Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

proszę o poradę, krowa miała się cielić 10 maja a 3 tygodnie temu poroniła i po poronieniu dawała więcej mleka o ok 1-2l/dzień a teraz daje coraz mniej i daje tylko 4l/dzień, apetyt ma i widać, że wszystko z nią w porządku a mleko obcina tak jak by wcale nie zauważyła, że poroniła. Co z nią zrobić ?

Opublikowano

witam mam jalowke ktora ma sie cielic w lipcu a od wczoraj pojawiaja sie takie pracia ze sluzu sa czyste byla badana na cielnosc ze jest cielna i tu pytanie czy jest sie czym martwic czy to normalne u cielnej sztuki??

Opublikowano

witam ,,, ciekawy problem z przednimi koniczynami byczków , jałówek ..... do tej pory jedna jałóweczka należy zaznaczyc szczupła tak nogę przednią czasami ustawia jak ochwat .... a wiem ze kondycji nie ma zbyt dobrej .... coś podobnego ale jakby mocniej kiedyś byk robił .... taki to wiadomo że już najlepszej wagi nie miał w odstawie .... jedna noge tak przyginał .... czegos brak albo czegoś za dużo .... co myślicie?

Opublikowano

Ile krowa czasu moze przechodzić?, termin wycielenia miała na 24 marca i do tej pory jeszcze sie nie ocielila, jest z drugim cielakiem. Wymie juz ma takie opuchniete, a jak narazie nie widać zeby miała jakie kolwiek checi sie cielic

Opublikowano

Każdy zwierzak jest inny i nie ma co prorokować.

Ja na Twoim/Pana miejscu zadzwoniłabym do lekarza wet i naświetliła sprawę. Niestety tu na forum nie ma raczej weterynarza, a nawet jak jest to trudno na odległość cokolwiek oceniać. Radziłabym zrobić to jak najszybciej bo później może być problem z wycieleniem.

Był u nas taki przypadek, że jałówka przechodziła (nasze przeoczenie) i cielak już tak "dojrzał" w niej że po wyciągnięciu wyglądał na co najmniej już dwutygodniowe urodzone ciele. Niestety ani ono ani jałówka tego nie przeżyli.

Dlatego lepiej zadzwonić i się upewnić.

Opublikowano

Ile krowa czasu moze przechodzić?, termin wycielenia miała na 24 marca i do tej pory jeszcze sie nie ocielila, jest z drugim cielakiem. Wymie juz ma takie opuchniete, a jak narazie nie widać zeby miała jakie kolwiek checi sie cielic

Opublikowano

Kolego rob334, ciąża krowy w zależności jakiej jest rasy i czym pokryta wynosi różnie, od 275 do 290 dni, a nawet i więcej. Jeśli mamy rasy mięsne ciąże będą dłuższe, jeśli zacielam mięsnym też może dłużej chodzić niż zwykle, bynajmniej u mnie tak się zdarzyło u krowy nizinnej która miała termin na 20 marca, a wycieliła mi się w poranek Wielkanocny 1 kwietnia. Zobacz sobie nawet na takiej stronce wet. ile może ciąża trwać w zależności od rasy bydła:

http://www.weterynaria-bolszewo.pl/index.php?site=5&pyt=5

 

a dokładniej ta moja nizinna była zacielona LM, a cielak jak kociak 35kg i tyle przechodziła :P

 

Mozesz zbadać ruchy cielaka, oczywiście przez omacywanie brzucha już raczej nie wyczujesz go bo cielę już powinno przyjąć odpowiednią postawę do porodu i kopać nie będzie, ale jeśli boisz się czy jest żywe, to zrób badanie zootechniczne-rękawica na łape i w odbyt-wyczujesz odrazu nogi cielaka, jak złapiesz za nogę, a ciele sie ruszy to wiadomo-żywy. Przez takie badanie nic sie nie stanie.

 

poza tym symptom zbliżającego się porodu,bardzo charakterystyczny, to zapadnięcie się mięśni - powstanie takich dołków pomiędzy guzem biodrowym a kulszowym. Te dołki powstają wskutek działania takiego hormonu relaksyny, który rozluźnia więzadła i połąaczenie miednicy, czyli przygotowuje krowę do wydalenia płodu. Jak są już te dołki to ciele będzie w przeciągu kilku nast. dni.

 

Gdzieś czytałam na forum o wywoływaniu porodu oksytocyną, ja nigdy tego nie robiłam u siebie, może inni tez coś powiedzą na ten temat.

Opublikowano (edytowane)

2 tygodniowe przenoszenie to jeszcze norma, więc na razie bez paniki. Rada koleżanki Firefox żeby włożyć rękę w odbyt jak najbardziej dobra i da Ci pełną odpowiedź na pytanie czy cielę żyje, a jak dobrze pomacasz to można stwierdzić czy już jest do porodu ułożone i czy prawidłowo.Z wywoływaniem porodu hormonami bez udziału weta to raczej nie eksperymentuj jeśli nie masz już jakiegoś doświadczenia pod tym kątem...

edit: jak nie masz rękawicy to można badanie zrobić bez... ręka Ci nie odpadnie... wiem to z doświadczenia :P

Edytowane przez kalar
Opublikowano

Do takich zabiegów dobry jest zestaw bakterii w płynie. Polecił mi je mój kowal który leczył strzałki właśnie tym środkiem i doszedł do tego że bakterie super odkażają zarówno ściany jak i ściółkę, nie są drogie i nie mają wpływu na zwierzaki, bo spokojnie mogą to lizać czy jeść.

Opublikowano

mam zapytanie odnośnie jałówki, bo nigdy nie trzymałem jałówek na remont stada i od niedawna zacząłem i tak pod koniec maja skończy 2 lata a 9 maja ma termin wycielenia i jak narazie prawie wcale nie ma wymienia, tylko takie fałdki, starałem się aby jej nie zatuczyć i mi się to udało, nie jest tłusta ani też nie jest chuda, taka w sam raz i jak myślicie będzie dobra z niej dójka ?

Opublikowano

Witam.mam problem z krowa jest po wycieleniu 3 m-ce i coraz slabiej pobiera pasze,sprawa najwaznieksza to to ze nie moze niekiedy wstac przodem stoi na tylnych nogach a na przednich kleczy i za cholere nie moze sie wziac do gory,prosze o jakies rady ,dzieki

Opublikowano

Zauważyliście że teraz coraz częściej krowy po wycieleniu zapadają na coś.

U nas był podobny przypadek krowa po ocieleniu coraz bardziej słabła i słabła aż zostały skóra i kości, lekarz nie podjął ostatecznej diagnozy ale na 90 % ketoza. Była leczona prawie 3 miesiące ale teraz przeszło i wróciła do normy.

Opublikowano

To nie musi być ketoza. Moim zdaniem to przemieszczenie trawieńca krowa z dnia na dzień będzie słabła i chudła dlatego też osłabiona nie da rady wstawać. Wezwij weta niech zbada czy nie ma przemieszczenia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v