Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dopłata należy się temu który na dzień 31 maja jest  posiadaczem pola, a nie właścicielem, i nie zbyt ważne czy w dobrej lub w złej mierze.

Jak umowa jest podpisana z data pewną to nie ma różnicy czy właścieciel sie zmieni, a jak jest zatajone przed notariuszem ze pole ma dzierżawce to wtedy jest problem. Dzierżawca  może użytkować pole do daty wygaśnięcia umowy.

 

Jak wymarznie a nie jest podpisana umowa to ten co posiał i mu wymarzło  do sobie może tylko pogadać. Wchodzi nowy właściciel.

Opublikowano (edytowane)

Właśnie o to cały czas pytam (z tym wymarznięciem). Pytanie czy są jakieś regulacje prawny w tej materii?

 

Art. 342 KC:

 Nie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze.

Art. 344 KC:

§ 1. Przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgodny z prawem.

Edytowane przez Krassus
Opublikowano

Podobny problem był roztrząsany w zeszłym roku na forum. Chodziło o to, kto zbiera plon na polu kupionym, ale już po zakupie obsianym przez poprzedniego dzierżawcę (bez umowy) i ponoć jest regulacja prawna, która daje to prawo temu, kto zasiał.

Krassus, o ile pamiętam, również pisałeś wtedy w temacie. Jakkolwiek podane artykuły KC nie odnoszą się do sytuacji Sokana, jako że kupił już obsiane pole.

Opublikowano (edytowane)

Odnoszą, bo zmienił się właściciel ale nie posiadacz. On dalej włada tym polem i żeby się go pozbyć zgodnie z literą prawa to albo dogadać się albo do sądu. Jeżeli posiadacz będzie stwarzał problemy to jak Sokan się pośpieszy to może do wiosny zdąży go stamtąd wywalić.

 

Nie ma takiej regulacji nigdzie chyba, że doktryna. Posiadaczowi zwraca się jedynie koszty jakie poniósł na zasiewy.

Edytowane przez Krassus
Opublikowano

kupione 9 ha 30.12.2015 po 100 tyś za ha kl 3-4 woj pomorskie,każdy sam powinien sobie odpowiedzieć czy mu pasuje czy nie ,pozdrawiam

W okolicach kwidzyna kupiłes ta ziemie?

Opublikowano

kupione 9 ha 30.12.2015 po 100 tyś za ha kl 3-4 woj pomorskie,każdy sam powinien sobie odpowiedzieć czy mu pasuje czy nie ,pozdrawiam

To co robisz, to Twoja sprawa, nie mi oceniać. Ciekawi mnie tylko - dlaczego? W jaki sposób można uzasadnić taki zakup? Z pewnością miałeś swoje powody, pytanie - jakie?

Opublikowano

kupione 9 ha 30.12.2015 po 100 tyś za ha kl 3-4 woj pomorskie,każdy sam powinien sobie odpowiedzieć czy mu pasuje czy nie ,pozdrawiam

 

ziemia będzie użytkowana rolniczo, czy jest dla niej jakieś inne przeznaczenie? u mnie (no prawie) sąsiad chce sprzedać 3,71 ha sadu po 100tyś/ha chętni są (ja także) ale każdy kto się dowie ceny to rezygnuje.

Opublikowano (edytowane)

A może to był grunt przyległy  i  teraz można się rozbudować  ,ma kase to kupuje nic dziwnego.

Jak by mógł kupić po 70 tyś ,to by nieprzepłacał ,a jak nie szło taniej a zależało mu to co miał zrobić

Edytowane przez miwigos
Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

kupione 9 ha 30.12.2015 po 100 tyś za ha kl 3-4 woj pomorskie,każdy sam powinien sobie odpowiedzieć czy mu pasuje czy nie ,pozdrawiam

 

co tam jest ? ropa ? gaz ? złoto ? uran ? moze chociaz żwir ?  :D

Edytowane przez odwajler
Opublikowano

Najprawdopodobniej jest tam zakopana drezyna przewożąca  skrzynię o bliżej nie określonej zawartości. (taka namiastka złotego pociągu). Teraz wystarczy przekopać teren :P

Ale tak na serio to chyba grubymi krokami zbliża się czas przecen. Ryzyko przemrożeń, opóźnione dopłaty, niskie ceny płodów rolnych w tym roku i już w indywidualnych rozmowach można wyczuć powrót logicznego myślenia.

Opublikowano

Mylisz się rok poczekamy z inwestycjami i niestanieje w wielkoposce i na kujawach ,może u ciebie u mnie napewno nie

Opublikowano (edytowane)

Ceny ziemi rzędu 80-100 tys/h to nic innego niż apogeum spekulacji. Oczywiście nikt by nie dał takiej gotówki za ziemię-wyłącznie kredyt czyli "nie swoje" pieniądze. Ceny rosły 10, 5 lat temu to i będą w przyszłości. By wziąć pożyczkę na ziemię to w zastaw trzeba oddać całkowicie lub częściowo spłaconą poprzednią ziemię. Jak ceny się rypną to bank zabierze ziemię za 100 tys ale też tą za 10 tys za hektar i zlicytuje. Obecnie na światowych rynkach towarowych i finansowych ceny nośników energii sa najtańsze od kilku, kilkunastu lat. Podobnie jest z rudą żelaza i innymi metalami, towarami rolnymi, itd. Następne w kolejce są ceny akcji, obligacji, ziemi i innych walorów które są najwyższe od wielu, wielu lat. Spekulanci zawsze zyskują najwięcej i wyglądają na najmądrzejszych jak wszystko idzie w górę,cierpliwości, jeszcze wszyscy niedługo zobaczymy jak te ekscesy będą korygowane....

Edytowane przez anewfarmer
Opublikowano

To zależy w którym regionie Polski. Jestem z Podlasia, w regionie gdzie wszyscy hodują krowy. Jeżeli mleko będzie w cenie to pomimo spekulacji o ktorych mówisz cena nie spadnie. Podobnie w innych regionach gdzie przeważa produkcja roślinna cena się raczej nie zmieni. Małe gospodarstwa w zasadzie już nie są w stanie konkurować z dużymi, a te pomimo zawirowań na rynku kupują ziemię bardzo drogo. Aby ceny ziemi spadły rynek rolny musi załamać się całkowicie innej możliwości nie widze, co wydaje mi się mało prawdopodobne. Ewentualnie wiele może zmienić ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego ale nie sądzę, aby tak się stało.

Opublikowano

timasz jestem z ok Tczewa,ANR wystawiała ziemie rolną ponad 100 tyś za ha i zostało wykupione przez większych gospogarzy,a i jeszcze mam blisko zjazdy z autostrady A1 i indywidualni rolnicy już żądają po 100 tyś za ha ,

Opublikowano

25tys za ha jak w tym ogłoszeniu jest to cena adekwatna do dzisiejszej opłacalnosci produkcji.Wystarczy niech kredyty niskoprocentowe zniosą i cena ziemi leci na łeb.

Opublikowano

Ooo! I plantację rokitnika widzę w tej cenie. Jeszcze mroźnie postawić, rokitnika magazynować przez parę lat i może się go sprzeda za dobre pieniądze.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v