Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeszcze 2 lata temu dawali do 50 tyś za ha teraz jest do kupna kilkanaście ha to już aż takich chętnych nie ma ,nie pewna przyszłość dopłat ,kredyt spłacać będą jeszcze dzieci kredyt na 25-30 lat ,cena zboża średnia 600 zł kiedy on zacznie robić z zyskiem a nie na bank ,opinia z ostatnich dni , 

Opublikowano (edytowane)

Ja pierdziu ale walicie ceny.

Brałem na przeczekanie babkę z miasta co ma 4ha prostokąt w jednym kawałku IV kl i troszeczkę w środku III. Powiedziałem jej że daję po 14tys/ha ona chce 17tys/ha.

Ale widzę że to chyba ona mnie wzięła na przeczekanie i muszę się do niej odezwać. Bo pole w wiosce wymierającej, przez miedze tak samo nieużytkowane działki po parę ha, a widzę że na tej wiosce trochę pobrał w dzierżawę taki jeden większy rolnik z drugiego powiatu. Mam nadzieję że oferta aktualna, jednak w razie co płakał nie będę.

A wy tu takimi cenami sypiecie że mdłości można dostać.

 

Po 80 tys/ha chętnie sprzedam całe swoje pole i w gratisie dorzucę porządny ciągnik. Jak coś to na PW.

 

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

kto by brał kredy na ziemie na 30 lat toz to odsetki by przerosły koszt ziemi . kredy na ziemie sie bierze na 10 lat 50 -60 tys za ha ziemie sredniej klasy to u nas w mazowieckim jest normalne ze po tyle chodzi i w tych cenach sa nabywcy takze ze w takich cenach ziemia w ogloszeniu dlugo nie poleci . teraz wszyscy mowia ze ziemia bedzie tansza czy ze nie podrozeje pamietam kilkanascie lat temu jedni sprzedali ziemie takiemu jednemu po 25 tys za ha to wszyscy krzyczeli ze ostro drogo drozsza ziemia nie bedzie teraz ten facet sprzedał te pole za 50 tys za ha proste nie dosc ze zarobil na wartosci ziemi to jeszcze co roku jakis zysk miał


Ja pierdziu ale walicie ceny.

Brałem na przeczekanie babkę z miasta co ma 4ha prostokąt w jednym kawałku IV kl i troszeczkę w środku III. Powiedziałem jej że daję po 14tys/ha ona chce 17tys/ha.

Ale widzę że to chyba ona mnie wzięła na przeczekanie i muszę się do niej odezwać. Bo pole w wiosce wymierającej, przez miedze tak samo nieużytkowane działki po parę ha, a widzę że na tej wiosce trochę pobrał w dzierżawę taki jeden większy rolnik z drugiego powiatu. Mam nadzieję że oferta aktualna, jednak w razie co płakał nie będę.

A wy tu takimi cenami sypiecie że mdłości można dostać.

 

Po 80 tys/ha chętnie sprzedam całe swoje pole i w gratisie dorzucę porządny ciągnik. Jak coś to na PW.

 

po 14 jak dawałes za taka ziemie to jak za darmo z samych dopłat ci sie wroci

Opublikowano

Kupione 2,75ha za 47000 zł (byłoby za 40000 ale inni rolnicy zaczeli cene podbijać :c) klasa gleby od 3b do 4b

czyli można w normalnych pieniadzach kupić

 

jaaa.kiedy to się zwróci???? za 150 lat? dla mnie 30 tys to za drogo a tyle to sznurek na szyję.jednak rolnicy są bogaci w pl ,  chociaż ja nie znam takich.

Co do ceny ziemi to trzeba pomyslec. Zakup 2 pokojowego mieszkania w Rzeszowie na rynku wtornym to ok 200tyś z czego spokojnie 1tys można w mieciacu za wynajem wyrwać.

200tys /30 tys/ha pola = 6,66ha

12tyś za roczny wynajem / 6,66ha = 1800zł

Czyli z 1ha trzeba w ciagu roku wyciągnąć 1800zł zeby zarobić tyle co za nic nie robienie tylko wynajecie mieszkania. Sami powiedzcie co sie bardziej opłaca kupic i wynająć mieszkanie czy kupic pole po 30 tyś i zapiii i miec nadzieje na dobra pogode i dobre ceny zeby wyciągac rok w rok 1800zł z ha

Opublikowano

Za tyle to ojciec kupił 8ha w 2 kawałkach gleby 3-5 chyba 8 lat temu. 

 

Nie każdy 3 tys, potrzebuje na życie ,mnie wystarcza 1500,chyba że wszystko kupujesz,17 tyś ,to u nas ziemia kosztowala w latach1994-97, III klasa

 

Liczysz chyba żarcie, prąd i wode. A gdzie reszta? 

