Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mania posiadania ;) niektórzy to by za kawałek piachu pociąć się dali, a jeszcze ku uciesze ambitnych prokuratorów oddają dopłaty nierobom i cwaniakom. Dziwić się potem że w kraju jest jak jest, skoro ludzie podkładają kłody pod nogi nie tylko sąsiadom i znajomym, ale i samym sobie

Opublikowano

Po ile płacicie za łąki,chodzi mi kupno-sprzedaż-dzierżawa.

Czy w ogóle są chętni na łąki?

U mnie wszyscy sprzedający ziemię, wciskają na siłę łąki,inaczej nie chcą sprzedać ornego .

Ostatnio płaciłem 2 tys.za hektar łąki najwięcej 6 tys,no i leżą podatek płacę a korzyści zero,myślę je zaorać bo w miarę suche i w lv klasie .

Opublikowano (edytowane)

W moich miejscowości łąki nikt nie chce kupić bo nie mają bydła.Ja wcześniej kupiłem po 10 000 ha.Znajomy wykupił wszystkie łąki w mojej okolicy też po 10 000 ale są desperaci co zapłaciły 40 000 za 1ha łąki 2 km ode mnie.Pole orne to max 20 000 zł za 1 ha.

Edytowane przez Jurniczek
Opublikowano

Kredyty z lini z są teraz na 3% na 15 lat 2 lata karencji. Jak to kupisz będziesz miał 80ha dopłat dostaniesz około 64tys. A jak ci się znudzi gospodarowanie sprzedasz sprzęt ziemie dasz w dzierżawę za 80ha dobrej ziemi dostaniesz ponad 160tys czynszu rocznie w tej chwili a za parę lat napewno więcej. No i przecież ziemia nie będzie stale po 50tys u nas 2 lata temu była po 40tys teraz już płaciłem po 60tys i to po cichu się udało bo już po 70 płacą do 100 dobije napewno bo każdy chce kupować a nikt nie sprzedaje. Nie ma co się oglądać jak jest dobra ziemia do kupienia i masz na wkład do kredytu to kupuj taniej nie będzie napewno.

 

 

A ja jestem zdania ze taniej będzie i to na pewno 100 razy się zastanawiałem czy brać 2 lata temu z ANR na 2 % ponad 40 ha po 17 tys/ha I nadal nie wiem czy dobrze zrobiłem bo jeśli UE dalej będzie wyciągała ręce w stronę Ukrainy to ceny zbóż polecą na łeb tak bardzo że nie będzie się opłacało ich uprawiać Nie wspominając już o tym że całkiem realna jest likwidacja dopłat w UE Wówczas ta bańka pęknie z wielkim hukiem i dopiero wtedy okaże się jaka jest realna wartość ziemi a nie napompowana sztucznie dopłatami bezpośrednimi i do kredytów

Gość Profil usunięty
Opublikowano

W moich miejscowości łąki nikt nie chce kupić bo nie mają bydła.Ja wcześniej kupiłem po 10 000 ha.Znajomy wykupił wszystkie łąki w mojej okolicy też po 10 000 ale są desperaci co zapłaciły 40 000 za 1ha łąki 2 km ode mnie.Pole orne to max 20 000 zł za 1 ha.

 

tych łak nie mozna przerobic na pole ? 

Opublikowano (edytowane)

ale w kotlinie kłodzkiej nie ma takiego głodu ziemi, jak w kuj-pom.

u mnie jeszcze tak srednio z tym głodem bo miejscowość tak jakby na uboczu, 8-10 km dalej, jest już niżej i inny klimat to się zabijają.  chociaż jest taki jeden co dojeżdża 35 km do pól w mojej wiosce,  al;e on ma z 400-500 ha i konkretny sprzęt to mu to wisi. 4 klasa położona 500 m.n.p.m. za to opadów dużo :) wziął w dzierżawę 15 ha od typa co kupił od komornika. po 40000 tys to wystawił. nikt nie chce  kupić za gotówkę, nawet bank nie chce tego sfinansować na kredyt preferencyjny. dowiadyweałem się osobiście w BGZ

 

Jak przewaga 3-4klasy to ja bym bral na tych warunkach.

