Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to nie jest rekord, u nas na podlasiu 50 tys płaci się już za najgorszą ziemię, ostatnio działka 3,2 ha ziemia 4 klasa, w dodatku zalewana okresowo poszła po 60 tys/ha

za ziemię która nie jest zalewana ale 3- 4 klasa, cenią już po 80 tys. w drugim przypadku mówię o glinie czerwonej, na której najlepiej posiać trawę bo pod siew zboża też kiepsko się nadaje większa jej część

rekord w mojej gminie.
Opublikowano

Nawet nie wiem czy są jeszcze szanse na niskoprocentowy kredyt. Czy będzie liczyć się jak w programie MR dzierżawa z rodzicami spisana u notariusza podnosząca mi wielkość powierzchni gospodarstwa do średniej wojewódzkiej tak aby móc skorzystać z kredytu. A może to działa inaczej?

Opublikowano

Jestem tutaj, aby się Was poradzić, czy cena, która jest mi oferowana za ziemię jest dobra. Sprzedaję ziemię 1 h to III klasa, zaś drugi H to ziemia IV klasy. Cena za te dwa hektary to 54 tysiące w woj. łodzki. Ziemia jest uprawiana, zadbana. Nie ma możliwości, aby ją przekształcić na ziemię budowlaną, niestety media sa oddalone w znacznej odległości. Dlatego moje pytanie, czy cena 54 tysiące za te dwa hektary jest dobra?

Opublikowano

Te dwa hektary, które chce sprzedać to ziemia rolna, a nie rolno-budowlana, ale jak dają na podlasiu 100 tys. za 1 ha, to jak Ja dostaje za moje 2 ha 54 tys. to wydaje się to być bardzo mało. Jednak kiedy przeszperałem internet to równiez na podlasiu działki rolne są po 2 zł z m2. Kurcze, teraz bądź tu mądrym..

Opublikowano

Do vel_james wszystko załeży w jakim rejonie mieszkasz, czy jest szał za ziemią, wg moich informacji sam jestem zainteresowny kupnem ziemi w tym województwie to cena jest od 10 tys do 50 tys za hektar, wszystko zależy gdzie i ilu może być chętnych.

Opublikowano

nie wiem jak w łodzkim ale na podlasiu za 1ha. potrafia dac nawet 100tys :D wiec 54 za 2 ha. to mało ;)

święta prawda :) u nas czyste szaleństwo na ziemię, ale ja jak mam wydać 100 tysięcy to ja te plony do końca mojego życia mogę sobie od kogoś kupować i bez pracy, bez zużywania maszyn. ja nie widzę sensu ale zbierze się paru idiotów i sobie ceny wzajemnie nabijają :)

Opublikowano (edytowane)
MARAKAM rozumiem ,no i wszystko też jest pewnie uzależnione od tego, czy jest mozliwosc przekształcenia tego an działke budowalną, czy daleko są media od tej ziemii. W moim przypadku raczej nie ma mozliwosci na przekształcenie tego na ziemie budowlaną, droga asflatowa, wszystkie media są daleko. Dlatego też mysle, ze więcej chyba za nią nie dostanę, wiec to 54 tys za dwa hektary, gdzie 1 ha to III kalsa, a 2 - IV klasa nie wydaje się być ta cena niewdzięczna. Tak sobie myśle. Edytowane przez milanreal1
czcionka
Opublikowano

Cena jest dobra. To że idioci płacą po 100 tys za ha to nie znaczy ze w całym kraju tak jest i tak ma być. Oczywiste ze kazdy by chciał jak najdrożej sprzedać lub jak najtaniej kupić, ale nie słuchaj oszołomów którzy mówią o kosmicznych cenach. To skrajne przypadki i nie wszystkie są przemyślane.

Opublikowano

dokładnie, to są bardziej sporadyczne przypadki, spowodowane koncentracją dużych rozwijających się gospodarstw i po prostu brakiem ziemi, dla przykładu 20km dalej ode mnie można kupić nawet po 18 tys za hektar dokładnie takiej samej ziemi a czasami nawet lepszej, a u mnie ceny już nawet po 80 tys.

Opublikowano

Jestem tutaj, aby się Was poradzić, czy cena, która jest mi oferowana za ziemię jest dobra. Sprzedaję ziemię 1 h to III klasa, zaś drugi H to ziemia IV klasy. Cena za te dwa hektary to 54 tysiące w woj. łodzki. Ziemia jest uprawiana, zadbana. Nie ma możliwości, aby ją przekształcić na ziemię budowlaną, niestety media sa oddalone w znacznej odległości. Dlatego moje pytanie, czy cena 54 tysiące za te dwa hektary jest dobra?

 

jaki powiat?

Opublikowano

Witam ile mogę chcieć za 2.0100ha za grunty orne?

oczywiście jeden kawałek w miarę prosty ale jest kilka klas a mianowicie:

3b 0.2500h

4a 1.0200h

4b 0.3800h

5 0.3600h

Woj. Świętokrzyskie powiat pińczowski gmina złota :P

Opublikowano (edytowane)

Eee no chętni raczej by byli tylko chce się zoriętować ile mniej więcej bym za to pole mógł dostać a pole leży w miejscowości Zawarża :P A tak dokładniej koło lasu dojazd drogą asfaltową :P

Edytowane przez Arekson
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ja ziemi nie kupuję ale gdybym sprzedawał to taniej jak 50 tys za ha bym nie oddał

Opublikowano

ja bym kupował nawet jak by była po 50 tys, tańszą też bym nie ppogardził he he, bo to i tak u nas było by tanio, dajcie tylko mi tu ziemi :unsure:

 

i co bedziesz z nia robil?? zapraszam do siebie, sprzedam Ci 10 ha po 70 tys i bede sie smiał :)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v