Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Arek. A jak jest z tym dyplomem z szkoły ?

Musi być szkoła rolnicza jak chce teraz dokupić ?

Bo ja słyszłem ze jak sie jest rolnikiem kilkanaście lat uprawia bez przerwy to nie trzeba ...

Jak ja się pytałem to chyba właśnie taką odpowiedź dostałem jak piszesz, że wystarczy dyplom ukończenia szkoły, nie ważne czy teatralnej czy rolniczej. Nie bardzo zwróciłem uwagę, bo mam rolniczą więc puściłem mimo uszu.

Opublikowano

 

 

47k za 2.75ha to jest za drogo chyba super kawałek i drenki, ale jak mówisz gonili Tobie  :mellow:

Ja mam telefonicznie ugadane 50tys za 1,2 ha II i III kl i powiem że mi bardzo zależy bo po sąsiedzku. Gościa w życiu na oczy nie widziałem, zresztą on ziemi swojej również, bo dostał w spadku i dzielą nas setki kilometrów. Nie wiem czy kupię bo wszystko palcem na wodzie pisane, ale jak kupię to będę zadowolony, chociaż z punktu ekonomii takie ceny to absurd. Ale to działka dla mnie strategiczna - powiedzmy ;)

Opublikowano (edytowane)

powiat Inowrocław 2,8 ha klasa1 230 tysięcy za całość i są chętni do kupna.

jaaa.kiedy to się zwróci???? za 150 lat? dla mnie 30 tys to za drogo a tyle to sznurek na szyję.jednak rolnicy są bogaci w pl ,  chociaż ja nie znam takich.

Edytowane przez rocknrollnik
Opublikowano

Chłopy jak taka cena to sprzedać wszystko w pi.du i zyć jak król jak bym tak zrobił jak by cena była 80 000zł /ha albo jak tu ktos pisze 120 000zł/ha


Do tego co wykupił kilka lat temu po 35000zł/ha takie bakjki to nie przejda kolega wykupował ziemie klasa IV te 5 lat temu to płacił po 18 000zł i miał prawo pierwo kupu gdyby mógł podejśc np taki kowalski dał by spokojnie po 20 000 ale takie przepisy wiec w te twoje 35000 to nie chce mi się wierzyć

Opublikowano

To sprzedawaj po 80 tyś ,ja bym kupiił za tyle dobrą ziemie,niestety nikt nie chce sprzedać

Opublikowano

Chłopy jak taka cena to sprzedać wszystko w pi.du i zyć jak król jak bym tak zrobił jak by cena była 80 000zł /ha albo jak tu ktos pisze 120 000zł/ha

Do tego co wykupił kilka lat temu po 35000zł/ha takie bakjki to nie przejda kolega wykupował ziemie klasa IV te 5 lat temu to płacił po 18 000zł i miał prawo pierwo kupu gdyby mógł podejśc np taki kowalski dał by spokojnie po 20 000 ale takie przepisy wiec w te twoje 35000 to nie chce mi się wierzyć

 

Kilka to dokładnie 3 lata temu (wrzesień 2014) po 21 latach dzierżawy. Nie chcesz nie wierz, twoja wola.

Opublikowano

Ja mam telefonicznie ugadane 50tys za 1,2 ha II i III kl i powiem że mi bardzo zależy bo po sąsiedzku. Gościa w życiu na oczy nie widziałem, zresztą on ziemi swojej również, bo dostał w spadku i dzielą nas setki kilometrów. Nie wiem czy kupię bo wszystko palcem na wodzie pisane, ale jak kupię to będę zadowolony, chociaż z punktu ekonomii takie ceny to absurd. Ale to działka dla mnie strategiczna - powiedzmy ;)

Zgadza się znam osobę co płaciła 80k za ha ale z 3 stron były jej działki. Nie mo co się oszukiwać gruba kasa za każdy hektar to już inwestowanie w nastepne pokolenie.

 

Dla mnie drogo, bo jeśli bez drenacji i problem z wje haniem w pole to co mi z tego? Wczesne siewy jarych odpadają bo mokro = brak plonu.

Ostatnie co kupione to 7.5ha przedzielone 2 drogami, 3,4 i troche 5 klasy za 105k i problemy żeby jare posiać.

 

W podlaskim sa i ceny po 60k ale to 3 klasa jedynie albo krowiarze się ratuja bo czymś trzeba karmić.

Opublikowano

Nie ukrywam, że i ja dla dzieci kupuję. Choć wielkich złudzeń nie mam, że zostaną na ziemi. Ale zawsze będą miały co sprzedawać jakby zaszła taka potrzeba. Wolę mieć kolejny hektar w KW jak pieniądze w banku. Nawet gdyby ta ziemia miała stracić na wartości to zawsze będzie coś warta, bez względu czy będziemy płacić w złotówkach, euro, markach niemieckich czy rublach rosyjskich :D

Co do melioracji to u mnie inny świat. W studni lustro wody na 40m się zaczyna, a po ulewach to najwyżej kałuże można zobaczyć przez krótki czas.

Opublikowano (edytowane)

Nie ukrywam, że i ja dla dzieci kupuję. Choć wielkich złudzeń nie mam, że zostaną na ziemi. Ale zawsze będą miały co sprzedawać jakby zaszła taka potrzeba. Wolę mieć kolejny hektar w KW jak pieniądze w banku. Nawet gdyby ta ziemia miała stracić na wartości to zawsze będzie coś warta, bez względu czy będziemy płacić w złotówkach, euro, markach niemieckich czy rublach rosyjskich :D

Co do melioracji to u mnie inny świat. W studni lustro wody na 40m się zaczyna, a po ulewach to najwyżej kałuże można zobaczyć przez krótki czas.

 

Chyba nie wiesz co mówisz, jeżeli by doszło do tego ze rublami będziemy płacić, to towarzysze juz by dobrze wiedzieli co z takim kułakiem jak ty  zrobic... zreszta z takim jak ja tez.

Ale odstając od broń Boże takiego stanu mysle tak jak Ty, bo żadna maszyna nie bedzie za ileś lat warta co ziemia

Edytowane przez maskin
Opublikowano

Takie inwestowanie za takie działki to na dalszy rozwój np pod późniejszą zabudowę to wszystko ma wtedy sens i te 60 000 zl/ha

Opublikowano

47k za 2.75ha to jest za drogo chyba super kawałek i drenki, ale jak mówisz gonili Tobie :mellow:

chłopie jak 17tys to drogo za hektar 4klasy to nie wiem jakie plony tam macie. Mnie jako jednego ze słabszych gospodarzy na wsi było by stać na zakup 10ha na rok w tej cenie bez kredytów. Mam swoich 31ha w tym 10 5-6klasy. Za 4klasę płaciłem już po 60tys w 2015. W 2016 nikt we wsi nic nie kupił bo nic nie było do sprzedania.
Opublikowano

to co siejesz na tej swojej ziemi skoro jest Cię stać z 31 ha zarobić w ciągu roku 170 tyś na ziemię i doliczyć ze 3 tyś miesięcznie na życie to jest 36 tyś. Na czym tak zarabiasz 200 tyś rocznie???

Opublikowano

Opisz coś więcej, wydajność, jaki wiek ma reszta stada. Bo mało realny jest zysk 200 tyś na czysto od 40 dojnych 

Opublikowano

Nie każdy 3 tys, potrzebuje na życie ,mnie wystarcza 1500,chyba że wszystko kupujesz,17 tyś ,to u nas ziemia kosztowala w latach1994-97, III klasa

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v