Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

A kto teraz kupuje jak nie sąsiedzi i co ma sie zmienić ,czy to jest istotne czy sasiad ma na pole 100 metrów czy 10 kilometrów

TIMASZ a tobie to chyba cały świat nie pasuje jesteś darmozjad na utrzymaniu tatusia co

Edytowane przez Gość
Opublikowano

masz jakiś bank spółdzielczy w okolicy ??? to idz sie spytaj :) o ten kredyt - z tego co sie orientuje to bs zawsze miały jedne z lepszych kredytów, w moim bs jest bodajże kredyt za zakup czego kolwiek na poziomie 4,5 % . 

Opublikowano

masz jakiś bank spółdzielczy w okolicy ??? to idz sie spytaj :) o ten kredyt - z tego co sie orientuje to bs zawsze miały jedne z lepszych kredytów, w moim bs jest bodajże kredyt za zakup czego kolwiek na poziomie 4,5 %

 

4,5%? Tylko że RRSO będzie wynosiło pewnie ok 9% a to już trochę zmienia postać rzeczy.

Opublikowano

A kto teraz kupuje jak nie sąsiedzi i co ma sie zmienić ,czy to jest istotne czy sasiad ma na pole 100 metrów czy 10 kilometrów

TIMASZ a tobie to chyba cały świat nie pasuje jesteś darmozjad na utrzymaniu tatusia co

Ale mi pocisnąłeś- normalnie szok  :lol:  :lol: Ta retoryka :lol:  Po twojej wypowiedzi  zaraz smigam szukac drugiego, oraz trzeciego etatu i oczywiscie zakupie ziemie ktora bede splacal z tych zajec dodatkowych, ktore pozwola mi wyrobic 6000 roboczogodzin rocznie- po prostu cos wspaniałego  :lol: napewno taki plan zajęć  jest marzeniem wszystkich na tym forum, a jesli ktos mysli inaczej jest darmozjadem i TERRORYSTĄ :D

Opublikowano

fakt o wkładzie własnym zapomniałem :( trzeba by było troszkę uzbierać :) a z tym RRSO to nie jest chyba tak tragicznie :D ale trzeba sie przejsc do BS i dokładnie dowiedziec bo w kazdym jest troszke inaczej - w kazdym razie zycze powodzenia w zakupie tej ziemi :)  p.s. a ten facet musi odrazu wszystko sprzedać ?  nie dało by sie jakosc czesciami ?? 

Opublikowano (edytowane)

Opowiadała mi to pani doktor na uczelni i to jej jestem skłonny wierzyć, a nie anonimowym znawcom krasnali.. Po drugie nie popadał bym tu w skrajności, że dodatkowa praca to już wywalony jęzor, jeszcze takich nie spotkałem.. Jak pracujesz to co za różnica czy z pracy kupisz samochód, zrobisz remont czy przejesz, pieniądze zostaną wydane. A jak kupisz ziemie to powiększysz warsztat pracy. Znam ludzi którzy uprawiają po 20 ha i pracują, lubią role, nawet inwestują w gospodarstwa, kto im zabroni? Jak kogoś nie zadowala minimum to pracy się nie boi.. I posługiwanie się terminami "najlepszy" to myślenie z gimnazjum, trzeba być (...) i nie mieć pojęcia o agronomii, żeby twierdzić ze ilość areału to jedyny wyznacznik poziomu gospodarstwa..

Edytowane przez gospodarny1992
Opublikowano

Opowiadała mi to pani doktor na uczelni i to jej jestem skłonny wierzyć, a nie anonimowym znawcom krasnali.. Po drugie nie popadał bym tu w skrajności, że dodatkowa praca to już wywalony jęzor, jeszcze takich nie spotkałem.. Jak pracujesz to co za różnica czy z pracy kupisz samochód, zrobisz remont czy przejesz, pieniądze zostaną wydane. A jak kupisz ziemie to powiększysz warsztat pracy. Znam ludzi którzy uprawiają po 20 ha i pracują, lubią role, nawet inwestują w gospodarstwa, kto im zabroni? Jak kogoś nie zadowala minimum to pracy się nie boi.. I posługiwanie się terminami "najlepszy" to myślenie z gimnazjum, trzeba być (...) i nie mieć pojęcia o agronomii, żeby twierdzić ze ilość areału to jedyny wyznacznik poziomu gospodarstwa..

