Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Największy problem u nas to jałówki po wycieleniu. Poporodzie dostają drinka z duża ilością wody ijakieś 2 lub 3 tyg. jest dobrze a pużniej tracą apetyt . Dziś krowa prawie nic nie zjadła tylko powacha isię patrzy często leży inie żuje i w oczach chudnie chyba trzeba ją sprzedać zanim się na dobre położy inie wstanie .Szkoda mi tej krowy

 

zapomniałam dodać że drożdze dostawała wcześniej przed wizytą lekarzy 3 razy po 60 dkg i glikol plus 0,5 l na dzień

Opublikowano

Chłopie jak mi krowa staję(a zdarza mi się to bardzo żadko) to daje 3 kg drożdzy rozrabiam je w wodzie i wlewam do pyska.Problemy z jałowkami po wycieleniu?Ludzie problem się bierze ponieważ karmicie je w okresie jałówki kukurydzą jakimiś sianokisznkami byc może nawet i srutem.U mnie jest krótka piłka siano słoma cały czas ewentualnie bardzo małe ilosci tmp co krowy mleczne zostawią to dam im tylko dla smaku, problemu z jałowkami po wycieleniu nie miałem jeszcze nigdy.Dalej po wycieleniu trzeba co najmniej 10 dni podawac codziennie glikol do pyska i nie ma że boli.Ta krowa co Ci chudnie to na pewno ketoza,chudnie powiewaz pali tłuszcz z organizmu.Jezeli miałbym Ci doradzic to kroplówka najlepiej 3 butelki glukozy jedno wapno i Dupholyte i tak przez 3 dni.Zadbaj żeby miała siągły dostęp do dobrego siana.

Opublikowano

wiec prawdopodobnie masz zatuczone jałówki!! co doprowadza do ketozy... hf musi być chudy!!!, jeżeli nie zmienisz żywienia w czasie ciąży u jałówek i w okresie zasuszenia u krów, żaden lekarz krowom nie pomoże.. obetną mleko a po 2 takich laktacjach popadają krowom wątroby... i tego żaden suplement żaden dodatek nie zniweluje... u krowy/jałówki przed porodem musisz widzieć 3 żebra... u twoich widać?????

Opublikowano

ja karmie zimą jałówki tak jak krowy zasuszone czyli mało tresciwych trochę kiszonek i dużo słomy. A od kwietnia do listopada są cały czas na wybiegu i wtedy mogą więcej jeść. Wcześniej mieliśmy duże problemy z jałówkami które stały cały czas w oborze były tłuste i mało odporne.

Opublikowano

Nie tyle dobrze żywione tylko żywione nieracjonalnie. Krowa musi dostawać w zależności do zapotrzebowania. Tak jak napisał wetstudent. W Twoim przypadku wszystko wskazuje na stłuszczenie wątroby. Tylko to nie jest problem tej jednej krowy a całego stada. Ta jedna sztuka to był skarny przypadek. Najlepiej jakbyś zbadała krew od kilka krów pod kątem poziomów GLDH, ALT, AST i BHB. Kiedy sprawdzisz te parametry bedziesz dokładnie wiedziała co się dzieje w twoim stadzie i co z nim dalej robić.

Opublikowano

mam problem z krową, a mianowicie gdy wstanie do dojenia i podłączy sie dojarkę to po chwili stąpa z nogi na noge i chce się kłaść, juz 2 razy się położyła z zapietym aparatem, co to może być za przyczyna, może ochwat?

Opublikowano

A mieliście cos takiego z jałówką? przed wycieleniem juz z miesiąc zrobiła ogromne wymię, wycieliła się sama dzisiaj tydzień przed terminem, rano dała 5l mleka a wieczorem 2 i to zsiadłego i co będzie z tego?

