Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzisiaj zauważyłem że u mojego 3 miesiecznego cielaka wyskoczyła duża opuchlizna pod brzuchem w okol. pępka co to może być i co z tym robić może to jest ropa ? opuchlizna jest dosc duza

Opublikowano

bercik92 wszystko możliwe, że jest tam ropa i musisz coś z tym zrobić, znajomy miał taki przypadek i to przebił i wyleciało sporo ropy i potem przez 2 tygodnie zalewał to wodą utlenioną i cielakowi wszystko przeszło i już ma ok 140kg

Opublikowano

Skoro ma tak wyraźne objawy to ma już zaawansowaną ketozę lub kwasice łatwo rozpoznać: sztywne ośluzone, błyszczące z wieszchu odchody to ketoza, biegunka to kwasica.

 

może też mieć przemieszczenie trawieńc

 

może coś zjadła

 

polecam dać antybiotyk skoro nikt nie wie co to jest, np. tetradur lub vetrimoxin

 

a weta jest raz na rok przy 80 szt bydła, np. przy skomplikowanym porodzie i dobry specjalista

 

a w innych przypadkach to tylko wyłuda pieniędzy.

 

leki u nas można kupić jakie tylko chcesz, po konsultacji z wet.

 

BlomiSS choroby które wymieniłeś zostały wykluczone po badaniach. Krowka chorowała dość długo ostatnie kilka dni nic nie jadła i wyjechała z obory ciągnikiem na samochód a dalej do ubojni.... Ale dzięki Stolarzowi chyba wiem co jej było szkoda tylko że za późno. Podejrzewam że miała wbite obce ciało w czepcu typu gwóźdź, dżazga czy jakieś ostry metal np.z sieczkarni który zjadla z kukurydzą. Planowałem ją zbadać pod tym kątem i włożyć magnes ale już było za późno

Opublikowano (edytowane)

q

Edytowane przez rmiecz8
Opublikowano

bercik92 wszystko możliwe, że jest tam ropa i musisz coś z tym zrobić, znajomy miał taki przypadek i to przebił i wyleciało sporo ropy i potem przez 2 tygodnie zalewał to wodą utlenioną i cielakowi wszystko przeszło i już ma ok 140kg

Też tak uważam i jutro planuje spuscic tą rope...szkoda że nie do ciągnika :D a jak przebić skure cielakowi i jak ropa z leci to co dalej ? dać mu jakies leki...?

Opublikowano (edytowane)

q

Edytowane przez rmiecz8
Opublikowano

na dodatek w niedziele zauważyłem ze jałówka ma coś nie tak z okiem ;/ w niedziele miałą oko zamkniete łzawiła i nie chciała nic jeść dzisiaj juz jadła i miała łzawiące oko na wpół otwarte..jak jej pomóc ?

Opublikowano (edytowane)

A u mnie pierwiastka po cielaku załatwia się czarnym jak smoła kałem. Nie wiecie co jej może być? Ja podejrzewam że ma albo niestrawność i to dużą albo ma wrzód w trawieńcu. O ile ja słyszałem jedno i drugie jest nie wyleczalne i co z tym zrobić?

 

a duzo robi? teoretycznie moze byc krew z wrzodu i wlasnie krwawienie z gornego odcinka przewodu pokarmowego charakteryzuje sie takim ciemnym kolorem bo jest zdenaturowana juz przetrawiona do tego dochodzi przemieszanie z kalem. ale jezeli robi teraz rzadko i mniej wali to raczej bym obstawial na metaboliczne zaburzenia po wycieleniu

 

A z tym okiem to pewnie sie zadzierzgnela jakas sloma lub sianem i cos siedzi. Jak masz sol fizjologiczna, to wez ja uwiaz wez duza strzykawke niech ktos przytrzyma za leb i mozna wywinac powieke i przeplukac, jak nie masz to weta mozna wezwac bo czyms innym niz NaCl to nie wiem czy mozna plukac, albo poczekac moze samo wyplynioe z lzami

Edytowane przez savas
Opublikowano

U mojego wuja też były ostatnio problemy.Jałówka się cieliła i poród był posladkowy ciele wyszło ale razem z macicą na szczęście wróciła do zdrowia i można znowu ja zacielać zapowiada się na świetna krowe ale to sie okaże po 2 cielęciu.4lat wcześniej 75% hf babka jałówki maiła zostać zacielona tez hf niewiadomo w jaki sposób została zacielona BBB zdechła razem z cielęciem miała mieć cesarke ale doktor nie zdażył. Ok 5 lat wczesniej moój wujek dostał krowe jako prezent ślubny od swojej żony Nazywała się Wianocha po 5 mc u nas zdechła powodem był zjedzony gwóźdź jktóry przebił żołądek i padła

Opublikowano

Witam wszystkich. Mam problem z krową

 

Krowa się zerwała z łancucha w nocy, rano w oborze już leżała.

