Skocz do zawartości
JuliaMroczek

500+ myślicie, że coś zmieni w sprawie dzietności?

Polecane posty


Bellaa    1

Zainwestować w studio urody czyli odwiedzić je a nie pracować w nim :)

To czy to nie ważne pazurki czasem trzeba wyczyścić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

vvojtas1    25

Nie wiem jak ty ale ja decydując sie na dzieci nawet przez moment nie myślałem o rozwoju społeczeństwa.

 

No i pewnie tak samo nie myśli o tym większość ludzi łącznie ze mną co nie zmienia tego że dzieci są jedyną nadzieja na rozwój społeczeństwa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ulman    288

Kilkoro z was podało przykłady że dzieci nauczone pracy i obowiazków wychodzą na ludzi. Jest to świeta prawda bo jeśli maja wpojone że pieniadze sa z  pracy ich lub ich rodziców to będa z nich ludzie. Jesli wpoi im sie że pieniadze sa z 500+ czyli z pracy innych -nie bedzie z nich ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


pawel885    380

Mam kuzynkę z wielodzietnej rodziny i to ona mnie uświadomiła jakie życie miała, na wszystko brak, dom mały, dzieci pełno, na biurku odrabiały lekcje 3 osoby no i oczywiście pomoc w nauce młodszym. Pranie, sprzątanie bo matka ma małe dziecko.... Powiedziała w życiu więcej jak dwójka, chcę mieć czas dla nich, zapewnić im to czego ja nie miałam, i co powiesz Stasiu? Oni nie mieli 500+ jak ty 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szymi40    373

Moim zdaniem rodzina wielodzietna to tragedia. Nie chodzi o patologie, ale nawet w najnormalniejszych rodzinach po prostu ciezko zwiazac koniec z końcem.

 

A  moim  rodzina z jedynakiem  -  od  małego  wszystko pod nos  podstawione-,  cały świat   się kręci  wokół  niego  i  wyrasta   egoista... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

staszek131415    2032

I widzisz tu jest błąd bo chce się dzieciom dać to czego one nie miały oprócz jednego najważniejszego i takie właśnie dzieci stanowią potem patologię rodzice wsztystko im chcą dać a nie uczą że na wszystko trzeba zapracować


Mam kuzynkę z wielodzietnej rodziny i to ona mnie uświadomiła jakie życie miała, na wszystko brak, dom mały, dzieci pełno, na biurku odrabiały lekcje 3 osoby no i oczywiście pomoc w nauce młodszym. Pranie, sprzątanie bo matka ma małe dziecko.... Powiedziała w życiu więcej jak dwójka, chcę mieć czas dla nich, zapewnić im to czego ja nie miałam, i co powiesz Stasiu? Oni nie mieli 500+ jak ty 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zetorki12    1998

A Moim zdaniem niezależnie od tego czy jedynak , czy z rodziny wielodzietnej , jak wychowany porządnie to zawsze wyrośnie na porządnego . 500+ niech tam dostają , ale nie za samo posiadanie dzieci , powinno motywować ludzi do jakiegoś działania .

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ulman    288

I widzisz tu jest błąd bo chce się dzieciom dać to czego one nie miały oprócz jednego najważniejszego i takie właśnie dzieci stanowią potem patologię rodzice wsztystko im chcą dać a nie uczą że na wszystko trzeba zapracować

I sie zupełnie zgadzam. Niech pracują zamiast dostawać.

Zaczynasz pisać całkiem do rzeczy

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

I widzisz tu jest błąd bo chce się dzieciom dać to czego one nie miały oprócz jednego najważniejszego i takie właśnie dzieci stanowią potem patologię rodzice wsztystko im chcą dać a nie uczą że na wszystko trzeba zapracować

Chce iść z dzieckiem do kina, wytłumaczyć szkolne zagadnienia, nauczyć myślenia co w tym złego? Lepiej wygnać na wieś bo mały śpi i róbta co chceta tak? Jak mają zapracować ? Zbierając puszki? Wielu na tym pozostaje z tego co widzę... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A  moim  rodzina z jedynakiem  -  od  małego  wszystko pod nos  podstawione-,  cały świat   się kręci  wokół  niego  i  wyrasta   egoista... 

 

To że wyrasta egoista to tylko wina wychowania :).

 

Ale nie zaprzeczysz że niektóre rodziny preferują odpowiedzialne rodzicielstwo i wychowanie swoich pociech & pociechy w granicach swoich możliwości finasowych jak i wychowawczych :)

 

A egoistami są osoby które nie potrafią utrzymać swojej rodziny czy to będzie 2+1 czy też 2+5.

