Kolega pognał mleczną ale tłustą jałówkę jakiś tydzień temu, waga brutto około 710 kg, nie wiem ile skity, czyja waga. 16 brutto, jakieś "kielcoki" wzięli. Podobno było płaczu jak to cena spadła i "dokładają do interesu". Ojebali go czy jeszcze jako tako wyszło??