Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ziemia rolna w cenie pow 30 tys zł licząc dobre lata zwróci się w dwóch pokoleniach, jestem rolnikiem ale jak czyta,m te brednie i prostotę tępego chłopskiego umysłu nie dziwię się jak można zrobić kokosowy interes na chłopie który o chlebie i wodzie ale kupi ziemię po 100 tys/ha.

 

Pod sad rozumiem ale dla krów i pod uprawy rolnicze paranoja ale cóż zawsze możemy zarobić na głupich jełopach czyli nas chłopach, widać to w sklepie z częściami do naszych poczciwych maszyn , ceny z kosmosu , ale trzeba kupić słowo trzeba i mus to porządek dzienny rolniczej niedoli. Ten fach trzeba lubić i tyle poza tym to najgorszy kawałek chleba , szczególnie dla krowiarzy ,w niedzielę w kościele niestety czuć kto czym się zajmuje i szacunek dla samouwięzienia dla tych ludzi. Ale jak ktoś pisze że ziemia po 100 tys ok niech kupują frajerzy dalej ja to co kupiłem 11 lat temu po 2,5 tys sprzedałem po 26 i niech facet zbiera po 2 t żyta bo to tak wychodzi albo po 25 balotów sianokiszonki dla swoich krów.

 

Tak mozna ogłupic chłopa

Opublikowano

30 tyś w dwóch pokoleniach , to ja proponuje oddać co masz w dzierżawę i się nie męczyć , w 2010 kupiłem 40 ha pola , w 2010 ukosiłem 240 ton jęczmienia sprzedałem go po 880t, w 2011 ukosiłem 130 ton rzepaku po 2 tyś t, w 2012 pszenica 270t po 900, w 2013 110t rzepaku po 1500t , 2014 320t pszenicy po 700t.

przez te lata zarobiłem brutto milion zł na tym polu a na srodki po odliczeniu dopłaty wydałem 350 tyś . zostaje 650 zysku dzielone na 40 ha daje 16,2 tyś zysku z jednego ha w ciągu 5 lat , jak brałęm kredyt na to pole , kosztowało ono 15 tyś za ha to sie ze mnie śmiali że moje wnuki będą je spłacali. pozdrawiam. 

Opublikowano

brednie to wy piszecie ja pisze jakie sa realia na naszym terenie a jezeli by nic nie zostawalo to skad bym na to bral owszem kredyt jest ale na splate kredytu jest  kasa regularnie i jescze zostaje na inne inwestycje i zyje tylko z produkcji roslinnej i nie zbieram po 2 tony zyta tylko po 9-10 ton pszenicy i 5 rzepaku oraz 75ton buraka plus doplaty za polaryzacje trzeba umiec dobrze wyprodukowac dobrze swoj towar sprzedac a tanio pokupowac srodki do produkcji wtedy zostaje zysk i tak w nawiasie nie jem tylko chleba i wody mam duzo bardziej rozwiniety jadlospis i na wczasy tez jade min raz  roku i jeszcze jedno ja powiedzialem ze sa ceny od 70 do 100 za ha ale najwiecej jak do tad to znajomy zaplacil 88 i teraz ziemie ktora obrabiam obok niego facet  tez chce po tyle bo sie dowidzial ze tyle jego sasiad dostal kto nie lubi pracowac na ziemi niech od razu sie podda nie nie meczy ziemi

 

Opublikowano

Wy nie piszcie kiedy się wruci, i czy wogule sie wróci, to jest lokata kapitału,

Tam gdzie pole jest po 20 tyś to po prostu nie ma tak rozwiniętego rolnictwa i słaba klasa ziemi.

 

Napiszcie lepiej co w ciągu 10 kat zdrożało 1200 % i nadal drożeje a kupców nie brakuję.

Opublikowano

TAM gdzie zbierają 2 tony ,to nic nie jest warta,a jak my co zbieramy 8-9 w normalnym roku to wiadomo że damy i 100 000 ,a potem zdziwienie że nienormalni

Opublikowano

Kogo stać ten daje taka prawda. I nie tyczy się to tylko ziemi. Ja za ziemię tyle bym nie dał bo w mojej okolicy słabe i max płaciłem 32tys. za to za coś innego dam więcej i tak to wszystko się kręci. Jeśli ktoś widzi zysk bądź korzyść to tak po prostu jest. 

Gość Profil usunięty
Opublikowano

dac 100 tys za 1ha ziemii to głupota, trzymac te pieniadze w banku i nic z nimi nie robic to jeszcze wieksza głupota, a najwieksza głupota to kupic po 100 za ha na kredyt w tych niepewnych czasach

Opublikowano

brednie to wy piszecie ja pisze jakie sa realia na naszym terenie a jezeli by nic nie zostawalo to skad bym na to bral owszem kredyt jest ale na splate kredytu jest  kasa regularnie i jescze zostaje na inne inwestycje i zyje tylko z produkcji roslinnej i nie zbieram po 2 tony zyta tylko po 9-10 ton pszenicy i 5 rzepaku oraz 75ton buraka plus doplaty za polaryzacje trzeba umiec dobrze wyprodukowac dobrze swoj towar sprzedac a tanio pokupowac srodki do produkcji wtedy zostaje zysk i tak w nawiasie nie jem tylko chleba i wody mam duzo bardziej rozwiniety jadlospis i na wczasy tez jade min raz  roku i jeszcze jedno ja powiedzialem ze sa ceny od 70 do 100 za ha ale najwiecej jak do tad to znajomy zaplacil 88 i teraz ziemie ktora obrabiam obok niego facet  tez chce po tyle bo sie dowidzial ze tyle jego sasiad dostal kto nie lubi pracowac na ziemi niech od razu sie podda nie nie meczy ziemi

