Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

skoro dajesz pełnoporcjówkę , to po co jeszcze śruta rzepakowa? Nie dostaje sianokiszonki? Polewaj paszę treściwą tymi "cudami" co pisałem, jeśli nie zechce ich zjadać, wlej do pyska z butelki.

Opublikowano

Witam, a może mi coś podpowiecie - mam problem z jedną sztuką - zajada w miarę wszystko tylko w bardzo ale to bardzo małych ilościach, te stojące obok zjedzą 5 razy szybciej niż ona i w między czasie oczywiście jej też wyjadają a ona jak to ona trzochę skubnie i dalej się zastanawia, odczeka trochę i dalej próbuje jeść ale nie jest to jedzenie takie jak pozostałych. Dodam, że mleko tj. tłuszcz, białko jest ok, mocznik też w normie, mleka dziennie daje ok. 25 l ale gdyby jadła normalnie z pewnością dała by go więcej, mieliście może podobny przypadek?

Opublikowano

:) Rada tak jak wyżej Ketomix lub gliceryna... powinno pomóc :)

na ketozę wlewałem kiedyś glikol w płynie, teraz kupiłem 20 kg w proszku część krów je z paszą treściwą ale najlepiej jest dwa razy dziennie buteleke od szampana i po 250 gram rozpuścić w wodzie wlać do pyskado tego kilo mielonej kukurydzy, z subklinicznych ketoz pomaga w 100% , przy ciężkich bardzo silnych jest ciężko czym kolewiek wyprowadzić.

 

 

jeżeli je w małych ilościach może mieć ciała ketonowe już a efekt jest jak u człowieka wstręt do jedzenia niby chce ale nie może bo jej nie pozwala organizm. Sposobów jest kilka najlepiej odseparować tak żeby nie wyjadały + podawać jakieś silne źródło stopniowo uwalnianej energii - glikol gliceryna. Nie napisałeś ile krowa jest wycielona chyba albo przeoczyłem a to ważne, może jej dolegać cos innego jeszcze

Opublikowano

Czyli rano dajesz białko a wieczorem energię, nic dziwnego że krowa zaczyna wpadać w ketozę. Chociaż te wysłodki przenieś na rano.

próbowałem ale to nie wychodzi bo jak dasz rano wysłodki to nie zjedzą wystarczającej ilości sianokiszonki. I po paru dniach dostają zatrzymania żołądka.
Opublikowano

dzięki za informacje, być może, że to ketoza jest - jest 3 miesiace po wycieleniu, w pierwszym miesiącu po wycieleniu miałem dziwną sytuacje z nią a mianowicie białko 2,5 a tłuszcz 6,5 w między czasie duzo schudła, a jak to ketoza to co najlepsze dla niej będzie, ketomix jako wlewka?

Opublikowano

jeśli krowa pobiera paszę, będzie chciała jeść paszę treściwą polaną Ketomixem , czy też gliceryną, to powinno wystarczyć. A na przyszłość 2 tygodnie przed i miesiąc po wycieleniu, dodawaj krowom takiej formy energii i nie będzie problemów z ketozą :)

Opublikowano

Twoja daje tyle , że możesz spokojnie zasuszać ;) Nie ma znaczenia ile krowa daje mleka, dajesz antybiotyk i jeśli krowa jest miękka, to dodatkowo koreczki w płynie (orbeseal) :)

Opublikowano

TRAGEDIA!!!

w sobotnie popołudnie 3 pierwiastki będące 2 tyg po ocieleniu straciły apetyt. w niedzielę rano doszły 2 krowy jedna wycielona w 9.12.2011 a druga 16.01.2012 weterynarz przyjechał w południe podał glukozę, wapno, magnez i kofeinę i zostawił na wieczór wlewy doustne wapna i Propikal (energetyczno-witaminowe), wieczorem już 8 szt. było bez apetytu i jedna z pierwiastek miała biegunkę wodnistą wręcz jak mocz, dziś rano była już sztywna, weterynarz załamuje ręce, wykluczył ketozę z moczu i mleka, również nie jest to kwasica, nie ma żadnego wirusa, morfologia krwi w normie, skład mleka w normie, krowom oczy zapadają, popołudniu druga szt już zdychała więc rzeźnik ją zabił 3szt. bez żadnych chęci życia została zabrana na rzeź, krowy poszły na dietę słoma, siano, woda, a oprócz 3 których już nie ma to 12 sztuk leży bez apetytu nic nie jedzą nie piją a z wiadra to najwyżej 2 litry siorpną i nic. Co jest grane? Miał ktoś coś podobnego?