Opublikowano

Opisz coś więcej, wydajność, jaki wiek ma reszta stada. Bo mało realny jest zysk 200 tyś na czysto od 40 dojnych

produkcja roczna mleko około 250tys litrów około 20 ciężkich byków i kilkanaście brakowanych krów+dopłaty. A na życie zarabiam na dodatkowej działalności około 2tys na miesiąc.
Opublikowano (edytowane)

kto by brał kredy na ziemie na 30 lat toz to odsetki by przerosły koszt ziemi . kredy na ziemie sie bierze na 10 lat 

Kredyt to bierze się na jak najlepszych warunkach na jak najdłuższy okres czasu z możliwością przedwczesnej spłaty bez dodatkowych opłat.

Krótki okres kredytowania przy nagiętym biznesplanie to duże prawdopodobieństwo  bankructwa.

 

 

Co do ceny ziemi to trzeba pomyslec. Zakup 2 pokojowego mieszkania w Rzeszowie na rynku wtornym to ok 200tyś z czego spokojnie 1tys można w mieciacu za wynajem wyrwać.

200tys /30 tys/ha pola = 6,66ha

12tyś za roczny wynajem / 6,66ha = 1800zł

Czyli z 1ha trzeba w ciagu roku wyciągnąć 1800zł zeby zarobić tyle co za nic nie robienie tylko wynajecie mieszkania. Sami powiedzcie co sie bardziej opłaca kupic i wynająć mieszkanie czy kupic pole po 30 tyś i zapiii i miec nadzieje na dobra pogode i dobre ceny zeby wyciągac rok w rok 1800zł z ha

Wszyscy nie możemy kupić mieszkań na wynajem, bo kto tam zamieszka. Czy to taki biznes? Zależy jak się trafi, bo możesz z lokatorem mieć poważne problemy a koszta remontu zabiorą roczny lub dwuletni czynsz dzierżawny. I złap klienta na 10 lat lub zachowaj ciągłość wynajmu - chyba nie tak łatwo.

Edytowane przez Agrest
Opublikowano

produkcja roczna mleko około 250tys litrów około 20 ciężkich byków i kilkanaście brakowanych krów+dopłaty. A na życie zarabiam na dodatkowej działalności około 2tys na miesiąc.

 

 

To po co wyskakujesz jak wojtek z majtek że masz obrót na czysto ponad 200k z 31ha? 

Opublikowano

Ktoś może powiedzieć, że żyje z 2 ha na wysokim poziomie i co rok kupuje nowe auto z salonu. Tylko zapomni dodać że te 2 ha są pod szkłem ;)

U mnie w tym roku dochód z ha wyniósł  60tys na czysto. Niestety tylko z jednego ha :D

Opublikowano

kto by brał kredy na ziemie na 30 lat toz to odsetki by przerosły koszt ziemi . kredy na ziemie sie bierze na 10 lat 50 -60 tys za ha ziemie sredniej klasy to u nas w mazowieckim jest normalne ze po tyle chodzi i w tych cenach sa nabywcy takze ze w takich cenach ziemia w ogloszeniu dlugo nie poleci . teraz wszyscy mowia ze ziemia bedzie tansza czy ze nie podrozeje pamietam kilkanascie lat temu jedni sprzedali ziemie takiemu jednemu po 25 tys za ha to wszyscy krzyczeli ze ostro drogo drozsza ziemia nie bedzie teraz ten facet sprzedał te pole za 50 tys za ha proste nie dosc ze zarobil na wartosci ziemi to jeszcze co roku jakis zysk miał

 

po 14 jak dawałes za taka ziemie to jak za darmo z samych dopłat ci sie wroci

kolego na papierze IV klasa - Damian napisz czy ta ziemia jest tej klasy? 

Opublikowano

Obecnie jest perz ekologiczny. A klasa gleby w tej wiosce może być IV i III, bo taki wyjątek w całej gminie że akurat ta wioska leży na podłożu gliniastym. Tylko zaznaczam jest to wyjątek i na ogół u nas IV klasy są słabiutkie w trakcie suszy, bo pod spodem piasek. :(

 

I

Opublikowano (edytowane)

To po co wyskakujesz jak wojtek z majtek że masz obrót na czysto ponad 200k z 31ha?

to nie ja to napisałem. Ja napisałem że jestem w stanie kupić 10ha po 17tys co roku z zysku z gospodarstwa a nie jestem żadnym potentatem rolnym tylko jednym z mniejszych gospodarzy w okolicy. I jak ktoś pisze że to drogo to się zastanawiam czy tam nie ma gospodarzy czy co? U nas jak by była ziemia po tyle to ci co mają po 100-200ha moment by mieli po 500ha Edytowane przez damian40000
Opublikowano