Opublikowano

marcin2057 a czy krowa aby nie wycieliła sie w ciągu ostatniego tygodnia?? i jak leży to z głową zawiniętą na siebie?? jeśli tak to jest to raczej niedobór wapnia...

damian40000 spróbuj rozmasować delikatnie samo ujście strzyku, jeżeli to nic nie pomoże to konieczny jest zabieg na wymieniu... tylko problem że niewielu lekarzy ma sprzęt i potrafi coś takiego zrobić...ewentualnie ja bym spróbował samemu jakoś poszerzyć i udrożnić to ujście np igłą do pompowania piłek albo czymś takim... aczkolwiek na bolącym wymieniu i to w dodatku u jałówki może to okazać sie niemożliwe bez znieczulenia... i zawsze jest ryzyko że strzyk zatkany jest troche wyżej...

Opublikowano

mam problem z krową, a mianowicie gdy wstanie do dojenia i podłączy sie dojarkę to po chwili stąpa z nogi na noge i chce się kłaść, juz 2 razy się położyła z zapietym aparatem, co to może być za przyczyna, może ochwat?

u mnie coś takiego miała krowa i weterynarz stwierdził,że to kolka i dał jej zastrzyk przeciwbólowy no i się uspokoiła.

 

nic jej nie będzie za parę dni będzie normalne mleko. U mnie wczoraj się ocieliła i nie ma jednego kanału mlecznego nie wiem czy nie padnie bo okropnie puchnie ta ćwiartką.

u mnie ocieliła się jałówka i też miała zarośnięty kanał strzykowy. Najpierw sam próbowałem przy pomocy tzw.kaniulki przebić ten kanał ,ale za bardzo kopała. Dopiero jak przyjechał weterynarz i jałówka akurat leżała to jakoś udało mu się przebić. Niestety pomimo stosowania owej kaniulki do spuszczania mleka, kanał strzykowy się nie wygoił i nie da się jej wydoić ani ręcznie ani przy pomocy dojarki. Dlatego vet zalecił tą ćwiartkę zasuszyć na siłe przez podanie tubek na zasuszenie. Narazie ćwiartka jest dosyć opuchnięta ale może się zagoi i będzie git :)

Opublikowano (edytowane)

kaniulka to właśnie to coś plastikowego co pisał Atomik.A jaki zastrzyk na zasuszenie da i czy to nie wykaże w pozostałych antybiotyku?u nas tez jałówka ostatnia miała takie cienkie kanały ze nawet tetry nie mogliśmy podać i kaniulke miała przez dwa dni i teraz już normalnie jest ze dwa dni może pod koniec było mleko z krwią ale już jest ok

Edytowane przez komodo
Opublikowano

marcin2057 to w takim razie przyczyn może być b dużo... może to być kolka...ale może to być też ochwat który przypuszczasz... w obu przypadkach krowa bd przestąpywać z nogi na nogę, może mieć wygięty do góry kręgosłup...

 

a co do tych kaniul i całkowitego zasuszenia ćwiartki antybiotykiem to jak najbardziej, ale w tym momencie najważniejsze to spuścić jakimś sposobem to mleko z gruczołu!!!!, bo gromadząca wydzielina bd uciskała na tkanki, naczynia, powstanie obrzęk, dojdzie do martwicy wnętrza wymienia, pomijając już ból zwierzęcia i możliwość uszkodzenia z zewnątrz opuchniętej ćwiartki...ja bym sie szczerze zastanawiał na Twoim miejscu czy nie wytworzyć sztucznej przetoki powyżej strzyku...o ile jesteś w 100% pewny że cały strzyk wewnątrz jest zarośniety...albo jednak wezwij weta niech wyrazi swoją opinie na taki temat...

albo czekaj i może krowa przechoruje...

Opublikowano (edytowane)

witam,

problem dotyczy najprawdopodobniej kwasicy, tłuszcz miesiąc temu był grubo ponad 4% a teraz spał do 3.7%, białko jest na tym samym poziomie. 3,3%, krowy dostają cały czas to samo, czy w tym przypadku podawanie wodorowęglanu sodu pomoże coś? co mam z tym zrobić?

