Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Ja npisze gorącym głowom tak. Wszystko zleży od tego jak to jest skredytowane. Wiadomo że komercyjny kredyt jest bez sensu. Co innego gdyby to ANR rozkładała na raty co najmiej 10 a najlepiej 15 letnie. Ale.... włożę łyżkę dziegciu. Jeśli chcesz mieć zysk ze 150 ha na poziomie 1000 zł/ha to musisz co najmniej włożyć na każdy ha około 2000 zł (nasiona, nawozy, paliwo, wapno jesli zaniedbane, randap , ŚOR itp.) co daje 300 tys na dzień dobry. Jeśli nie masz takiej gotówki musisz wziąść następny kredyt a to już się kumuluje. Po drugie zbiory masz raz w roku. Jeśli to jest kredyt bankowy odsetki płacisz od razu ( czy to po miesiącu czy po kwartale) nawet jeśli jeszcze nic nie zebrałeś. Kapitał możesz trochę później ale.... później będzie (po 5 latach) także podatek gruntowy a przy 150 ha (u mnie jest 180 złotych rocznie od ha przeliczeniowego) jest to już nie mała kwota. A i żyć w międzyczasie też z czegoś trzeba bo nie sposób tyrać tylko na odsetki i kredyty. No ale do odważnych świat należy. Choć ja uważam że najlepsze czasy na takie transakcje chyba już minęły.

Opublikowano

A kto da kredyt na 6%? A te wszelkie operacje, koszty itp? Bank też musi mieć jakieś zabezpieczenie.... Ogólnie fajnie to wygląda tylko areał za duży. 50ha - ok można próbować mając 60ha ale 150? Razem 210 do obróbki - minimum 150km trzeba mieć + pomocnicze ze 2. Bizonem tego nie wymłóci. Kolejna sprawa - miejsce na składowanie zboża - często cena po żniwach marna że szkoda sprzedawać bo się nic nie zyska. No i zasadnicze pytanie: czy kolega zje więcej chleba jak będzie miał 200ha?

Opublikowano

nie zje więcej ale więcej ludzi będzie mógł wyżywić xD a tak na serio też bym się nie porywał, trochę zbyt radykalne te zwiększanie, jak właściciel ziemi do ogarnięcia człowiek można zaproponować dzierżawę początkowo korzystną dla niego i trochę w międzyczasie odłożyć pieniędzy, pchanie się w kredyty tak duże wymaga dużej odwagi (głupoty)

Opublikowano

doplaty przewiduja tylko do 2020 tak jak i inne programy i po 2020 prawdopodobnie nie bedzie doplat a co do ziemi to za 40 tys ha to jest bardzo taniaa ziemia i taki obszar kupuj bo kto inny da duzo wiecej

Opublikowano

panowie są teraz dofinansowania na zalesienie, bo mam możliwość zakupy 2,5 ha z czego 1 ha to stok dwustronny nie do uprawy) ile coś takiego może być wartne klasa 4 i 5. w tym momencie na stoku rosną jakieś drzewa samosiewy .

Dofinansowanie jest -ale jak kupisz ziemię to przez 5 lat jej nie możesz zalesić , taki przepis. :mellow: Szwagier kupił teraz 2 ha. po 25 tyś klasa 4-5. od sąsiada.

Opublikowano

Z 60 ha na 210 ha to przeskok ogromny. Pytanie czy masz jakiś wkład własny i park maszynowy żeby ogarnąć tyle pola. Musisz brać też pod uwagę że może przyjść rok nieurodzaju typu susza czy inny grad i wtedy musisz mieć odłożoną kase na czarną godzinę bo balansować na cienkiej linie to zbyt duże ryzyko. Wiadomo też że pszenica czy rzepak do bardzo dochodowych upraw nie należą. Z drugiej strony taka cena to w moich stronach marzenie i u mnie licytacja zaczynałaby się od 100 tys. za ha.

Opublikowano

A kto da kredyt na 6%? A te wszelkie operacje, koszty itp? Bank też musi mieć jakieś zabezpieczenie.... Ogólnie fajnie to wygląda tylko areał za duży. 50ha - ok można próbować mając 60ha ale 150? Razem 210 do obróbki - minimum 150km trzeba mieć + pomocnicze ze 2. Bizonem tego nie wymłóci. Kolejna sprawa - miejsce na składowanie zboża - często cena po żniwach marna że szkoda sprzedawać bo się nic nie zyska. No i zasadnicze pytanie: czy kolega zje więcej chleba jak będzie miał 200ha?

 

nie wiem jaki procent bedzie sobie zyczyl bank ale absolutne minimum to 6% ogolnie tak jak napisalem wczesniej przy obecnym areale zakup 150 ha po 40 tysi wymagalby bardzo dobrych zyskow na poziomie 4 tys z ha (biorac pod uwage wszystkie czynniki ryzyka) i to byla by taka granica aby jakos splacac ten kredyt i przetrwac bo o czerpaniu zyskow na sowitym poziomie przy takim obciazeniu nie ma mowy

Opublikowano

doplaty przewiduja tylko do 2020 tak jak i inne programy i po 2020 prawdopodobnie nie bedzie doplat a co do ziemi to za 40 tys ha to jest bardzo taniaa ziemia i taki obszar kupuj bo kto inny da duzo wiecej

 

Zbyt wielu chętnych nie będzie na taki areał, co innego gdyby sprzedawano np. po 10ha.