Krowa nie jest cielna . Ma 11 lat

 

W 1 dniu próbowała wstawać ale bez skutku podrywała się tylko trochę i znowu lezała.

Dostała cukry w wodzie rozpuszczonego na wzmocnienie , troche wapnia i magnezu.

Tak po domowemu, bo nie było u mnie przypadku jeszcze takiego.

 

W 2 dzień było widać , że się przemiesciła troche, nie leżała juz w tym samym miejscu.

Ale nie było widać żadnej poprawy.

Byliśmy u weterynarza i kazał dać .

calem plus 445 ml do pyska to jest wapn o który sie pytałem sam jego.

po 2 godzinach od wapnia kazał zastosować

neopropiowet plus 70g to co proponował na samym początku oraz zastrzyk domięsniowy w szyję z witaminami AD3E .

 

Dzisiaj jest 3 dzień, krowa jak leżała tak leży

Dodam jeszcze , że odchody ma normalne, kał nie jest ani rzadki ani twardy , jest taki jaki miala jak była zdrowa.

Krowa dostawała i dostaje chleb on mógło zaszkodzić jakoś??

Ma opetyt

 

Może ktoś wie co mozna zastosowac jeszcze , żeby wstała??

Myśle , że może jedna butelka tego wapnia to za mało i dokupić jeszcze??

Może zrobić badanie krwi i coś wyjdzie w tym , czy po tych lekach co dostała to nie wyjdzie prawidłowo??

 

Jak ktoś coś wie to bardzo Dziękuje za pomoc. Bardzo mi Zależy

Pozdrawiam

 

 

Mineło już 24 dni jak krowa nie wstaje na nogi.

Wet był kilka razy dostała juz wszystko chyba co mogła dostać.

Bo były różne diagnozy od niedoboru wapnia na początku po przez inne aż do naderwania tylnich miesni.

ostatnio co dostała to sterydy na zrosnięcie wiązadeł,mięsni.

Weta już nie wzywam bo ciągle kasuje a nie ma konkretnej odpowiedniej diagnozy, eksperymentuje chyba sobie, szkoda gadać.

 

Można powiedziec , że jest poprawa bo krowa sama przewraca się z boku na bok, kiedyś leżała w jednej pozycji. Oraz podnosi sie na kolanach, czołga się. Ale nie wstała na nogi.

 

Widać , że z jednej strony na tej na której głównie leżała udo jest obdarte troche, musiała uszkodzić czy naderwać.

 

Ile razy można dawać te sterydy??

Co tu można u niej jeszcze zastosować do leczenia??

 

 

Do stolarz88

A podnosisz ją jakoś na nogi? Jak się wtedy zachowuje?

Pytałem sie pare razy wet. o podnoszenie. Powiedział ,ze nie , bo może sobie jeszcze gorzej miesnie uszkodzić, żeby lezała jak się zrosnie to wstanie

Opublikowano

Głównym argumentem podnoszenia krów jest powodowanie lepszego ukrwienia kończyn, i wzrost samopoczucia krowy, bo i gazy się lepiej odbijają i oddech lepszy, więc nie wiem o co chodzi dla Twojego weta. Zdarzają się przypadki że krowy wstają po tak długim czasie po porażeniu poporodowym ale po urazie to nie wiem czy to możliwe, rokowanie od początku było słabe, ja już dawno bym ją sprzedał.

Opublikowano (edytowane)

q

Edytowane przez rmiecz8
Opublikowano

dzisiaj był u mnie weterynarz i powiedział mi że ta opuchlizna (która przypomina kształtem woreczek) znajduje sie w pepku i to w niej sie znajduja jelita....i że nie powinno to zbytnio przeszkadzac ale też powiedział że moze przeprowadzic operacje jak sie troche ociepli jeszcze mi powiedział abym próbował tą opuchlizne podnosic to moze te jelita wróca na swoje miejsce i teraz mam dylemat co dalej robić..czy zrobić operacje? ale nie wiem ile to bedzie kosztować i czy operacja sie uda i nie bedzie komplikacji..czy tez to zostawić ale ładnie to nie wygląda i boje sie aby to sie nie rozerwało...a cielaka w takim stanie chyba sie nie uda sprzedać miał ktoś z was taka sytuacje?

