Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

Ciężko kręci rozrusznik c-328

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

mam dwa rozruszniki i na obu jest tak samo ciężko kręci i nie może załapać tulejki w obu rozrusznikach są nowe i jak i szczotki w środku jest czysty akumulatory zdaje się ze dobre z rozciągu odpala lecz koła się suną na betonie ale po krótkim czasie zapala czy to może mieć coś wspólnego z zapłonem ze rozruszniki nie dadzą rady kręcić ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas972    8

zajechany silnik tez moze byc przyczyna slabego krecenia

w jakim to sprzecie sie dzieje??

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ursus c-328 silnik dobry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tomek30    11

Kolega pisze że w ursusie C328.Sprawdź napięcie na akumulatorach a później szukaj innej przyczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a jak to sie sprawdza ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek30    11

Napięcie sprawdzasz woltomierzem, powinno być nie mniej niż 12,5V.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jutro zobacze czekam na dalsze propozycjie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasiu66    17

Pewnie akumulatory u mnie też było ciężko i rozrusznik "strzelał", jak mu zapodałem inny akumulator (dobry) to zapalił od strzału :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

A na jakim biegu odpalasz na zaciąg?

 

A według mnie to zużyty silnik będzie kręcił lżej tylko może być problem z odpaleniem.

 

Sprawdź ustawienie zaworów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a instalacje masz nową?? Jeśli tak to wymień ten czerwony kabelek który idzie od automatu na rozruszniku do przełącznika świec żarowych. One są za cienkie i się grzeją, wystarczy dać o większej średnicy. Miałem kiedyś 30 gościu kupił nowy rozrusznik aku i kable do aku. A przyczyną był ten kabel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Ursusy C-325 i C-328 nie miały świec żarowych jaki i przełacznika do nich. Miały tylko taki przycisk do odpalania jak ma C-360.

 

Dla sprawdzenia czy przycisk jak i przewód do rozrusznika jest ok to trzeba spróbować zapalić go na krótko na rozruszniku, Jeśli nie ma różnicy w odpalaniu to nie tu go boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja bym wymienił na grubszy przewód między rozrusznikiem a akumulatorem.Ja wymieniłem i kręci jak szalony.Dodam że wcześniej chciałem kupic planetarny ale nie produkują do tego modelu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

czy napewno c-328 miał rozrusznik na dwie śruby?? a nie czasami c-325?? mielismy c-328 i rozrusznik był na 3 sruby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

W C-325 i C328 były takie same rozruszniki R5b.

Może w trakcie produkcji zmienili coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59
Napisano (edytowany)

C-328 ma rozrusznik bodajże na 3 śrubach (dawno nie wykręcałem to mogłem coś pomylić ale chyba ma 3) no i ma dwie świece żarowe w kolektorze ssącym (przynajmniej mój)

Edytowano przez kokoman0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71
Napisano (edytowany)

Może masz silnik od C-330. Albo świece ktoś założył.

Ja nie widziałem żeby miały świece żarowe.

Pamietam, że w instalacji elektrycznej nie było wzmianki o świecach.

Edytowano przez mtracz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

ja blok napewno miałem od 28 bo wkoncu panewek szukałem. chyba ze obudowe sprzegła ktoś przełozył i tez swiece miałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mallyy    0
Napisano (edytowany)

Jak ruszałeś pompę wtryskową to może być to przyczyna. Kolega kiedyś źle włożył pompę i miał tak samo.

Edytowano przez mallyy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Wracając do odpalania, to się czasem ludziom dziwię, że pierwsze co robią to ustawiają gaz i próbują odpalić. Silnik ledwie rusza i juz dostaje paliwo, ciężko kręci leci jakiś dym z komina ale nie może rozrusznik rozpędzic silnika i zaskoczyć. A wystarczy cofnąć gaz, odpalać aż sie usłyszy że nabrał prędkości i dopiero dodać gazu. Kiedyś tak gościowi na skupie po jego kilku nie udanych próbach odpaliłem to sie zdziwił, że jest różnica.

