Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dlatego należy to ukrócić ziemia tylko dla rolnika nie dla cwaniaka i oni dziś najwięcej krzyku o to robią ale na szczęście dobra zmiana nadeszła ;)


Sam widzisz że miejsca pracy tworzą małe gospodarstwa i firmy a nie latyfundia gdzie niszczy się środowisko przez stosowanie ogromnych ilości chemi i niszczenie bioróżnorodności w tym kierunku polityka rolna PiS zzmierza B)

Opublikowano

witam panowie a jak to sie ma do dziedziczenia po rodzicach gospodarstwo a spadkobierca nie ma wyksztalcenia rolniczego  bo w pierwszym projekcie bylo ze trzeba miec wyksztalcenie rolnicze a wiem ze jakies zmiany mialy nastapic  jezeli ktos wie prosze o odpowiedz

Opublikowano

ja ustawy nie czytałem, ale wiem, ze jest tam zapis że od zakupu ziemi przez 10 lat trzeba samodzielnie prowadzić gospodarstwo, czyli ziemi nie można wydzierżawić ani sprzedać, jeżeli zachoruję i nie będę w stanie prowadzić gospodarstwo, lub gorzej ja lub ktoś mi bliski ciężko zachoruje i będę potrzebował szybko dużych pieniędzy na drogie leczenie,to wtedy co ? jest zapis, że można będzie zbyć ziemię w przypadku zdarzeń losowych za zgodą sądu, tylko nie wymieniono tych zdarzeń losowych i wszyscy wiemy jak wyglądają u nas sądy, ile to trwa i niech ktoś ma pecha, że sędzia wstanie lewą nogą i będzie drążył, przedłużał sprawę lub w skrajnym przypadku nie wyrazi zgody, kolejny zapis który w sumie nie wiem jak wygląda i nich ktoś mi to wytłumaczy, żeby można było kupić ziemie wg nowej ustawy to trzeba być w gminie zameldowanym czy posiadać tam działką chociaż jedną? bo rozumie, że jeżeli nic się nie ma w gminie to ziemi tam nie będzie można kupić, ja mieszkam na granicy 3 gmin, bardzo mi to poprawi możliwość rozwoju, z tego co słyszałem to już sporo zapisów notariusze kombinują jak ominą i oni na tym wszystkim najwięcej zarobią, żeby unormować rynek więcej by dała likwidacja dopłat bezpośrednich w całej unii niż taka mocna ingerencja w prawo własności, zauważyłem spore poparcie dla tej ustawy przez małych rolników którzy liczą że się rozwiną, ale przecież to tylko ułatwi wykup ziemie dużym rolnikom do 300ha i większym jak mają porozpisywane gospodarstwo bo zniknie im konkurencja miastowych

Opublikowano

Jak będzie Ci szybko zależeć na sprzedaży to zapomnij o dużych pieniądzach ponadto ten przepis dotyczy tylko gruntów kupionych od ANR i wejdzie w życie za 5 lat , odnośnie zameldowania to musisz być zameldowany tam gdzie jest jedna z Twoich działek więc nie są to takie restrykcyjne przepisy jak co niektórzy próbują tu udowodnić ;) a kupić będziesz mógł wszędzie

Opublikowano

dla mnie to ma logikę zęby mieć wykształcenie rolnicze zęby dziedziczyć, przecież dziecko lekarza, adwokata tez musi mec wykształcenie żeby pracować w zawodzie ojca 

A czy ktoś ci broni założyć przychodnię lekarską czy kancelarię adwokacką po podstawówce? Jest to jak najbardziej możliwe więc przykład w ogóle bez sensu Tym bardziej że co ma dziedziczenie do wykształcenia Ustawa ma swoje plusy ale na pewno nie są to powody które tu wymieniles

Opublikowano

dla mnie to ma logikę zęby mieć wykształcenie rolnicze zęby dziedziczyć, przecież dziecko lekarza, adwokata tez musi mec wykształcenie żeby pracować w zawodzie ojca 

Logiki w tym nie ma za grosz, jakaś paranoja, przejmując gospodarstwo przejmujesz pewien warsztat a nie wykształcenie. To tak jak byś przejął udziały w kancelarii adwokackiej czy przychodni lekarskiej, do tego nie potrzebujesz odpowiedniego wykształcenia. Zatrudniasz odpowiednio wykształcone osoby. Ja jestem za jak największą swobodą działalności gospodarczej, jak najmniej koncesji zezwoleń itp. Podobnie z działalnością rolniczą to jest biznes i jak ktoś chce to robić to nie powinno być żadnych ograniczeń typu wykształcenie, miejsce zamieszkania, powierzchnia i co tam jeszcze wymyśla politycy by zyskać głosy. Mając gospodarstwo i nie mając wykształcenia to sobie zatrudnię tych co się na tym znają.  A czytając niektórych wypowiedzi to najchętniej wprowadzili by rozkułaczenie wszystkich co mają więcej ziemi jak oni. A może tak zabrać się  za zdobycie wykształcenia i do pracy zarobicie kasę i nakupicie sobie ziemi do woli.  Sam zaczynając od zera i pracując poza rolnictwem doszedłem do ponad 100 ha gospodarstw i tylko w żniwa korzystam z pomocy.  

