Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panowie co musiało by zdarzyć się aby doszło do przetargu ofertowego na działkę z anr, dzierżawa ? Dla mnie jedyna szansa żeby wziąć jakieś działki z agencji po ludzkich pieniądzach, wiosną były przetargi na dzierżawę na kilka działek w mojej okolicy,ziemia od 1-4 klasa,czynsz dochodził do 9t za ha! Ok 6 t za ha to tak średnio za byle jaką działkę trzeba dać u mnie w okolicy na przetargach agencyjnych. W zeszłym roku znajomy kupił działkę 10 ha klasa 2-3 za 98tyś ha na przetargu z agencji, Ja od znajomego 4,7ha w zeszłym roku dałem 90tyś za całość w tym 1,7 łąki klasa 4-5.

Izba rolnicza musi napisać pismo do oddziału anr, żeby przetarg był pisemny a nie ustny. Wtedy osoba zajmująca się przetargami ma obowiązek zorganizować przetarg ofertowy. Bez takiego pisma wszystkie dzierżawy idą na przetargi ustne. Dowiedz się kto w Twojej okolicy jest w izbie rolniczej i udaj się do niego z prośbą o załatwienie takiego pisma. Sam też możesz takie pismo napisać ale agencja może ale nie musi się do niego zastosować, zależy od osoby zajmującej się przetargami.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Kupione 3ha przyległe do mojej działki. Klasa 3a/3b niemeliorowane 300m długość bez słupa- 80tys za całośc. Działka w odległosci 300m od domu przyległa do moich 3ha także fajny kawałek pola sie zrobił. Pozostaje podciagnąc wode ale to na wiose. Dodam ze w czerwcu płaciłem po 24tys/ha ale mysle ze warto było.

Myślę że cena ok, sam bym za tyle kupił, szczególnie ze blisko domu

Opublikowano (edytowane)

Izba rolnicza musi napisać pismo do oddziału anr, żeby przetarg był pisemny a nie ustny. Wtedy osoba zajmująca się przetargami ma obowiązek zorganizować przetarg ofertowy. Bez takiego pisma wszystkie dzierżawy idą na przetargi ustne. Dowiedz się kto w Twojej okolicy jest w izbie rolniczej i udaj się do niego z prośbą o załatwienie takiego pisma. Sam też możesz takie pismo napisać ale agencja może ale nie musi się do niego zastosować, zależy od osoby zajmującej się przetargami.

 

Pozdrawiam

 

Dziękuje bardzo,o to mi chodziło. Również pozdrawiam :)

Edytowane przez MirekCase4230
Opublikowano

Pytanie trochę z innej beczki. Jaką maksymalną odległość od gospodarstwa bylibyście w stanie zaakceptować przy kupnie ziemi jeśli cena byłaby atrakcyjna. Jest możliwość zakupu 6 ha w jednym kawałku trochę zaniedbanej ziemia ale mam tam 20 km ode mnie i czy warto w to się angażować.

Opublikowano

Znam wariatów co jadą 25 km w jedna stronę i maja tam wsianą jeszcze np kukurydzę ....

Opublikowano

Znam wariatów co jadą 25 km w jedna stronę i maja tam wsianą jeszcze np kukurydzę ....

A dlaczego wariatów?

 

Wszystko zależy od zaplecza jakim się dysponuje i jakością dróg którymi się jedzie. Wolę jechać 10km ładnym asfaltem niż 2 km dziurawa polną drogą.

Opublikowano

No dobra ale tu chodzi o to że po kilku latach być może będzie możliwość pierwokupu przy dzierżawie wieloletniej.A jak sąsiad weźmie działkę w dzierżawę to on ją wykupi,czyli najważniejsze najpierw wydzierżawić działkę żeby mieć później w ogóle możliwość kupna.I tyle,koniec tej bezsensownej dyskusji.