Wcześniej nigdy tłuszcz nie spadł poniżej 4,2. Krowy dostają kiszonkę z qq (28kg) i trawy (8kg) , witaminy, 1kg śruty rzepakowj i 4kg własnej śruty (w tym 3kg z owsa - chyba główny powód bo szybko się skrobia rozkłada i 1kg jęczmienia. Jakość kiszonek OK.

Edytowane przez trigo
Opublikowano (edytowane)

@trigo- dajesz 5kg treściwego dziennie? To nie jest ilość która mogła by spowodować kwasicę. Chyba że dajesz treściwe jako pierwszą paszę, na pusty żłób- w takim wypadku może tak być jak piszesz. 2,5kg na odpas to bezpieczna ilość przy której nie ma za bardzo potrzeby podawania kwaśnego węglanu wapnia. Wydaje mi się, że masz nadmiar energii i niedobór białka (tzn, jak masz wysoką wydajność- to białka masz na bank za mało)

 

Kolejny trop to struktura paszy- dajesz dużo drobno pociętej kukurydzy- zbytnie rozdrobnienie paszy obniża zawartość tłuszczu w mleku, podobnie zbyt mała zawartość suchej masy w paszach objętościowych.

 

Na moje oko to nie jest kwasica. U nas dajemy 9-10kg treściwego na sztukę, z czego 7kg to śruta z mieszanki zbożowej- nigdy nie mieliśmy kwasicy.

Edytowane przez ppp
Opublikowano (edytowane)

Dzięki za uwagi, no jestem spokojniejszy co do tej kwasicy, wydajności nie ma powalającej a narzekać też nie trzeba, o sztuki "te lepsze" się nie martwię bo są inaczej żywione. Już jakiś czas się zbieram żeby zmiejszyć im qq a dać więcej sianokiszonki, pokombinuję z sm no i zobaczymy co się po tym zmieni :)

Edytowane przez trigo
Opublikowano (edytowane)

więcej parametrów mleka napewno by pomogło np. mocznik o laktozie nie wspomnę. Relacja tłuszczy do białka jest niepokojąca musisz zmienić żywienie, tak jak napisał @ppp

 

 

 

koledzy ja mam ogromny problem zawsze doradzam ale teraz potrzebuję sam porady, mianowicie mam krowę cielną od 5 maja praktycznie ma około 14 dni do wycielenia zasuszona w normie ponad miesiąc temu bez antybiotyku. Od niecałych 2 tygodni tylnia ćwiartka zauważylem że stała się lekko powiększona i twarda prawie jak przy zapaleniu, smarowałem to maścią z grene (raz zerwała mi się krowa i wpasowała się międzą nią i inną krowę początkowo pomyślałem że ta leżąc mogła zostać nadepnieta lub doznać innego urazu mechanicznego) aktulanie przeprowadzona została na porodówkę. Ćwiartka jest coraz większa wygląda tak jakby nabierała mleka przed wycieleniem (od 2 dni także i przednia jest lekko większa, natomiast druga polowa wymienia jest tak jak w środku zasuszenia powinno być. Krowa ma apetyt (teraz 5 cielak) ze sromu nic się nie wydobywa jednak ta ćwiartka jest coraz większa i twarda. Lekarz oglądał ją kilka dni temu ale stwierdził że zapalenie to nie jest. Boję się żeby to nie było śródmiąższowe zapelenie wymienia. Dawno temu miałem taki przypadek ale już nie pamiętam jak to wyglądało. Czy jeśli było by to to co podejrzewam to ta krowa m ajakieś rokowania ? i jakie są objawy typowe dla tego typu schorzenia ? czytałem że przez to może krowa poronić

 

proszę o pomoc

Edytowane przez atomik

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v