Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie zastanowiło Cie, dlaczego tutaj ziemia jest po 10tys a kilkadziesiąt kilemtrów dalej może być 10-krotnie droższa? Ziemia jest tyle warta ile ktoś jest w stanie zapłacić. Jeżeli dzisiaj ustawia się kolejka chętnych do jej sprzedaży to mało prawdopodbne, że za 10 lat ustawi się też kolejka ale chętnych do kupna i chcąca płacić za piach 50tys.

Opublikowano

Widze tu ciągle piszecie mazury , podlasie ja natomiast jestem z wielkopolski , okolice kalisza  i kupiliśmy ostatnio 10 h w jednym kawałku 4 klasa ziemi po 23 tyś za h , a kilka kilometrów od nas +/- 10 rozpadło sie niedawno gospodarstwo 20 h , dokładnej klasy ziemi nie znam , ale przeważa tam glina i znajomy mówił że jest tam pszenno-buraczana . Sprzedali 15 h ornych z tego gospodarstwa dużemu rolnikowi z okolicy , ma on 500 h , i zapłacił im 15 tyś , a drugiemu mniejszemu gospodarzowi który ma 40 h sprzedali 5 h łąk torfowych za 25 tyś za hektar . Pytam gdzie tu sprawiedliwość ? 

Opublikowano

z tym sie nie zamierzam kłócić że prawo popytu i podaży ustala cenę jednak w takim przypadku też zastanawiające jest to że tej ziemi nie kupuje ktoś powiedzmy z bliższej okolicy tylko z zachodu, gdzie już tysiące hektarów poszły przez słupy "na zachód" i nowi właściciele już tego nawet nie kryją (wpisy na forach zagranicznych przytaczane min. w agrobiznesie swego czasu), w mojej opinii po prostu korzystają z okazji i napędzają głód ziemi


Widze tu ciągle piszecie mazury , podlasie ja natomiast jestem z wielkopolski , okolice kalisza  i kupiliśmy ostatnio 10 h w jednym kawałku 4 klasa ziemi po 23 tyś za h , a kilka kilometrów od nas +/- 10 rozpadło sie niedawno gospodarstwo 20 h , dokładnej klasy ziemi nie znam , ale przeważa tam glina i znajomy mówił że jest tam pszenno-buraczana . Sprzedali 15 h ornych z tego gospodarstwa dużemu rolnikowi z okolicy , ma on 500 h , i zapłacił im 15 tyś , a drugiemu mniejszemu gospodarzowi który ma 40 h sprzedali 5 h łąk torfowych za 25 tyś za hektar . Pytam gdzie tu sprawiedliwość ? 

hmmm bo u nas w kraju jest jakaś dziwna zasada że większemu taniej sprzedają, przykład sąsiadów dwóch, jeden sprzedawał 2 ha ziemi swego czasu i chciał 20 tys za ha (kilka  dobrych lat temu), powiedzieliśmy że damy po 15 a w końcu sprzedał po 10 sporo większemu- ludzie mają czasami na prawdę pustki w głowie...

 

  • Like 1
Opublikowano

podam wam przykład : jakis czas temu znajomy miał ugadaną dzierżawę ziemi cos koło 2 ha obok swojej działki od dalszego sąsiada z tej samej miejscowości ( było to jesienią ) na wiosnę chce wchodzic na działkę a facet mu mówi ze sie rozmyślił - oki bym zrozumiał jego, miał prawo jak by chciał dalej obrabiać - ale co do czego wyszło oddał komuś innemu w dzierżawę z innej wioski, wiec znajomy myslał ze poszło o kase i zachodzi do faceta i mówi ze da tyle samo a nawet dorzuci cos ekstra bo mu pasowała ta działka - koles odpowiada ze nie chodzi o kase i mu na pewno nie wydzierżawi !!  znoajomy poszedł zrezygnowany - mysli czyms podpadł czy co - co do czego pożniej sie okazuje ze ludzie nabujali tego co wydzierżawią ze znajomy sie za bardzo wzbogaci na jego ziemi i on chyba z czystej zawisci wola oddac komus innemu z dalszj wioski ( nadodatek pożniej sie okazało ze nawet za mniejsze pieniądzę )   

 

p.s. wiec podejrzewam ze czesto  za ile i komu dochodzą róznego rodzaju animozje i zawiści albo jakieś stare krzywdy czy ktoś na kogoś spojrzał krzywym okiem kiedys.