 

podsumowanie calosci panowie  " a jak sasiad wezmie to kupi"

znajdzie sie kilku debili takich we wsi i sie pozabijaja o kawalek pola a ten co wziol kase to ma ubaw po pachy

Opublikowano

Ustny masz że siedzą wszyscy zainteresowani którzy spełnili wcześniej wymagane kryteria i jest aukcja kto da więcej, w pisemnym oferty składa się pisemnie i później otwierają koperty i tak samo wygrywa najwyzsza oferta, jeżeli coś przekrecilem to proszę mnie poprawić;)

Opublikowano

pojawia się coraz więcej ludzi którzy chcą sprzedać, jakie jest jednak ich zdziwienie jak nikt nie chce płacić po 20-30/ha za IV kl. - nawet ci co do niedawna brali po 20 wszystko jak leci.

Opublikowano

Ile może być warta łąka ok.1,2ha w jednym kawałku? Jak ja brałem kilka lat temu to była prawie ugorem a teraz to jest elegancka łąka. Woj. Lubelskie, pow. Łuków

Opublikowano

Ile może być warta łąka ok.1,2ha w jednym kawałku? Jak ja brałem kilka lat temu to była prawie ugorem a teraz to jest elegancka łąka. Woj. Lubelskie, pow. Łuków

Ja kupuję u siebie po 5 tys za ha  łąki ...

Opublikowano

Dobrze robicie Paowie. Ja też nie proponuję więcej jak 15-20 za III-IV klase i do 30 za II. Rok ,dwa temu cena była po 60tyś za III klase i szło na pniu. Teraz się proszą żeby kupić. Jeszcze sezon lub dwa takiej koniunktury i będzie u mnie w gminie 6-7 gospodarstw po 500-800ha.

 

 

Bo mali pozbywają się powoli ziemii bo nie ma kto/czym robić - oczywiście nie liczę "działkowców" na 5 ha. Duzi bez problemu obchodzą limit 300ha. Czyli można powiedzieć że ta ustawa działa na korzyść dużych gospodarstw. 

Opublikowano

Dobrze robicie Paowie. Ja też nie proponuję więcej jak 15-20 za III-IV klase i do 30 za II. Rok ,dwa temu cena była po 60tyś za III klase i szło na pniu. Teraz się proszą żeby kupić. Jeszcze sezon lub dwa takiej koniunktury i będzie u mnie w gminie 6-7 gospodarstw po 500-800ha.

 

 

Bo mali pozbywają się powoli ziemii bo nie ma kto/czym robić - oczywiście nie liczę "działkowców" na 5 ha. Duzi bez problemu obchodzą limit 300ha. Czyli można powiedzieć że ta ustawa działa na korzyść dużych gospodarstw. 

 

Wtpię u mnie w

gminie to największe ma 100 ha i raczej kupują Ci mniejsi 20-30 ha B) ceny 30-40 tyś za 3 klasę

Opublikowano

i bardzo dobrze.

na wiosnę płaciłem po 27tys/ha - III-IV klasa, na dzień dzisiejszy nie dal bym więcej jak 10-15 tys/ha (po 9tys/ha płaciłem w 2012 za III klasę).

 

 

ale kupi sąsiad i zapłaci np. 16 tys a ty zastaniesz z niczym

Tak jak pisze @icek1 sąsiedzi zaproponowali po 30 mimo tego,że ta działka z dwóch stron otoczona jest moimi......

tak to jest jak stare kawalery na rentach nie mają co robić z pieniędzmi

Opublikowano (edytowane)

Tak jak pisze @icek1 sąsiedzi zaproponowali po 30 mimo tego,że ta działka z dwóch stron otoczona jest moimi......

tak to jest jak stare kawalery na rentach nie mają co robić z pieniędzmi

 

za V klasę 30 tyś? To niech bierze co mu żałujesz. Mam działkę w środku mojego 1/3 IV i 2/3 V i VI. Właściciel chciał 20 tyś za ha. No to podziękowałem. Żeby to było z boku, a nie w środku to wcale nie było rozmowy.

 

 

Edytowane przez sajgon
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v