Nic nie mówie, że jak komus wszystko gra to nie przeszkadza, nie ma różnicy, szybciej zapali jak gaz przed rozuchem jest ustawiony, bo obrót wału i pali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

ciezko kreci hmm jesli aku dobre jesli rozruszniki dobre, i jeszcze tam było napisane ze na zaciag nawet koła sie ciagną wiec jesli dobre to co pisałem to ja bym obstawił zacieracjacy sie wał miałem tak przy 60 rozrusznikiem marzenie ruszyc na zaciag dało rade i silnik działał ale cisnienie zaczynało sie swiecić i po zgaszeniu ani mowy zeby rozrusznik ruszył wałem a mówie na zaciag odpalała. Pompa przestawiona hmm watpie zeby przestawienie zapłonu cos tu zrobiło. rozrusznikiem przedusi cisnienie w cylindrze no chyba ze zapodałeś mu samostartu to nawet by ci go cofało :Dsprawdz aku, rozruszniki kable, KLEMY!!!!wez pilnik i je przeczyśc do pewnosci! a jesli to wszystko będziesz miał dobre to logicznie mysląc coś sie zaciera. ale czekaj czasami ci małego dyma rozrusznki nie pusciły?? albo chociaz smrodu nie poczułeś?? moze sa zawilnoze i uzwojesie sie fajczy bez obciazenia bedą krecic ale z obciązeniem juz nie. zacznij od aku i rozruszników podstaw aku od samochodu mój ciapek odpalał z aku z malucha 34Ah :)krecił jak głupi :lol:

 

Wracając do odpalania, to się czasem ludziom dziwię, że pierwsze co robią to ustawiają gaz i próbują odpalić. Silnik ledwie rusza i juz dostaje paliwo, ciężko kręci leci jakiś dym z komina ale nie może rozrusznik rozpędzic silnika i zaskoczyć. A wystarczy cofnąć gaz, odpalać aż sie usłyszy że nabrał prędkości i dopiero dodać gazu. Kiedyś tak gościowi na skupie po jego kilku nie udanych próbach odpaliłem to sie zdziwił, że jest różnica.

Nic nie mówie, że jak komus wszystko gra to nie przeszkadza, nie ma różnicy, szybciej zapali jak gaz przed rozuchem jest ustawiony, bo obrót wału i pali.

 

opór gazu i dostaje paliwo do komory, wez tez pod uwage to ze te paliwo ta mgiełka w cylindrze sie zapali powstanie wybuch co pomoze rozrusznikowi w kreceniu wałem bo powstanie cisnienie które zdusi tłok na dół wiec rozrusznik kreci na pusto a nawet moze i jest popedzany

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

instalacja stara

 

akumulator jeden nowy

mam świece żarowe

rozrusznik jest na 2 śrubach

odpalam na 6 biegu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malorolny    0

A ja Ci powiem tak ...... rozrusznik w C -328 R5 ma tylko 1,5 KW i jest to zdecydowanie za mało jak na ten silnik , obecnie jest zimno i olej w silniku stawia bardzo duże opory , ja na Twoim miejscu sprawdził bym jeszcze raz te rozruszniki gdyż szczotki , komutator i tulejki to nie wszystko , pozostają jeszcze cewki stojanu , wystarczy że jedna z nich padła a bywa tak bardzo często . Owszem rozrusznik będzie kręcił na trzech ale zdecydowanie za wolno aby silnik odpalił. Niestety ale silnik diesla to taka konstrukcja która potrzebuje uderzenia przy rozruchu w benzyniaku wystarczy aby tłoki się przewaliły i zaskoczy a tu niestety..... Jak najbardziej polecam także sprawdzenie wszystkich połączeń elektrycznych. Ja u siebie problem odpalania zimnego silnika rozwiązałem w ten sposób że mam tylko jeden aku 74AH 12 V , na kablach dokładam drugi też 12 V i w zimie spoko pali nawet gdy jest garażowany pod chmurką , potem jak się już rozgrzeje to pali całkiem spoko bez potrzeby dokładania drugiej baterii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najpierw sprawdz te wszystkie kable, zobacz czy nie grzeję się przy starcie. A potem rozrusznik dokładnie. Musisz spr wszystko jednym słowem. ;) Nie da się tak wywróżyć co mu leży na forum. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

chyba akumulatory jednak bo jak naładuje do konca to pali odrazu a jak są troche rozładowane to juz nie zapala jeden jest nowy a drugi stary

