Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Panowie, co myślicie o tym?

 

 

@Powierzchnia gospodarstwa - 2,30 ha klasa V, w tym 0,5 ha siedlisko.

 

Dom o powierzchni 75 m2.

 

Budynki gospodarcze:

1) Chlewnia - 23 m x 11 m

2) Chlewnia dla macior - 11 m - 8 m

3) Stodoła - 16 m x 8 m

 

165 000 zł

 

Dom w słabym stanie, budynki też raczej do rozbiórki,plus to spory plac.

 

 

@Zaraz obok tej działki, również w oddzielnej sprzedaży pole 1.5/ha klasa V

Z plotek wiem, że ceni na 30 000zł

(piach jak diabli, dowiedziałem się z cichego źródła, iż kiedyś z połowy tego pola wydobywano żwir w latach 70)

Edytowane przez Unexpected
Opublikowano

mi to wygląda na skarbonkę :) osobiście bym nie kupił, sporo w cenie te budynki naganiają ale... jak ci się przydadzą to warto ale przelicz ile trzeba tam jeszcze wpakować żeby to ogarnąć.

Opublikowano

trafiło się w wiosce 10 ha w ładnym kawałku za ok. 250 000 zł łącznie z poniemieckimi budynkami do rozbiórki - te niby także do rozbiórki z foto kilka postów powyżej wyglądają przy nich, jak nowa posiadłość.

 

w okolicy jakaś baba z W-wy płaciła już po 30 000 zł/ha, natomiast ojciec w połowie lat 90-tych kupił gosp. 42 ha za 12 500 zł...

 

ciężko mi teraz płacić 25 000 zł/ha, ale coś takiego może się nigdy już nie trafić.

Opublikowano (edytowane)

trafiło się w wiosce 10 ha w ładnym kawałku za ok. 250 000 zł łącznie z poniemieckimi budynkami do rozbiórki - te niby także do rozbiórki z foto kilka postów powyżej wyglądają przy nich, jak nowa posiadłość.

 

w okolicy jakaś baba z W-wy płaciła już po 30 000 zł/ha, natomiast ojciec w połowie lat 90-tych kupił gosp. 42 ha za 12 500 zł...

 

ciężko mi teraz płacić 25 000 zł/ha, ale coś takiego może się nigdy już nie trafić.

 

Jak bliso i w takiej cenie to bierz i się nie zastanawiaj bo kto inny kupi :)

Edytowane przez st220
Opublikowano

trafiło się w wiosce 10 ha w ładnym kawałku za ok. 250 000 zł łącznie z poniemieckimi budynkami do rozbiórki - te niby także do rozbiórki z foto kilka postów powyżej wyglądają przy nich, jak nowa posiadłość.

 

w okolicy jakaś baba z W-wy płaciła już po 30 000 zł/ha, natomiast ojciec w połowie lat 90-tych kupił gosp. 42 ha za 12 500 zł...

 

ciężko mi teraz płacić 25 000 zł/ha, ale coś takiego może się nigdy już nie trafić.

 

Dokladnie w ktorym roku twoj ojciec kupowal gospodarstwo? bo my w 1995 roku kupowalismy fiata cinguecento 900 z kilkoma dodatkami to kosztowal 15 tysiecy wiec gospodarstwo za 12,5 tys to chyba byla okazja tysiaclecia :) i oczywisciie w jakiej gminie to gospodarstwo kupował?

Opublikowano

czy ktos się orientuje czy na zakup ziemi z ANR na raty jest nadal niskie oprocentowanie? 2-4%?

ile wart hektar łąki, 5 klasa, ale zadbana (w sumie areal to 65 ha) zach-pomorskie

Opublikowano

to zależy jaka ta ziemia, klasa, czy przy drodze asfaltowej, czy przy twoim polu itd.

Opublikowano (edytowane)

U nas jeżeli się coś trafi a graniczy to z cudem to około 20 tyś, klasa zazwyczaj 4, drogi dojazdowe są, taka cena jak dla mnie jest ceną ,,normalną" którą można zapłacić.

Edytowane przez STIG0013
Opublikowano

100tys w moich stronach ok Sieradza to normalna cena ziemi rolnej.I wcale nie trzeba szukac kupca bo tylko powiedz ze sprzedajesz a w kolejce beda stali.Chore ale prawdziwe

U mnie Świętokrzyskie do 20 tys/ha klasa III tylko małe kawałki do 2 ha.

Opublikowano

Prawdopodobnie nikt pod cele rolnicze tyle nie zapłaci. Zależy od regionu ale realne ceny dzierzawy u mnie wynoszą od ceny dopłat do 2tyś/ha a rejon silnie rolniczy i duzo krowiarzy. Co siać żeby zarobić 4tyś? Zejdź na ziemię kolego.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v