Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Jeszcze raz dziękuję koleżance 7891 Firefox.

 

Ja też mam taką staruszkę a nawet i starszą, i też mi żal się z nią rozstać ale w tym roku już wyjeżdża bo latem przejdzie pare kroków na trawe i już musi odpocząć. Boję się że raz nie wytrzyma. No cóż taki nasz zawód :)

Opublikowano

Ja osobiście radziłbym już nie czekać. Jak lekarz mi wspomniał po ostatnim ciężkim porodzie u pierwiastki SM, że po terminie cielak potrafi przybrać do 5 kg na tydzień. U mnie zalecił przy SM, aby nie zwlekać zbyt długo i indukować poród hormonami(wywołać wcześniejszy poród). Najczęściej krowa cieli się 24-26 godz. od podania hormonów. Co do worka pod brzuchem to normalne u ciężarnych. Wielkość takiego worka zależy jak urwie się pępowina przy porodzie. Z resztą była już mowa o tym kilka dni temu.

 

A czy jest jakieś prawdopodobienstwo że krowa albo cielak tego nie przezyje ?

 

Może ktoś z was mi pomoże bo mam mały problem z krową.

Moja krówka jest 7 m-cy cielna i byłoby wszystko ok gdyby nie to że robi się strasznie chuda. Nie widać żadnych oznak choroby, na brak apetytu też nie narzeka :) Nie martwiłabym się gdyby nie fakt że jeszcze nigdy tak nie schudła jak teraz. :(

 

może odrobacz ?

Opublikowano

Przy nadmiernym rozroście cielęcia szczególnie przy jałówce może być kłopot. krowie nic sie nie dzieje, bo dostaje naturalne hormony, które sama wytwarzałaby zbliżając się do porodu. Może się okazać, że cielak jest za duży, aby wyjść tyłem i pozostaje tylko cesarka. Nawet przy dużym cielaku, który mógłby urodzić się normalnie, a poród będzie się przeciągał, bo zawinęła się noga czy głowa jest gdzieś z tyłu, pochwa zaczyna puchnąć i robi się coraz ciaśniej. Napisz jakiej rasy jest jałówka i czym pokryta i kiedy. Może faktycznie pomyliłeś się w terminie, choć obrzmiałe wymię temu przeczy. Jeśli uważasz, że wymię jest już zbyt twarde, możesz spróbować zdoić siarę jeśli już ma, aby jej ulżyć i nie zepsuć wymienia. Siarę możesz zamrozić i podać cielęciu po urodzeniu.

Opublikowano

kol. simentaler, powody schudnięcia mogą być różne, nikt Ci tu nie pomoże jeśli nie napiszesz (tak jak kol lamboEVO100 zapytał) czym ją karmisz dokładnie i jaki jest kał.

moze to być tak samo robaczyca jak niedożywienie bądź jakieś schorzenie metaboliczne

 

kol. Thomas 2135 wracając do tego co wczesniej napisałeś to zwracam honor, masz dobrego weterynarza, u mnie też jest jeden dobry który zawsze zabiegany, ale jak trzeba to o 3.00 w nocy też przyjedzie.

Opublikowano

Może ktoś z was mi pomoże bo mam mały problem z krową.

Moja krówka jest 7 m-cy cielna i byłoby wszystko ok gdyby nie to że robi się strasznie chuda. Nie widać żadnych oznak choroby, na brak apetytu też nie narzeka :) Nie martwiłabym się gdyby nie fakt że jeszcze nigdy tak nie schudła jak teraz. :(

Jakie mikroelementy jej suplementujesz?

