Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

a więc ceny spadają

Opublikowano
niezła cena - podtatulować,

u mnie narazie cisza nikt nic nie sprzedaje - trzeba czekać na okazję

No u mnie jeszcze tego będzie z 60-80ha w podobnych cenach ;) Jedynie działki gorsze lub dalej położone.

Tylko płatność żywą gotówką niestety a ja wydurniać się nie będę.

 

Z ANRu też jest tego z 300ha ale sprzedają jako orne z dojazdem z drogi powiatowej. Kwoty 25tysia za hektar.Tyle teorii.

W rzeczywistości uprawiane tylko jako łąki z rowami o nieregularnym kształcie, otoczone drzewami z drogą może i powiatową ale gruntową która jest wiecznie rozwalona a i to z 10-15 km ode mnie. Pchać się nie warto no chyba że ktoś ma bydło.

Opublikowano

U mnie ziemi brakuje , jak jest okazja kupna to na drugi dzień już piszą umowę u notariusza . Ja 2 lata temu 5 ha kupowałem po 150 tyś . Przewaga IV klasy . Prostokąt , dostęp do rowu melioracyjnego z 2 stron . Przy drodze powiatowej Ustaliłem cenę na 100/ha ale jak się okoliczni rolnicy dowiedzieli to się licytowali ze mną .

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Dobrze rozumiem po 150 tys ha czy 150 tys za 5 ha

Opublikowano

Zakupilem ostatnio 4,5 ha lak w klasie 4 po 18,8k/ha dobry dostep do pola z drogi asfaltowej.Mam mozliwosc dokupic jeszcze 21 ha ale dojazd jest znacznie gorszy i pole gorszej jakosci - porosniete mlodymi brzozami, na rowach pojawily sie bobry i woda stoi - trzeba troche zainwestwoac aby przywrocic porzadna lake.Zaproponowalem 15.5k za ha - zobacze co z tego wyjdzie.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

a ja kupiłem od agencji po 40 tys na raty 14 lat z oprocentowaniem 2% i uważam iż to bardzo drogi ale taka cena na przetargu

Opublikowano

Zakupilem ostatnio 4,5 ha lak w klasie 4 po 18,8k/ha dobry dostep do pola z drogi asfaltowej.Mam mozliwosc dokupic jeszcze 21 ha ale dojazd jest znacznie gorszy i pole gorszej jakosci - porosniete mlodymi brzozami, na rowach pojawily sie bobry i woda stoi - trzeba troche zainwestwoac aby przywrocic porzadna lake.Zaproponowalem 15.5k za ha - zobacze co z tego wyjdzie.

 

Cena dobra, jak masz wypłacalność to opłaca się kupić biorąc kredyt, na pewno się zwróci

Opublikowano

teraz u Mnie dokładnie 2kilometry ode mnie za miesiąc agencja wystawi 1200ha w dzierżawe na pół roku a pozniej na sprzedaż to jest szansa ze cos bedzie mozną wziaść oczywiscie jesli zrobią ograniczony bo jak nie to mozna zapomnieć ;)

Opublikowano

W moich okolicach Agencja największą działkę jaką ma na sprzedaż to 0,98 ha ;d

Opublikowano

u mnie agencja miała wyłączyć 16ha dzierżawcy (pole sąsiaduje z moim), teraz okazało się, że poczekają do końca umowy dzierżawy ( za 3 lata się skończy) i jeszcze mi gość ANR tłumaczy, iż dzierżawca nie będzie miał prawa pierwokupu jak skończy się dzierżawa - dziwne, chyba bajki mi opowiadał?

Opublikowano

A na kiedy przewidujesz zwrot inwestycji??

 

 

Nie liczyłem tego , po prostu byłem zmuszony do kupna tej działki . Graniczy ona z moją siedliskową prostopadle , lecz jest już w innym powiecie . Chodziło o to że mam staw z którego regularnie wylewała się woda a ja nie miałem możliwości wypompowanie tego . Teraz mając tamtą działkę załatwiłem Sobie pozwolenia i wkopałem wąż od deszczowni . Mogę w każdej chwili wypompować wodę do kanału więc problem z głowy . A wcześniej protesty sąsiadów nie miały końca

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze

Gość Profil usunięty
Opublikowano

przede wszystkim głupoty i pazernosci ludzkiej nie da sie przeliczyc na pieniadze

i zaznaczam ze nie mam na mysli tutaj ludzi co płaca po 100 czy 200 tys za ha, bo czasami taki zakup/wydatek ma sens a czasami nie ma kompletnie sensu ...

ile ludzi tyle przypadków

Opublikowano

U mnie jeden chce 30 tys od 4 lat. Chętnych brak.

 

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

 

 

To u Ciebie Statek to można gospodarzyć jeżeli ma się ochotę i powiększać gospodarstwo, bo u mnie koło Augustowa a szczególnie chyba w mojej wiosce przy takiej cenie to chyba najlepsi sąsiedzi by się pobili o tę ziemię. Bo już są takie przypadki że dzierżawisz ziemię a nagle jest koniec dzierżawy bo Twój najlepszy sąsiad powiedział że da więcej aby tylko Tobie zaszkodzić.

Opublikowano

U mnie jest teren miejski i cena hektara się zaczyna od 100 tyś zł wzwyż ale rolnicy nawet nie chcą sprzedawać i nie ma ziemi do kupna .:(

Opublikowano

bo to wszystko to jest wina tej j**anej uni bo ona zniszczyla polskei rolnictwo bo byl rolnik co miał 15 hektarow i mogl rodzine utrzymac a teraz taki jeden ma 300 ha i 20 rodzin moglo swobodnie zyc a teraz co i ziemia zdrozala male gospodarstwa nie moga sie rozwijac a w 2016 to juz wogole nic nie bedzie bo ziemi obcokrajowcy wezma i tyle nam wyszla unia

Opublikowano

u mnie to do ziemi się nie dopchasz a nie wezmę niewiadomo jakiego kredytu żeby licytować z tymi co mają zaplecze finansowe [ np skład budowlany ] bo oni ziemię traktują jak inwestycję bo jest dopłata i jeszcze chłop za dzierżawę zapłaci.unia już wychodzi bokiem a będzie jeszcze gorzej

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v