Opublikowano

Powinieneś doprecyzować - bez wykształcenia rolniczego.

Nie chce mi się sprawdzać ale podejrzewam ze "miastowi" mają lepsze wykształcenie niż mieszkańcy wsi.

(Moim celem nie jest dyskredytowanie kogokolwiek)

Opublikowano

uderz w stół a chłopcy bez wykształcenia się odezwą ...(rolniczego)

Tak mam wykształcenie wyższe i nie rolnicze, a swoją przygodę z rolnictwem prowadzę od 2000 roku kiedy o unii i dopłatach nikt nie myślał.W tym okresie w Polsce każdy powtarzam każdy kto tylko chciał mógł kupić lub wydzierżawić setki ha leżących odłogiem, takie było parcie małorolnych do rolnictwa. 

Uderz w stół a małorolne zawistne chłopy bez wykształcenia /jakiegokolwiek/ się odezwą. Kiedy nacjonalizacja i rozkułaczenie, ile petycji wysłałeś w tej sprawie do prezesa.

Opublikowano

Ale pewnie dalej jak za stodołę nie wychodziłeś jeszcze w tym czasie wnioskuję to po Twoim poście :D :D ?

Opublikowano

niestety kolega napisał prawdę , bo ci małorolni co tu tak ujadają że to niby ziemia za droga itp...i to blokuje im rozwój  - to w czasie kiedy była tania albo wręcz darmo to olewali bo im nie chciało się brać więcej ... bo niby po co ? jak i tak można żyć

teraz patrzeć nie mogą na tych co mają więcej a najbardziej to kują dopłaty i nowe maszyny

dzisiaj jak ktoś ma 10 czy 15 ha to do kogo pretensja ?  gdzie tu rozum i wykształcenie i jaki to gospodarzenie na dziś na paru ha ? 

nawet jak ziemia stanieje to z jakiego pułapu i ile ona będzie kosztować?  dalej będzie za droga dla małorolnego no i po co mu ? co on biedny zarobić ma się na śmierć ? 

takie jest i było podejście do rolnictwa ludzi którzy sami nie wiedzo po co zajmują się rolnictwem 

więc nie wykształcenie tu  najważniejsze a podejście  i szacunek do pracy no i powołanie 

 

Opublikowano

nie nazywaj mnie mało rolnym skoro nie znasz mojego areału nie uważam się za obszarowca bo moja produkcja jest strikte drobiarska a nam nie trzeba dużych areałów ale mały też nie  i nie przepuszczam żadnego kawałka w okolicy ale nowej ustawy tez się nie boje 

Opublikowano

niestety kolega napisał prawdę , bo ci małorolni co tu tak ujadają że to niby ziemia za droga itp...i to blokuje im rozwój  - to w czasie kiedy była tania albo wręcz darmo to olewali bo im nie chciało się brać więcej ... bo niby po co ? jak i tak można żyć

teraz patrzeć nie mogą na tych co mają więcej a najbardziej to kują dopłaty i nowe maszyny

dzisiaj jak ktoś ma 10 czy 15 ha to do kogo pretensja ?  gdzie tu rozum i wykształcenie i jaki to gospodarzenie na dziś na paru ha ? 

nawet jak ziemia stanieje to z jakiego pułapu i ile ona będzie kosztować?  dalej będzie za droga dla małorolnego no i po co mu ? co on biedny zarobić ma się na śmierć ? 

takie jest i było podejście do rolnictwa ludzi którzy sami nie wiedzo po co zajmują się rolnictwem 

więc nie wykształcenie tu  najważniejsze a podejście  i szacunek do pracy no i powołanie 

 

A po co mi ziemię kupować w takich cenach? Pracy dosyć na tym co mam kasy też nie brakuje nie skamlę że dopłat nie ma jak co niektórzy jeszcze mogłbym sprzedać ze 2 ha jakby napalony się ktoś trafił a głupim nie ma co zazdrościć niech kupują

Opublikowano (edytowane)

witam panowie a jak to sie ma do dziedziczenia po rodzicach gospodarstwo a spadkobierca nie ma wyksztalcenia rolniczego  bo w pierwszym projekcie bylo ze trzeba miec wyksztalcenie rolnicze a wiem ze jakies zmiany mialy nastapic  jezeli ktos wie prosze o odpowiedz

 

Poczytaj sobie bo fałszywych proroków to nie brakuje na tym forum http://www.agrofoto.pl/finanse/komisja-przyjela-projekt-ustawy-ws-obrotu-ziemia-z-poprawkami,63215,1.html

http://www.agrofoto.pl/finanse/komisja-przyjela-projekt-ustawy-ws-obrotu-ziemia-z-poprawkami,63215,1.html

