Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zachodniopomorskie od 35 do 50 miedzy rolnikami a slupy i inne parapety to i po 80 płacą chodź przyznam ze cena ziemi mocno spadła po wejściu ustawy. nawet i po 25 za 3 klasa znajomy kupił

Opublikowano

Myśle ze nie ustawa a susza i kiepskie ceny płodów rolnych powodują spadek. Ziemia jest tylko tyle warta ile jest ktoś skłonny zapłacić, ilu jest rolników nastawionych na rozwój i jak mocno sa skłonni walczyć miedzy sobą.

Opublikowano

W mojek ookolicy rok temu nie bylo żadnego ogloszenia o sprzedazy ziemi, ateraz jest w lokalnej gazecie tydzien w tydzien okolo 10 ogloszen sprzedaz gospodarstw i ziemii od 3 do 20 ha wiec cos sie ruszylo.Mimo wszystko transakcji brak- moim zdaniem nawet nie ceny plodow rolnych lecz tez brak kupujacych z miasta ograniczyl na tyle presje ze ceny teraz w wiekszosci dyktuja kupujacy i maja ten komfort ze moga poczekac bo przedsiebiorcy  nie ulokuja juz tam kapitalu od tak

Opublikowano

Panowie co musiało by zdarzyć się aby doszło do przetargu ofertowego na działkę z anr, dzierżawa ? Dla mnie jedyna szansa żeby wziąć jakieś działki z agencji po ludzkich pieniądzach, wiosną były przetargi na dzierżawę na kilka działek w mojej okolicy,ziemia od 1-4 klasa,czynsz dochodził do 9t za ha! Ok 6 t za ha to tak średnio za byle jaką działkę trzeba dać u mnie w okolicy na przetargach agencyjnych. W zeszłym roku znajomy kupił działkę 10 ha klasa 2-3 za 98tyś ha na przetargu z agencji, Ja od znajomego 4,7ha w zeszłym roku dałem 90tyś za całość w tym 1,7 łąki klasa 4-5.

Opublikowano

Jak kiedyś się dowiadywałem to rolnik musi wystąpić z podaniem o dzierżawę gruntów. Wówczas agencja uruchamia procedurę - sprawdza stan prawny działki, występuje do gminy o jakieś opinie/pozwolenia?, i jak cała ścieżka prawna jest już zakończona wówczas ustalany jest wywoławczy czynsz dzierżawny i działka wystawiana jest na przetarg, najczęściej ograniczony. Czas to kilka miesięcy od chwili złożenia podania przez jakiegoś rolnika.

 

Co musi się stać w głowie człowieka, żeby zaoferować czynsz dzierżawny w wysokości 9 ton z ha, czy nawet niech i te 6 ton będzie? Przecież prawo pierwokupu po pierwszej wycenie już nie obowiązuje.

Opublikowano

 Taki mądry jesteś to przyjedz do Bydgoszczy na przetarg na jakąś działkę z powiatu nakielskiego to zobaczysz jak wyglądają przetargi w mojej okolicy, dobrze wiem co pisze uważaj abyś sam się nie pomylił.  Co musi się stać żeby tyle dali? no każdy chce coś wziąć i jak się kilku trafi opornych i bogatych rolników na jedną działkę to takie czynsze są a dużego stać żeby dołożyć przynajmniej tak mi tłumaczą.

Opublikowano

75 kwintali czyli 1 kwintal 100kg 7.5 tony za ha ziemi dzierżawy ? Muszą mieć świetne ziemie tam u was. Niech by wzioł dopłate 1000zł i zebrał srednio 8 ton z jednego ha to zostaje mu na cukierki ;/ A podatek też muszi płacić czy już to go nie obejmuje ?

Opublikowano

płn wlkp za dzierżawę z agencji/UG atrakcyjnych działek takie są ceny!!

W tej chwili ziemi kiepskiej jakości tylko w okolicy ok 10km od mojego gospodarstwa jest minimum 200ha i cena od 20 tysi w zwyż

Opublikowano

chyba stać ich na oszukiwanie samych siebie, bo chyba po to się kupuje lub dzierżawi  ziemię aby przynosiła zysk a nie dla przyjemności, co mu z tego że da 8 ton pszenicy za dzierżawę jak w słabszym roku pszenica sypnie 7-8 ton, gdzie tu logika chyba tylko po to aby mieć więcej roboty a nie pieniędzy bo logicznego wytłumaczenia tu nie widzę skoro dany hektar nie przyniesie zysku to nikt mi nie wmówi że płacenie takich czynszów jest zdrowe 

Opublikowano

Dokładnie kolego jak pisałeś 7.5 tony za hektar. Koleś jest tak napalony na ziemie ze wszystko bierze co sie da. Tylko nie wyciąga wogole wniosków bo jego ojca kiedyś licytowali a w 2014 z bratem kupił maszyn na modernizacje za 1.2 mln złotych, wszystko w kredycie. Nawet jak dostali 600 zwrotu to i tak maja 600 kredytu a odsetki od tego to musi byc kosmos

Opublikowano

Panowie ziemię kupuję się z dwóch powodów . Pierwszy i chyba najważniejszy to lokowanie kapitału na najlepiej opłacalnej lokacie. W żadnym banku nie dostaniecie takiego oprocentowania jak na ziemi. Jest środkiem trwałym nie tracącym wartości, nawet w przypadku nagłej inflacji i denominacji pieniądza. (przykład gospodarz z wioski obok sprzedał mojemu sąsiadowi gospodarstwo 8 hektarów po tygodniu przyszła denominacja pieniądza. Były gospodarz miał taki zasób gotówki która po denominacji starczyła mu tylko na zakup koguta  a sąsiad jesienią po sprzedaży hektara buraków spłacił cały kredyt za tą ziemie.) Drugi powód to zysk który generuje ziemia. U nas w okolicy ceny ziemi są różne od 60- 120 tyś za hektar i są kupcy którzy tyle dają. Bo im się to opłaca.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v