Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na razie rozglądam się w temacie cen ziemi w powiecie.

Ale jeśli trafi się ,,dobry kupiec" to pewnie sprzedam, bo nie mam środków na usprzętowienie i zbyt dużego doświadczenia też nie posiadam.

Opublikowano

Pamięta ktoś jak anr/kowr obniżał cenę jak nikt nie chciał kupić? Po pierwszym przetargu 20% w dół na pewno, a po drugim, trzecim? Bo chyba maksymalna obniżka to 50% wywoławczej z pierwszego przetargu i jak nikt za tyle nie kupił, to już przetargu nie robili dalej.

Opublikowano

Słyszał ktoś o wyprzedawaniu ziemi przez firmę PigPol ? W ostatnich numerach Top Agrar jest kilka ciekawych ogłoszeń o sprzedaży gospodarstw 200, 600, 800 i 3500 hektarów i tak właśnie wydaje mi się, że to słynny pigpol się wyprzedaje. Ktoś jest w temacie?

Opublikowano

Mam możliwość kupna 3 ha łąki w 2 działkach  po 1.5 ha obie torfowe jedną nad rzeką z możliwym zalewaniem i podzielona rowem w poprzek co sprawia że sa jak by dwie działki 40 arów i reszta wszystko klasa v nikomu tu łak nie brakuje każdy ma pasze a towar jest dostępny a chętnych mało na łąki ile coś takiego jest warte są oddalone z 3 km od wioski . Ziemia orna 3 klasa glina chodzi u nas po 36

Opublikowano

Wiesz, po 10 tyś/ha to nikt raczej nie sprzeda. Dopóki są dopłaty ceny takich łąk nie spadną... 

@przem : zadzwoń pod podany nr i się wszystkiego dowiesz. Raczej nikt tych ogłoszeń nie widział, więc nikt nie pisze. Masz możliwość to zadzwoń i napisz na forum co to jest konkretnie.

Opublikowano (edytowane)

Przyszła dzisiaj do mnie osoba, że ma do sprzedania 28 arów ziemi, tylko nie wiem ile mam jej powiedzieć. Myślałem coś o 8-9 tysiącach. Ile mogę zaproponować? Województwo świętokrzyskie 

Edytowane przez danielhaker
Opublikowano
mazowieckie, pn-ws, 5-6 kl. wołają od 30 tysi., 3 klasa wołają coś ok. 80 tys za ha. Generalnie podaż ziemi jest prawie żadna, stąd te ceny. Ludzie trzymają/oddają w ustne dzierżawy dla dopłat, by mnieć Krus (praca za granicą lub na czarno), albo by płacić niższy podatek od siedliska (albo i to i tamto).
Opublikowano
skąd wytrzasneliście 4z klase? w moich okolicach rozstrzał jest ogromny czy od głupiego człowieka kupujesz czy mądrego, gdzie ta działka jest czy sąsiaduje z Twoją działką, jak jest z dojazdem, jakiej klasy, w jakiej kulturze utrzymana , czy nie podmokła, jaka wielkość działki. U nas rozstarzał jest od 13tys na którą nie ma zbyt chętnych, do 40tys za super działkę chociaż zdarzają się przypadki powyżej 50tys
Opublikowano (edytowane)

Pole jest w miarę zadbane. Rosła na niej pszenica ozima. Znajduje się koło mojej posiadłości przez drogę- wystarczy przejść. Nie jest podmokłe. Pole dzielą moje dwa pola. To jest pośrodku, no i której klasy to nie wiem której jest 

Edytowane przez danielhaker
Opublikowano

Kolego Michal5 - słownik jest w przeglądarce nawet, masz problem z błędami to pisz w Wordzie i tam Ci słownik sprawdzi a potem wklej posta na forum.

Co do cen ziemi - 50arów i 18tysięcy. Ogólnie jak rozmawiałem ostatnio w banku to wg doradcy średnia realna cena to max 38tys za hektar. U nas ziemie różne - ja mam ponad 75-80% klasy III na podłożu gliny lekkiej.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, Michal5 napisał:

Chłopie a ty się uważasz za takiego ideała hodzącego jak potrafię to tak piszę każdy popełnia błędy 

Ideałem i jakieś wielce szkolony nie jestem, ale w dobie powszechnego dostępu do słowników, nawet tych co z automatu sprawdzają pisownię pisać z taki bykami to wstyd. Nie trzeba kończyć studiów żeby pisać po polsku,tego uczą w klasach 1-5 szkoły podstawowej. A co do ziemi, to jak piszesz że jest położona między dwoma twoimi działkami, i masz szansę na scalenie dwóch działek w jedną dużą, to jest to warte każdych pieniędzy. Dodajesz że ziemia naprzeciw domu-tym bardziej. Teraz kupić ziemię blisko domu, i w dodatku przylegająca do swojej ziemi to sztuka warta każdych pieniędzy, moim zdaniem nawet 15tys.zl nie byłoby wygórowaną kwotą. Ponad 10 lat temu udało się kupić ponad dwa ha które właśnie były pomiędzy naszymi polami, teraz zamiast dwóch działek po 2,5ha jest jedno pole 7ha w prostokącie, moim zdaniem była to jedna z lepszych inwestycji. Dodam że jak tylko sąsiad z drugiej strony będzie sprzedawał działkę, to od razu sprzedajemy dwa ha oddalone od domu i kupujemy te przez miedzę, byłoby wtedy niecałe 10ha w jednym kawałku, wszystkie ha będą wkoło domu, jakie to ma plusy nie będę nawet pisał

Edytowane przez bratrolnika
  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v