Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Tak, a ilu znasz rolników u których był komornik?
Sam znam ze 250, z czego połowa inwestuje i tylko u jednego był. Także takie teksty możesz sobie wsadzić między bajki.

Edytowane przez Kula07
Opublikowano

Na moje pogłowie bydła 100 sztuk wystarcza mój areal 21 ha Plus 10 ha łąk właśnie od obszarnika znajomi mają po 100 ha mają ten sam stan bydła może z 20 -30 więcej ale byli rolnikami od zawsze nie pierwsze pokolenie i kupuj płacą po te 40 i więcej ale tego bogactwa i tych plonów nie widzę. Więc rozwój rozwojem trzeba mieć plan i go realizować i wiedzieć co się oplci a mi kupno ziemi w takich cenach się nie opłaca wolę inwestować w zwiększenie plonów przez nowsze odmiany roślin doprowadzenie gruntów do perfekcji tych Co posiadam i kosztuje mnie to ułamek tego co dziś hektar ziemi która nie generuje nawet połowy plony co posiadane prze ze mnie. Ale niech kupują i płacą czekam az będzie kosztować po 100 000 od razu sprzedaje i idę żyć jak Pan nie jak "rolnik"

Opublikowano

Mój sąsiad ma 120 ha wszystko pod bydło ma 150 sztuk, masę obornika ma od tej ilości sztuk wiec pola obficie nawożone ale w tym dobrym roku dla zbóż unas pszenzyta miał po 4-4,5 tony a moje pole przez miedze dało prawie 8. A tak jak pisał zkordalski ilość nie znaczy jakość. Pola nie pryskanie na czas, grzybowka za późno nawozy za późno i efekty są mizerne, ale jak jest gdzieś kawałek ziminto kupuje w kredycie a ma juz 45 lat.
A odnośnie komornika to w mojej okolicy juz 5 uciekało napalencow na ziemie spod topora sprzedając coś. I to tylko w tym roku.

Opublikowano (edytowane)

Ja prawie 1.5 roku wstecz chciałem kupić troche ziemii klas 1 i 2. 7 km od domu trafiło się "coś" NIE OKAZYJNEGO czyli cena w szybkim czasie urosła do 52 tyś/ha. Pole ok, dobry dojazd tylko kształt nieregularny. Przebił mnie obszarnik posiadający ziemie w całej Polsce...

Każdy pukał się w głowe, twierdząc, że to idiotyzm tyle płacić za teren skoro jeszcze kilka miesięcy wczesniej za podobne pole płacono 20-30 tyś/ha.

Teraz jak coś się trafi do sprzedaży to cena 60 tyś/ha... I Ci rolnicy co kiedyś się smiali ze mnie, martwią się teraz jak tu się rozwijać. Dodatkowo ten obszarnik wywindował im ceny dzierżaw pola  i stracili po kilkanaście ha. To spory problem dla takich co głownie opierali się na dzierżawie.

Swoje pole to swoje... Ogólnie pole nie traci na wartości, za 10 lat wezmiesz przynajmniej tyle co dałeś teraz. Dopłaty i zysk nawet 1000 zł/ha na rok osiągniesz.

Znam osobiście faceta który około 2006 roku wykupił PGR z bazą( budynki itp) około 110 ha za ponad 2 mln od ANR i wziął na to preferencyjny kredyt. Dobre grunty, jakby nie szalał z zakupem extra maszyn to bez kłopotów ten kredyt oddał. niestety przesadził. komornik juz praktycznie wysprzedał grunty z tego PGR, dodatkowo rodzinne gospodarstwo też zlicytowane. A gospodarz naprawde był dobry.

 

 

Edytowane przez Marl
Opublikowano

Mój sąsiad ma 120 ha wszystko pod bydło ma 150 sztuk, masę obornika ma od tej ilości sztuk wiec pola obficie nawożone ale w tym dobrym roku dla zbóż unas pszenzyta miał po 4-4,5 tony a moje pole przez miedze dało prawie 8. A tak jak pisał zkordalski ilość nie znaczy jakość. Pola nie pryskanie na czas, grzybowka za późno nawozy za późno i efekty są mizerne, ale jak jest gdzieś kawałek ziminto kupuje w kredycie a ma juz 45 lat.

A odnośnie komornika to w mojej okolicy juz 5 uciekało napalencow na ziemie spod topora sprzedając coś. I to tylko w tym roku.

 

czyli jak ma 45 lat to nie może brać kredytów? w tych czasach to żaden wiek - jakby miał 60 lat to można się dziwić.

Przemek tez kędyś będziesz miał 45 lat i ktoś Ci powie że jesteś za stary :)

Opublikowano

Sąsiad powinien zatrudnić traktorzyste, to by na czas zrobił w polu. Odnośnie kredytów na zakup pola: skoro komornik go nie zlicytował to znaczy, ze gospodarstwo prosperuje. Przeterminowany kredyt potrafi szybko wykończyć rolnika.

Spłaca raty za ziemie więc może kupować kolejną działke. Doskonale wie, ze za rok bedzie tylko DROŻEJ  :) . Poczytaj ten wątek z 2 lat wstecz, jakie są ceny. Ja widze, ze tylko drożej i drożej... 