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)
:( Edytowane przez BlomiSS
Opublikowano (edytowane)

już teraz jakby lepiej ale waliła na gęsto i wcale nie tak mało. I ja tak podejrzewałem że to krew tylko jesli to z wrzoda to jak to wyleczyć?

 

no raczej kiepsko z leczeniem choroby wrzodowej u bydla. Teoretyzujac tzn. porownujac do wrzodow u ludzi czy u koni, to najpierw trzeba by potwierdzic ze to wrzod czyli gastroskopia (pyt. czy sie robi? u koni sie robi) jezeli jest wrzod to zeby zmniejszyc objawy to podaje sie leki zobojetniajace pH np blokery pompy: omeprazol i zmniejszenie wydzilanie HCl, do tego dieta zmniejszajaca zakwaszenie zoladka (mniej kiszonek) wiecej sianai tu postawienie na sianie mogloby ci cos pomoc, ja bym w to celowal, wiesz mi sie wydaje zeby bardziej isc w metaboliczne zaburzenia. gadales z wetem? bo to troche niestandardowe problemy i chyba wysoko stawiasz poprzeczke wetowi, napisz jak sie rozwija sprawa

Patrz tutaj masz wszystko o tym: http://docs7.chomikuj.pl/436191987,PL,0,0,wrzd-trawieca-u-byda-mleczego.pdf

w leczeniu przede wszystkim suplementacja witaminowa plus wlasnie ten inhibitor pompy H2 czyli omeprazol. Napisali ze smolisty stolec jak najbardziej ale nie wiesz czy tam jest krew czyli badanie na krew utajona.

Edytowane przez savas
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

q

Edytowane przez rmiecz8
Opublikowano

No z tym sianem to tez ci pisalem i zrob tak nawet na zakladke na tmr podaj, odstaw ja gdzies na jakies 3-4 dni i zobaczysz, powinno przejsc, wiesz to tylko krowa gdyby to byla jakas rekordzsitka albo import za kilkadziesiat tysiecy to warto, tzn grzech nie probowac wszssytkiego a tak to trzeba tak doraznie. Weterynaria to raczej sie masowka zajmuje sie typowymi schorzeniami, a szczegolowo to na pewno tez sa specjalisci w polsce i cos by sie dalo wykombinowac, ale to krowa i diagnostyka nawet przy koniach jest kokretniejsza. Czasami szkoda i na pewno dalo by sie niektore sztuki uratowac.

Z tym cielakiem to ja pamietam jak poilem byczka pompka do podawania odrobaczenia taka reczna, tam wchodzi chyba 50 ml na strzal i tak po 3 litry rano i wieczorem przez kilka tygodni i poszedl na mieso, ale to ciezka sprawa. Teraz mam sonde zoladkowa dla cielat bede chcial podawac siare do zoladka po 4 litry tak jak tam sanowcy piszA nigdy mi sie nie udalo dac cielakowi wiecej niz 2 litry siary a i z tym jest ciezko, a to same immunoglobuliny i odpornosc, zobaczymy niedlugo sprawdze

Opublikowano

@savas daj znac co wyjdzie z tym pompowaniem cielaka siarą 4L bo czytałem własnie o tej ilosci ale jak piszesz 2l to max czasami ciekaw jestem czy taka ilosc nie zaszkodzi albo czy da wymierne efekty

 

Co do weta to ja zadko wołam, do łozyska czy płukania, czy tez ciezkiego porodu, Bo tak to przyjezdza, kasuje nic nie pomaga, da zastrzyk z karencja i nawet krowy sprzedac nie mozna i sztywna zostaje, od jakiegos czasu mam spokój mysle ze przez zmiane zywienia bo głownie siadały mi po ocieleniu..(ketoza)

Opublikowano

pojemność trawieńca u świeżo narodzonego cielaka wynosi 1,5 do 2litrów. a żeby pokarm został dobrze przyswojony to uprzednio musi być poddany obróbce, czyli denaturacji białka przez podpuszczkę. Nie wierzmy we wszystko co tam wypisują w tych firmowych magazynach. Ja osobiście mam do takich rzeczy sceptyczne nastawienie, bo nie zawsze mówią, czy piszą prawdę. Wolę literaturę fachową, sprawdzoną naukowo, niż to co radzą nam przedstawiciele handlowi lub firmowe gazetki.

