Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A ja prawie kupiłem na wsi gdzie średnio ostatnio największy gospodarz kupował po niby 58tys, j kupuje prawie 3,5ha za 100tys, fakt że i górka, i pochyłość i 4kl, i przy lesie i z pół ha łąki w to włączone i trzeba kopać rów na wiosnę, ale za taką cenę myślę że warto było o rzepak ładnie rośnie. Wydzierzawiam teraz od takiego dziadka 8ha po 2100 chciał, pasuje mi to pole bo graniczy prawie z moim jakbym kupił wraz z nieużytkami które możnaby z czasem zagospodarować, dziadek chciał z 50tys za ha, to i 4klasa, ale nikt w tej chwili mu tyle nie da..mam nadzieję że w najbliższych latach kupię to za ok 40-45max.. dodam lubelskie, powiat tomaszowski

Opublikowano

To pomyśl jaki biznes zrobisz. Chce 50 Ty max dasz 45.

Przez 5 lat będziesz dzierżawił myśląc że za te 45 kupisz. Na czynsz wydasz 10,5 tys czyli hipotetycznie zapłacisz 55,5tys. 

A znając życie pole uprawisz i ktoś cię wyrucha albo położysz te 50 lub nawet 60 tyś. 

Opublikowano
23 godziny temu, Grandzik napisał:

Chlopie czy Ty troche  myslisz czy piszesz aby posty bic? Zastanow sie jak z 1 ha jest np 1 tys zysku to w jaki spoosob 10 hektarowca stac na wykup ziemi i jeszcze podbijanie? 

 

Chłopie czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Nie zauważyłeś że pisałem o 10 hektarowcach którzy dorabiają na etacie i całą pensje ładują w gospodarkę?

Opublikowano

Damian ma ine podejście do życia ,moze w jego rejonie tak jest,u mnie inny świat

Opublikowano (edytowane)
Dnia 30.09.2019 o 21:37, Kaszlak79 napisał:

A jest coś takiego jak tania siła robocza w naszym kraju??

całą ścianę wschodnią pracodawcy tak traktują , między najniższą krajową a 2-2,5k na rękę to wszyscy są tanią siłą roboczą

i teraz policzcie sobie ile trzeba pracowac żeby zarobić i odłożyć tyle ile dają na MR czy RMG jak ktos sie nie kwalifikuje a chce coś z pożytkiem dla siebie zrobić w swoim gospodarstwie więc nie ma co sie dziwić takim ludziom i wytykać ładowania gotówki w ojcowizny

Edytowane przez Gość
Opublikowano
Dnia 2.10.2019 o 07:40, luka11 napisał:

Drodzy Forumowicze

W ostatnim czasie byłem bliski nabycia gruntów , czytałem często jak u was kształtują się ceny szczerze jestem trochę zdziwiony, że u u niektórych jest tanio a mówią o cenach z kosmosu. Niestety nie udało nabyć mi się tego gruntu ale wracając do sedna sprawy w mojej okolicy przeważają gleby klasy 4  , klasa 3  też się znajdzie ale w mniejszości i 5 czy 6 też jest trochę.

Działka 20 hektarowa nie opodal mie poszła po 70 tys za ha , działka 27 po 80 tys za ha , jedna ziemia została sprzedana po 55 tys tylko , że nikt o tym nie wiedział . Piszę tego posta ponieważ trochę mnie dziwi jeśli piszecie , że 35 to ceny horendalne i podkreślacie , że wszystko kupują osoby prowadzące gospodarstwa mleczne  z wyżej wymienionych działek tylko ta najtańsza kupiła osoba prowadząca gospodarstwo mlecze. Fakt jak dla mnie to też jest za dużo takie ceny ale 50 tys np za dobrą 4 klasę ziemi ( bez przepalenisk) uważam za jak najbardziej realną  z ekonomicznego punktu widzenia. Ziemia kupiona w tej cenie spłaca się około 17 lat jeśli ja uprawiamy , w przypadku wydzierżawienia 25 to jest normalny okres spłaty nieruchomości w każdym cywilizowanym kraju gdzie rolnictwo jest na jakimś poziomie piszecie o mieszkaniach kupując mieszkanie np w Poznaniu i je komuś wynajmując też będzie się spłacać około 20 lat .Co do dzierżaw u nas chodzą średnio od 1000 zł do hektara w przypadku dopłaty po stronie właściciela a jeśli chce się mieć dopłatę trzeba dać około 2000 