Opublikowano

a byc moze jest ciaża blizniacza bo przy blizniakach krowa zawsze jeszcze szczuplejsza jesli urwała mleko i nie dodoiła do konca laktacji lub slabo to jest duze prawdopodobienstwo

Opublikowano

Przy nadmiernym rozroście cielęcia szczególnie przy jałówce może być kłopot. krowie nic sie nie dzieje, bo dostaje naturalne hormony, które sama wytwarzałaby zbliżając się do porodu. Może się okazać, że cielak jest za duży, aby wyjść tyłem i pozostaje tylko cesarka. Nawet przy dużym cielaku, który mógłby urodzić się normalnie, a poród będzie się przeciągał, bo zawinęła się noga czy głowa jest gdzieś z tyłu, pochwa zaczyna puchnąć i robi się coraz ciaśniej. Napisz jakiej rasy jest jałówka i czym pokryta i kiedy. Może faktycznie pomyliłeś się w terminie, choć obrzmiałe wymię temu przeczy. Jeśli uważasz, że wymię jest już zbyt twarde, możesz spróbować zdoić siarę jeśli już ma, aby jej ulżyć i nie zepsuć wymienia. Siarę możesz zamrozić i podać cielęciu po urodzeniu.

Może faktycznie pomyliłem sie w terminie jałówka jest czarna a juz nie pamietam jakim bykiem była zacielana i wyglada jak by nie miala siary tylko zwykle mleko....

Opublikowano (edytowane)

Spuchąć to może motor, albo traktor a nie krowa :P odpuść sobie takie komentarze, ciekawy jestem czy Ty doisz tak swoje jałówki przed wycieleniem które nabierają większe wymie i przechodzą termin? jak ma taki płyn mlekopodobny tzn że jeszcze nie jej czas cielenia, jak ma z każdej ćwiartki taki płyn to jest wszystko dobrze.

Edytowane przez razor275
Cytowanie poprzedniego posta
Opublikowano (edytowane)

Witam posiadam problem z krową która poroniła kilka dni temu. Dzisiaj jej spadł róg czego jej może brakować ?Dodam że mleka nie obcięła i jest o średniej wydajności

 

Połączony

Edytowane przez kuba5997
Opublikowano

generalnie to nie wiem o co chodzi mojemu przedmówcy, bo po pierwsze jeszcze nie spotkałam się z takim zjawiskiem jak "spuchnięcie motoru lub ciągnika" :huh: jakaś abstrakcja normalnie

po drugie mowa tu o wymieniu jałówki, a nie o tym że "krowa spuchnie",

po trzecie jak się już wypowiadasz to poczytaj co kto wcześniej napisał może troche,

 

z reguły to jest tak że niepowinno się doić sztuki przed ocieleniem, wiadomo, ale jeśli już się to zrobi, to trzeba już to czynić rregularnie,

nie powinno się nawet sciągać po trochu z każdej ćwiartki w celu sprawdzenia "czy to już", bo stymulując wymię mućka wytwarza oksytocynę poprzez którą przepuszcza mleko, a nie zdojone moze być przyczyną stanu zapalnego. Generalnie jak się "po razie sciągnie" to nie powinno być nic złego, chyba że naprawdę miękka w zdrojach, ale.. to "ale" zawsze musi być.

 

Bercik 82 napisał że sprawdził, a czy wydoił tego nie wiadomo. wiec trochę nie rozumiem czemu się rzucasz jak pstrąg w potoku...

Opublikowano

O tym zdajaniu wcześniej miałem na myśli tylko ekstermalne przypadki, w których jałówka ma mocno obrzęknięte i czerwone wymię a każdy ucisk przy smarowaniu sprawia ból.Przez ostatnie kilka lat miałem tylko ze 3 takie przypadki i zdarzało się tylko u najwydajniejszych krów. Także @Bercik 92 jak wspomniała @7891Firefox nie powinieneś tak zdajać i zostawiać. Możesz to robić tylko wtedy kiedy wiesz, że jest już siara, bo np kapie lub boisz się o stan wymienia.

Opublikowano

witam, mam od trzech tygodni problem z apetytem u wycielonej jałówki, bardzo mało się pożywiała jeszcze przed wycieleniem wiec zaczełem dawać jej wlewki glikolu, gliceryny i ketomixu, wlewałem je prawie przez trzy tygodnie dzień w dzien na przemian ale specjalnej różnicy nie zauważyłem, wczoraj zaciekawił mnie jej kał-był twardy, strasznie sliski no i twardy-czy moze być już to ketoza mimo że przez tyle czasu pakowałem w nią energię?

