Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jakoś ucichli ci co niedawno płacili po 80tys. za ha. i twierdzili że to świetna inwestycja , a ziemia nadal będzie drożeć . B)

Opublikowano

niech kupuja, konkurencja bedzie mniejsza bo kupia pare ha i milion kredytu na karku

Opublikowano

za V klasę 30 tyś? To niech bierze co mu żałujesz. Mam działkę w środku mojego 1/3 IV i 2/3 V i VI. Właściciel chciał 20 tyś za ha. No to podziękowałem. Żeby to było z boku, a nie w środku to wcale nie było rozmowy.

A no żałuje szkoda mi mojej roboty co włożyłem w doprowadzenie tego pola do użytku no i jest 200m od moich zabudowań.....jednak wiecej jak 20 nie dam zwłaszcza w tym roku

Opublikowano

Widzę po temacie że nie tylko w moim rejonie jest wysyp ziemi do sprzedania i napraszają się żeby kupować. Ceny też lecą w dół . Miałem trzy lata temu propozycje kupna 2.3 ha przy moim przez miedze za 50 tys całość ale wkur..o mnie że sprzedający kategorycznie stwierdził że MUSI tyle wziąść i ja MUSZE mu tyle zapłacić i takie tam jeszcze opowiastki na wsi rozpowiadał. Suma sumarum pole kupił sąsiad za ledwie 36 tys po 2 latach napraszania całej okolicy.

Opublikowano

Koledzy ale zgodzicie sie ze to w jakim tempie ziemia drożała a jak taniały nasze produkty to była jedna wielka spekulacja oraz chora zazdrość żeby mieć więcej od sąsiada hektarów tylko co innego jak ktoś ma pieniądze i kupuje za swoje a co innego jak wielu brało kredyty żeby sie pokazać ile maja pola a obrabiają starymi ursusami co swoje zrobiły w pgrach.

Opublikowano

Nie wiem gdzie mieszkacie, że sprzedający walą drzwiami i oknami, a Wy przebieracie w ofertach jak na półce w markecie. U mnie w zasadzie sprzedających brak. A jak coś jest to najczęściej samo kilkudziesięcio arowe siedlisko z budynkami. A na takie to kupca i wcześniej nie było i obecnie nie ma.

Opublikowano (edytowane)

Ziemia nie drożała sama z siebie tylko kupujący nabijali z chorej ambicji posiadania więcej niż sąsiad. Cena zawsze jest taka za ile godzi się sprzedający sprzedać a kupujący zapłacić za nią. A że teraz ceny produktów rolnych siadły to chwilowe przyszło opamiętanie i swoje dołożyła nowa ustawa ograniczając dostęp MIASTOWYM rolnikom.

Agrest- niedawno liczyłem to w mojej okolicy tak do 5-6 km jest około 60 ha do kupienia z pocałowaniem ręki przez sprzedających po 20 tyś kl 3-4 i działki po 2,-3- do 5 ha a nie jakieś kilkanaście arów 

Edytowane przez malorolny121
Opublikowano

U mnie na lubelszczyźnie/podkarpaciu też podobnie. Sam tylko z tego co dzierżawię to śmiało 40ha mógłbym kupić po nie więcej jak 23tyś zł za hektar III,IV.  Tylko po co - jak tak dalej pójdzie to darmo będą ci mali oddawać. Wystarczy aby dopłaty się skończyły - cena ziemi spada na łeb na szyję.

Opublikowano

 Jak sę dopłaty skończą to duzi za darmo będą oddawać :D :D  bo mały najczęściej to ma ziemię jako hobby B) pracując poza rolnictwem

Opublikowano

Czy maly czy duzy jak doplat nie bedzie to wyzyc sie da ale takiego rozwoju nie bedzie sadze ze z 70 procent nowych ciagnikow jest kupywana na dofinansowanie. W moim regionie nie ma ziemi do sprzedania a chetnie bym cos kupil . Jest niedaleko dzierzawa z anr ale wujek startuje i nie bardzo mi to pasuje . A szkoda bo ladny kawalek 2.6 ha i to 3 kl

Opublikowano

Cena niby spada ale trafi się jeden czy drugi co pole i bydłobyło ma jako hobby a utrzymanie ma z tirów i podbija cenę bo nie wie co ma z kasa robić, a jemu bez różnicy czy ma 80ha czy 100ha

Opublikowano

 Jak sę dopłaty skończą to duzi za darmo będą oddawać :D :D  bo mały najczęściej to ma ziemię jako hobby B) pracując poza rolnictwem

Czyli przyznałeś mi rację - 5-10 ha to nie rolnik a hobbysta. 