Średni zysk z produkcji zbóż czy kukurydzy wyniósł w moim gospodarstwie około 2000 zł z hektara + dopłatą ( posiadam cały sprzęt łącznie z kombajnem ). Nie jestem obszarnikiem posiadam 30 ha własności i 4 dzierżawie . Jeśli miałbym w okolicy ziemię po 30 tys to bym był bardzo zadowolony tak więc nie rozumiem biadolenia co niektórych bez urazy;)  jestem z wielkopolski okolice Pleszewa pozdrawiam forumowiczow

Jeszcze zapomniałem dać wam jedno porównanie byle jaki ciągnik stary z napędem kosztuje min 30 tys

Ząb u dentysty 4 tys implant

A krowa na ocieleniu 5 tys 

Teraz sobie odpowiedzicie co jest drogie i co ma być drogie :

ziemia ?

zab ?

Stary zajechany traktor?

Krowa?

 

 

Prawie dobrze wyliczone. Prawie... Bo np. moja znajoma kupiła w Opolu mieszkanie 80m2 za 300 tys., 100 tys. zł na remont - razem interes wyniósł 400 tys. Za miesiąc wynajmu dostanie w tym mieście 2000 zł "na rękę". Wychodzi że mieszkanie się spłaci za jakieś 17 lat, podobnie jak ziemia. Z tym że na ziemi trzeba będzie pracować żeby się w tym czasie zwróciła. To raz. Dwa, w moich stronach 50 tys. / ha to idą strupy a nie działki. Jak jest coś fajnego w jednym kawałku, a do tego w miedzy to za 65 tys. ciężko wyrwać. Tak że z ekonomicznego punktu widzenia może i się to zgadza (przy twoich założeniach), ale są tacy co wolą raz na miesiąc sprawdzić czy przyszła kasa na konto zamiast tłuc się traktorem po polu, martwić się czy nie wymrozi, czy dziki nie wpierd...lą a sarny natłuką, czy grad nie przyjdzie, czy będzie padało wiosną a latem czy nie będzie, ile wyda w danym roku i ile kupujący zedrą w tym sezonie. Interes na ziemi rolnej to był kupić w 2010 za 15-20 tys. a teraz sprzedać "wariatowi" za 70 tys.

Opublikowano

Ziemia droga bo juz WSZĘDZIE w kraju bo:

-ANR/KOWR wysprzedał co lepsze,

-pól od starych kawalerów i panieniek co wyprowadziły sie do miasta nie ma bo juz posprzedawali...

- ostatni trzymajacy ziemie sprzedali bo ceny przez ostatnie lata wzrosły conajmniej o 40-50 tys na ha.

Więc skąd  sie ma brać ziemia? Jest mało to płać jak chcesz mieć więcej. Dotyczy zarówno dzierżaw jak i zakupów...

Opublikowano

Racja, ziemi nie produkują ale prawo podaży/popytu działa i w tym przypadku. Dodałbym jeszcze fakt, że przez szalejące ceny Ci, którym jeszcze jakieś kawałki pozostały, to się zrobili "z dziada Pan" i myślą że 1 ha zabagnionego nieużytku w klinie (do tego porośniętego w 70% 20 letnimi olchami) majątek warty i chcą nie raz jak za normalne grunty wg. GUS. Powiesz takiemu że nie warte tyle to Ci odpowie "więc niech stoi"...

Opublikowano
1 godzinę temu, Kaszlak79 napisał:

.... myślą że 1 ha zabagnionego nieużytku w klinie (do tego porośniętego w 70% 20 letnimi olchami) majątek warty i chcą nie raz jak za normalne grunty wg. GUS. Powiesz takiemu że nie warte tyle to Ci odpowie "więc niech stoi"...

Tu własnie wspomniałes ważną rzecz. Ziemia jako lokata kapitału. Co tu wiele pisać: wszędzie na świecie grunty rolne są drogie. Przyszło i do nas...

