Od dwóch dni miało u nas padać, nie spadło nic....
Ja już ten sezon w rzepaku mam przegrany.
Jest tak ch*jowo, że nawet nie wiem jak dalej postępować.
Czy robić zabieg na płatka czy tylko na robaki. Nie wiem.
Jest tak sucho, że w kwitnącym rzepaki można chodzić jak w lesie pomiędzy drzewami. Rzepak w kolano. Dramat.
Zboża zresztą nie lepiej. W pszenicy jeszcze żadnego zabiegu nie robiłem bo to albo przymrozki, albo wiało. Chciałem jechać z T1 po deszczach, tych nie widać. Wczoraj natomiast będąc na polu oczy przecierałem - pszenica robi się żółto ruda na dolnych liściach jakby zaczynała się palić...