Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No ba ,- może jakieś wyliczenia ?

Ale, że co mam Ci wyliczyć? Zamiast narzekać i zbierać 5 lat na kupno ciągnika to biorę go na kredyt i przez te 5 lat on na siebie zarabia. To samo z siewnikiem, mam nowy, precyzyjny siewnik, który gwarantuje mi precyzyjne umieszczenie nasion w glebie i równomierne wschody co pozwala mi zmniejszyć normę wysiewu ze 170-200kg/ha na 130-150kg w przypadku pszenicy i na ok 2kg w rzepaku. Dodatkowo zwiększyła się wydajność siewu przez co zmniejszyło zużycie ON na hektar. O ziemi nie będę się rozpisywał, bo i tak znowu ktoś się znajdzie i powie, że to i że tamto i że tylko głupcy tak robią, co już nie raz można było przeczytać w tym temacie.

Opublikowano

temat o ziemi ale też napisze o ciągniku

w 2008 kupiliśmy proxime za 98tyś brutto , tak się złożyło że po jej kupnie trafiłą się okazja i dokupiliśmy 40 ha pola , łącznie mieliśmy 85 ha. i tyle ona obrabiała przez 4 lata jako główny ciągnik

w tamtym roku proxima sprzedana za 70 tyś z przebiegiem 3,9 tyś , w tym czasie tylko przeglądy , raz pompa paliwowa w naprawie za 1500 zł i to wszystko , teraz niech się martwi ten co ją kupił.

ceny maszyn w stosunku do cen ziemi są bardzo korzystne . w 1999 roku kupowaliśmy pole po 2,5 tyś za ha . Za 10 ha można było kupić używanego bizona w średnim stanie teraz za 10 ha można kupić nowy kombajn dobrej klasy

Opublikowano

U mnie w okolicy wtym roku ziemia stania i brak chętnych, ludzie bardziej przedstawili się na nowe ciągniki i nowe maszyny i z tego co słyszę tez sporo na kredyt.

Opublikowano

w moich terenach pobrali dzierżawy i nakupili sprzętu nowego na kredyt, dzierżawcy nie przedłużyli umowy i jest sprzęt niema ziemi. W 3 wsi znajomy wzioł 2 x mf, class i tucano. zostało mu 4 ha.....

Opublikowano

To super pokerzysta ten znajomy, mając 4 ha pola porywać się na takie zakupy. Karta mu nie poszła.



ceny maszyn w stosunku do cen ziemi są bardzo korzystne . w 1999 roku kupowaliśmy pole po 2,5 tyś za ha . Za 10 ha można było kupić używanego bizona w średnim stanie teraz za 10 ha można kupić nowy kombajn dobrej klasy

 

Tylko pytanie - za dochód z ilu ha da się obecnie kupić 1ha ziemi lub nowy traktor czy kombajn? Bo np jak moi rodzice kupowali ziemię początkiem lat 90-tych to sprzedaż ziemniaków, które urosły na zakupionym kawałku pokrywała cenę jego zakupu. A plony mocno odbiegały od  teraźniejszych.

Opublikowano

Dzierżawił 160, a swojego miał 4....
Cena ziemi jest mocno wygórowana dziś, dlatego jest trudno porównywać do tamtych czasów...
Ciągnik wtedy sie kupowało nowy ja za gotówke wziołem 4514 i za 4,lata sprzedałem go za niewiele mniej, nowe sporo podrożały.
Ziemia też była między 1000 a 4000 zł. Nie było sprzętu i nikt nie myślał o gospodarstwach wielko obszarowych.
Z kredytami niema co przesadzać bo sytuacja sie zmieni np. Kilka lat,z,rzędu nie urodzaj, albo niskie ceny jak z tucznikami i co wtedy ????

Opublikowano

Czy dobra inwestycja...? To zależy w jakim rejonie kraju i czy wydajesz na to zbędne pieniądze, czy bierzesz kredyt i z tego co zostaje z uprawy, chcesz spłacać zadłużenie.

Jeśli miałbym trzymać kasę na koncie, to faktycznie lepiej kupić ziemię i za parę lat można zarobić lepiej niż na oprocentowanej lokacie.

Natomiast wydać np 40 tyś za hektar, biorąc na to kredyt, to ile będzie trzeba to spłacać? Przypuszczam, że czas spłacania takiego kredytu, nie może być dłuższy niż 15 max 20 lat. W tym czasie oddamy pewnie z 50 tyś (bo kredyt przecież kosztuje). Czyli średnia rata roczna, na 15 lat wyniesie około 3300zł :( 

Teraz odpowiedzmy sobie sami, czy biorąc kredyt na ziemię kiedy ona nam przyniesie zysk (dla nas nie dla następców)

Na czymś trzeba pracować. Może Tobie się nie opłaca ale mi tak. Jestem młodym rolnikiem, zacząłem 5 lat temu od tego że ojciec dał mi w dzierżawę 8ha ziemi. Teraz mam po 5 latach 42ha z czego 26 własnego, reszta to dzierżawy ale "dobre". Kupiłem też nowy ciągnik. Jeszcze troche do spłaty mam, mam też twardy grunt pod nogami. Mam swoje więc biorę dopłaty w tym rolnośrodowiskowe, mam zwolnienie z podatku, zwrot akcyzy, sieję wapno i nawozy bez obaw że komuš się odwidzi i zabierze bo by sobie zasiał. Durnego szuka ale nie u mnie. Tak jak mówiłem swój hektar to dwa w słabej dzierżawie czyli bez dopłat. Jak mam 26 własnego to nikomu nie zazdroszcze że wziął 50.

