Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ziemia nigdy nie taniała a zawsze miała realną wartość  a taka złotowka jaką ma realną wartość choćby na przestrzeni ostatnich 28 lat/demokratycznych niby/ za 10 lat np. za te 273 tys kupi tylko 2 ha ziemi/to może skrajny przykład wartości pieniądza/ ale takie są realia

Edytowane przez AleksanderX
Opublikowano (edytowane)

Wy naprawdę myślicie że ziemia będzie wiecznie drożeć w takim tempie. W najlepszym wypadku (nie dla mnie) cena się unormuje i będzie rosła bardzo powoli.  Tak jak @Uziu92 powiedział. Wystarczy że dopłaty zabiorą, a to jest tylko jeden z czynników odpowiedzialnych za cenę. 

Ps. 

100 tyś to nie jest realna wartość ziemi. 

Edytowane przez ZYLA
Opublikowano

Ogólnie to ja wolę mieć tą ziemię za 270 tys niż te pieniądze na koncie. Co innego za kredyt - nie kupiłbym  bo na moje potrzeby wystarczyło by te 30+ ha które na własność posiadam. Ale na lokacie pieniądz nie pewny. Ziemia zawsze będzie maiła jakąś wartość niezależnie co historia pokaże ( denominacja, krach,  wojna czy inne czarne scenariusze)

Niemniej uważam że ziemia jest za droga, a 100 tys to już abstrakcja i cena ze wszech miar nieuzasadniona ekonomicznie.

Trochę to nie tak że za 1,5 ha ziemi można mieć 50 m2 M3 w mieście. 

Opublikowano

Rozmawiałem jakieś 3 lata wstecz z pracownikiem agencji to twierdził że dopłaty pewne są do 2020r a potem to nie wiadomo jak to będzie wyglądało. Teraz po odejściu WB, i wstępnymi rozmowami na szczycie UE o przyszłym budżecie słyszałem dziś w TV że mogą okroić nam finansowanie.

Jak dopłaty się skończą lub zmniejszą myślę że ceny będą spadać,

Opublikowano

słuchajcie ceny rosną bo "My" chcemy kupić. Każda okolica ma swoją wartość dodaną tam gdzie jest zbożówka cena będzie niższa a gdzie krowy a warzywa czy czerwone złoto najwyższa.  Myślę ze ona nie wzrośnie do niewyobrażalnych sum gdyż kiedyś  zaczniemy "kupujący" patrzeć  na to jak szybko wycofamy te kasę. Fakt dopłaty windują po 20r trochę spadną prawdopodobnie, ale o cenach po 10 czy 20 tyś zapomnijmy te czasy  już nie  wrócą.

Opublikowano (edytowane)

dająć do banku np. 50 tys na lokatę dostaniemy  max 750 zł odsetek minus inflacja /spadek realnej siły nabyeczej złotówki/ de fakto traciny a kupujc np. 1 ha ziemi mamy dopłaty plus 500 zł czynszu dzierżawnego a ziemia w tym czasie jeszcze drożeje nie ma takiej opcji by staniała na co co niektórzy naiwni liczą a cena 30-35 tys za ha to na dzień dzisiejszy okazja

Edytowane przez AleksanderX
Opublikowano

He, he ja w ubiegłym roku pogoniłem sąsiada co chciał po 60 tys/ha ale I i II klasa. Odgtażał sie że ma kolejke kupców i dotąd nie sprzedałB| Jak będzie po 50 to się zastanowie. 

Opublikowano
wszystko zależy w jakim rejonie mieszkasz. dla niektórych 60 tys to bardzo dobra cena a dla innych samobójstwo. wolę kupic hektar 1~2 klasy niż 3ha po 20 tys 5~6 klasy (oczywiście ziemia do orania a nie na inwestycje)
Opublikowano

U nas ziemia w I - II klasie osiągała już 70 tys w cenach wywoławczych ale obecnie wraca do poziomu ok 50 tys/ha. Oczywistym jest że lepiej mieć ha dobrej ziemi niż sie męczyć na byle czym. Koszty uprawy , zbioru takie same, nawożenie mniej efektywne i plony niższe. Słabe klasy nie są warte nawet 20 tys na ha ale fakt przypisania dopłat do powierzchni a nie do produkcji te ceny podnosi. 

Opublikowano

Nie wiem wszyscy tak tu mówią o cenach a północne Mazowsze ceny  1-2 klasa ziemi to 90-100 chcą od 3,4 klasa w dół od 80 do 60 tys/H ziemi brak a ceny z kosmosu i nie ma ze ziema wkulturze czy jej braku 

Opublikowano (edytowane)

Pewnie IV kl.

Ja mam na oku III i IV z 15 ha praktycznie w jednym kawałku chce niby 30 za ha ja daję 25 za ha i się zastanawiam czy brać :P

A wy tu że cena nie spadnie, ja liczę na coś innego.

Ulman powiedział święte słowa. za II kl. można płacić. A taka IV to loteria, jak uzyskasz 2000 zł zysku z ha to jest kosmos.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

Ja czekam co powie właścicielka ziemi ktora dzierzawie bo jeszcze rok mam dzierżawę i chce sprzedać. Uświadamiam ja ze więcej jak 30 za ha nie jest to warte ale pewnie sie trafi ktos kto rzuci 50... 5 ha w tym 70 arow laki ziemia 4-6

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v