 

 

a ta ziemia to gównie V klasa, najwięcej ciężkeij gliny z kamieniami. nie mam jeszcze takiego sprzętu żeby to ogarnąć  wszszystko na raz bo jestem praktycznie sam. no i jak coś pójdzie nie tak to wtedy lipa. jak zmienie ciągnik to wezmę te pole. chyba. u mnie powoli standardem jest pole za dopłaty. mam tak tylko z 10 % na szczęście. 

 

W moich miejscowości łąki nikt nie chce kupić bo nie mają bydła.Ja wcześniej kupiłem po 10 000 ha.Znajomy wykupił wszystkie łąki w mojej okolicy też po 10 000 ale są desperaci co zapłaciły 40 000 za 1ha łąki 2 km ode mnie.Pole orne to max 20 000 zł za 1 ha.

 

ja w tym roku zaorałem z 20 hektarów łąk takze w czym problem????

Edytowane przez filantrop
Opublikowano (edytowane)

te ceny które podawałem  w poście wcześniejszym to występują na pn.mazowszu dodam że to są chore ceny ale realne i nie ma możliwości kupna kawałka ziemi bo moment i jest sprzedany po astronomicznych kwotach.Z drugiej strony to może lepiej kupić mnieszkanie w pobliskim Ciechanowie za 160 tyś i wynająć jak kupić 2 ha ziemi klasy 4 bo* zysku z tego tyle co w pysku*a wynajem koło 1000 zł co miesiąc bez nakładu i głowa spokojna.Pozdrawiam

 

Tylko weź pod uwagę, że 2 ha ziemi tez można wydzierżawić po ok 1000 zł/ha + dopłata (ciekawe gdzie większy zysk????)

Edytowane przez raffi
Opublikowano

A ja jestem zdania ze taniej będzie i to na pewno 100 razy się zastanawiałem czy brać 2 lata temu z ANR na 2 % ponad 40 ha po 17 tys/ha I nadal nie wiem czy dobrze zrobiłem bo jeśli UE dalej będzie wyciągała ręce w stronę Ukrainy to ceny zbóż polecą na łeb tak bardzo że nie będzie się opłacało ich uprawiać Nie wspominając już o tym że całkiem realna jest likwidacja dopłat w UE Wówczas ta bańka pęknie z wielkim hukiem i dopiero wtedy okaże się jaka jest realna wartość ziemi a nie napompowana sztucznie dopłatami bezpośrednimi i do kredytów

Juz ceny ziemi sa napompowane do granic mozliwosci przez dopłaty

W obecnej sytuacji niemcy  kupują kukurydze  z ukrainy bo z transportem na miejsce kosztuje ich tyle samo co polska bez transportu wiec o czym tu mowic, rzepak to samo.

Co do  przyszlośći i opłacalnosci to wypada wspomiec ze UE od 2020 r chce zrezygnowac z programu biopaliw i wtede zacznie sie meksyk, bo gdy nie było biopaliw to ceny rzepaku tez były pod zdechłym psem i nie bedzie stabilizacji, wiec i ziemia nie bedzie  taka poszukiwana

Opublikowano

Nie należy zapominać o krowiarzach, gdzie ich owczy pęd zapędzi pod ścianę. Chiny maja aspiracje aby grać pierwsze skrzypce w produkcji mleka na świecie i zamiast być importerem stać się eksporterem żywności. w 2016 może im się już to udać. Nie zapominajmy o tym ze pis narobi niedługo  szumu przy uboju i da pretekst do obniżek a jazdy chyba pamięta jak długo trwało aby ceny do względnej przyzwoitości wróciły

Opublikowano

no faktycznie 12 000 a ok 2000,   ciekawe gdzie większy zysk? chyba że na mazowszu płaci się 1000 za miesiąc za hektar ?