 

A trzeba byc skonczonym durniem zeby z pracy poza rolnictwem dokladac , zwlaszcza ze to moze byc bardzo drogie hobby.

 

 

 

Dla mnie osobiscie ziemia najlepiej jakby byla droga do oporu i zupelnie wolny rynek. 

Opublikowano

 Jak sę dopłaty skończą to duzi za darmo będą oddawać :D :D  bo mały najczęściej to ma ziemię jako hobby B) pracując poza rolnictwem

 

Duzi to za darmo oddawać nie będą, bo siedzą tak głęboko w kredytach że muszą robić. Jakby w mojej okolicy 2-3 rolników zostawiło dzierżawy to byłby ciekawy widok, wyciąganie ze stodół starych, nieodpalanych od paru lat T-25 i innych fajnych maszyn :D. Sprzedając 50 ha po 50-60 tyś ma się 2,5-3mln- to prawie szóstka w totolotka. Za 3 lata jak się skończą niektóre moje zobowiązania to planuje sprzedać najgorsze piachy i bagna.

 

Opublikowano

Po Niemieckiej stronie najtańsze grunty w Turyngii to 8500 euro za ha, koło Monachium 39500euro za ha, podobnie w Nadrenii Westfalii . Jak widać i tam jest zróżnicowanie chociaż ceny zboża są tam prawie takie same jak u nas( może wyższe o 15 euro). Jednak jakby się przyjrzeć , cena niemieckich gruntów w żadnym przypadku nie jest tak niska jak u nas. Jest jeszcze sporo miejsc gdzie grunty można nabyć w Polsce poniżej 20000 zł, a za 30000 zł za ha możemy nadal przebierać.

Chcemy żeby zboża kosztowały tyle jak na zachodzie, chcemy zarabiać jak na zachodzie ( 10% Polaków zarabia lepiej) , więc wzrost cen gruntów jest jak najbardziej uzasadniony dopóki goni ceny zachodnich sąsiadów, ale ich nie przekracza. Nie jest argumentem to czy się opłaci, ile urośnie , czy też czy zarobimy w ciągu krótkiego czasu. Ważne jest to , że grunty nie są z gumy, na rynku jest ich coraz mniej, a ci którzy je  kupują traktują grunty jak towar który jest towarem bezpiecznym w długiej perspektywie. Kto nie wierzy w te wyjaśnienia , niech cofnie się z piętnaście lat wstecz. Czy wówczas śniło się Wam że grunty zdrożeją 10-16 razy . Nie . I tak samo dzisiaj nie uwierzycie że za kolejne 10 lat grunty podwoją swoją wartość .  Rynek spekulacyjny ropy naftowej załamał się wraz z gwałtowną obniżką ceny ropy. Spekulanci od razu przenieśli się na rynek płodów rolnych , drenując nasze kieszenie i dyktując ceny. Myślicie że długo będzie przyzwolenie rolników na wykorzystywanie ich i produkcję poniżej opłacalności?

Opublikowano

To samo co sie stalo z rynkiem ropy stalo sie dzieki nowej ustawie z rynkiem ziemi- wiekszosc spekulantow wypadla z obiegu i dzieki temu ceny gruntow wychamowaly( bylo wielefunduszy ktore inwestowaly w ziemie, a juz i mniejszych ciulaczach nie wspomne)

Każde dobro ma swoją wartość graniczną- nasza sytuacja przypomina ta ktora miala miejsce w 2008 r w irlandii i tam ziemia tez miala drozec w nieskonczonosc , kazdy kupowal ziemie dzieki dosc liberalnemu rynkowi- a tu przyszedl kryzys i ziemie zaczeli sprzedawac spekulanci a jej cena w magiczny sposob spadla o 50 do 60 procent i do tej pory odrobila niewielka czesc spadkow. Tak samo bylo z ropa ktora miala lada rok  sie skonczyc i byla po 160 dolcow za barylka, a dzis juz tylko max 55 wiec to ze czegos moze zabraknac nie stanowi o tym ze bedzie w nieskonczonosc drozalo

Każdy rozsadny  kraj dba o to by zemia rolna, która gwarantuje bezpieczeństwo żywnosciowe kraju trafiala do rolnikow bedacych obywatelam danego kraju. 