Komuś się nie opłaca kupić i co ma na starość albo gdy zdrowia mu zabraknie? A nawet jak nie będzie następcy to oddam swoje i zawsze będę godnie żył bo przecież nie z emerytury.

a dzieciom też trzeba coś dać.

Opublikowano (edytowane)

albo nie za twojego życia, już zapóźno na tworzenie gospodarstwa od zera i bez miliona czy dwóch w kieszeni, 10 lat temu jeszcze można było szaleć, 15 lat temu u nas jeździli z anr i prosili by ktoś wzioł ziemie w uprawe albo kupił boich ściga góra, że nic nie robią, a dziś bitka po 40 czy 50 tysi, a większość tego co mają dzielą na działeczki paronasto arowe i cenią 50 czy 100 tysi, także po ptokach...a najbardziej wkurzające, że komuniści zabrali ludziom pod owczarnie ponad 600 ha w 5 wsiach, a kapitaliści sprzedali amerykanom pod pola golfowe a ci wybudowali 160 apartamentów. To jest grabierz !!!!!!!

Edytowane przez vademecum
Opublikowano

Ale podejżewam że po 40 tyś i więcej nie płaciłeś? Nie mówię żeby nie brać kredytów! Ale nie na ziemię po 40 tyś, bo ona zacznie zarabiać gdzieś po ponad 20 latach!

Ja zapłaciłem po 50 i co? Kredyt wziąłem na 15 lat więc zacznie zarabiać szybciej niż według Twoich przepowiedni.

Opublikowano

Z jednym każdy się ze mną zgodzi: ziemia to kapitał, który pozostanie. Przeżyła już wiele pokoleń ludzkich a dla następnych pokoleń jej cena była za wysoko. Budynki się starzeją, sprzęt się psuje, ludzie umierają a ziemia pozostaje.

 

Tak właśnie jest maszyna/budynek/technologia 20 lat temu była nowością dziś już jest można że powiedzieć historią (ale duża część jeszcze taką historią pracuje) a ziemia nawet 50 lat temu była ziemią i dziś jest ziemią  i nie zestarzała się.

Opublikowano

Jest to zwolnienie z podatku rolnego z tytułu nabycia gruntów rolnych.

Przez 5 lat otrzymujesz 100% ulgi, szósty rok 75 % i 7 rok 50%.

Wnioski znajdziesz w każdej gminie. Ale jeśli nie wiedziałeś o takim prawie to nie licz, że ktoś z gminy Ci o tym powie - chyba, że wspomni dobry notariusz przy odpisie.

Należy pamiętać, że od chyba zeszłego roku ulga ta została potraktowana jako pomoc de minimis.

A opis i podstawę prawną znajdziesz choćby np. tu :

http://www.bip.skrwilno.lo.pl/?cid=157

Opublikowano (edytowane)

Po zakupie jedziesz z aktem notarialnym do gminy, składasz podanie o umorzenie i przez 5 lat nie płacisz podatku za kupione grunty.

Podobnie jest z budową budynków inwentarskich - wtedy jest zwolnienie z podatku całego gospodarstwa w gminie w której się buduje na 5, lub jeżeli się nie mylę nawet do 10 lat.

Edit

Tak, to jest z de minimis, dostałem już rozliczenie z gminy za 2015r.

Edytowane przez HANK
Opublikowano

Po zakupie jedziesz z aktem notarialnym do gminy, składasz podanie o umorzenie i przez 5 lat nie płacisz podatku za kupione grunty.

Podobnie jest z budową budynków inwentarskich - wtedy jest zwolnienie z podatku całego gospodarstwa w gminie w której się buduje na 5, lub jeżeli się nie mylę nawet do 10 lat.

Edit

Tak, to jest z de minimis, dostałem już rozliczenie z gminy za 2015r.

 

a to nie jest tak, żeby być zwolnionym z podatku po zakupie ziemi to trzeba kupić za gotówkę ? jak kredyt to wtedy nie ma umorzenia ?

Czy się mylę ?

Opublikowano

Największą plagą są obszarnicy którzy kupują wszystko i od każdego gdzie się da. Do mojego sąsiada podchodzą co jakiś czas i proponują coraz to więcej żeby tylko im sprzedał. Już ze 2 lata temu proponowali mu po 80 tys. a jak będzie trzeba to jeszcze mu dopłacą jakby ktoś inny chciał kupić. Ziemia 3-4 klasa. Przez moją granicę. Ale za te pieniądze to mnie nie stać i ekonomicznie to raczej nieuzasadnione... :-)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v