 

Sorry mój błąd - trochę nie wyspany jeszcze byłem! Jeszcze raz sorry!

 

Tylko umówmy się za 160 tys.zł ciężko kupić "fajne" mieszkanie, a ziemi powinno być realnie ok 4 ha.Co nie zmienia faktu, że walnąłem "babola". Pozdro!

Opublikowano

A ja jestem zdania ze taniej będzie i to na pewno 100 razy się zastanawiałem czy brać 2 lata temu z ANR na 2 % ponad 40 ha po 17 tys/ha I nadal nie wiem czy dobrze zrobiłem bo jeśli UE dalej będzie wyciągała ręce w stronę Ukrainy to ceny zbóż polecą na łeb tak bardzo że nie będzie się opłacało ich uprawiać Nie wspominając już o tym że całkiem realna jest likwidacja dopłat w UE Wówczas ta bańka pęknie z wielkim hukiem i dopiero wtedy okaże się jaka jest realna wartość ziemi a nie napompowana sztucznie dopłatami bezpośrednimi i do kredytów

 

to co mi radzisz byl u mnie dzierzawca i chce sprzedac 2,5ha klasa 4a 2,2ha orne i 0,3ha po starych budynkach krzaki jak sie to posprzata to bedzie ladna dzialka 4km od domu. Wstepnie umowilismy sie na 100tys za calosc wiosna bo kredytu brac nie chce musze uzbierac. Brac to czy zadzwonic do sasiada on to kupi odrazu?

Opublikowano (edytowane)

Japierdzie. Pytasz się kogoś na forum czy masz kupić ziemię? Sam decyzji nie umiesz podjąć? Jak Ci napisze "kup" to kupisz, a jak "nie" to nie kupisz?

Będziesz miał dylemat poprzednik pewnie napisze Ci "nie kupuj bo ziemia będzie tańsza" A ja napisze kupuj.

Edytowane przez Kula07
Opublikowano

I co z tego że byś nie kupił ? Jak graniczysz z nabywaną działką to drugi raz ta ziemia nie będzie za Twojego życia sprzedawana a czy będzie tańsza czy droższa to niema znaczenia to nie salon samochodowy że będzie promocja starego rocznika z upustem

Opublikowano

Ja bym się nie zastanawiał, tylko brał. Jest wiele sytuacji od nas niezależnych ze rolnictwo oże stać się nie rentowne, ale tak było całe życie. Nie ma co słuchać ludowych specjalistów, ze tyle to jest za drogo a tyle to nie za drogo. Cofnij się kilkadziesiąt stron wczesniej i zobaczysz ze tak samo specjaliści radzili ze się nie opłaca, a wszyscy widzimy jak ceny wzrosły niemalże wszędzie. Jeżeli wiążesz przyszłość z rolnictwem to nie ma nad czym myślec, a jak masz następce to tym bardziej. Zwłaszcza ze masz gotówkę, nie będziesz musiał się martwić czy na ratę wystarczy, a ziemia na siebie będzie pracować

 

Opublikowano

I co z tego że byś nie kupił ? Jak graniczysz z nabywaną działką to drugi raz ta ziemia nie będzie za Twojego życia sprzedawana a czy będzie tańsza czy droższa to niema znaczenia to nie salon samochodowy że będzie promocja starego rocznika z upustem

Opublikowano

ostatnio u mnie były przetargi i niektóre działki poszły za prawie 20dt z ha ornego klasa ziemi przewaga IIIb reszta IVa i b. Ludzie trochę przesadzaja z tymi czynszami fakt dzierżawa od agencji na 6 lat ale działki trochę zaniedbane i potrzebują melioracji.

Opublikowano

W mojej okolicy rok temu 100 ha w kilku kawałkach poszło srednio za 1800-2000 zł za rok dzierżawa na 18 miesiecy działki od ANR klasa ziemii 5 i 6. Wydzierzawił to okoliczny przedsiebiorca

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v