Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co do cen . U nas gościo chce kupić sąsiadującą ze swoim polem działkę pół ha . Przeorywana tylko od czasu do czasu , klasa 4 za 6,5tys , a właścicielka chce 7,5 . Negocjacje trwają . -_-

Opublikowano

Za sam grunt rolny, w celu uprawy  i otrzymania  raz w roku pieniędzy sens ekonomiczny kończy się przy 20-25 tys.zł.  Powyżej tej kwoty 40-50 tys więcej, to tylko w celu budowy fermy drobiu, fermy trzody, obory na krowy, fermy norek, wtedy jest możliwość tego odrobienia z biegiem lat.         Czytałem wcześniejsze posty o 3ha za 110tys, (trzymajcie mnie we dwóch) ! Za 180 tys i więcej, w mojej mieścinie masz mieszkanie dla siebie  czy na wynajem, gdzie kończy się budowa ubojni Wipasz-uu za 230mln i gdzie przybędzie 1000 miejsc pracy.

  • Like 1
Opublikowano

rolnik zyje wbrew ekonomii u nas jeden ma 35 ha zboz kupil nowke kombajn zbozowy wschodni rolmash czy cos takiego za blisko 475tys w kredycie bez zwrotow nie jest na vacie nie jezdzi po uslugach samo ac- oc ponoc 22tys na rok a na 10 lat wzial ci w unii europejskiej to bija sie w glowe dlaczego polski chlop jeszcze nie upadl skad ma na inwestycje z czego spo prowy finansuje skoro tak tanio wszystko sprzedaje w skladnicach maszyn sie smieja ze kg nowego pluga jest drozsze niz kg nowego auta

  • Haha 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Unexpected napisał:

Za sam grunt rolny, w celu uprawy  i otrzymania  raz w roku pieniędzy sens ekonomiczny kończy się przy 20-25 tys.zł.  Powyżej tej kwoty 40-50 tys więcej, to tylko w celu budowy fermy drobiu, fermy trzody, obory na krowy, fermy norek, wtedy jest możliwość tego odrobienia z biegiem lat.         Czytałem wcześniejsze posty o 3ha za 110tys, (trzymajcie mnie we dwóch) ! Za 180 tys i więcej, w mojej mieścinie masz mieszkanie dla siebie  czy na wynajem, gdzie kończy się budowa ubojni Wipasz-uu za 230mln i gdzie przybędzie 1000 miejsc pracy

Możesz sobie pogadać ale znajdź teraz w miarę pole ( nie mówię o 5, 6 klasie ) za tą twoją cenę 20 tys. 

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, robercikj100 napisał:

Możesz sobie pogadać ale znajdź teraz w miarę pole ( nie mówię o 5, 6 klasie ) za tą twoją cenę 20 tys. 

W moich to się pokrywa, ponad 2ha kawał 4/5 klasy do sprzedaży, 30 tys za ha ( przy drodze, blisko zabudowy wsi także fermy nie postawię),  3 lata temu 4ha w kawałku poszło pod fermę indyków po 25 tys za ha. Mała ilość krowiarzy w okolicy,  jeżeli już to dosyć mali, sporo kurników  itd. większość osób rolnictwa poważnie nie traktuje, aby dopłaty.  Mówię jak powinno być, co mnie obchodzi logika przeinwestowanych krowiarzy którzy płacą po 70tys za ha.

Edytowane przez Unexpected
Opublikowano
18 godzin temu, slawekz1975 napisał:

rolnik zyje wbrew ekonomii u nas jeden ma 35 ha zboz kupil nowke kombajn zbozowy wschodni rolmash czy cos takiego za blisko 475tys w kredycie bez zwrotow nie jest na vacie nie jezdzi po uslugach samo ac- oc ponoc 22tys na rok a na 10 lat wzial ci w unii europejskiej to bija sie w glowe dlaczego polski chlop jeszcze nie upadl skad ma na inwestycje z czego spo prowy finansuje skoro tak tanio wszystko sprzedaje w skladnicach maszyn sie smieja ze kg nowego pluga jest drozsze niz kg nowego auta

to u nas jeden  na 7 ha ziemi ma 2 kombajny do zboza tyle że używki 

Opublikowano

Czy 10 tys. za 95ar. w dwóch kawałkach przydzielonych rowem klasa od 2 (niewiele) do 5 klasy (z jej przewagą) to dobra cena ? Trochę zakrzaczone.