 

z drógiej strony znam inny przypadek ze w interesach jak liczy sie kasa to i najgorszy wróg jak sprzedaję sie ziemie i da wiecej od pozostałych to juz dobry znajomy 

Opublikowano

Widze tu ciągle piszecie mazury , podlasie ja natomiast jestem z wielkopolski , okolice kalisza  i kupiliśmy ostatnio 10 h w jednym kawałku 4 klasa ziemi po 23 tyś za h , a kilka kilometrów od nas +/- 10 rozpadło sie niedawno gospodarstwo 20 h , dokładnej klasy ziemi nie znam , ale przeważa tam glina i znajomy mówił że jest tam pszenno-buraczana . Sprzedali 15 h ornych z tego gospodarstwa dużemu rolnikowi z okolicy , ma on 500 h , i zapłacił im 15 tyś , a drugiemu mniejszemu gospodarzowi który ma 40 h sprzedali 5 h łąk torfowych za 25 tyś za hektar . Pytam gdzie tu sprawiedliwość ? 

Ja też jestem z Wielkopolski ale północnej i u mnie o takich cenach można zapomnieć.Na chwilę obecną 50000 do 75000zł/ha.

Opublikowano

Ja też jestem z Wielkopolski ale północnej i u mnie o takich cenach można zapomnieć.Na chwilę obecną 50000 do 75000zł/ha.

I dlatego kupujemy ziemie w okolicy bądź bierzemy w dzierżawę bo już słychać w okolicy że rosną ceny . Podobno za 5 klase co 2,5 tony żyta  z hektara były przy nawożeniu obornikiem i nawóz na wiosne nawet po 20 wołają ... 

Opublikowano

Ale jak można napędzić głód ziemi skoro sam to robi? Że jak on kupuje to inne osoby pójdą nagle w jego ślady? Jeżeli teraz, w złotym okresie polskiego rolnictwa nikt tą ziemią się nie interesował to tymbardziej w niedalekiej przyszłości także nie. Chyba, że znowu będą pieniądze rozdawane z UE a pszenica będzie po 1000 złotych.

Opublikowano (edytowane)

No właśnie dopóki nie było dopłat to u mnie te 'żwirownie' leżały odłogiem i nikt się tym nie zainteresował.

Przy obecnych cenach żyta czy owsa (nic innego nie urośnie, ziemniaki dziki wybiorą, kukurydze tak samo) realna wartość tej ziemi jest bliska zeru

wliczając dopłaty można jakieś 1000-2000zł rocznie zarobić ale po 2020 roku już może być z tym różnie. 

Czas pokaże co to za biznesmen to wykupuje :)

Edytowane przez node3mer
Opublikowano (edytowane)

 

hmmm bo u nas w kraju jest jakaś dziwna zasada że większemu taniej sprzedają, przykład sąsiadów dwóch, jeden sprzedawał 2 ha ziemi swego czasu i chciał 20 tys za ha (kilka  dobrych lat temu), powiedzieliśmy że damy po 15 a w końcu sprzedał po 10 sporo większemu- ludzie mają czasami na prawdę pustki w głowie...

 

 

Tutaj masz sporo racji, jakieś9 lat temu jeden rolnik oddawał wszystko w dzierżawę i chciał po 500 za hektar i nikt nie chciał tyle dać, jeden dawał po 400, a oddał dla największego w wiosce po 200 za ha, gdzie tu sens i logika?

 

A co do masowego wykupowania ziewmi, może to inwestor kupuje pod fabrykę, zrobi scalenie gruntów gdy będzie miał większość i wtedy zrobi sobie jedną dużą działkę.

 

Co do cen ziemi to dwóch sąsiadów jeździ w okolice bielska na dzierżawę bo tam uprawiają pole za darmo a u mnie w wiosce nie ma wolnej ziemi, a jak się znajdzie to trzeba minimum 600zł dać. Mówią że chętnych do oddania w dzierżawę jest sporo w tamtych okolicach bo nie ma komu robić, jak się popsuł kombajn i  potrzebny był klucz którego akurat nie mieli to sąsiad obszedł całą wieś i klucza nie znalazł, dopiero w następnej wiosce dostał.