Opublikowano

I przez tę lokatę ostatnią rzeczą jaką bym obecnie zrobił to sprzedaż. Ale mówię tu o użytkowanych gruntach rolnych w dobrej kulturze. W mojej wiosce RSP wystawiła tej wiosny na sprzedaż parę działek, gdzie każda to 60-70% ornego a reszta jakiegoś dziadostwa (z reguły wieloletni las). Z ceną wyskoczyli 50 tys./ha "jak leci", do tego żadna działka nie ma więcej jak 2 ha. Efekt taki że do dziś poszła jedna działeczka 30 a. Chcieli przez agenta sprzedać to im powiedział że musi być min. 10 ha gruntów ornych żeby rozpocząć gadkę. Tak że nie każde grunty warte "majątku"...

Opublikowano
23 godziny temu, rogaliq napisał:

całą ścianę wschodnią pracodawcy tak traktują , między najniższą krajową a 2-2,5k na rękę to wszyscy są tanią siłą roboczą

i teraz policzcie sobie ile trzeba pracowac żeby zarobić i odłożyć tyle ile dają na MR czy RMG jak ktos sie nie kwalifikuje a chce coś z pożytkiem dla siebie zrobić w swoim gospodarstwie więc nie ma co sie dziwić takim ludziom i wytykać ładowania gotówki w ojcowizny

i tak jest prawda, żadnego szarego pracownika nie stać na takie auta, domy itd co mają rolnicy więc nawet patrząc u siebie to i którzy wypupuja ziemie zyja dobrze i dostatnio a Ci co mówią ze sie nie opłaca drogo itp wegetuja

Opublikowano

To zależy w jakich rejonach kto wykupuje. U mnie na zakup gruntów 20 lat temu mógł sobie pozwolić rolnik 10 ha, 10 lat temu 100 ha a dziś kupują tylko tacy powyżej 300 ha. Jeszcze 5 lat temu była szansa kupić jakiś podmokły nieużytek od "patoli" co nie mieli już na denaturat w sensownych pieniądzach, ale dziś i to sobie cenią jak by tam ropa albo diamenty były 😂😂😂.

Opublikowano
luka11 napisał:

Drodzy Forumowicze

W ostatnim czasie byłem bliski nabycia gruntów , czytałem często jak u was kształtują się ceny szczerze jestem trochę zdziwiony, że u u niektórych jest tanio a mówią o cenach z kosmosu. Niestety nie udało nabyć mi się tego gruntu ale wracając do sedna sprawy w mojej okolicy przeważają gleby klasy 4  , klasa 3  też się znajdzie ale w mniejszości i 5 czy 6 też jest trochę.

Działka 20 hektarowa nie opodal mie poszła po 70 tys za ha , działka 27 po 80 tys za ha , jedna ziemia została sprzedana po 55 tys tylko , że nikt o tym nie wiedział . Piszę tego posta ponieważ trochę mnie dziwi jeśli piszecie , że 35 to ceny horendalne i podkreślacie , że wszystko kupują osoby prowadzące gospodarstwa mleczne  z wyżej wymienionych działek tylko ta najtańsza kupiła osoba prowadząca gospodarstwo mlecze. Fakt jak dla mnie to też jest za dużo takie ceny ale 50 tys np za dobrą 4 klasę ziemi ( bez przepalenisk) uważam za jak najbardziej realną  z ekonomicznego punktu widzenia. Ziemia kupiona w tej cenie spłaca się około 17 lat jeśli ja uprawiamy , w przypadku wydzierżawienia 25 to jest normalny okres spłaty nieruchomości w każdym cywilizowanym kraju gdzie rolnictwo jest na jakimś poziomie piszecie o mieszkaniach kupując mieszkanie np w Poznaniu i je komuś wynajmując też będzie się spłacać około 20 lat .Co do dzierżaw u nas chodzą średnio od 1000 zł do hektara w przypadku dopłaty po stronie właściciela a jeśli chce się mieć dopłatę trzeba dać około 2000 

Średni zysk z produkcji zbóż czy kukurydzy wyniósł w moim gospodarstwie około 2000 zł z hektara + dopłatą ( posiadam cały sprzęt łącznie z kombajnem ). Nie jestem obszarnikiem posiadam 30 ha własności i 4 dzierżawie . Jeśli miałbym w okolicy ziemię po 30 tys to bym był bardzo zadowolony tak więc nie rozumiem biadolenia co niektórych bez urazy;)  jestem z wielkopolski okolice Pleszewa pozdrawiam forumowiczow

Jeszcze zapomniałem dać wam jedno porównanie byle jaki ciągnik stary z napędem kosztuje min 30 tys

Ząb u dentysty 4 tys implant

A krowa na ocieleniu 5 tys 

Teraz sobie odpowiedzicie co jest drogie i co ma być drogie :

ziemia ?

zab ?