W koncu i u nas to zrobiono, a to ze ceny  na plody rolne sa marne i i loscc kupujacych sie ograniczyla jest  w najlepszym razie determinantem do  stabilizacji  cen 

 

Opublikowano (edytowane)

 

Po Niemieckiej stronie najtańsze grunty w Turyngii to 8500 euro za ha, koło Monachium 39500euro za ha, podobnie w Nadrenii Westfalii . Jak widać i tam jest zróżnicowanie chociaż ceny zboża są tam prawie takie same jak u nas( może wyższe o 15 euro). Jednak jakby się przyjrzeć , cena niemieckich gruntów w żadnym przypadku nie jest tak niska jak u nas. Jest jeszcze sporo miejsc gdzie grunty można nabyć w Polsce poniżej 20000 zł, a za 30000 zł za ha możemy nadal przebierać.

Chcemy żeby zboża kosztowały tyle jak na zachodzie, chcemy zarabiać jak na zachodzie ( 10% Polaków zarabia lepiej) , więc wzrost cen gruntów jest jak najbardziej uzasadniony dopóki goni ceny zachodnich sąsiadów, ale ich nie przekracza. Nie jest argumentem to czy się opłaci, ile urośnie , czy też czy zarobimy w ciągu krótkiego czasu. Ważne jest to , że grunty nie są z gumy, na rynku jest ich coraz mniej, a ci którzy je  kupują traktują grunty jak towar który jest towarem bezpiecznym w długiej perspektywie. Kto nie wierzy w te wyjaśnienia , niech cofnie się z piętnaście lat wstecz. Czy wówczas śniło się Wam że grunty zdrożeją 10-16 razy . Nie . I tak samo dzisiaj nie uwierzycie że za kolejne 10 lat grunty podwoją swoją wartość .  Rynek spekulacyjny ropy naftowej załamał się wraz z gwałtowną obniżką ceny ropy. Spekulanci od razu przenieśli się na rynek płodów rolnych , drenując nasze kieszenie i dyktując ceny. Myślicie że długo będzie przyzwolenie rolników na wykorzystywanie ich i produkcję poniżej opłacalności?

sory że to nie powiem ale chyba masz jakiś problem i próbujesz sobie poprawić humor takim pisaniem, bo pewnie zapłaciłeś po 100 tyś za ha i nie chcesz się czuć jak kosmita gdzie ludzie płacą po 20-30 tyś za ha. powiem tak, trzeba by było być skończonym idiotą żeby płacić ponad 100 tyś za ha,  poniżej tego mogą płacić chyba tylko ci co mają warzywa ale i to jest ryzykowne. Mówisz że ziemia będzie tylko drożeć bo jej nie przybędzie, ok nie przybędzie ale idiotów aż tak dużo nie przybędzie, jak dla mnie może ich być jak najwięcej, chętnie sprzedam 100 ha po 100 tyś, będę miał 10 mln i miał wyjebane na wszystko, samego procentu ile będzie a na dodatek żeby się za bardzo nie nudzić pójdę do roboty na 8 godzin i weekend wolny i nic mnie nie będzie interesowało czy mi urośnie, czy deszcz popada, czy kredyt spłacę jak kupię ziemię po 100 tyś, a gwarantuje że do takiego stopnie nie zdrożeje w tych rejonach gdzie jeszcze ludzie racjonalnie myślą, bo człowiek dąży do tego by mieć jak najlżej w życiu a nie tylko żeby garba się dorobić,  są rejony gdzie jest to drugie bo sąsiadowi nie oddam, wystarczy się przejechać po Polsce i zobaczyć jak to ,,bambry'' mają po kilkaset ha i nowe maszyny na kredyt, a dom i obejście ledwo co się trzyma, a o samochodzie nie wspomnę, i ta robota jak co niektórzy piszą od 6 do 24 i tak dzień dnia, także powodzenia w  z takim tokiem myślenia, a co do Niemiec, wyższe dopłaty, wszystkie kary umorzone , ulgi itd, to mogą sobie fendtami jeździć 