Ale jak można napędzić głód ziemi skoro sam to robi? Że jak on kupuje to inne osoby pójdą nagle w jego ślady? Jeżeli teraz, w złotym okresie polskiego rolnictwa nikt tą ziemią się nie interesował to tymbardziej w niedalekiej przyszłości także nie. Chyba, że znowu będą pieniądze rozdawane z UE a pszenica będzie po 1000 złotych.

 

 

 

Co Ci z tej pszenicy po 1000zł jak ona na piachu nie urośnie. A wysokie ceny są tam gdzie nie ma ziemi a jest dużo chętnych i prędko to się nie zmieni że nagle ludzie zaczną się bić o piachy na jakimś wygwizdowie.

Edytowane przez st220
Opublikowano (edytowane)

Witam. Ja jestem z zach części kuj-pom. U mnie w okolicy jest dużo obszarników po 300h i więcej także jak sie domyślacie ceny po 50 tys/h to norma , ziemia różna od III-V klasy. Za lepsze kawałki więcej. Wczoraj dzwoni do mnie gościu że chce sprzedać 8 h obok mojego pola , wiekszość IV klasa i że chce 70 tys/h. Zadzwonił z grzeczności żebym wiedział o sprzedaży i nie miał do niego pretensji. Narazie zbiera oferty. Myśle czy mu nie dac 60tys za h.  Ziemia niedaleko mnie jest rzadko sprzedawana, a o ziemi z ANR można zapomniec. Obszarniki jezdza do ANR przed przetargami i załatwiają wszystko pod stołem.

Co myślicie, decydowac się? (mam 40 h, troche moze byc ciezko z spłatą , średnio mam 8t/h pszenicy, buraki po 80t/h, rzepak 3,5- 5)  

Edytowane przez rafyo
Opublikowano

myślę że zaproponuj mu jakąś kwotę którą uznasz za rozsądną  i albo się kupi albo nie.

Mi przykładowo koleś chciał sprzedać ponad 2ha za 35tyś i że ma już kupca tylko że ja zadzwoniłem pierwszy to mi sprzeda.

Staneło na  tym że na 30tyś się zgodził, ostatecznie do transakcji nie doszło bo za dużo spadkobierców by się musiało pogodzić :)  

Opublikowano

Witam. Ja jestem z zach części kuj-pom. U mnie w okolicy jest dużo obszarników po 300h i więcej także jak sie domyślacie ceny po 50 tys/h to norma , ziemia różna od III-V klasy. Za lepsze kawałki więcej. Wczoraj dzwoni do mnie gościu że chce sprzedać 8 h obok mojego pola , wiekszość IV klasa i że chce 70 tys/h. Zadzwonił z grzeczności żebym wiedział o sprzedaży i nie miał do niego pretensji. Narazie zbiera oferty. Myśle czy mu nie dac 60tys za h.  Ziemia niedaleko mnie jest rzadko sprzedawana, a o ziemi z ANR można zapomniec. Obszarniki jezdza do ANR przed przetargami i załatwiają wszystko pod stołem.

Co myślicie, decydowac się? (mam 40 h, troche moze byc ciezko z spłatą , średnio mam 8t/h pszenicy, buraki po 80t/h, rzepak 3,5- 5)  

 

Też jestem z kuj -pom kupiliśmy w tym roku działkę od miastowych rolników IV klasa ale bardzo zaniedbana tyle że przez miedzę 50 tysi za ha gdyby nie graniczyła z naszą działką to połowy tej ceny byśmy nie dali

Opublikowano

Za 50 tys ha? Niezłe ceny.

Ja kupuje za chwilę 150 ha po ok. 35 tys za ha i wierzcie mi wesoło nie będzie. Spłata na 15 lat plus odsetki ok 3,5%. Ziemia tyle zysku nie da, a hodowla czasem da, a czasem w plecy.

Opublikowano

Pisze ze przy 60 tys/h bedzie ciezko, na zero powinno wyjsc. Zasieje buraki to i na wodke na zimowe wieczory starczy ;)  :D  Niewiem na jaka cene sie dogadam z nim. A ceny u nas takie sa, trudno cos znalezc taniej, moze piachy V, VI klasa.  A chce kupic bo moze to ostatnia szansa w okolicy, tym bardziej ze to działka obok mojej. No i nie lubie "stac w miejscu". Kto nie ryzykuje ten nie ma, a trzeba isc do przodu a nie tylko zyc z dnia na dzien i narzekac ze ciezko.