Stary zajechany traktor?

Krowa?

 

 

moze u Ciebie suszy niema bo u nas na mazowszu takich dobrych plonow niema dobra kukurydza wtym roku daje 8-9t mokrej ciezko wyciagnac na czysto 2 tys zl. pszenica ok5 t.

Opublikowano

Nic dodać, nic ująć. To się fajnie liczy jak jest dobry rok i cena uczciwa. Ale tego w rolnictwie nie ma. Nawet ww. wynajem nieruchomości to stabilniejszy pieniądz. Owszem bywają wahania, ale nie takie że w jeden rok za coś dostajesz 100 jednostek żeby za 2-3 lata dostać raptem 60... gdzie koszty tylko rosną.

Opublikowano

Takie jest już rolnictwo i nic tego nie zmieni. Cały czas się ono przekształca i kto nie nadąży nad zmianami odpada. Kto jest zaradzczy i idzie z postępem, umie kombinować, dostosowuje się do sytuacji to się rozwija. Wiem że ceny są mocno zawyżone ale na 100 procent większą połowa tutaj piszących jakby miała jakąś większą gotówkę, nie wiem np. Wygrali by w totka, to 50000 lekka ręką by płacili za hektar na powiększenie gosp. 

Opublikowano

Tak się to rolnictwo przekształca, że produkuje coraz więcej żywności, której w Europie jest nadwyżka. W związku z tym że jest nadwyżka, produkty rolne stają się coraz tańsze. Tanie płody rolne motywują rolnika do ciągłego kombinowania żeby choć utrzymać swój dochód na danym poziomie. Jednym z efektów tego kombinowania jest ciągła presja na powiększanie gospodarstwa w postaci zakupy ziemii, która przez zawyżony popyt staje się coraz droższa. Drugim efektem jest zwiększanie wydajności. Te dwie rzeczy powodują że europejski rolnik produkuje coraz więcej żywności która... jest coraz tańsza. Koło się zamyka, wracamy do początku mojego wywodu. Jak bym wygrał w totka to bym nie jedno kupił, ale jak już przychodzi te pieniądze ciężko zarobić to się człowiek 5 razy zastanowi zanim na cokolwiek wyda.

Opublikowano

Ale po 20 tys. byś nie sprzedał. Zostawisz dla wnuka.

 

Zastanawiam się teraz nad takim klinem przy lesie IV kl. parę działeczek 5 właścicieli, razem ze 3,5 ha będzie 1,5 km od domu. Chciałem im dać po 10 tys. teraz podniosłem się na 14 tys. A oni zażyczyli sobie po 18 tys. I nie wiem czy se odpuścić czy kupować.

Opublikowano
46 minut temu, damianzbr napisał:

Ale po 20 tys. byś nie sprzedał. Zostawisz dla wnuka.

 

Zastanawiam się teraz nad takim klinem przy lesie IV kl. parę działeczek 5 właścicieli, razem ze 3,5 ha będzie 1,5 km od domu. Chciałem im dać po 10 tys. teraz podniosłem się na 14 tys. A oni zażyczyli sobie po 18 tys. I nie wiem czy se odpuścić czy kupować.

Odpuść bo znając życie i tak się któryś nie zgodzi i d*pa. 

Opublikowano (edytowane)

Są dogadani między sobą i wszyscy chcą sprzedać tylko nie za 14 a za 18

Dwóch chciało z samego początku 14, ale się porozumieli między sobą i wszyscy zgodnie 18 teraz mówią.

 

A dopłat też pewnie nie podniosą bo ponoć Wojciechowskego odsunęli od funkcji sterowania dopłatami.

Po spotkaniu Urszuli von coś tam z PO z PSL zapadła decyzja aby odsunąć polaka od decyzji w sprawie dopłat w UE.

Edytowane przez damianzbr
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v