 

Kurcze teraz sie okazało ze mysle jak gimnazjalista? a ty nawet nie umiesz przeczytac ze zrozumieniem postu od którego to sie zaczeło- mianowicie  gosc ma 25 ha i chce dokupic 5 ha ale zeby było to możliwe to chce iść do pracy aby wogole dał rade spłacać raty- czy to jest normalne? nie lepiej zmienic profil gospodarstwa i ciagnać kase z tych 25 ha lub obrabiać ziemie i kasować ta wypłate beż obciązen finansowych które nam ciążą? jakijest sens "inwestycji" które nie prowadzą do wzrostu stopy życiowej lecz zmuszają nas do podjęcia dodatkowych zobowiązań? i co mi z takiego powiekszania warsztatu pracy jak mam tylko kłopot?

Pokarz mi gdzie napisałem ze ilość areału to jedyny wyznacznik gospodarstwa- no gdzie tak napisałem??

Opublikowano

panowie a jak teraz chce kupic ziemie to jak to wyglada ile zadatku sie daje i spisuje sie jaka umowe bo to u notariusza sie spisuje ze zadatek sie dalo a wiadomo zanim sprawy wszystkie sie pozalatwia i kredyt uruchomi to czasu troche zajmie i by ktos nie podkupil ma ktos wzor takiej umowy a i w ziemie po zniwach bedzie sie wchodzic dopiero po zbiorach ?

Opublikowano

to on bedzie mial taka umowe i to zadatek sie daje teraz a realizacje za ile czasu wpisac ? bo jak umowe notarialna dzierzawy ziemi to notariusz kazal zeby przyjsc juz ze swoja umowa a tam tylko podpisy skladalismy ? to jak to w koncu jest niech ktos sie wypowie co niedawno kupowal ziemie

Opublikowano

to on bedzie mial taka umowe i to zadatek sie daje teraz a realizacje za ile czasu wpisac ? bo jak umowe notarialna dzierzawy ziemi to notariusz kazal zeby przyjsc juz ze swoja umowa a tam tylko podpisy skladalismy ? to jak to w koncu jest niech ktos sie wypowie co niedawno kupowal ziemie

Będzie miał taką umowę, sporządzi "przedwstępny" akt notarialny (to nie fachowa nazwa, ale nie chce mi się iść do papierów patrzeć), nie za darmo rzecz jasna. Umowa dzierżawy to inna bajka, akt notarialny jest zbliżony do wyroku sądowego. Nie radzę załatwiać nic na "zwykłą" umowę a tym bardziej na gębę. Co do kredytu, firmy specjalizujące się w doradztwie rolniczym są z reguły na bieżąco z aktualnymi ofertami kredytów dla rolników w poszczególnych bankach. Pomagają, też nie za darmo :unsure: .

Opublikowano

Notariusz sporządzi  akt przedstepny   z kwotą zadatku i datą właściwego aktu,  zapłacisz połowę  opłaty notarialnej,  potem właściwy akt, i drugą część opłaty.

Ja przy zadatku dałem połowę kasy.

Opublikowano

bgż, mam już potwierdzoną zdolność, na tą chwilę 6% - oprocentowanie zmienne

 

to masz pod zastaw tej ziemi kupowanej ? a to juz nie ma 4 % w BGZ bo wczesniej sie dowiadywalem to bylo na ziemie 4 % kredyt z dofinansowania arimr

Opublikowano

wczoraj dostałem symulację z bgż na 20 lat bez swojego wkładu tj, 6.02 procenta ,raty malejące,spłacane co miesiąc tyle że facet przez 1 dzień o 50 tys zdrożał,myśli że na durnia trafił,a on nawet tych działek co chce sprzedać to nie znajdzie bo przez ostatnich 10 lat co mu sprzedałem to na polu był tylko raz.Ma czas do końca lutego ,jak się ze mną nie dogada to doplaty biorę ja,a nie on.