Opublikowano (edytowane)

Raz się spotkałem w artykule w HzG że ktoś to paszy dodał Chwastox (MCBA). Były podobne objawy i dużo krów zdechło. Radzę znaleźć jakiegoś dobrego weta i może warto powiadomić PIW.

Edytowane przez slaw17
Opublikowano (edytowane)

podobne obiawy daje też zatrucie mocznikiem, ale tak dla pewnosci nie kupywałes teraz zadnego bydła??? czy koś obcy nie był w twojej oborze

 

 

a mam do was jeszcze pytanie, ?jakich preparatów urzywacie do odrobaczania bydła i jak one wam wychodzą cenowo???

Edytowane przez rolstudent
Opublikowano

Była babka z PIW i oni się zastanawiają co jest grane, ale tylko protokół spisała i tyle. No a co do kupna to ok 1,5 miesiąca temu 2 pierwiastki kupiłem ale im nic nie jest. No a obcy w oborze no to były ze 3 os.

Opublikowano

Na moje jest to zatrucie, tylko czym? Radził bym Ci z wetem zrobić sekcję i pobrać próbki do analizy toksykologicznej.

 

Czy twoje krowy mają takie objawy?

 

Okres wylęgania choroby i nasilenie objawów klinicznych oraz czas trwania choroby zależy od wielkości dawki toksyny botulinowej wchłoniętej z przewodu pokarmowego i jej koncentracji w organizmie. Stąd też okres wylęgania choroby waha się od kilku godzin do kilku dni. Botulizm cechuje symetryczne zstępujące wiotkie porażenie mięśni ruchowych, zaburzenie koordynacji ruchów, zaburzenie wydalania moczu, utrata łaknienia, nadmierne ślinienie, zaburzenia w przeżuwaniu i połykaniu lub niemożność połykania, utrata głosu i zaburzenia wzrokowe oraz postępujące osłabienie. Przed padnięciem krowy leżą na mostku, a następnie na boku. Oddechy są utrudnione. Padnięcia mają miejsce po kilku- kilkunastu godzinach od pojawienia się pierwszych objawów klinicznych. Śmierć jest skutkiem porażenia mięśni oddechowych lub ustania czynności serca. W stadach krów na chorobę tę zapadało nawet 65% zwierząt (upadki występowały po 6-72 godz. od chwili kiedy zaczęły zalegać na stanowiskach).

Świadomość jest zachowana. Czucie skórne jest z reguły nie zaburzone. Zwierzęta nie gorączkują. Gorączka występuje, gdy jako powikłanie rozwija się zachłystowe zapalenie płuc.

 

Jeśli tak świadczy to o botulizmie.

 

Przeanalizuj co dawałeś tym sztuką (pasze) i czy szwyskie mają objawy. Sztuki zdrowe najprawdopodobnie nie dostały jakieś paszy którądostały chore i ona może być winowajcą.

Opublikowano

16 sztuk wyjechało

Co z resztą nie wiadomo. Weterynarze tylko potrafią kase liczyć, nie leczyć, jedyne wsparcie jest od właściciela ubojni który swoim lekarzom kazał przeprowadzić sekcję, lekarz innego powiatu zinteresował się chorymi sztukami, a miejscowi hmmm potrafią tylko dobić człowieka pretensjami czemu nie ma maty przed oborą, czemu dwudniowy cielak nie ma kolczyków, albo protokół spisać ile kur, kaczek psów kotów no i bydła jest w gospodarstwie.

 

SLAW1 z tego co opisujesz to tak by to wyglądało, ale skąd to tak nagle się wzięło w oborze że już w ciągu 4 dni 16 szt. poszło. z resztą to już chyba nie ma znaczenia, jedna hodowla i gospodarstwo mniej w tym kraju.

