Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie bede nazwiskami strzelał. to rolnik z sasiedniej gminy wykupuje działeczki nawet 0,5ha

Ja mam u siebie poje..sa w wiosce że wykupuje każdą działeczkę dookoła  od 0.20a. i płaci jak poj...ny

Opublikowano

Dlaczego od razu debil? Nie wiesz jakie ma plany związane z zakupem i jak mocno finansowo stoi.

A może planami mocno wybiega w przyszłość, tz. ma wiedzę co w urzędach piszczy lub pod ziemią siedzi?

Opublikowano

Jak to - przy zakupie za cenę rynkową nie ma wrogów, ale po zawyżonej cenie już ich ma?

Już lata temu w tym dziale ktoś napisał, że gdyby nie przepłacał za ziemię to nie miałby tyle ile ma i tego co ma. I to jest oczywiste, że jeśli masz konkurencję to albo idziesz bałamucisz i urabiasz za parę win gościa pod sklepem, albo grasz uczciwie i przebijasz innych.

Opublikowano

tylko jak sie z kims umawiasz a później cisza jak po kilku tygodniach pytam to okazuje sie ze ziemia juz sprzedana. inna sytuacja byłaby gdyby przyszki i powiedzieli ten daje tyle i tyle z toba zaczynałem więc jak wyrównasz to sprzedaje tobie nie to nie ale tak pocichaczu to wk.... lub jak ktos pocichu kupuje ziemie a jest z sasiedniej gminy...

Opublikowano

@pajej to chyba nie umiesz kupować bo jeżeli ktoś Ci mówi że chce sprzedać albo wiesz że jest na sprzedanie to bierzesz kasę w kieszen drukujesz umowę przedwstepną i idziesz do gościa targujesz cenę dajesz zadatek (ja na zadatek daje 10-15tyś za 1ha) podpisujesz umowę przedwstepną dajesz zadatek dublujesz go w umowie i dalej załatwiasz resztę i nikt Ci nie podskoczy a wiem z doświadczenia ze jak kładziesz kase na stół (zadatek) to i negocjacjie lepiej idą   

Opublikowano

W tym wypadku pretensje nie do kupującego, tylko do sprzedającego bo to on robi z d*py gębę.

Opublikowano

Dlaczego od razu debil? Nie wiesz jakie ma plany związane z zakupem i jak mocno finansowo stoi.

A może planami mocno wybiega w przyszłość, tz. ma wiedzę co w urzędach piszczy lub pod ziemią siedzi?

 

U nas jeden tak wybiegał w przyszłość aż przeszedł do przeszłości co Wam dadzą kolejne ha tak większość głodna spać chodzi :P :P

Opublikowano

U nas jeden tak wybiegał w przyszłość aż przeszedł do przeszłości co Wam dadzą kolejne ha tak większość głodna spać chodzi :P :P

W życiu trzeba znać podstawy matematyki i umieć liczyć. Brnięcie w kredyty bez zastanowienia to pewna droga do bankructwa lub samobójstwa.

Jeśli gość szedł na żywioł bez logicznego myślenia to zgodzę się nazwać go debilem.

Opublikowano

trzeba wszystko z umiarem inwestowac ale czasem trzeba i przeplacic za ziemie jak nie ma nic do kupna ale to raczej ci duzi moga przeplacac bo normlany sredni rolnik jak kupi jedna ziemie to musi najpierw ten kredyt splacic z tej ziemi zeby kupic nastepna inaczej nie ada rady niestety

Opublikowano

Ty jako duży będziesz uprawiał zboża, rzepak buraki. Mały szansy upatrywać powinien w uprawach pracochłonnych z relatywnie dużym zyskiem - truskawka, malina, poziomka i inne choćby zioła. Z 5 ha też da się żyć.

Opublikowano

@pajej to chyba nie umiesz kupować bo jeżeli ktoś Ci mówi że chce sprzedać albo wiesz że jest na sprzedanie to bierzesz kasę w kieszen drukujesz umowę przedwstepną i idziesz do gościa targujesz cenę dajesz zadatek (ja na zadatek daje 10-15tyś za 1ha) podpisujesz umowę przedwstepną dajesz zadatek dublujesz go w umowie i dalej załatwiasz resztę i nikt Ci nie podskoczy a wiem z doświadczenia ze jak kładziesz kase na stół (zadatek) to i negocjacjie lepiej idą   

 

ciągle czekam na wzór umowy przedwstepnej

Opublikowano

Ty jako duży będziesz uprawiał zboża, rzepak buraki. Mały szansy upatrywać powinien w uprawach pracochłonnych z relatywnie dużym zyskiem - truskawka, malina, poziomka i inne choćby zioła. Z 5 ha też da się żyć.

Powodzenia z truskawkami,kto je zerwie

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v