Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Panowie mam problem z krową która pierwszy raz ocielila się ze dwa miesiące temu straciła apetyt kaszel ma nie taki częsty ale kaszel jest i na początku jak był ten kaszel to podczas kaszlu w małych ilościach leciała jej taką żółtą wodą jakby. Wet mówi że to wątroba mieliście kiedyś taki przypadek?

 

Opublikowano

@ Pawel20 - Z tego co się orientuję, na początku opuszcza sie się dojenia strzyku aż do całkowitego zaprzestania dojenia go na przestrzeni około 7 dni. Nie napisałeś czy strzyk jest w 100% niedrożny?? Jeśli tak jest, nie sądze żebyś musiał robic cokolwiek.. Poprostu omijaj w czasie dojenia. Osobiscie zastosowałbym ORBESEAL na końcu procesu, lub coś o podobnym działaniu.

Opublikowano

Bądz co bądz to mleko zdajmy jakoś, ale tylko mija karencja jakiego kolwiek antybiotyku i nie da rady nic zdoić, jest to bardzo uciążliwe i czasochłonne, dlatego planowana jest ta droga na skróty z wyłaczeniem tego strzyku. A co z jej zywieniem - nadal ma dostawać mleko pędne białko?

Opublikowano

Nie zgodzę się, że spadek będzie o 25% jeżeli zasuszamy ćwiartkę to z trzech pozostałych krowa daje więcej niż dawała do tej pory. ( nawet wet powiedział mi, że spadek będzie w granicach 10% max)

Opublikowano (edytowane)

W obecnej laktacji będzie to ok 25%, w następnych produkcję przejmują pozostałe 3 i spadek nie jest już tak drastyczny. Powód, odbudowa i ewentualna rozbudowa tkanki gruczołowej następuje w okresie zasuszenia kiedy nie ma produkcji.

Edytowane przez agromatik
Opublikowano

Witam ,mam problem w moim stadzie.Może ktoś mi coś doradzi.zaczęło się około 2 tygodni temu.Krowa która miała 10 dni do wycielenia dostała mocnej biegunki,straciła apetyt,przeżuwanie i w ogóle wyglądała jakby miała zdechnąć.Przyjechał wet dostała zastrzyki,jakiś proszek do pyska,biegunka ustąpiła przeżuwanie wróciło,trzy dni temu wycieliła się bez problemu,urodziła zdrową jałówkę.mleka ma jednak niewiele,ledwie dla cielaka wystarcza i cały czas nie ma dobrego apetytu.niby je ale jakoś bez przekonania,głownie siano,jak się ją wypuści na trawę to też skubie,ale treściwych prawie w ogóle nie rusza i jest raczej osowiała.W międzyczasie następna która ma termin za niecałe dwa tygodnie to samo.u tej leki pomogły w miarę szybko i widać że jej przechodzi choć też dalej nie mam takiego apetytu jak miała i jest trochę osowiała.I jeszcze jedna wycielona 5 miesięcy temu,to samo,leki pomogły na biegunkę bardzo szybko,ta ma apetyt,zachowuje się normalnie,wyjada wszystko,ale za to chwieje się na tylnych nogach tak ze potrafi się przewrócić.od razu wstaje ale jednak coś nie tak.Mleko ucięła o połowę.Reszta krów ok.z objawów to jeszcze wszystkie chore mają temperaturę ciała ok 37 i zimne uszy (gdzieś tutaj wyczytałam że to problem z niedoborami)

Może macie jakieś sugestie co to może być i w jakim kierunku dalej działać?

Opublikowano

Standardowe pytanie. Co dostają do jedzenia te krowy i w jakiej ilości przed porodem i po porodzie? Ostatnio mój wet. coś wspominał, że krążą po stadach jakieś wirusówki objawiające się właśnie mocną biegunką. U niektórych kładzie całe stado, ale w jakim sensie dokładnie nie dopytałem. Pewnie wszystkie chorują. Może też to być objaw BVD.Podwyższona temperatura może świadczyć o jakimś zakażeniu, ale taka niska może być powodowana właśnie osłanionym przezuwaniem i biegunką.

Krowom po porodzie na poprawę apetytu i poprawienie przeżuwania i stabilizacji układu pokarmowego powinnaś podawać przykładowo Rumen-Aktive z Provitimu, lub Uniruminal czy BOVI-APETIZER z Jfarm . Dobrze jest też wrzucić im do dawki żywe kultury drożdży paszowych lub podawać Propiosan, lub coś innego zawierającego propionian sodu. Nie zaszkodzi tym chwiejącym się podać jakiś preparat energetyczny.

Może ktoś coś doradzi, bo nic więcej mi do głowy nie przychodzi.