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasiu66    17

A ładowanie masz ok? Z tego co zrozumiałem to doładowujesz prostownikiem tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez xoxpatrykxox
      Czy mogę używać swieteł do jazdy dziennej w ciągniku zamiast świateł mijania? Czy muszę mieć to oddzielnie podczpione pod instalację elektryczną?
    • Przez ursusmarcin
      Witam wszystkich.
      W jaki sposób mogę wymienić napęd licznika motogodzin w ursusie c328 i czy go jeszcze dokupię?
      Myślałem, że zakup nowej linki załatwi problem, poniewaz licznik motogodzin w moim ursusie nie funkcjonuje
      lecz niestety nie. W mechaniźmie napedu licznika była urwana linka i jej koniec został w nim.
      Udało mi się wyciagnąć ją po kawałku, lecz po zamontowaniu nowej licznik i tak nie.
      Jak mocno docisnę linkę to jakby trochę ją załapywało.Jak się dostać do mechanizmu i to sprawdzić.
      Dodatkowo proszę o informację, posiadam c330 z 1971r. i tak jest zarejestrowany czy możliwe jest, że skrzynia biegów
      wraz ze sprzęgłem jest od c328? Proszę i informację.
    • Przez marcin0b0
       zakupiłem alternator do ciągnika przy podłączano okazało ze zwarcie miedzy obudowa a zaciskiem gdzie podłącza się kontrolkę  lądowania co możne być przyczyna
    • Przez Piotrek1978
      jak podłączyć prostownik w c330 2x6v-PILNIE
    • Przez kurtz
      Czołem Panowie!!! Wczoraj wymieniłem tanim sposobem prądnicę na alternator w ciapku. Robota banalna, koszt minimalny.
      Co potrzeba:
      -Mocowanie fabryczne pod altka
      -Śruba + kawałek tulejki do zamontowania alternatora w mocowaniu (łatwo znaleźć w każdym garażu lub dotoczyć za kilka pln).
      -Alternator z samochodu rover 75 (ja akurat miałem z 2.0v6 bo rozbierałem taki na części, na allegro pełno takich po 30-50zl)
      -Kawałek oryginalnej instalacji z rovera do alternatora (chodzi tylko o jedną wtyczkę na 3 kabelki która idzie do alternatora).
      -Koło pasowe zdemontowane z naszej prądnicy którą usuwamy.
       
      Montaż:
      -Demontujemy koło pasowe z prądnicy i zakładamy zamiast koła pasowego z alternatora (wszystko pasuje bez przeróbek/toczenia itd.)
      -Montujemy alternator do silnika za pomocą fabrycznego mocowania i w/w śruby i tulejki.
      -Zakręcamy przewód prądowy (do jego podłączenia jest tylko jedna śruba więc nic nie pomylimy - ja podłączyłem krótkim przewodem na + cewki rozrusznika).
      -Usuwamy z ciągnika regulator od prądnicy.
      -Zapinamy do alternatora oryginalną wtyczkę (dlaczego warto założyć oryginalną od rovera? - bo jest wytrzymała, mocno zaciska, nie spadnie i ma w środku taką specjalną gumową uszczelkę dzięki czemu nie dojdzie nam tam żadna woda ani nic). We wtyczce mamy 3 piny: IG - Wzbudzenie, L - kontrolka, IR - nie wiem co:P
      Wzbudzenie czyli pin IG podpinamy pod +12 ze stacyjki/bezpieczników (ja podpiąłem bodajże pod pin 15 lub 54 stacyjki i w pozycji zero na wyciągniętym nie mam nic, a na wciśniętym kluczyku mam + 12), podpiąłem tak dlatego żeby mieć ładowanie cały czas po uruchomieniu silnika. Kontrolka ładowania (pin L) podłączamy normalnie tak jak fabrycznie w ursusie czyli idzie kabel z altka na żarówkę a z żarówki na +12.
       
      FINITO!!!
       
      Wad póki co nie zauważyłem, natomiast zalety: bardzo tanio!!! (mi wyszło 0,00zł, standardowo w granicach 50zł), napewno ogromna żywotność i dostępność takiego alternatora (wiadomo w takim aucie wytrzymują ok 300tys), hermetyczna wtyczka w tym altku przez co nie naleje nam się woda, a do tego umieszczona tak fajnie od dołu że nie urwiemy jej niechybnie.
       
      PS. Oznaczenie gdzie są poszczególne piny we wtyczce powinniście mieć na naklejce na altku (ja tak miałem), ale są też rysunki/zdjęcia w google.
×