Opublikowano

nie sadze ziemniaków i nie wiem jaka jest zyskowność tej uprawy , ale jeśli nastawiasz się na powiększenie areału ziemniaka do ok. 50 ha(przy 210 ha pow. całkowitej) . to może być argument za tym żeby w to wejść

Opublikowano

Kurcze podajcie moze Panowie jakas podstawe zniesienia doplat jakie dzialanie podjeto w tym kierunku itp? bo jakos nic nie widac zeby tak mialo sie stac

Co do zakupu 150 ha po 40 tysi za ha to nie jest jakas okazja ale przy pierwotnym areale 60 ha to juz jest spore ryzyko sam procent od tej sumy kredytu to juz duza kasa ale kazdy ma wolna wole

a modulacja? A historyczne? Pomimo tego że teraz jest budżet na 2014-2020 to zmiany ustalają co roku. Teraz są plany małym i dużym zmniejszyć wysokość dopłat. Rolnictwo nie będzie dotowane i to prędzej niż niektórym się wydaje

Opublikowano

A kolega zdaje sobie sprawe ile czasu i jakich maszyn potrzeba aby uprawić, obsadzić, zebrać 50ha ziemniaka?

tyle to wiem , bo w okolicy sadzą i po 150 ha

Opublikowano

Myślę że trochę za dużo dla kogoś kto ma (bez urazy) 50ha. Sam mając 100 na pewno bym nie poleciał na taki zakup. Ale 4 lata temu było ogłoszenie w TopAgrar 3.5mln z budynkami za 215 ha. Do dziś żałuję że nie pojechałem chociaż obejrzeć. Fakt że wtedy nie było kredytów preferencyjnych i byłem z ojcem po dwóch PROWach.

 

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

 

 

Opublikowano

gdyby babcia miala wąsy to byłaby dziadkiem

Posłowie (osłowie) wiedząc o tym jak beda wygladaly doplaty brali mnóstwo ziemi na kredyt niskoprocentowy po 5-8 tys/ha przed 2004r

Opublikowano

a teraz już nie biorą. Teraz tylko naiwniacy płacą bez opamiętania. W przyszłym roku zmienia się system dopłat do ziemi agencyjnej więc cena ich ziemi na pewno spadnie. A to na pewno pociągnie w dół ceny z wolnego rynku

Opublikowano

nie wydaje się... przecież przy sprzedaży ziemi agencyjnej ceny wywoławcze były jakie były a ostateczne dużo większe z reguły także póki będzie popyt duży a podaż mała cena nie będzie spadała

Opublikowano

Panowie o cenie decyduje popyt i podaż - Popyt mamy spory bo 2 lata dawały zarobić za dużo w rolnictwie - i teraz wszyscy liczą że 3 tysiące z ha musi zostać - plus dopłaty - na razie zapowiada się rok w którym zostaną może dopłaty ,to kalkulacje się może zmienią - chociaż raczej spodziewam się tekstów w stylu - zapłaciłem po 100 tys za ha - nie mam z czego spłacić - panie premierze jak żyć. Co do podaży - jest niska - bo wszyscy prywatni czekają na uwolnienie rynku i sprzedaż tym znienawidzonym Niemcom - tylko jaki Niemiec 2016 zapłaci w Polsce za ziemie po 40 tys. euro ?? żaden chyba że będzie pod kopalnie piasku albo szyby gazowe. Jaki będzie efekt jak drastycznie spadnie popyt a podaż wzrośnie - hm - dodatkowo jeszcze kwestia Ukrainy - która gdy uzyska status stowarzyszeniowy z UE to oznacza że nie będzie barier celnych na płody rolne - a na dodatek inwestycje w ziemie będą tam dużo bezpieczniejsze - efekt - Niemiec kupi 50 ha na Ukrainie a nie 1 w Polsce. A o efekcie jaki będzie miał rozpad unii po ew. wyjsciu uk i francji nawet nie ma co pisać- ale jak ktoś liczy ze przez 30 lat będzie zarabiał min. 3000 zl z ha to podziwiam optymizm. W całym tym zamieszaniu podziwiam rząd - który trąbiąc o zagranicznych inwestorach którzy wykupią po uwolnieniu rynku naszą ziemie, łata dziurę w budżecie sprzedając ziemie po abstrakcyjnych cenach - dodatkowo aby zachęcić kupujących dokładał najpierw do kredytu , albo rozkłada na tanie raty . A prawda jest taka że ci inwestorzy kupili ziemie którą chcieli - ale to było 20 lat temu - i płacili tyle ile wy teraz za roczną ratę........

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v