Edytowane przez Gość
Opublikowano (edytowane)

jak narazie to nikt poza nienazartymi i pazernymi nie placze o ustawe wiec jak zwykle odwracanie kota ogonem.dra ryje tacy co by cala wies chcieli wykupic i zeby reszta poszla z torbami.predzej do takiego pazernego komornik zawita niz sam wszystko zlapie a masa ludzi pojdzie pod most. w polsce sa specyficzne uwarunkowania i nigdy nie dojdze do tego ze zostana sami duzi.rok temu tez bylo widac kto najwiecej darl ryja na strajkach" bo kredyty trzeba splacac a nie ma za co" noz ku*wa z zadnej galezi gospodarki nikt nikomu nie pomaga jak ktos sie zakredytowi.


 

Edytowane przez szmergiel
Opublikowano

uderz w stół a chłopcy bez wykształcenia się odezwą ...(rolniczego)

 

ja mam rolnicze wyższe i co z tego jak mieszkam i pracuję gdzie indziej jak mam gospodarstwo? teraz ma być przetarg na dzierżawę 16ha przez miedzę i nie mogę  do niego przystąpić bo mam zameldowanie w innym miejscu - paranoja

 

Opublikowano

ja mam rolnicze wyższe i co z tego jak mieszkam i pracuję gdzie indziej jak mam gospodarstwo? teraz ma być przetarg na dzierżawę 16ha przez miedzę i nie mogę  do niego przystąpić bo mam zameldowanie w innym miejscu - paranoja

 

 

zastanów się co chesz robić czy pracować gdzie indziej czy prowadzić gospodarswo i się w nim zameldowac

Opublikowano

zastanów się co chesz robić czy pracować gdzie indziej czy prowadzić gospodarswo i się w nim zameldowac

 

chcę robić jedno i drugie, zameldować mogę się na wsi, ale w tej chwili to już po ptakach bo kupić cokolwiek będę mógł po 5 latach od zameldowania.

 

Opublikowano

Co do cen to kupiłem tą działkę co o niej wczesniej pisałem, trochę drogo, ale myśle że warto (okaże się za pare lat), dałem za nią 98 tys, 3,69 ha według wypisu z rejestru gruntów, średnio 4a kawałek 110x360m. Jak to jest z powierzchnią, goscio mówił że jest 3,6ha, w geoportalu wg danych pisze że jest 3,89, wg pomiaru w geoportalu po granicach jest 3,89, wg pomiaru w geoportalu po rzeczywistych miedzach jest 3,89, a w rejestrze gruntów jest 3,69, to gdzie szukać prawdy?

Mi się wydaje że na oko jest około 4ha.

Dodam że kupiłem ją z zasianym na połowie pszenżytem 40a malin zasadzonych jesienią i około 1,6ha sciernisko.

Miałem problem u notariuszki z powierzchnią gospodarstwa i podatkiem pcc, ale po 2 godzinach czekania i w końcu odpowiedzi pisemnej z ministerstwa notariuszka wyczytała że liczą się też grunty dzierżawione i współwłasności.

Opublikowano

Czytam i nadziwić się nie mogę że takie ceny w lubelskim, jakie wy powiaty jesteście?

Bo na granicy lubleski/kraśnicki to wszystko miniiiiimum 30, najwięcej ofert po 40 za hektar, a i zdarzają się po 50...

Opublikowano

To u ciebie nie jest zle ja tez z lubelskiego z okolic Piask i cie zaskocze u nas ceny zaczynaja sie od 50 po 70.A nawet ostatnio pojawila sie oferta na 6 ha po 100tys takze sam widzisz ze u ciebie nie jest jeszcze tak zle

Opublikowano

Okolice piask to nie tak daleko ode mnie, ja mieszkam okolice łęcznej, Te ceny u mnie wedle waszych nie są takie wygórowane, ale co z tego jak nie ma co kupić. Za tą działkę dałem tyle bo jest bardzo fajny kawałek, ale jak by tam były jakieś rowy wymoki, łąki to maks 20 bym dał. Bliżej mnie brat stryjeczny kupił 1,7 ha lepszej niż ja kupiłem ziemi to dał 30 za 1,7ha, kolega też w mojej okolicy kupił po 20, a przypomniało mi się 2 lata temu kupił brat stryjeczny po 6 i 8 tys. w jednym kawałku 5ha tylko że na tym tańszym były dołki krzaki, sadek, a na droższym orne i dołek ze 30a, ale on to wszystko wykarczował dołki zasypał, kosztowało go to około 20tys. i ma w sumie ze swoim kawałeczkiem ponad 6ha w jednym kawałku, tylko musi teraz jeszcze rów 100m przekopać bo woda na środku stoi. Tak więc za 10 tys/ha ma fajne pole blisko domu. 

 

To jak jest z tym wypisem z rejestru gruntów wg rzeczywistej powierzchni?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v