@Agrest
@Karagana
Najchętniej to co roku. Tzn te 65% co roku pod zboża, a reszta - co daje największe dopłaty, przy najmniejszej ilości roboty. Jak pisałem - gospodarka to dodatek, mam te 30ha (15ornego), ale robie na tym, bo to lubię, a nie bo muszę. No i mnożenie upraw nie podoba mi się - nie po to "bawię się" w gospodarkę, żeby musieć się spinać z terminami itd. Czyli najchętniej to tak jak pisałem - 65% zboże (w tym roku nawet ciut mniej), a resztę - uprawić, zasiać, na jesieni zniszczyć i ozimina. Choć tak naprawdę to i te zboża przy takich wahaniach cen (i skupu i środków do produkcji) niekoniecznie cieszy mocno.
Ekologia w znaczeniu bez oprysku, no ewentualnie jakiś zabieg, jeśli oprysk nienkosztuje milionów mogę zrobić, jak alternatywą jest patrzenie na zachwaszczone pole.