Opublikowano

Za 50 tys ha? Niezłe ceny.

Ja kupuje za chwilę 150 ha po ok. 35 tys za ha i wierzcie mi wesoło nie będzie. Spłata na 15 lat plus odsetki ok 3,5%. Ziemia tyle zysku nie da, a hodowla czasem da, a czasem w plecy.

to na jakiego  wała tyle kupujesz? zwłaszcza najbliższa przyszłość nie rysuje się zbyt dobrze dla rolnictwa, no ale sam sie będziesz martwił...

Opublikowano

Pewnie lepiej pod budką z piwem stanąć i śmiać się z debili co lubią w ziemi grzebać. Nie liczę że będzie lekko ale mam nadzieję że uda mi się ziemię spłacić swoją pracą, a potem zostawić coś dzieciom albo w ostateczności sprzedać z zyskiem i po świecie na emeryturze pojeździć.

Opublikowano

Trochę nie na temat. Kupiłem 1,16ha lasu sosnowo-brzozowego za 27600. Las ma 70 lat. Według leśniczego 200-250 m3 dłużycy będzie. Wziąłem to zamiast kupować pole IV-VI 1,59 ha z przewagą V za 30 tyś.

Opublikowano

Pewnie lepiej pod budką z piwem stanąć i śmiać się z debili co lubią w ziemi grzebać. Nie liczę że będzie lekko ale mam nadzieję że uda mi się ziemię spłacić swoją pracą, a potem zostawić coś dzieciom albo w ostateczności sprzedać z zyskiem i po świecie na emeryturze pojeździć.

 

A ile już masz ha? 

Opublikowano

ba panowie jak teraz ziemi nie kupimy to juz pozniej wogole bo nie bedzie co kupowac a nawet jak cos sie trafi to od razu ze 100 chetnych bedzie i coz zrobic rzad ustawe jakas moglby dac zakaz kupna przez obcokrajowcow

Opublikowano

Pewnie lepiej pod budką z piwem stanąć i śmiać się z debili co lubią w ziemi grzebać. Nie liczę że będzie lekko ale mam nadzieję że uda mi się ziemię spłacić swoją pracą, a potem zostawić coś dzieciom albo w ostateczności sprzedać z zyskiem i po świecie na emeryturze pojeździć.

Kto mówi o staniu pod budką z piwem, sam kupuję i się rozwijam, nie mam na szczęście ani 1 zł kredytu, oczywiście nie są to takie skoki jak u Ciebie. A liczyłeś ile wychodzisz zysku netto z 1ha rocznie ?? I czy bierzesz pod uwagę takie sezony jaki był w tym roku w moim powiecie że ludzie pszenicę jeszcze we wrześniu kosili a teraz cieszą się jak ktoś im 600zł brutto za to zapłaci ?? Przez tych 15 lat może się coś takiego wydarzyć...

Opublikowano

Pewnie lepiej pod budką z piwem stanąć i śmiać się z debili co lubią w ziemi grzebać. Nie liczę że będzie lekko ale mam nadzieję że uda mi się ziemię spłacić swoją pracą, a potem zostawić coś dzieciom albo w ostateczności sprzedać z zyskiem i po świecie na emeryturze pojeździć.

 

Lepiej jeszcze raz się zastanów z tą inwestycją. Na same odsetki wydasz równowartość dopłat, a jeszcze raty trzeba będzie płacić. Ci z pod budki z piwem mogą być niedługo w lepszej sytuacji ekonomicznej od Ciebie, a dodatkowo oni wcale nie pracują.

 

Opublikowano

Za 50 tys ha? Niezłe ceny.

Ja kupuje za chwilę 150 ha po ok. 35 tys za ha i wierzcie mi wesoło nie będzie. Spłata na 15 lat plus odsetki ok 3,5%. Ziemia tyle zysku nie da, a hodowla czasem da, a czasem w plecy.

 

jesli sadzisz sie na 150 ha to juz pewnie masz z 500ha To dla ciebie te kilka milionow to pikus Zbij skarbonke i gotowka zaplac!!! Jaki bank daje na 3.5 % Bo jesli agencyjna to skad wiesz ze po35 tys?Chyba ze dzierzawisz i masz prawo pierwokupu?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v