Nadmiar pokarmu ma zawsze negatywny skutek - trawieniec ma swoją objętość, a nadmiar niezdenaturowanego mleka, czy tej siary przechodzi do dwunastnicy tworząc idealną pożywkę dla mikroorganizmów, przy tym powstają gazy, toksyny i biegunka gotowa.

Przyswajalność ciał odpornościowych w całości trwa tak do około 8godzin po porodzie. Po 12 godzinach spada juz do 50%. A więc jest czas aby tego cielaka naszprycować tymi immunoglobulinami. Można kupić sobie siaromierz, który wskaże zawartość Ig, przeliczamy na wagę cielaka i mamy ilość siary którą ciele ma odpić aby miał odporność dopóki nie wytworzy swojej.

Dobrze jest świeże cielęta odpajać do 12 godzin ile chcą, oby nie przekraczać tych 2 litrów jednorazowo, i będzie ok. bez sond

Opublikowano

Znowu będzie że się przyczepiam, ale gdzie znalazłaś to że "Przyswajalność ciał odpornościowych w całości trwa tak do około 8godzin po porodzie. Po 12 godzinach spada już do 50%" w fachowej literaturze na pewno nie bo to mija się z prawdą i to mocno. Nie będę cytował fachowej literatury i fachowych liczb bo mi się szukać nie chce ale z tego co wiem to przyswajalność przeciwciał siarowych od 1 minuty życia spada i to gwałtownie, przyjmuje się że ciele powinno dostać dawke dobrej jakości siary która równa się 10% jego masy ciała, czyli jak 40kg waży to 4 litry siary, pierwsze 2 litry do pół godziny po urodzeniu, następne 2 litry 6 godzin po urodzeniu, przy 12godzinach wykorzystanie siary jest już niewielkie. Wiadomo że jak sie urodzi wieczorem to następny raz sie idzie rano, ale jak się urodzi rano to polecam przejść się w dzień i tego dnia 3 razy napoić ciele.

Opublikowano

ja tez sano za bardzo nie ufam i przewaznie to probuja sprzedac chocby woreczek i nie iwerze w ich protamilk lactome itd, jedyne co moge od nich kupic to witaminy, ale jak pisze sie o sprawach ogolnych to raczej nie nalezy sie zrazac, kiedys mowili ze 2 litry do dwoch godzin teraz ze 4 jak najszybciej po porodzie. Ja sprobuje samemu sie przekonac, siaromierz tez mam ale raczej nie bede przy pomocy niego wyliczal ilosci przeciwcial bo to moim zdaniem glupota, sam pomiar ilosci Ig jest raczej orientacyjny i liczenie nim ze np cielakowi trzeba dac 1,85 litra to wydaje mi sie tak nieobiektywne ze nawet niedorzeczne. Ja siaromierza uzywam po to zeby sie zorientowac jaka gestosc (ilosc p-cial) ma siara, dobra daje slaba wylewam b.dobra mroze i to wszystko.

Opublikowano (edytowane)

q

Edytowane przez rmiecz8
Opublikowano

ja mysle ze pasze sa spoko, tylko nie za taka cene!! wiesz jak ci jeden czy 5 hodowcow powie ze jest ok to i tak duzo mniej znaczy w porownaniu do nich bo maja wieksze zaplecze, lekarzy badania itd. no zobaczymy nic zlego pewnie sie dziac nie bedzie, tylko zobaczy sie czy bedzie cos dobrego

Opublikowano

savas, pomiar siaromierzem wydaje mi się być dobrym rozwiązaniem, choćby dlatego że można sprawdzić jej jakość. A to czy ja jej dam tyle ile wyliczyłam to oczywiście że głupota i tak nikt nie robi przecież, bo trzeba zauważyć też, że cielę w pierwszych dniach nie pije wody i jedynym jej źródłem jest właśnie siara i mleko.

Opublikowano (edytowane)

q

Edytowane przez rmiecz8

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v