Opublikowano

I bardzo dobrze jak mówiłem czekam aż dojdzie do 100 000 i czekać tylko na wariata "debila" co to kupi oby był

Opublikowano

Hmm , a ty kolego właściwie po co robisz , jak nie z potrzeby posiadania pieniędzy ? Czyżby dla rozrywki ? :rolleyes:

Opublikowano

Poniekąd tak, bo to co robię sprawia mi przyjemność a dodatkowo pozwala godnie żyć.

A Ty tak nie masz? Pracujesz na gospodarstwie tylko dlatego żeby zarobić pieniądze?

U mnie w okolicy cena oscyluje pomiędzy 50-60tyś, chętni do kupna są, do sprzedaży raczej nie.

Opublikowano

U nas 70 -120 tys/ha

Chyba najdroższy region w Polsce. Dzierżawy płacą 1500-2000/ha + dopłata+podatek+spółka wodna :blink:

 

25 km ode Mnie czyli Powiat Kazimierza Wielka (woj świętokrzyskie ) dzierżawa 2000 PLN + podatek to była norma.

Kto miał większą działkę z dobrym dojazdem: np 3ha i "pole w prostokącie" to mógł zawołać jeszcze dodatkowo dopłate i chętni byli na to.

Jak marchew płaciła to warzywniacy za tyle pola brali, nie zastanawiając się zbytnio. A cena 80 tyś/ha też była do przyjęcia.

Jednak cena marchwi i innych warzyw spadła. Ci co wzieli takie drogie pola narzekają ale żeby ktoś zszedł z takiego pola to nie słyszałem. Bedzie narzekał, cierpiał ale bardziej boi się, ze jak odpuści dzierżawe to wezmie tą ziemie inny rolnik z tej samej wsi...

Ze zwykłej zazdrości i zachłanności jest popyt na pola, to i cena dzierżaw rośnie.

Opublikowano

Wystarczy dwóch w każdym regionie co będą między sobą windować cenę i wtedy dochodzi do tych cen. Głupi głupiego goni a sprzedający kleszcze w ręce ☺

Opublikowano

witam mam mozliwosc kupna ziemi 7 ha w trzech kawalkach po 35 tys za ha. Głównie 4 i kawałek 5 klasy.Zastanawiam sie czy warto, zona nie chce pchać sie w kredyt a ja bym zaryzykował. Wiecie moze czy sa jeszcze dostępne kredyty z dofinansowaniem?  No i czy warto wedlug was to kupic? Dodam ze nasze gospodarstwo to obecnie około 50ha i hodowla opasów, brak dodatkowych źródeł dochodów wiec taka inwestycja będzie dosc dużym obciążeniem...

Opublikowano (edytowane)

No wiesz, 5 klasa za 35 tys z żyta czy owsu się szybko nie zwróci. A jaką ty masz rentowność od opasów sam powinieneś wiedzieć. Czy opłaci ci się zakup 5 kl gleby gdzie założysz jakąś łąkę, która w przyszłości pozwoli na zwiększenie stada ogonów.

 

A kredyty banki zawsze jakieś tam mają. Lepsze gorsze, musisz zapytać bezpośrednio w banku.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

W zasadzie to sobie sam musisz odpowiedzieć na to pytanie bo kto by Tobie jak nie doradził to jeśli się zdecydujesz to sam będziesz raty kredytów spłacać będziesz.

Według mnie musisz sobie odpowiedzieć na klika zasadniczych pytań. O ile zwiększy się dochód Twojego gospodarstwa jeśli byś kupił te grunty. Czy masz możliwość zwiększenia obsady opasów (miejsce w budynkach itd) bo na 7 hektarach to trochę już paszy urośnie. Cena za całość to 245 tys. biorąc to na kredyt musisz mieć kasę na wkład własny. Najczęściej jest to 20 % więc w tym przypadku to 49 tys. plus ze 2 tys. notariusz i ze 2 tys. prowizja bankowa. Czy masz wolnej gotówki 55 tys. ????

Przy kredycie preferencyjnym na 15 lat z oprocentowaniem 3% miesięczna rata wyniesie około 1500 zł. Czy będziesz w stanie taką ratę miesięcznie płacić. Jeśli na powyższe pytania odpowiesz TAK to możesz się w to zacząć bawić. Żeby Ci na ratę miesięczną wystarczyło musisz za każdego zakupionego hektara mieć na czysto razem z dopłatą około 2600 zł. Według minie to trochę to troche dużo. U mnie to maks 25 tys za hektar za takie grunty a często po 20 tys są ogłoszenia i dość długo wiszą. Ostatnio brat kupował 1,49 ha pole i łąką pól na pół za 21 tys za całość  z kolei za bliźniaczą działkę obok chcą 30 tys tylko nie mają jeszcze spraw spadkowych uregulowanych.

Opublikowano

a jak to jest teraz z przepisami na kupno ziemi mialo byc ograniczone a wcale tak nie jest mialo byc ze sasiad po sasiedzku kupuje czy ktos z tej okolicy a slyszalem ostatnio gdzies w okolicach poszlo gosp ok 17 ha ziemia slaba 4 5 klasa tylko w kulturze po 75 tys ha i nie kupil tego ani ten co dzierzawil ani nikt po sasiedzku tylko jakis biznesmen z daleka jak to jest z tym ? i ceny mialy byc tylko z gusu a tu duzo przewyzsza ceny gusowkie

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v