 

Takie bajki opowiadasz, bo myślisz, że jesteś anonimowy i wciśniesz wszystkim ten kit. Powiedz skąd jesteś i zaraz sprawdzimy te twoje bajki o tych plonach :D

 

Opublikowano

juz powtarzalem jesli ktos nie umie gospodarzyc to niech sie podda a ja nikomu nic nie musze udowadniac jesli ktos nie wierzy ze mozna uzyskiwac takie plony to jego problem a nie moj

Opublikowano

juz powtarzalem jesli ktos nie umie gospodarzyc to niech sie podda a ja nikomu nic nie musze udowadniac jesli ktos nie wierzy ze mozna uzyskiwac takie plony to jego problem a nie moj

 

Jak brednie piszesz to i napisać nie chcesz skąd jesteś, proste.

 

@benio1967 jak tak dobrze to może i Ty bierz się do roboty.

Opublikowano

kto powiedzial ze jest super i nie ma zadnych problemow ale widze ze wy tylko najlepiej usiasc i narzekac to wam najlepiej wychodzi ; ten profil jest o cenach ziemi w danym rejonie a nie czy sie oplaca czy nie oplaca  to juz jest kazdego indywdualna sprawa pewnie ze bym wolal zeby byla po 10 tys ale o tym to moge zapomniec

Opublikowano (edytowane)

Ale nie pisz bzdur o 88 tys. za hektar, bo to że tyle ktoś chce to chcieć może i gwiazdkę z nieba. No i te twoje 75 ton buraków z hektara czy 5 ton rzepaku co pewnie deszczownia na każdym polu nie ;) ... taa a świnie latają...

Widać, że w pokera nie grałeś jak blefujesz, to musisz zakładać, że ktoś Cię sprawdzi, tu zostałeś sprawdzony i dlatego nie chcesz podać skąd jesteś.

Edytowane przez MariuszE38
Opublikowano

Ja jestem z wielkopolski i kolega nie przesadził to normalne plony ,a buraka to i nawet 80-89 ton było,poniżej 70 ton to nie bylo juz kilka lat,dlatego u nas 80 -90 tyś to normalka

Opublikowano

jestem z poludniowej wlkp i wspominane plony jak najbardziej realne, sami przekroczylismy 10t /ha pszenicy, a co do buraków to znajomi ponizej 85t nie zachodzą i dlatego wiem, że niedowierzana cena u nas jest spotykana.. ceny zaczynają sie od 60 i szybuja w zależności od czynników. nie twierdze ze to sa najlepsze rozwiazania ale jak nie ma wyjscia...

Opublikowano (edytowane)

 

Na cenę wpływ ma bardzo wiele czynników-powierzchnia, za gospodarownie , cene itp   ustala  właściciel :) pozdrawiam

Edytowane przez kamil8
Opublikowano

dobrze ze sa jeszcze rolnicy z krwi i kosici a nie pseudo rolnicy co nie maja wogole pojecia o nowoczesnym gospodarzeniu pozdrawiam rolnikow co potrafia osiagac 10 ton pszenicy 5 rzepaku i min 75 buraka bo to teraz standard anie jakies urojone marzenia

 

Opublikowano

dobrze ze sa jeszcze rolnicy z krwi i kosici a nie pseudo rolnicy co nie maja wogole pojecia o nowoczesnym gospodarzeniu pozdrawiam rolnikow co potrafia osiagac 10 ton pszenicy 5 rzepaku i min 75 buraka bo to teraz standard anie jakies urojone marzenia

 

Prawdziwy rolniku to czemu narzekacie że susza że plony będą bardzo słabe bo wszystko wypala.  

Opublikowano

no wypala a to ty nie slyszales o czyms takim jak ; kleski zywiolowe ;  muwimy o plonach wysokich w optymalnych warunkach wiadomo to jest ze na 6 klasie 10 ton sie nie zbierze ale na 2-3 tak i na szczesci jak narazie mnie osobiscie jescze tak mocno susza nie dotknela aczkolwiek wiem ze pszenica zredukowala klosy ale nie moge narzekac bo widze co jest na polach o slabszej kondycji

 

Opublikowano

I tak samo jest z bydłem, ale co ja Ci będę tłumaczył. Krowy chorują padają im większe stado tym większe rozbieżności w ilościach mleka oczywiście rozwijanie też w grę chodzi bo jak w dzisiejszych czasach żyć bez rozwijania się? Nie wyobrażam sobie tego. Dodatkowo masa osób dorabia na usługach i innych działalnościach.

Opublikowano

Jestem z powiatu wrocławskiego ceny za hektar wahają się od 70 do 100 tys. 4 t/ha rzepaku to rzaden wyczyn. W ubiegłym roku na klesie ziemi 3a , 3b mieliśmy średnią z rzepaku 4,8t/ha pszeniaca 8.5t/ha 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v