Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pajej -- zachód "Polski" nas będzie wykupywał ;).

 

A tak na serio ja też już dawno pisałem ,że gdyby mi się trafił klient za 70-80 tyś hektar to od razu mam do sprzedania ponad 300 ha (na chwilę obecną bo cały czas się powiększa) plus przejęcie ponad 200ha dzierżaw z czego około 70 ha jest praktycznie do natychmiastowego wykupu ( cały czas wykupuję jak mam korzystną okazję). 

W skład tego wchodzi kilkadziesiąt hektarów porzeczki,malin (z nawodnieniem).

 

Jacyś chętni? lubelskie/podkarpackie ;)

Opublikowano

Tata może tyle samo mieć do pozwolenia. Trzeba żony i teścia pytać ;)

Opublikowano

Tata może tyle samo mieć do pozwolenia. Trzeba żony i teścia pytać ;)

Rozumiem że masz taki problem ,że popychadłem u teścia jesteś. Współczuję.

 

Ja mam ten komfort ,że sam kupowałem i sam będę sprzedawał jak zechcę. Więc żart ci się średnio udał.

 

 

 

U mnie teraz w andlu ziemią posucha. Sprzedających dużo kupujących mało. We wsi gdzie mam gospodarstwo są 2 gospodarki do sprzedania razem z budynkami bo ludzie ze wsi na potęgę uciekają.

Opublikowano

Zakup ziemi to inwestycja na lata ,jeszcze z 5 lat temu to bili się o ziemię, teraz cena ok 40-50 tyś u nas w okolicy ale kupców bijących się już nie ma ,przeliczają kalkulują co z UNIĄ  będzie jakie dopłaty do kiedy  ,dać 50 tys za ha to trzeba przez 10 lat zbierać ok 8 ton zboża i sprzedać za 5 tys ,ale każdy wie że aby skasować  te 5 tyś trzeba zainwestować w uprawę min połowę tej sumy ,są dopłaty ale na ogół dopiero następca będzie mieć czysty zysk

Opublikowano

również uważam , że ceny będą nadal spadać bo dopłaty niepewne,opłacalność niska ,ograniczenia w obrocie.może doprowadzi to do normalności? jak można inwestować mając perspektywę odrobienia przez ok 50 lat?

Opublikowano

W okolicy (ok 40 km ode mnie) poszło 4 ha III klasy po 130 tys za hektar  :o  :o. Cena była 70 tys za ha i dwóch stało i sie przebijało kto da więcej :o

 

Opublikowano

W okolicy (ok 40 km ode mnie) poszło 4 ha III klasy po 130 tys za hektar  :o  :o. Cena była 70 tys za ha i dwóch stało i sie przebijało kto da więcej :o

konkretnie , to gdzie?

Opublikowano

Pajej -- zachód "Polski" nas będzie wykupywał ;).

 

A tak na serio ja też już dawno pisałem ,że gdyby mi się trafił klient za 70-80 tyś hektar to od razu mam do sprzedania ponad 300 ha (na chwilę obecną bo cały czas się powiększa) plus przejęcie ponad 200ha dzierżaw z czego około 70 ha jest praktycznie do natychmiastowego wykupu ( cały czas wykupuję jak mam korzystną okazję). 

W skład tego wchodzi kilkadziesiąt hektarów porzeczki,malin (z nawodnieniem).

 

Jacyś chętni? lubelskie/podkarpackie ;)

tosz ty to bogacz

Opublikowano

W okolicy (ok 40 km ode mnie) poszło 4 ha III klasy po 130 tys za hektar  :o  :o. Cena była 70 tys za ha i dwóch stało i sie przebijało kto da więcej :o

 

I zawsze będzie mniej kupujących,bo będzie spłacać kredyt 10 lat

Opublikowano (edytowane)

W okolicy (ok 40 km ode mnie) poszło 4 ha III klasy po 130 tys za hektar  :o  :o. Cena była 70 tys za ha i dwóch stało i sie przebijało kto da więcej :o

Następnym razem nagraj jakieś szpiegowskie wideo jak stali i się przebijali. No chyba że tylko "słyszałeś".

Edytowane przez piotrp88
Opublikowano

oj drogo płacicie w piątek kupiłem od agencji 2 ,3 klse za 23.5tys ha a znajomy od prywatnego 3,4,5 za 18 tys ha

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v