Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dlaczego tylko wydaje? Nie pamiętam żeby ziemia taniała. A przez ostatnie 15 lat w mojej okolicy cena wzrosła o 400%. Kolejna wazna rzecz jest taka że ziemia się nie zużywa jak np maszyny czy budynki. Nie jestem wariatem żeby kupować ziemię bez względu na wszystko ale uważam że w rozsądnych pieniądzach to dobra inwestycja. 

Opublikowano

to na mazurach drogo a tam ponoc ze ziemia niby miala byc najtansza . a duze zainteresowanie jest zakupami gruntow ? jest tak ze jak jeden sprzedaje to zaraz kilku kreci sie by kupic czy raczej odwrotnie ze sprzedajacy nie ma komu sprzedac ?

Opublikowano
raczej tylko propaganda "kto da więcej" sam chciałem kupić 20ha ,gościu powiedział po 40tys i kto pierwszy ten lepszy, teraz widzę że dalej obrabia dzierżawca który na 100% jej nie kupił bo sam chciał sprzedać swoje ale nie było chętnych. Okolice Ostródy
Opublikowano

4,5 klasa czyli taka mozaika,nie wiadomo co posiać,w jednym miejscu ci wygnije ozimina na wiosne,wjechać ciężko rozsiać nawozy

znam ten temat od podszewki

Dnia 19.10.2018 o 22:23, logan3512 napisał:

Bo na takich klasach melioracji nie jest za wiele potrzebna 

na 4 klasie melioracja jak najbardziej pożądana

Opublikowano

Kurczę, jest do wzięcia niecałe 5 ha IIIa po 29000zł. Czas do namysłu na już, ale wszyscy w domu przeciwni. Jedno ale to 7km od domu.

Tak sobie liczę i nawet siejąc sam łubin pod talerzówkę dla dopłat by się opłaciło.

Opublikowano
58 minut temu, Agrest napisał:

Kurczę, jest do wzięcia niecałe 5 ha IIIa po 29000zł. Czas do namysłu na już, ale wszyscy w domu przeciwni. Jedno ale to 7km od domu.

Tak sobie liczę i nawet siejąc sam łubin pod talerzówkę dla dopłat by się opłaciło.

tak z dopłat po jakim czasie Ci sie zwróci? policz sobie czy nie bardziej opłaca sie mieszkanie pod wynajem

Opublikowano

Ale kto mówi że się zwróci? Piszę że się opłaci. Przy siewie łubinu dla dopłat bez zbioru i bez stresu zostanie jakieś 4000rocznie czyli dobra pensja za 1 miesiąc.  To taki wariant na próżniaka. Ziemia zostaje i w najgorszym przypadku utrzyma wartość, a najprawdopodobniej wartość wzrośnie.

Mieszkanie to już kłopot, remonty znalezienie najemcy, wyegzekwowanie zapłaty.

Raczej nie kupię, może się kiedyś trafi coś bliżej 

Opublikowano

To i ja dzisiaj na mieście zobaczyłem podobną ofertę. 2,8 ha III a/b. 12 km od mnie. Dzwonię, odbiera gość i mówi prostokąt bez słupów,30 tys /ha i się śmieje sam do siebie że pewnie drogo. Ja mówię no że drogo i 18 tys/ha mogę dać. On na to że oferty 24 tys już miał więc za 18 tys nie odda.

Więc myślę że za 23 - 25 tys. do wyrwania. No i obok przez miedzę ktoś chciał sprzedać mi 15 ha po 30 tys. ja mu dawałem coś 22 - 25 tys. /ha

 

Jak miał bym gotówkę to pewnie bym się skusił na całość. Ale na kreskę to trochę średnio.

 

 

Opublikowano

co żeś mu dawał jak kasy nie masz ? 

jak wam III klasa po 30 tys to drogo to jesteście biedaki i tyle ...dzwonicie żeby po pajacować a nie żeby kupić  bo wielkie bogacze to tu na forum a w realu to za połowę ceny i to na krechę ...cyrk 😁 

Opublikowano (edytowane)

No trochę w tym dzwonieniu prawdy jest ale co się dziwić, dzwoni dużo osób które po prostu szukają okazji szukają taniej ziemi wcale nie do celów rolniczych więc dzwonią.

Po 18 tys. bym kupił te nie całe 3 ha.

Po za tym mówię że całość czyli te 15 ha od innej osoby jak miał bym kasę to po 30 tys mógł bym jej dać. Ale na kreskę to dawałem jej około 25 tys. i na tym się skończyło nie mam kasy na 15 ha w gotówce.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

Mam po sąsiedzku tej działki niecałe 2 ha kupione parę lat temu po 21000 ale oddałem w dzierżawę bo nie chciało mi się jeździć.

Koło domu rok temu kupiłem po 35tys a 3 lata temu po 50tys hektar

Opublikowano (edytowane)

Na odsetki ta różnica. Gdybym kupił po 30 tys na kredyt to pole wyszło by mnie w końcu 35 tys.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

Dla mnie cała sprawa rozchodzi się tylko o odległość i to w kierunku który mi nie pasuje. A tą ziemię obok kupiłem tylko z myślą o odsprzedaży. 

Szczerze to wolałbym przepłacić byle było pole z okna widać

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v