Pajej miałem to samo napisać z tym mieszkaniem, moim zdaniem maks 25 tys zł za 4 klasę można dać, a realnie do 20, ja kupuje na dniach 4b, 5 klasę po 16 za ha daje, 1,3 ha w kawałku. 3 klas u nas na kilka tys ha w powiecie może z kilkaset ma taką klasę, reszta to 4,5,6 klasa. Ceny chodzą po 12-27 tys najwięcej słyszałem u nas w okolicy. A jak ktoś tam napisał że woli mieć ziemię po 70-80 tys za ha niż trzymać je w banku to nie rozumiem wogole, przecież można zainwestować w coś, np zakup mieszkania bądź porostu wyjechać zima na wypasione wczasy do ciepłych krajów, dać dzieciom na dobre studia, wyremontować dom, kupić jacht i jeździć po morzu, pomysły by mi odrazu jakieś do głowy wpadły mając dużo na koncie, bo jak w ziemię zainwestujesz to już masz je stracone, a tak masz albo fajne mieszkanie, Mieszkasz w wyremontowanym domu jak prezesi, zadowolone dzieci, opalone ciało po wczasach i wspomnienia, niezapomnianą minę sąsiada jak wjedza na podwórko jacht Do ciebie. Proste, albo kupujesz ziemię i sobie robotę albo korzystasz z życia i ma starość powiesz ze fajnie się żyło ma tym świecie ;-)

Opublikowano

Pajej miałem to samo napisać z tym mieszkaniem, moim zdaniem maks 25 tys zł za 4 klasę można dać, a realnie do 20, ja kupuje na dniach 4b, 5 klasę po 16 za ha daje, 1,3 ha w kawałku. 3 klas u nas na kilka tys ha w powiecie może z kilkaset ma taką klasę, reszta to 4,5,6 klasa. Ceny chodzą po 12-27 tys najwięcej słyszałem u nas w okolicy. A jak ktoś tam napisał że woli mieć ziemię po 70-80 tys za ha niż trzymać je w banku to nie rozumiem wogole, przecież można zainwestować w coś, np zakup mieszkania bądź porostu wyjechać zima na wypasione wczasy do ciepłych krajów, dać dzieciom na dobre studia, wyremontować dom, kupić jacht i jeździć po morzu, pomysły by mi odrazu jakieś do głowy wpadły mając dużo na koncie, bo jak w ziemię zainwestujesz to już masz je stracone, a tak masz albo fajne mieszkanie, Mieszkasz w wyremontowanym domu jak prezesi, zadowolone dzieci, opalone ciało po wczasach i wspomnienia, niezapomnianą minę sąsiada jak wjedza na podwórko jacht Do ciebie. Proste, albo kupujesz ziemię i sobie robotę albo korzystasz z życia i ma starość powiesz ze fajnie się żyło ma tym świecie ;-)

 

no tak u mnie sasiedzi tez jak sprzedawali ziemie to mowili ach co to nie bedzie kase gruba dostali zyli jak pany ale przez rok gora dwa teraz nie maja z czego zyc a ta ziemie co sprzedali jest dzis 2 lub 3 razy tyle warta co wzieli wczesniej . kupujesz ziemie po tyle bo po tyle chodzi u cb to masz szczescie ciekawe jak u cb  by były inne ceny

Opublikowano

Albo,takie mówienie,że kupuje ziemie dla dzieci.Skąd wiecie,że za 20 lat one nie będą sprzedawać ziemi po 8 tyś/ha,a ty głupi kupowałeś po 80 tysi


kto by brał kredy na ziemie na 30 lat toz to odsetki by przerosły koszt ziemi . kredy na ziemie sie bierze na 10 lat 50 -60 tys za ha ziemie sredniej klasy to u nas w mazowieckim jest normalne ze po tyle chodzi i w tych cenach sa nabywcy takze ze w takich cenach ziemia w ogloszeniu dlugo nie poleci . teraz wszyscy mowia ze ziemia bedzie tansza czy ze nie podrozeje pamietam kilkanascie lat temu jedni sprzedali ziemie takiemu jednemu po 25 tys za ha to wszyscy krzyczeli ze ostro drogo drozsza ziemia nie bedzie teraz ten facet sprzedał te pole za 50 tys za ha proste nie dosc ze zarobil na wartosci ziemi to jeszcze co roku jakis zysk miał


 

po 14 jak dawałes za taka ziemie to jak za darmo z samych dopłat ci sie wroci

 

I tak ma być,ziemia powinna się wrócić w ciągu 10 lat,a teraz cena jest napompowana przez dopłaty,prowy i gadki w telewizji,ze trzeba się rozwijać.Jakoś u mnie nie było chętnych na rozwój w 2000 roku

Opublikowano

A skąd wiesz, że za 20 ta ziemia nie będzie warta 160tyś/ha?