Edytowane przez matik123
Opublikowano

To samo co sie stalo z rynkiem ropy stalo sie dzieki nowej ustawie z rynkiem ziemi- wiekszosc spekulantow wypadla z obiegu i dzieki temu ceny gruntow wychamowaly( bylo wielefunduszy ktore inwestowaly w ziemie, a juz i mniejszych ciulaczach nie wspomne)

Każde dobro ma swoją wartość graniczną- nasza sytuacja przypomina ta ktora miala miejsce w 2008 r w irlandii i tam ziemia tez miala drozec w nieskonczonosc , kazdy kupowal ziemie dzieki dosc liberalnemu rynkowi- a tu przyszedl kryzys i ziemie zaczeli sprzedawac spekulanci a jej cena w magiczny sposob spadla o 50 do 60 procent i do tej pory odrobila niewielka czesc spadkow. Tak samo bylo z ropa ktora miala lada rok  sie skonczyc i byla po 160 dolcow za barylka, a dzis juz tylko max 55 wiec to ze czegos moze zabraknac nie stanowi o tym ze bedzie w nieskonczonosc drozalo

Każdy rozsadny  kraj dba o to by zemia rolna, która gwarantuje bezpieczeństwo żywnosciowe kraju trafiala do rolnikow bedacych obywatelam danego kraju. 

W koncu i u nas to zrobiono, a to ze ceny  na plody rolne sa marne i i loscc kupujacych sie ograniczyla jest  w najlepszym razie determinantem do  stabilizacji  cen 

Raczej bym się spodziewał tylko stabilizacji, czy jak kto woli wyhamowania cen gruntów w Polsce a nie spadku o 50%. Choć każdemu życzę żeby tak było. Jednak fakty mówią same za siebie, na razie nie widać żadnego spadku, raczej kosmetyczne korekty raz w dół raz w górę: http://www.arimr.gov.pl/dla-beneficjenta/srednie-ceny-gruntow-wg-gus.html

Opublikowano

A u mnie moze spadku nie ma ale jeszcze 1 taki rok suszy i bedzie sporo ziemi od komorników. I ci co brali wszystko jak szło budowali ogromne obory i wszystko w kredycie, teraz juz dziękują za ziemie, maja problem z płynnością, słychać głosy ze zalegają u dostawców nawozów, części czy pasz bo bank nie pyta czy mleko było po 1,60 a teraz 0,90 czy susza tylko chce swoje raty i juz.

Opublikowano

A właśnie, że jak jest "porządny" bank to pyta i pomaga, bo jaki niby bank miałby mieć interes w tym, żeby jego klienta zlicytowana za zazwyczaj niższą cenę niż jest na rynku? Najważniejsze są odsetki, a czy klient będzie spłacał kapitał 10 lat zamiast 5 lat to nie ma większego znaczenia bo bank zarabia na odsetkach. 

Opublikowano

matik123 kto ci nagadał ,że ziemia ma być po 100 tys. i że ktoś ją po tyle kupuje? Innym błędnym założeniem jest ,że wszyscy kupują za kredyt a nie za swoje. Ale skoro masz na to wszystko wyjebane to piszesz co ci się podoba, a co z rzeczywistością nie ma nic wspólnego. Popyt na ziemię i oczekiwania chętnych do jej nabycia są widoczne chociażby na tym forum. Dla rolnika nie jest ważne po ile jeśli chce produkować, uprawiać i siać. Ma być tanio. Co innego ze spekulantami którzy nie kupowali gruntów do uprawy, ba,  nawet nie jako długoletniej lokaty kapitału lecz jako przedmiot spekulacji. Oczywiście zawsze się ktoś znajdzie kto będzie chciał sprzedać grunty. A to gospodarz bez następcy, a to nabywcy niechcianych spadków , czy wspomniani spekulanci. Uzyskane ceny zawsze będą wynikiem sytuacji rynkowych.

Tak odrębnie jak chcesz 100 tys za ha to jest to twoja wola. Może ci ktoś tyle zaoferuje. Ja nie kupuję i nie sprzedaję . Uprawiam .

Opublikowano

poczytaj parę stron wstecz to zobaczysz że co niektórzy pisali że 80 tyś to jest okazja i trzeba brać

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v