Opublikowano (edytowane)

kolego moim zdaniem zakwasiles ja dzwon po weta niech ja sprawdzi co jej jest jak jest zakwaszona to daj siarczan sodu na ruszenie zalegajacej tresci

 

i jakies drozdze mozesz jej podac albo rucha max bo moze ja zatkac

jakie dawki tych srodkow dawales??

Edytowane przez kyllee
Opublikowano

no z mojej wiedzy jaka posiadam to twardy zbity kał ze sluzem (bo pisze ze sliski )to jak byk jest Ketoza ale tyle wlewow i nadal slabo je a moze ma cos z trawiencem?badal ją wet?Bo kwasica to raczej biegunki

Opublikowano

tak się składa że wet był u niej już dwa razy raz przed wycieleniem drugi po, za kazdym razem z powodu braku apetytu, będac przez te dwa razy nic dziwnego w niej nie stwierdził, trawieniec ok, kazał dawac te wlewki więc dawałem, dał jej jeszcze takie wlewki jak od rumibel i jecuplex ale ..... , tak sie też składa,że weglan wapnia i drożdze z josery także cały czas jej daje, rzepakówki też nie żałuję ale ona no wręcz wogóle nie chce jesć ani siana ani sianokiszonki jedynie co kukurydzą sie pożywia, mleka na oko też ma ok. 25 l/dzień, po jutrze będzie zootechnik i pobierze mleko, może z niego coś więcej się dowiem, no ale jeszcze raz do tej pory takiego kału u niej nie zauważyłem-z komentarzy wynika że to ketoza, z drugiej strony tyle litrów co ona tego wszystkiego wychlała to można powiedzieć jakim cudem ketoza, ktoś pytał ile tego wlewałem, czasami 0,3 l czasami 0,5 l dziennie, już sam nie wiem co mam robić

Opublikowano (edytowane)

subiektywny, z mleka napewno się dowiesz co się z nią dzieje.

Możesz zrobić ketotest z moczu, bedziesz miał pewność czy to ketoza.

Dla mnie to wygląda na zespół nadmiernej mobilizacji tłuszczu, czyli zespół stłuszczonej wątroby. świadczy o tym ciągły brak apetytu pomimo intensywnego leczenia. Występuje zarówno przed porodem, powodując zatrucie ciążowe jak i po porodzie w 1-2 tygodniu laktacji. Zespół ten jest ściśle powiązany z ketozą, powstaje wskutek nadmiernej mobilizacji tłuszczu (nadmiar wolnych kw. tł we krwi) którego nadmiar nie jest w stanie przerobić wątroba, powstają wówczas ciała ketonowe, a to co nie przerobi wątroba osadza się wśród jej komórek miąższowych, co skolei powoduje jej niewydolność i uszkodzenie. Dodatkowo spadek apetytu i przebieranie w paszy może doprowadzić do następnego schorzenia którym jest kwasica.

 

Problemem jest jednak fakt, że leczenie tego jest długotrwałe i ciężkie. Pomimo iż w moczu może już nie być ciał ket, to wątroba pozostaje nadal do dalszego leczenia.

 

Objawami są tak jak opisałeś, brak apetytu, dodatkowo mogą to też być osowiałość, zaburzenia koordynacji jak i brak aktywności ruchowej, leżenie, patrzenie w jeden punkt

zwiększone pole opukania wątroby, spadek wydajności i masy ciała.

 

nie wiem czy trafiłam dobrze, bo mało napisałeś o jej żywieniu, ale chciałam pomóc.

Edytowane przez 7891Firefox
Opublikowano

mam problem z zacieleniem jednej krowy. Dzisiaj wieczorem znowu zauważyłem że ma ruje a problem tkwi w tym że jest nie regularna. po pierwszym zabiegu powtórzyła po jakichs 3 miesiącach a teraz powtarza co 28-30 dni.Dodam ze w poprzednich laktacjach nie było problemu. Śluz przezroczysty ciągnący się. Więc nie wiem czy jutro ją kryć znowu ??? może receplat pomógłby albo płukanta jutro wieczorem .?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v