 

Za 20 lat równie dobrze może być warta 5tys/ha....

W tak długim okresie nie da się przewidzieć zmian społeczno gospodarczych

 

Opublikowano (edytowane)

Równie dobrze może być i 200tyś warta.

A jak nie da się przewidzieć zmain społeczno-gospodarczych to po co gdybać?

Edytowane przez Kula07
Opublikowano

Naprawdę dla was (niektórych), to że ktoś płaci za grunt rolny 80 tysięcy i więcej znaczy, że ta ziemia jest REALNIE tyle warta ?? Bo jeśli ktoś tyle daje to znaczy, że faktycznie "gołe pole" ma za***isty potencjał i taka inwestycja zwróci się do max 15 lat. Po tym okresie zacznie przynosić zyski, będzie zarabiać.

Opublikowano

Prawde mówiąc ceny ziemi już nie bedą rosły jak by nie patrzeć wszyscy napaleńcy którzy kupili zienie po 70-80 tys za ha i wiecej są ugotowani na długooo , mam nadzieje że cena ziemi wróci do poziomów gwarantujących opłacalność , przykładowo IVa za około 20 tys , , chce sie rozwijać i kupić ziemie ale za tak kosmiczne pieniądze poprostu mi sie nie opłaca , przyjdą kiepskie lata i mo zna starcić wszystko

Opublikowano

Naprawdę dla was (niektórych), to że ktoś płaci za grunt rolny 80 tysięcy i więcej znaczy, że ta ziemia jest REALNIE tyle warta ?? Bo jeśli ktoś tyle daje to znaczy, że faktycznie "gołe pole" ma za***isty potencjał i taka inwestycja zwróci się do max 15 lat. Po tym okresie zacznie przynosić zyski, będzie zarabiać.

 

Jasne że zwróci się po 15 ... pokoleniach :P:D . Bogacze ziemię ostatni traktowali jako lokatę kapitału , przy okazji windując sztucznie ceny , a rolnicy zauważyli że drożeje to też się rzucili na ziemię , ale żeby to któryś jeszcze odsprzedał z zyskiem , to jeszcze bym zrozumiał . A najczęściej to tylko banki zarabiają na zachłanności chłopa , który sobie tłumaczy że on dla wnuków inwestuje  :P  B) .

Opublikowano

Albo,takie mówienie,że kupuje ziemie dla dzieci.Skąd wiecie,że za 20 lat one nie będą sprzedawać ziemi po 8 tyś/ha,a ty głupi kupowałeś po 80 tysi

 

I tak ma być,ziemia powinna się wrócić w ciągu 10 lat,a teraz cena jest napompowana przez dopłaty,prowy i gadki w telewizji,ze trzeba się rozwijać.Jakoś u mnie nie było chętnych na rozwój w 2000 roku

 

Dostałem gospodarstwo od rodziców, które oni dostali od swoich. Ja przekażę swoim dzieciom. Oczywiście każde pokolenie w ramach swoich możliwości powiększało gospodarstwo (nadal jest ono małe z dwóch powodów - to co jest wystarcza na życie, a struktura gospodarstw w okolicy jest taka, że każdemu opłaca się mieć po kilka ha i za nic ich nie sprzedawać więc i kupić nie można). Każdy mógł również sprzedać ziemię, ale tego nie zrobił. Co zrobią moje dzieci -tego nie wiem, będzie to ich decyzja.

 

A skąd wiesz ile warte będzie wówczas te 8 tys zł? Może to będzie np 10 m2 mieszkania w Warszawie?  A może wówczas sprzedaż 3 ha wystarczy na rozkręcenie jakiegoś dobrego biznesu? Gdybać można w zależności od nastawienia  pesymistycznie lub optymistycznie.

 

Wiem, że cena ziemi jest napompowana, ale zdarzają się lata, że życie potrafi miło zaskoczyć. W tym roku porzeczka czerwona płaciła 40 - 60 tys z ha, w 2011 czarna przeciętnie 50-60 tys z ha, truskawka też potrafiła zapłacić 50, malina podobnie, agrest w najlepszym roku 80. Tylko że na razie te czasy się skończyły, ale wystarczy porządna anomalia pogodowa na świecie i ceny mogą poszybować. I może się okazać że ziemia zakupiona za 50 tys ha spłaca się z 0,7ha  zakupionej wcześniej.

Jeśli ktoś posiłkuje się kredytem to sytuacja może być diametralnie różna choć nie musi. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v