Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)

dzisiaj był weterynarz okazało się że nie oczyściła się dostała antybiotyk i zobaczę co będzie w przyszłości :P mam nadzieję ze będzie poprawa ;) a zasuszana była bez żadnych zastrzyków 2 mies przed planowanym porodem

Edytowane przez konopek
Opublikowano

Mam problem z krową, jest zasuszona już prawie 2 mce, zostało jej jeszcze 2 do porodu. Jest po 2 wycieleniu, jak zobaczyła byka to ucięła mleko no i przez to jest dość otłuszczona. Od wczoraj je śladowe ilości paszy. Kału praktycznie nie ma, bo po czym, jest możliwe żeby była wzdęta? Raczej nie bo po czym... Obawiam się że może byc to syndrom stłuszczonej wątroby. Co wy na to? Aha dodam że ona nie ma praktycznie dołu głodowego

Opublikowano

no pisze ze je sladowe ilosci daj jej propiossan tylko urobiony w butelce moze ja to ruszy a jak nie to weterynarz kiedys kazał urobic drozdze i taki kogelmogel z 10 jaj i wlac efekt był natychmiastowy.

Opublikowano

No wczoraj jadła trochę siana, i wlałem jej browarka z drożdżami i proszkiem z over buffer-stim na pH żwacza i niestrawność. Dziś już zabierała się trochę za qq i sianokiszonkę. Wlałem to samo i była już dużo mocniejsza. Jutro powtórka jak nie będzie lepiej, to będzie trzeba zbadać płód. Zastanawiam się czy wlanie glikolu było by wskazane??

Opublikowano

@Pestus123

 

Glikol nie zaszkodzi. Z tego co pisałeś zostało jej jeszcze 2 miesiące zasuszenia. Do 3. tygodnia przed wycieleniem zrezygnuj z kuku i tylko sama sianokiszonka + słoma. Od 3. tygodnia objętościowe jak dla dojnych i wprowadzaj po 2,5kg (max) treściwych na tydzień + sole anionowe np. Prenata z Sano.

Twoja krowa jest otłuszczona więc będzie duże zagrożenie ketozą więc aby tego uniknąć radzę Ci od 2. tygodnia przed wycieleniem do ok. 2. tygodnia po wycieleniu podawać glikol oraz po wycieleniu monitorować czy niema ketozy np. Test keto lub podobnymi testerami. Jeśli kryłeś ją mięsnym to przygotuj się na trudny poród (za długi czas zasuszenia i za dobrze karmiona).

 

@ChiquitaB

 

To zależy jak bardzo i w którym miejscu strzyk jest zniszczony.

Jeśli na końcu strzyka to można wstawić bekanule a zranione miejsce spryskiwać solgent + alusprey. Raczej bez antybiotyku się nie obejdzie. Jeśli jest naprawdę źle ze strzykem to można wypalić ćwiartkę jodyną (najlepiej wet.) i doić na 3 strzyki.

Opublikowano

mam problem z krową, ocielila sie pierwszy raz w maju i teraz jak sie doi to potrafi sie położyć z podłączoną dojarką, krowy są uwiązane, jest cielna 2,5 miesiąca, jak dostaje pasze to chwile je na stojąco a potem je na leżaco co jej może dolegać ?

 

Mam jeszcze 2 krowy co maja termin wycielenia na początek lutego i chce je zasuszyć jedna na co trzeci dojenie daje ok 3l a druga co drugi dój 2 l dostaja teraz tylko słome owsianą. Zawsze rodzice zasuszali bez żadnych zastrzyków i prosze o porady jak je najlepiej zasuszyć.

Opublikowano

Proszę o pilną pomoc krowa która do niedawna chodziła bez żadnych problemów nagle boli ją tylnia noga nie można jej dotknąć. Poprostu strasznie kuleje

 

 

Może wbiła sobie coś w racicę- musiałbyś wziąć ją za nogę, oczyścić racicę i obejrzeć jak to wygląda.

Opublikowano

Ja stosuje maść ensebona blau i pomaga, polecam

 

Nie moglem w okolicy dostać tej maści kupiłem balsam "HELENA" też podobne działanie zobaczę jak się sprawdzi .

Drożdże stosuje ale do stanów zapalnych 50/50 pomaga.

Jeszcze taka sprawa,czy praktykujecie dojenie jałówek czy też krów przed wycieleniem?

Opublikowano

U mnie raz się zdarzyło doić jałówkę przed ocieleniem. Coś koło 10 dni doiłem zanim się ocieliła i nic złego się nie stało. A doiło się dlatego że strasznie wymię puchło, a mleko było więc trzeba było doić, bo się baliśmy zapalenia.

Opublikowano (edytowane)

Doić przed wycieleniem można, ale tylko jak mleko samo zaczyna wypływać- to oznacza, że cysterna jest pełna mleka, które już się nie mieści. Jak zaczynasz doić parę dni przed wycieleniem, to nie dajesz cielęciu możliwości wypicia pierwszej- najbardziej wartościowej siary(chyba, że zamrozisz) Z tymi opuchliznami to jest sprawa fizjologiczna i dodatkowo (jeśli mnie pamięć nie myli) zbyt duży udział fosforu w dawce dla zasuszonej krowy/jałówki powoduje, że wymię bardzo puchnie. Często jest tak, że wymię jest wielkie a mleka np 3 litry (oczywiście w 1 udoju). Zapalenie nie powinno wystąpić, chyba, że jak wcześniej napisałem, mleko samo zaczyna ciec a warunki w jakich utrzymujesz nie są do końca higieniczne i krowa np ma problemy ze zwieraczami strzyków (poziom magnezu w dawce).

 

 

U nas, szczególnie u jałówek, wymiona rosną na prawdę kolosalne (leży na boku i noga która jest na wierzchu nie dotyka posadzki- wisi przez opuchnięte wymię. Nigdy nie doiliśmy krów przed wycieleniem. Fakt, że od jakiegoś czasu tendencja puchnięcia wymion jest dużo mniejsza- są duże, ale po pierwszym udoju widać różnicę, nie są tak nabrzmiałe.

 

 

znalazłem coś takiego:link

Edytowane przez ppp
Opublikowano

Proszę o porady, do obory wdała sie grypa jelitowa, zaczęło się od 1 szt a teraz już 8szt. daje im tylko sianokiszonkę i ograniczyłem pasze treściwe do ok 1kg/szt i daję im do pyska wywar z kory dębowej i preparat Stop plus i mam pytanie jak mogę im pomóc i jak długo może się to utrzymywać a mleka o 50% mniej i najgorszę chore są też 2 szt. co mają się cielić na początku lutego czy to laksowaniem nie zaczkodzi płodu i czy normalne są u krowy zimne uszy?

Opublikowano

Jeśli żołądek stanie lub sie zapcha to zrób krowie wlewkę z drożdży do pyska,a cielakom jak mają biegunkę to możesz dać drożdże spożywcze do pyska około 1/4 kostki

Opublikowano

grypa u krowy trwa około tygodnia w tym 2-3 dni naprawdę ostrej biegunki. Przez całe stado grypa przechodzi około 2 tygodnie. Mleko zacznie wracać po około tygodniu od ustąpienia biegunki. Jak żołądek krowie nie pracuje to stoi albo leży smutna nie żuje ani nie je ma zimne uszy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v