Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wlkp. nizej 50 tys. hektara nie kupie w mojej okolicy no chyba ze gdzies pod lasem 6 klase. ogólnie to myśle ze ziemia duza za droga w porówniu do tego ile mozna z niej wyciagnac....

Opublikowano

Bo ziemia nigdy nie będzie tańsza? Jest to jedno z niewielu dóbr na tym świecie których wyprodukować się nie da, większość innych rzeczy których jest deficyt z reguły z czasem ktoś zaczyna zapełniać, wypuszcza je do sprzedaży na rynek, żeby ludzie mogli zaspokoić swoje potrzeby. Z ziemią tak łatwo nie jest, albo ją masz, albo nie, co więcej, coraz większe połacie ziemi są w posiadaniu coraz mniejszej garstki osób, i dlatego cena cały czas idzie w górę

Opublikowano
1 godzinę temu, Patryk1222 napisał:

Ja się zastanawiam po uja kupować pole za 50tys które będzie się zwracać 50lat... 

Mówisz tak bo u ciebie pole tanie.Jak by było konkurencjia i pole było droższe to inaczej byś gadał

Opublikowano

Podejrzewam że max 25 lat.Troche was nie rozumiem bo jak kupujecie pług czy jakiś agregat to całe gospodarstwo robi na to a jeśli chodzi o ziemię to każdy tylko liczy zysk z tego kawałka co kupił a nie z całości gospodarstwa 

Opublikowano

Kupiłem 3 ha łąki te co pisałem za 71 chcieli 75 ale tyle wytargowałem.

Opublikowano

Nic się nie poradzi na te ceny... to moja karta gwarancyjna  na przyszłośc zeby nie wypasc z tego co robie,dużo dzierżawę a swoich mam łąk bardzo mało. Chodź i tak uważam że tanio nie jest

Opublikowano
3 godziny temu, situ14 napisał:

u nas łąki max 5-6 tyś za hektar a te do orki nowego siewu nawet za 3 tyś/ha się kupi

I co nie ma chętnych? Przecież to w kilka lat dopłatami się zwróci.

Opublikowano
Dnia 19.08.2018 o 09:22, zkordalski napisał:

Nic się nie poradzi na te ceny... to moja karta gwarancyjna  na przyszłośc zeby nie wypasc z tego co robie,dużo dzierżawę a swoich mam łąk bardzo mało. Chodź i tak uważam że tanio nie jest

dobrze kombinujesz,lepiej zawsze miec jakiegos asa w rekawie niz potem obudzic sie z reka w nocniku.Pewne sa tylko umowy dzierzawy zawarte notarialnie a tych ludzie boja sie jak ognia

Opublikowano

kupione 3,3 ha grunt orny graniczący z moim polem (10,7 ha) średnich klas, za 70 000 zł. wychodzi ok, 21 200 zł/ha. teraz mam w tym miejscu 14 ha w jednym kawałku gruntów ornych

 

Opublikowano

powiat olsztyński - ja wiem, czy tak tanio? ten, co sprzedawał kupił to za "grosze" od pijaka 15 lat temu i niezłą przebitkę i tak miał. nie kupowałbym tego, gdyby nie wspólna granica...

Opublikowano

umie niechodzi a jezdzi patelnia ziemi ogrodowej 500 zł   piasek na podsypke pod kostke 200 zł za 10 ton   zwirek tez chyba 500 za tira.

+1 punkt ostrzeżeń za nabijanie postów

Opublikowano (edytowane)
Dnia 21.08.2018 o 21:13, miwigos napisał:

gdzie tak tanio oddają ziemie

 

 

14 godzin temu, miwigos napisał:

Ponizej 80 tys u nas nie kupisz

No widzisz, nikt tu tanio nie kupuje tylko ty płacisz drogo. Może czas po rozum do głowy - to nic personalnego tak tylko do całego ogółu mówię który się bez opamiętania przebija cenami.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

są w PL pewnie miejsca, gdzie ludzie modlą się aby ktoś dał 10 000 zł/ha, a są takie, gdzie 1 ha stoi za 100 000 zł i jeszcze przebijają się kto da więcej. najważniejsze mierzyć siły na zamiary i nie dać się ogłupić w pędzie po ziemię

Opublikowano

Jak by u mnie ziemia była po 100 tys. dawno bym ją sprzedał i przestał być rolnikiem. Idiota płaci taką cenę za pole do uprawy na wsi.

A gadanie że do krów jest inny przelicznik to totalna głupota bo zamiast za pole dać 100 tys. można sobie paszę kupić bez roboty.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v