Odpowiedzialność to powinna być kluczowa kwestia aby zapewnić godne warunki życia i zabezpieczenia przyszłości swojej i swoich pociech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Ulman    288

Chce iść z dzieckiem do kina, wytłumaczyć szkolne zagadnienia, nauczyć myślenia co w tym złego? Lepiej wygnać na wieś bo mały śpi i róbta co chceta tak? Jak mają zapracować ? Zbierając puszki? Wielu na tym pozostaje z tego co widzę... 

Chodzi raczej o regularne obowiazki na miare ich mozliwosci niech umyja samochód, podłoge , wyniosa smieci nakarmia psa. Niech wiedza ze nic samo sie nie robi a pieniadze są z pracy a nie z urzedu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Eryk70    5

I właśnie oto chodzi , aby dzieci nauczyć życia a 500 + im nie pomoże . Znam osoby które zaczęły palić papierosy , bo teraz im starcza pieniędzy aby wrócic  do nałogu. A swoją drogą ludzie którzy chcą pracować i lubią swoją pracę poradzą sobie bez 500+. Zadbają o dom , rodzinę i poradzą sobie w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

staszek131415    2032

Przecież nie ma przymusu brać kto nie chce bo uważa że mu nie potrzebne nie złoży wniosku na siłę wciskać mu nie bęą niech daje dzieciom dobry przykład że nie należy sięgać po cudze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ulman    288

Jesli rodzice nie pracują a biorą 500 to wtedy jak najbardziej siegaja po cudze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zetorki12    1998

Staszek może daj przykład :rolleyes: . Każdy bierze jak coś dają , wystarczy tylko żeby to "dawanie" było trochę przemyślane . Politycy i ich armia doradców po prostu wpadli na pomysł na "kiełbasę wyborczą" dla oszołomów i im się udało . Przecież nic ich to nie kosztuje , a w zamian dostali nie ograniczony dostęp do "koryta" . Co ich obchodzi jaki to przyniesie efekt obdarowanym , Swój cel osiągnęli , a później niech się inni martwią . B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

I teraz przy wyborach każdy zagłosuje na nich kolejny raz bojąc się że inna partia skończy ten program, no chyba że np PO zaproponuje 1000+ wtedy Staszek już by nie kochał PiSu tylko PO  :lol: Wczoraj byłem w sklepie, widziałem okoliczną "panią co lubi ten sport" z trójką dzieci - dziewczyna może ze 24 lata ma.... Dzieci obdarte i brudne jak zawsze, ona odwalona jak nigdy, słuchawki w uszach, zero reakcji na zachowanie dzieci. W koszyku 3 4-paki żubra, 5 puszek jakiegoś taniego energetyku, 3 paczki chipsów, słodycze, 3 x papieroski i najtańszy proszek do prania 500g.... Dzieci czują 500+, chyba w oddechu matki..... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


grego    218

 

Ale co to za karierę większość robi na kasie w Biedronce? tongue.pngtongue.png  Ci co robią karierę to jest margines społeczeństwa nie istotny dla gospodarki co do instynktu to jest zupełnie na odwrót pewien gość rozwijał firmę na rodzinę nie miał czasu w końcu jednak założył jakiś tam związek czy jak to tam zwą miał syna myślał że przejmie biznes po nim ale jak często bywa synalek zaczoł ćpać ojciec załatwił mu leczenie przymusowe dzień przed synek się powiesił ojciec załamał popadł w alkoholizm i cały dorobek szlak trafił takich przypadków jest nie mniej jak tych patologicznych  widać u Ciebie same pedzie nie wnikam pewnie jesteś jednym z nich cool.png statystyki to są dla frajerów co swojego rozumu nie mają tongue.pngtongue.png

 

Margines społeczeństwa? Hehe dobre sobie, wyjdź no gdzieś w świat i zobacz jak to teraz wygląda, albo zerknij w statystyki, a tak sorry to przeciez brednie wyssane z palca przez ten margines wykształciuchów aby zakłamać rzeczywistość, Ty przecie wiesz lepiej  cool.png. Zresztą tu nie chodzi tylko o typowe karierowiczki z korpo, coraz wiecej kobiet, a i mężczyzn średnio widzi gromadkę dzieci od 20 roku życia. Wiele chce mieć z życia coś dla siebie czy to na samorozwój czy poprostu rozrywkę, takie czasy i cena postępu cyw. i tu żadne 500+ nie pomoże, bo nie o to chodzi. Co zresztą widać w innych krajach, gdzie od dawna takie programy juz funkcjonują, ale bez wiekszego rezultatu. Co najwyżej takie programy odciążą nieco budżety, a także rzecz jasna zwiększą patologie. Jeśli się myle to wszechwiedzący kolega wyjaśni dlaczego wraz ze wzrastającym standardem życia rodzi się coraz mniej dzieci? Ehh z tym pedziami to była ironia kolego i skąd założenie, że nie mam kobiety ;)? Poprostu widze co się w koło dzieje, a dzieje się to, że bardzo dużo dziewcząt nie widzi życia na wsi i stąd ucieka czemu się w sumie nie dziwie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Eryk70    5

