Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kolego byłem w damnicy i tam facet mówił że jego kolega kupił busa specjalnie do wozenia ludzi ale jak weszło 500dla nierobów tak nie miał kogo wozić i owoce szlak trafił.plantacje miał koło Lęborka.

Opublikowano

Dokładnie. U nas 500+ tak w d*pach poprzewracało że na Kaszubach nie było komu zbierać...

 

Jak grosze płaciliście to się nie dziwcie że ludzi do pracy nie macie zakasać rękawy i samemu zbierać

Opublikowano

Ja bazuję na sile roboczej z Ukrainy i młodziakach głównie z miasta . Tylko na akord. Stawki jak stawki - raz lepsze raz gorsze ale zarobić się da. Jednak staram się jak najbardziej uciec od owoców potrzebujących "zbieraczy" na rzecz zbioru maszynowego. 

 

Jak otworzą dla Ukraińców drogę na zachód to wtedy trzeba się będzie zastanawiać bo będzie prawdziwy problem.

 

Opublikowano

To normalne, ale Ukrainkę to co innego. ;) Tylko wybieraj te bez zazdrosnych partnerów, żebyś jak niejeden pod tirem UA nie skończył.

Opublikowano

Jak grosze płaciliście to się nie dziwcie że ludzi do pracy nie macie zakasać rękawy i samemu zbierać

Chłopie jakie płaciliście... Jestem z okolic Malborka a u nas sie truskawek nie sadzi i ludzi nie zatrudnia także hamuj się z takimi tekstami...

Opublikowano

To normalne, ale Ukrainkę to co innego. ;) Tylko wybieraj te bez zazdrosnych partnerów, żebyś jak niejeden pod tirem UA nie skończył.

 

hehe , no faktycznie , niektóre są wyjątkowo urodziwe ;)

Opublikowano

Ale od Ciebie to mądrych wypowiedzi  i kultury to raczej się nie nauczy???

Opublikowano (edytowane)

daj mi 120tys/ha to sprzedam Ci cała moja gospodarke ok 15ha i rodzice sprzedadza Ci 5ha w gratisie pogadam z ludzmi od których dzierżawie zebyś teraz Ty dzierżawił wiec bedziesz miał ok 60ha

Edytowane przez Pajej
Opublikowano

daj mi 120tys/ha to sprzedam Ci cała moja gospodarke ok 15ha i rodzice sprzedadza Ci 5ha w gratisie pogadam z ludzmi od których dzierżawie zebyś teraz Ty dzierżawił wiec bedziesz miał ok 60ha

 

ale to już będzie ukraina niedługo jak zmienią granice

 

Opublikowano

bizon -okolice łukowa??? jestem ciekawy bo mam łąkę  do kupienia i też zastanawiam się ile może być warta.

Opublikowano

Kupione 3 ha kl.1-2 po 40 tys.za ha.

Mam możliwość dokupienia jeszcze jednej działki,ale właściciel chce po 50 tys,to dla mnie za dużo.

Poczekam jeszcze trochę może opuści,średnie ceny 30-40 tys/ha.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v