Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

no jak kupisz po 15 czy 20 tys za ha to możesz liczyć na wzrost ale jak po 50 tys to na ci liczyć

a żaden niemieć tu nie przyjedzie kupować ziemi bo uprawa jej nie jest aż tak opłacalna Niemiec u siebie zarobi na przykład 2500 euro miesięcznie na czysto ca daje 30 000 Euro rocznie czystych pieniędzy ile ha musiałby orać w Polsce aby mieć taki zarobek netto

Edytowane przez Profil usunięty
Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

w przypadku produkcji roslinnej to trzeba liczyc ze 100 ha :D

100 ha x aby 20 tys za ha = 2 mln zł

a gdzie maszyny budynki itd

no raczej nieopłacalne ;)

jednak lepiej chodzic do tej roboty na zachodzie :D

Edytowane przez ventador
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ostatnio przetargi było po 120 tyś za ha mi sie udało kupić po 110 tyś :D

Opublikowano

110tys za hektar to płaciłeś tyle co w Niemczech bo tam jest po 30tys euro.pracowałem trochę w gospodarstwie warzywniczym i szefem szło się dogadać to on nadwyżkę pieniędzy inwestował w domy i mieszkania bo mówił że inkasuje 500euro od rodziny za wynajem a ziemi już nie kupował bo tej co miał to mu starczyło.

Opublikowano (edytowane)
Ostatnio przetargi było po 120 tyś za ha mi sie udało kupić po 110 tyś :D

 

Gratulacje bycia idiotą :)

 

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

 

Uważaj na słowa

Edytowane przez milanreal1
Opublikowano (edytowane)

Kolego, bogatemu bronisz?? Nie wydawaj osądów i nie nazywaj kogoś idiotą. Może kolega rolnik, chciał podnieść swoje ego, pochwalić się, albo zaanonsować jakiejś Pani na forum?? Każdy ma prawo powiedzieć co mu leży...na sercu B)

 

P.s. I tak utargował dychę, dobry handlarz z niego;-)

Edytowane przez Polus0
Opublikowano

Statek nie przesadzaj... produkujesz mleko więc nie przesadzaj...Przy tych cenach mleka. Jak bym kupił hektar * 3t białka z lucerny Biorąc cene białka w soi mam 10000 cashu. razy melko mam jakieś 15000 cashu więc 50000 zwróci mi się w trzy lata.

Opublikowano (edytowane)

Własnie kolego tylko ze przy tych cenach mleka, a co sie stanie jak cena spadnie? Podstawowym bledem ludzi jest zbytni optymizm

Co do cen ziemi to wiadomo ze jesli zmienilby sie system doplat bezposrednich z obecnego na uzalezniony od produkcji tzn. czy produkcja faktycznie istnieje i jest tym samym dostarczana na rynek czy tylko np mamy orzechy tylko po to zeby doplate brac, wiec zmiana na korzysc prawdziwych producentow spowodawalaby w wielu regionach pojawienie sie wielu ofert sprzedazy niemalych arealow wiec i ceny by znormalnialy Widac to juz po wielu ofertach sprzedazy w kraju ceny wiekszych gospodarstw ustabilizowaly sie czesto na poziomie sredniej krajowej za ha a czasami i nizej a slowem klucz najczesiej w tych ogloszeniach jest - byly realizowane programy rolnosrodowiskowe, teraz zasady co do powierzchni objetych 100% doplata takich upraw sie zmienily wiec wielu chce zrealizowac zysk ze zwyzki wartosci ziemi bo doplaty juz dla nich nie sa tak atrakcyjne

Co do cen powyzej 50 tysi to bez upraw specjalistychnych nie widze sensu takich zakupow a na zboza to nawet i 20 tysi za ha przy slabszych ziemiach moze byc wyzwaniem

Edytowane przez timasz
Opublikowano

Za taką kasę to d*pa nie rozwój.

 

Dokładnie, lepiej kupić jakąś nową maszynę która ułatwi płacę niż płacić 50k+

 

 

Statek nie przesadzaj... produkujesz mleko więc nie przesadzaj...Przy tych cenach mleka. Jak bym kupił hektar * 3t białka z lucerny Biorąc cene białka w soi mam 10000 cashu. razy melko mam jakieś 15000 cashu więc 50000 zwróci mi się w trzy lata.

 

Ta w 3 lata chyba jak byś konopie indyjskie posiał :P

Opublikowano

Za 1mln sprzedam moje 10ha kupię 5 mieszkań na wynajem. I będę miał z nich 50 tys rocznie bez kiwniecia palcem. I co jest lepszym interesem? :)

 

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

 

 

Opublikowano (edytowane)

mieszkanie za 200k? chyba kawalerka 2 pokojowa..

 

a na mieszkaniach bardziej po xxxxxx niż kasy z ich wynajmu rocznie, a z 1ha zrobisz tysiąc lekko + tysiąc dopłat

 

cytowanie + prowokowanie, masz urlop na tydzień.

Edytowane przez milanreal1
Opublikowano (edytowane)

kolego statek, mój znajomy kupił w Warszawie małą kawalerkę w niezbyt dobrym stanie za 230tys zł, wynajmuje ją za 1tys zł, w tym 350zł czynszu do wspólnoty, do tego jakieś naprawy i inne pierdoły dochodzą, do tego musi jeździć załatwiać sprawy we wspólnocie, jakieś umowy z gazownią czy elektrownią, internet itp. też musi jeździć, narzeka że kupa zachodu a małe pieniądze, no bo mu z 5-6 tys zostanie na czysto, mógłby wynająć drożej ale musiał by wyremontować za jakieś 20tys zł

 

TOMO kawalerka ma jeden pokój :)

Edytowane przez majkel207
Gość Profil usunięty
Opublikowano

mieszkania na wynajem to tez zaden interes

wpuscisz do mieszkania syfiarzy czy idiotów to wiecej ci strat narobia niz zysku bedziesz z tego miał

do intersu trzeba miec smykałke i pomysł, takie liczenie zysku na mieszkaniach to słaby pomysł

Opublikowano

jak byś się nie orientował to często są spisywane umowy z danymi wynajmującego, poza tym nikt właścicielowi nie zabroni odwiedzić lokatorów, no i są też często pobierane kaucje , także są sposoby na zabezpieczenie się.

Opublikowano

U mnie w okolicy po 100 tyś. za hektar i ludzie kupują zwłaszcza ci co uprawiają warzywa a ten rok był dobry, wystarczyło mieć kapustę i ziemia prawie spłacona.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v