Opublikowano

witam

mam problem z krową który polega na tym że po prawej stronie ma place na których jest znikoma ilość sierści i strupy widać że te miejsca są dosyć często lizane przez nią ponieważ stoi sama luzem w szczególności występują ona na udzie i na brzuchu bliżej słabizny

Opublikowano

8piotrek6 no wielkie współczucie, jeśli możesz to informuj jak przebiega sytuacja, możesz na ogolnym albo na priv..

powiem Ci że teraz to nie wiadomo co jest najlepsze... jeśli to zatrucie to ja bym próbował nafaszerować krowy węglem aktywowanym, albo karbotoksem.. gdzieś po 5 kg na sztuke... ale raczej już to nie pomoże tym krowom które wykazują objawy.. za to z tymi 'zdrowymi' ja bym popróbował..

a co powiatowy lekarz weterynarii na całą tą sytuacje?? ma jakieś podejrzenia??

nie wiem czy wiesz, ale jeżeli wykryją u cb chorobę zakaźną zwalczaną z urzędu to dostaniesz zapomogę w wysokości 2/3 wartości zwierzęcia które padło.. a w trakcie likwidacji już 100% wartości rynkowiej... żadno to pocieszenie ale warto wiedziec...

 

konopek opisz dokładniej te zmiany, są ciepłe zimne, suche mokre, jest włos na nich, czy nie ma, jest jakiś wypływ, w jakim wieku ta krowa w jakim okresie laktacji jaka wydajność no i czy nie przesadzasz z dodatkami mineralnymi???, czy tylko u jednej krowy to wystepuje, możesz jakieś zdjecie wrzucic..

Opublikowano (edytowane)

8piotrek6 czy u najgorszych sztuk występują pod skórą pęcherzyki gazu?? da sieje wyczuć pod palcami jak się przemieszczają pod naciskiem. Wiesz tutaj sama sekcja niewiele pomoże. Co z tego ze zobaczą jakieś zmiany anatom-patologiczne kiedy Clostridium trzeba potwierdzić w posiewie. Dopiero wtedy można sprawdzić czy wytwarza toksynę itd. Toksykologia w przypadku zwierząt wygląda trochę inaczej niż na na filmach... Już dawno powinieneś wysłać wycinki narządów do laboratorium. Przede wszystkim wątrobę, nerkę i jelito cienkie jeżeli chcemy znaleźć beztlenowca. Chociaż najlepiej wykonać badania kompleksowe i a do tego potrzebne są płuca, wątroba, śledziona, nerka no i jelito cienkie oraz grube.

 

PS. czy masz jakiś protokół z sekcji?? Jakie zmiany zauważyli?? Najbardziej interesuje mnie wątroba i krezka jelita cienkiego. Jak wyglądały?

Edytowane przez rafik256
Opublikowano

16 sztuk wyjechało

Co z resztą nie wiadomo. Weterynarze tylko potrafią kase liczyć, nie leczyć, jedyne wsparcie jest od właściciela ubojni który swoim lekarzom kazał przeprowadzić sekcję, lekarz innego powiatu zinteresował się chorymi sztukami, a miejscowi hmmm potrafią tylko dobić człowieka pretensjami czemu nie ma maty przed oborą, czemu dwudniowy cielak nie ma kolczyków, albo protokół spisać ile kur, kaczek psów kotów no i bydła jest w gospodarstwie.

 

SLAW1 z tego co opisujesz to tak by to wyglądało, ale skąd to tak nagle się wzięło w oborze że już w ciągu 4 dni 16 szt. poszło. z resztą to już chyba nie ma znaczenia, jedna hodowla i gospodarstwo mniej w tym kraju.

 

http://www.portalhodowcy.pl/hodowca-bydla/73-numer-11-2008/374-botulizm

 

Tu masz trochę o botulizmie.

Radzę, jak kolega wyżej pisał, dać tkanki do zbadania i złożyć wniosek do Burmistrza o umorzenie podatku.

Warto drążyć temat nie tylko dla swojej wiedzy ale też można znaleźć nieoczekiwanie winnego który powinien zapłacić za szkody (jeśli zostało to przywleczone z bydłem zakupionym).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v