Opublikowano
3 godziny temu, womir napisał:

Czy 10 tys. za 95ar. w dwóch kawałkach przydzielonych rowem klasa od 2 (niewiele) do 5 klasy (z jej przewagą) to dobra cena ? Trochę zakrzaczone.

to jak za darmo cena , w innych rejonach to juz by było to kupione i to za gotówke po dowiedzeniu sie 

Opublikowano

...a w innych regionach dalej dziczeją takie chaszcze z którymi nie wiadomo co zrobić .

 

Opublikowano
2 minuty temu, zetorki12 napisał:

...a w innych regionach dalej dziczeją takie chaszcze z którymi nie wiadomo co zrobić .

 

kwestia czasu , u nas juz widze przez wies jezdza rolnicy nieznani ze sprzetami na pola dalej , zaczela sie emigracja za ziemia ludzie przenosza sie na te tereny gdzie ziemia tansza i tam kupuja , z jednym znajomym rozmawialem sprzedawał 2 ha ziemi tylko ze to niemeliorowana w tym kawalek pola a reszta łaka i olszyna tutejsi mu proponowali slabsza cene jaka chcial nwm dokladnie ile chciał a przyjechał klient z dalszego regionu i z pocalowaniem reki kupił bo u nich juz nie ma co kupic 

Opublikowano

Taaa , przeważnie ci , których zobowiązania do tego zmuszają . Póki co u nas brzózki coraz większe na takich "okazjach" .

Opublikowano
Przed chwilą, zetorki12 napisał:

Taaa , przeważnie ci , których zobowiązania do tego zmuszają . Póki co u nas brzózki coraz większe na takich "okazjach" .

to skad jestes i jakie klasy gleby sa u was ? , jak tak jest to tylko pasuje sie tam rozwijac bo jak ceny pozniej ida w gore to juz lipa , a wystarczy ze trafi sie u was jakis szaleniec jak u nas sa i pojdzie z 20 30 ha na 300 400 ha i bedzie 

Opublikowano

Jestem LLB . Szaleńców w pobliżu brak . Muszę się kiedyś przewieźć i zrobić trochę zdjęć ugorów . Myślę że tak ze dwadzieścia minut i z 10 ha bym uzbierał bez problemu . No może pół godziny .

Opublikowano
3 minuty temu, zetorki12 napisał:

Jestem LLB . Szaleńców w pobliżu brak . Muszę się kiedyś przewieźć i zrobić trochę zdjęć ugorów . Myślę że tak ze dwadzieścia minut i z 10 ha bym uzbierał bez problemu . No może pół godziny .

to 6 klasy ugorowane ? czy dzialki ponizej 0,5 ha ? 

Opublikowano

witam koledzy, mam takie zapytanie, klient zdecydował sie na sprzedaz, ogołem jest do kupienia 8,8 ha, działki sa raczej proste jedna z małym klinem przedzielone rowem, od lat była tam ekonomiczna uprawa zyto po zycie, 0 wapna a obornik raz na jakis czas i to w małej ilosci, klasa tej gleby miesci sie w przedziale 5-6, kawalek ok 1,4 ha jest 4 b. klient zaspiewał za hektar 20 tys do negocjacji, wiem ze jest troche pod sciana bo bank upomina sie o zwrot kasy i ja bym oscylował zeby mu dac 15-16 tys za ha, i moje pytanie brzmi nastepujaco czy warto dac mu ta kase, jak wywapnuje te ziemie wygnoje i dam dobre nawozenie sadze ze zyta sprzatne tam około 4 moze jak dobry rok 5 ton z ha oczywiscie populacyjnego. co sadzicie wchodzic w ten interes oczywiscie kredyt na 3% bym musiał na to wziac na ok 10 lat zeby nie nadwyrezyc swojego domowego budzetu, za wszytkie rady dziekuje.

Opublikowano

Jest dojazd drogą utwardzoną. Jak daleko od jakiegoś miasta? Jest jakaś rzeczka las?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v