Widzę ,że piszą ci którzy nie dostali 500 + , bo ich dzieci już dorosły , a nikt im wcześniej nie pomagał , a moim zdaniem to jest chwyt polityczny aby zdobyć elektorat, Poczekajmy do następnych wyborów . A swoją drogą to trzeba mieć żle w głowie aby pod dyktando rodzić dzieci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Patologia mimowolnie będzie je rodzić, zamiast się zabezpieczyć lepiej kupić 2 piwa więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

staszek131415    2032

Margines społeczeństwa? Hehe dobre sobie, wyjdź no gdzieś w świat i zobacz jak to teraz wygląda, albo zerknij w statystyki, a tak sorry to przeciez brednie wyssane z palca przez ten margines wykształciuchów aby zakłamać rzeczywistość, Ty przecie wiesz lepiej  cool.png. Zresztą tu nie chodzi tylko o typowe karierowiczki z korpo, coraz wiecej kobiet, a i mężczyzn średnio widzi gromadkę dzieci od 20 roku życia. Wiele chce mieć z życia coś dla siebie czy to na samorozwój czy poprostu rozrywkę, takie czasy i cena postępu cyw. i tu żadne 500+ nie pomoże, bo nie o to chodzi. Co zresztą widać w innych krajach, gdzie od dawna takie programy juz funkcjonują, ale bez wiekszego rezultatu. Co najwyżej takie programy odciążą nieco budżety, a także rzecz jasna zwiększą patologie. Jeśli się myle to wszechwiedzący kolega wyjaśni dlaczego wraz ze wzrastającym standardem życia rodzi się coraz mniej dzieci? Ehh z tym pedziami to była ironia kolego i skąd założenie, że nie mam kobiety ;)? Poprostu widze co się w koło dzieje, a dzieje się to, że bardzo dużo dziewcząt nie widzi życia na wsi i stąd ucieka czemu się w sumie nie dziwie. 

 

Życie na wsi to nie musi się = praca w gospodarstwie żona może pracować i zarabiać grubą kasę poza gospodarstwem ktoś tu już kiedyś pisał że ma 200 ha a żona zarabia w jakiejś firmie dużą kasę i 10 pracowników za te pieniądze zatrudnia dodatkowo ;) co do życia na wsi to coraz więcej mieszczuchów się tam z miast przeprowadza B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

grego    218

No, ale też nie mylmy pojęć, ja jednak wypowiadałem się o problemach rolników. To, że mieszczuchy budują sobie wille czy dom w podmiejskiej wsi nie znaczy, że ciągnie ich to życia rolnika ;). Po drugie, warto by się przyjrzeć kto się tam przeprowadza, ano najczęściej ludzi starsi, ustatkowani juz z rodziną, często przed emeryturą. Młodych zdecydowanie bardziej ciągnie do miast i nie ma się co temu dziwić. Nie wiem gdzie ty żyjesz, mieszkasz, ale problem braku chętnych dziewcząt na pozostanie na wsi (w szczególności na gospodarstwie) , jest dość powszechnie znany....U mnie we wsi i sąsiednich panuje tendencja mocna wyjazdowa, jest cała masa rolników-kawalerów i emerytów. I śmiem twierdzić, że nie jest tak tylko u mnie. Owszem, można powiedzieć, a niech sobie znajdzie babe w mieście, ale to też nie taka prosta sprawa, większość jak tylko usłyszy czym się delikwent zajmuje, to robi krok do tyłu. We Warszawie jest dużo singielek i to nie z powodu, że natura tak namieszała, tylko dlatego, że młode dziewczyny tam wyjeżdżają. Żyłeś kiedyś dłuższy czas w większym mieście? Jeśli nie to powiem Ci, że można się do tego przyzwyczaić ;).  Oczywiście trzeba też przyznać, że problem jest i z samymi rolnikami, bo najzwyczajniej w świecie z racji zamieszkania i wykonywanych obowiązków mają dużo mniejsze możliwości poznawania ludzi, przebywania w towarzystwie, szczególnie dziewczyn, które uciekają z młodu. A jak się wyjdzie z obiegu to już potem lipa ;), nawet jakbyś się mocno starał, bo na siłę nigdy nie wyjdzie.

