Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

już praktycznie dogadane 10,7 ha + dom 160m2 + obora 170m2 (poniemieckie do naprawy/remontu - można wydzielić i sprzedać w tym stanie osobno za ok. 60 000 zł).

w tym użytków rolnych 9,75 ha, większość RIIIb, trochę RIVa i inne obsiane koniczyną. grunt nie podmokły, w ładnym kawałku, praktycznie graniczy z ziemią brata (1 sąsiad pomiędzy).

 

cena za całość ok. 225 000 zł, zakup z pomocą swojej kasy, MR i pożyczek od rodzeństwa (w 3 lata bym ich spłacił) - biję się z myślami, ale chyba trzeba w to wchodzić.

Opublikowano

są rejony PL, gdzie ziemię można wyrwać po kilkanaście tys/ha, a jest też np. kujawsko-pomorskie, gdzie na przetargu z Agencji wylicytowano działkę 1 ha za 172 000 zł (w tym wątku jeden z forowiczów napisał wcześniej)...

 

MR jest powiedzmy w trakcie załatwiania - Pani prowadząca mówiła, aby napisać pismo w uzasadnieniem oraz nowy biznesplan (miałem na traktor). musi być zgoda Agencji. jeśli jej nie będzie, to też się kupi - tylko dłużej będzie się spłacać...

Opublikowano

Taka mentalność. Rozmawiam ze znajomym i narzeka, że świnie są nieopłacalne, że tylko robota mu zostaje z tego a gdy pokazuje mi chlewnie nową to żali się, że gdyby miał większe podwórko to jeszcze większą by postawił. I weź to zrozum.

Opublikowano

Tu nie chodzi o opłacalność. Moi  znajomi postawili taki budynek i muszą mieć do końca kredytu te świnie tak jak założyli w biznes planie.

Najlepiej zapytajcie się. Jaką cenę maja wpisaną w biznes planie.

Wracając do tematu w moim rejonie ziemia agencyjna po 80tyś/h myślę że prywatnie nikt nie chciałby dać. kuj-pom

Najlepsze że kiedyś pobrali za darmo tą ziemie tzw.kułaką a teraz za grubą kasę sprzedają.

 

Zastanawiam się na co ANR wyda tą $$$ za tą ziemia - przecież to mało nie jest. Moim zdaniem przepier....ą

 

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

nic tylko kupowac po 80 tys i to na kredyt 5% oczywiscie :D

biznes zycia murowany

Edytowane przez ventador
Opublikowano

Kupiłem tydzień temu 1,5ha za 30300zł na przetargu w UG. 3klasa ziemi, w tym część działki jest sklasyfikowana jako zagrodowo- budowlana. Miesiąc temu kupiłem 1,12ha za 12tys zł. Obie działki sąsiadują z innymi moimi działkami. W życiu by mi przez myśl nie przeszło kupować ziemi za 50tys/ha i więcej. 

Opublikowano

 3 klasa ziemi w tej cenie to dobra oferta, w twojej okolicy moze sa jakies wieksze gospodarstwa na sprzedaz? albo ktos moze chce odstapic dzierzawe agencyjną?

 

o dzierżawach nic mi nie wiadomo, jeśli chodzi o gospodarstwa, to ani większych, ani mniejszych za bardzo nie ma...

Opublikowano

nie masz konkurencji to możesz tanio kupować. Nie każdy ma takie szczęście. U mnie już kilka osób w okolicy dało po 50tys/ha taniej nic już nie kupi.

ale jaki jest sens takiego zakupu? nie raz pisalem. Niech ktos mi da po 50 i z miejsca oddam 10ha. Kupie 2 mieszkania i za wynajem bede mial 20 tys bez martwienia się czy wyrośnie czy nie.czy popada czy nie. 

Opublikowano

ostatni rekord na przetargu agencyjnym to 170 tyś za ha poprzedni wynosił 152 tyś a jeszcze wczesniejszy 117 tyś ha. i tak oszołomi między sobą sie przebijają i ciągle mało ale widać im się opłaca. i nawet tutaj argumen że ziemia to lokata kapitału myśle nie ma zastosowania bo  nie wiem czy za życia to odrobią.

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

statek, chyba nie wynajmowałeś komuś mieszkania, i nie bierzesz wszystkich kosztów pod uwagę :P

1,2,3 klasa to 50/ za ha mogę dać

Ja wynajmuje mieszkanie dla studiującej córki we Wrocławiu. Koszt 1200 zl + media ok 300. Takiej wielkości mieszkanie kosztuje ok 200 tyś zł .

Koszty wlaściciela to zużycie mebli , AGD  i malowanie. Myślę ze nie stanowi to większej kwoty jak 1000 zł rocznie , z uwagi że wartość calego umeblowania i AGD nie przekracza kwoty 5000 zł.

Edytowane przez xemit
Opublikowano

Czy do was jeszcze nie dotarło że liczy się przyjemność z pracy na polu, wyższość nad sąsiadem i możliwość pochwalenia się liczbą hektarów? Jakie to ma znaczenie że za cenę 1 ha 5 klasy można kupić 100 ton pszenżyta gdzie plon 100 ton osiągniemy po 30 latach pracy. Plon... bo żeby uzyskać zysk z tego 1ha odpowiadający 50 tys zł pracować trzeba lat 60. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v