Opublikowano

Do jedzenia dostają w zależności od wydajności od 1 do 4 kg gotowej paszy treściwej i siano do woli.zima dostawały jeszcze marchew.zasuszone mają siano i słomę do woli i dostają po odrobinie owsa,aby się nie wściekały że inne dostają.Na trzy tygodnie przed wycieleniem zaczynam dawać mieszankę treściwą zwieszając po trochu.

Opublikowano (edytowane)

Dzisiaj rano dostały wapno i wit A+D3 w zastrzykach i po godzinie temperatura wróciła do normy( 38,3-38,7)krowy zrobiły się weselsze,od razu zabrały się za jedzenie.Chętnie wyszły na padok,a ta która chwiała się na nogach chodzi dużo lepiej.Czy to oznacza tak duży niedobór wapna i witamin czy wapno tylko je wzmacnia i daje im chwilowego kopa?Jeśli to niedobory to co mogę im podać takiego mocnego żeby szybko uzupełnić ewentualne niedobory.Wet raczej leczy na chybił trafił bo sam nie wie co im może być.

 

Czy jest możliwość aby ogólnie wszystkim czegoś brakowało i po prostu słabsze sztuki tak to osłabiło że złapały jakaś biegunkę.Teraz po biegunkach ani śladu,tylko totalne osłabienie.

 

A może warto było by zrobić badanie na to czego im brakuje.Czy ktoś takowe robił?

Edytowane przez siwaasia
Opublikowano

Jak u Ciebie wygląda żywienie mineralno-witaminowe? Dostają coś?

Opublikowano (edytowane)

dostawały podstawowego dolfosa zimą ,ale z przerwami.Z drugiej strony to jerseyki,nie mają jakiejś super wydajności,a dostają gotową paszę która już zawiera jakaś ilość witamin i minerałów

Edytowane przez siwaasia
Opublikowano

Czy ja żle doczytałam,że tylko dostają siano i treściwe? Odnośnie dodatków wit-mineral , to niestety ale muszą czy to krowy czy cielaki czy opasy cały czas osobno dostawać jakieś produkty wit -miner. Dodatki te w gotowych paszch mogą nie wystarczać , mogą być różnie przyswajalne przez sztuki w tej samej grupie wiekowej.W związku z powyższym należy kupić wór paszy mineralnej i dodatkowo dosypywać do treściwej i l i z a w k i,nalepiej czerwone. Zawieś jedną kostkę pomiędzy 2 krowami a zobaczysz co się będzie działo.

Opublikowano

Lizawki czerwone maja cały czas.Poza tym dostają siano do woli i treściwe oraz marchew zimą ,a od wiosny do jesieni całe dni na pastwisku i dwa razy dziennie treściwe.

Opublikowano

Po tym jak dostały rano wapno i witaminy w zastrzykach widać ze im już dużo lepiej,temperatura w normie,apetyt lepszy.Najgorzej jeszcze ta co miała problem z chodzeniem,ale i takk lepiej.Wszystko wskazuje na to że to chyba z niedoborów.już kupiłam dzisiaj im preparat mineralno-witaminowy wiec to już będą dostawać.

 

a czy im coś podać tak na szybko,głownie chodzi o Wapn i fosfor czy wystarczy jak zacznę im podawać regularnie te witaminy?

Opublikowano

Zobaczysz jak rozwinie się sytuacja, bo to może tylko chwilowa poprawa. Na początek stosuj pełną dawkę startową zalecaną przez producenta, żeby nadgonić niedobory. Jeśli sytuacja zacznie się powtarzać zapytaj lepiej innego weterynarza.

Opublikowano

U mnie sytuacja wydaje się opanowana,zachorowała jeszcze jedna a reszta na razie ok.Najgorzej przechorowała pierwsza,która dostała antybiotyk dopiero po 2 dniach ,bo nie chcieliśmy walić w ciemno i chyba u niej najbardziej się rozwinęło,Na szczęście w chorobie ocieliła się i wszystko ok,trochę jeszcze osłabiona ,ale apetyt wraca i coraz żywsza jest.Teraz wiemy ze na to świństwo na 100% działa antybiotyk,ostatnia którą wzięło rano tak że leciała z niej woda i nie miała nawet 37stopni od razu dostała antybiotyk i po kilku godzinach po biegunce ani śladu ,a krowa zdrowa jakby nigdy nic.Czy to oznacza ze było to zakażenie bakteryjne (tak sugeruje wet),bo antybiotyk na wirusy nie działa,a tu ewidentnie pomaga?Do tego myślę że doszły jednak jakieś niedobory witaminowe i osłabienie wiosenne mogło doprowadzić że coś załapały.Już dostają porządną porcje preparatu witaminowego i wychodzą na pastwisko i mam nadzieje ze już będzie ok.Tak czy tak zastanawiam się czy za około miesiąc nie zrobić badań na BVD (choć wet raczej sądzi ze to bakteria) i je zaszczepić.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v