Opublikowano

to masz pod zastaw tej ziemi kupowanej ? a to juz nie ma 4 % w BGZ bo wczesniej sie dowiadywalem to bylo na ziemie 4 % kredyt z dofinansowania arimr

zgadza się pod hipotekę kupowanej ziemi. Kredytów z dopłatami na ta chwile nie ma, może w połowie roku coś będzie wiadomo

Opublikowano

Notariusz sporządzi  akt przedstepny   z kwotą zadatku i datą właściwego aktu,  zapłacisz połowę  opłaty notarialnej,  potem właściwy akt, i drugą część opłaty.

Ja przy zadatku dałem połowę kasy.

Dokładnie tak się to odbywa w "bezpieczny" sposób.

 

wczoraj dostałem symulację z bgż na 20 lat bez swojego wkładu tj, 6.02 procenta ,raty malejące,spłacane co miesiąc tyle że facet przez 1 dzień o 50 tys zdrożał,myśli że na durnia trafił,a on nawet tych działek co chce sprzedać to nie znajdzie bo przez ostatnich 10 lat co mu sprzedałem to na polu był tylko raz.Ma czas do końca lutego ,jak się ze mną nie dogada to doplaty biorę ja,a nie on.

Myśli tak bo już niejeden cwaniak właśnie na durnia trafił i sprzedał po 60-80 tys. za ha, a dureń się jeszcze cieszył że interes życia zrobił.

Opublikowano

A kto teraz kupuje jak nie sąsiedzi i co ma sie zmienić ,czy to jest istotne czy sasiad ma na pole 100 metrów czy 10 kilometrów

TIMASZ a tobie to chyba cały świat nie pasuje jesteś darmozjad na utrzymaniu tatusia co

 

Kolego nie wiem z jakiego rejonu jesteś, ale u nas w kujawsko-pomorskim to mało kiedy sąsiad kupuje ziemie. Jakby sąsiedzie mieli kupować to u nas ceny zatrzymały by się na góra 50 tyś./ha, a tak są nawet wyższe ponad dwa razy, ziemie u nas kupują przedsiębiorcy inni nie związani z rolnictwem, to oni robią u nas ceny i jest garstka roników mogących kupować za ceny 50 tyś/ha i wyżej.

Opublikowano

I co Ci przedsiębiorcy robią z tymi wykupowanymi za grubą kasę hektarami ??

 

Dają w dzierżawy lub sami uprawiają np. jeden bez nazwisk :) kupił w ciągu 4lat koło 300 ha na terenie mojego powiatu ma firmę budowlaną i inwestuje kasę w grunty. Ludzi w pracy traktuje nie dobrze i słabo płaci, na kimś trzeba oszczędzać żeby można kupować grunty i nie tylko bo co roku ma nową furę za 400-500 tyś. Jak ma normalny rolnik ma konkurować z osobą która ma kilka milionów zł gotówki. Nie że mu zazdroszczę, ale mi chodzi o to aby tacy ludzie nie związani z rolnictwem nie mieli dostępu do zakupu ziemii tylko osoby w 100% związane z rolnictwem.Znam jeszcze kilka przypadków z moich okolic np. 2 przedsiębiorców ma kupione po ponad 30 ha i te grunty oddają rolnikom w dzierżawę po 1,5-1,6 tyś/ ha biorą plus ich wszystkie dodatki czyli zwrot akcyzy, całe dopłaty i ich dzierżawcy płacą podatek gruntowy, wyjdzie że dostają z ha koło 3 tyś.. Ja osobiście nie narzekam, ale co mają powiedzieć zwłaszcza młodzi rolnicy którzy przejmują gospodarstwo, zero szans na powiększenie gospodarstwa chyba że wygrają w lotto.

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v