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Jak pokażesz na disco fakturę za mleko na min 30tys to jeszcze się ożenisz nie gadaj  ;) U mnie we wsi 8 kawalerów >30lat i ani jednej panny w tym wieku 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

KULAWA_KOZA    88

Patologia mimowolnie będzie je rodzić, zamiast się zabezpieczyć lepiej kupić 2 piwa więcej. 

 

To prawda tak jest.

I tak już niejednokrotnie brakowało tych pieniędzy na wypłatę ........to są gigantyczne pieniądze.

Polska kiedyś ostro beknie za to, będzie duża dziura w budżecie Państwa i bedzie kolejny rozbiór polski :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Sadek
      Witam.
       
      Mam taki problem, rodzice przekazali mi część gospodarstwa a część zostawili sobie. Tata osiągnął wiek do wcześniejszej emerytury i  w dzierżawę tą ziemię przepisał na mnie (syna). I tu zaczyna się problem gdyż starostwo nie chce zarejestrować umowy dzierżawy a KRUS daje decyzję odmowną z powodu że umowa nie jest zarejestrowana.
       
      Czy jest jakaś możliwość aby tata dostał emeryturę?
       
    • Przez karino25
      Witam, nie moge znalezc odpowiedzi wiec postanowilem zalozyc nowy temat. Czy rolnik musi miec rachunek w banku czy wystarczy np osobiste konto? Chodzi mi o przelewy gdzie dochodzi 7% podatku zryczałtowanego. Czy na osobiste konto tez doliczą ten podatek?
       
    • Przez PATr
      Może mi ktoś wytłumaczyć jak oni to obliczyli że lepsza jest oferta bgż z ofertą bez prowizji i marżą 2,48p.p niż pekao z prowizją 0,49% i marżą 1,8 p.p. Albo ja coś źle liczę albo ktoś dostał w łapę i to ewidentnie, jak na moje oko jakiego byś kredytu nie wziął to lepsza jest oferta pekao, podrzucam link do informacji od arimr
       
       
       
      http://www.arimr.gov.pl/aktualnosci/artykuly/arimr-wybrala-banki-z-ktorymi-bedzie-wspolpracowac-w-zakresie-kredytow-preferencyjnych.html
    • Przez Ecopiotr
      Sprawdzając ostatni wyciąg trafiłem na " Opłata za wizytę u Klienta-monitoring" 150,00 PLN.
      Ponieważ o takiej wizycie nic nie wiedziałem, zapytałem w Banku, kto i kiedy u mnie był. Jak się okazało nikt nie był i nikt się nie wybiera ( mam kredyt hipoteczny w tym Banku, raty nadpłacone do kwietnia 2018, odsetki są co miesiąc pobierane z konta,nigdy nie miałem zaległości).
      Jak mnie poinformowano, każdemu kto ma w umowie kredytu możliwość monitoringu system nalicza taką opłatę bez względu na to, czy monitoring miał miejsce, czy nie. 
      Odzyskanie "niesłusznie pobranej opłaty" (dla mnie jest to po prostu kradzież) ponoć nie stanowi problemu. Wystarczy w Banku złożyć reklamację. Na pytanie czy gdybym się nie zorientował i nie zapytał, oddaliby mi tą "opłatę", usłyszałem - NIE.
      Pracownicy są oczywiście "niewinni", ponieważ to system pobiera te "opłaty", a oni (pomimo wiedzy o niesłuszności tych pobrań) tylko nie robią nic by ostrzec klientów. Myślę, że można to nazwać współudziałem.
       
    • Przez Mathieu92
      Noszę się z zamiarem kupna ciągnika, i ewentualnego wzięcia kredytu. Zastanawiam się jak zwiększyć swoją zdolność kredytową(bo ze spłatą nie uważam żebym miał problemy)  Mianowicie na krusie obecnie nie jestem i na razie nie chcę być, więc staram się nie widnieć również na fakturach za sprzedaż płodów rolnych jak i fakturach kupna ŚOR. Niestety również moja obecna umowa o pracę którą mam od nie dawna widnieje na 2000zł brutto.  Czy sprzedaż płodów rolnych na siebie może w jakikolwiek sposób zwiększyć moją zdolność?  Jak bardzo mogę ją zwiększyć, albo na jak duże sumy muszą te faktury opiewać żebym dostał kredyt/raty na ciągnik używany w kwocie 30-40tys złotych.
×