Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Brzmi jednak jak przemieszczenie trawieńca 🤔 ,nawet przy ciele obcym po lekach powinna cos zaczać skubać. No ale jesli lekarz badał wypuki z obu stron i stwierdził, ze przemieszczenia nie ma to nie ma. Bardzo mi przykro, ja juz nie mam innego madrego pomysłu 😞

Ja sama wlasnie sprzedaję dzis jedną z prawostronnym  😞

Opublikowano

Proby leczenia, tzn operacji nie było (o wożeniu przyczepką po wertepach nie ma mowy :) . Prawostronnego trzebaby operować, mam lekarza, ktory się tego podejmuje (jako jeden z nielicznych w Polsce) i kilka krow udalo mu się gdzieś uratować, ale ryzyko jest za duze, musi byc szybko zdiagnozowane i bez skrętu czy przyrośnięca (zwloknienia z otrzewną robią się podobno już po 24 godzinach) , a krowa w dobrej kondycji i rokująca w dalszej hodowli, żeby się w ogole oplacalo taka zabawę zaczynać. 

Moja krowa byla zwyklym "przecietniakiem" w 4 laktacji, mleko bez szału, niestety chłodna kalkulacja nie pozwoliła na ratowanie. 

 

Opublikowano (edytowane)

@nikolas29 przypadek i identyczny jak u mnie. 

Rób wlewki na przemiennie raz drożdże 0,5 kg na raz i sól glauberską, ruchamaks i inne pierdoły które mogą poprawić apetyt, siano do woli no i przeciwbólowe 

A czy wet badał macicę bo może od tego się zaczęło choć nie ma gorączki a trawieniec może być słychać bo nic nie żreć. 

Niech wet zrobi badanie cukru z krwi, badanie na ketozę, kwasicę z moczu.

I jeszcz magnes weterynaryjny można wrzucić. 

Edytowane przez PRIMO
Opublikowano

U mojej podejrzewam bylo tak : miala ruję, oczywiscie wtedy na jedzenie nie ma czasu,bo trzeba latać z kolezankami po oborze, żwacz pusty, kilka skoków i trawieniec "wskoczył" tam gdzie nie powinien, jak to czasem u buhajow kryjacych sie dzieje. Potem juz z gorki.

Opublikowano

Dobrze zmierz temperaturę. trawieniec obraca się najczęściej bezpośrednio po porodzie i można pomylić z zaleganiem. Może szybciej być zapalenie jelit ew. kolka  . Przy obróconym trawiencu nie dało by się przeczyszczenia zrobić bo nic nie przeleci jak już się obruci i pójdzie w górę. Ja bym próbował jeszcze pobudzić wątrobę (manbuton) i glukoza dożylnie duże stężenie (40%) tylko najpierw dobrze nawodnić (2 litry ringera) i do tego 250 mll glukozy 40% i antybiotyk ze 30mll na podanie (penicylina). Nawadniać min dwa razy dziennie w takiej dawce. 

Opublikowano

Są takie wleki drench się to nazywa .trzeba rozpuścić w 20 - 30 litrach wody i sondą do żwacza ew. Od zdrowej krowy płyn że żwacza i sondą chorej wlać. Jak nie słychać żwacza ani trawiencaa to znaczy że bakterie które tam żyją zdechły i nie ma komu trawić fermentować etc. W ich miejsce namnażają się beztlenowce i rozpoczynają się procesy gnilne a od tego do zakażenia jeden kroczek więc antybiotyk domięśniowo kroplówką jak ma objawy odwodnienia ( nie pije nie je wychudzona zimne uszy zapadnięte oczy ) i drench do żwacza(musi być dobrze ciepły).

Broń boże treściwych nawet jak chce pobierać tylko siano słoma 

Przyczyną może być kwasica ew zasadowica.

Opublikowano (edytowane)

Kiedy miała ta wylewkę robioną .? Trzeba ustalić ew pH moczu ew kolor kału jak ciemny do czarnego to zasadowica jak jasny że śluzem kwasica ew czy mocz się pieni może już być zatruta amoniakiem ( szklankę octu rozdrobnionego w wodzie). Ostatnia u mnie dopiero po dwóch wlewach ruszyla

To sondą delikatnie zasysasz i później chorej wlewasz bo można ręka jak przezuwa . Dużo tego nie trzeba bo to jak z zaczynem do chleba. Powinny się same namnażać po wlaniu

Sam raczej nie dasz rady chyba że masz sondę i ze dwoch ludzi . Najlepiej jak wet to zrobi. 

Trawieniec obraca się najczęściej jak krowa po wycieleniu słabo pobiera pasze objętościowe a jednocześnie ma dostęp do łatwo fermentujących bogatych w węglowodany (cukry) trawieniec wypełniony gazami zachowuje się jak piłka w wodzie i przy porodzie po wypchnięciu cielaka pozostaje sporo przestrzeni umożliwiającej obrucenie . Dobrze jak bezpośrednio po wycieleniu krowa dostanie dużo pojla.  

W tym wypadku to mało prawdopodobne. Obstawiał bym raczej metaboliczne . Napisz jeszcze co 🐄 jadła i w jakich ilościach i ile mleka dawala.

 

Edytowane przez Slodki66
Opublikowano (edytowane)

Mleka bylo jakies 28 litrów bo to montbeliarde po 2 laktacji.jadla sianokiszonke siano i kukurydzę kieszonkę. Moto browarniame śrubę rzepak.kiszonki jakiś 30 kg sianokiszonke do 20. kolor kalu ciemny.wet dziś rano mówił że jakby coś w zwączu stanęło bo tylko śluz i woda czarna w odchodach

Edytowane przez nikolas29
Opublikowano (edytowane)

Kolego ,miałem podobnie  z dwiema pierwiastkami . Po około dwóch tygodniach czy nawet wcześniej zawiesiły się . Obie miały podane dużo wcześniej bolusy przeciw ketozie . Jedna pomimo ,że nie jadła nie stwierdzono ketozy  druga natomiast wpadła w głęboką ketozę . Żadna nie miała przemieszczenia trawieńca . Obie leczyliśmy podobnie - kilka razy sondą ,do żwacza, pompowanie wlewki (drench ) . Choć już byłem bliski zwątpienia  jednak w końcu ruszyły . Pierwsza dopiero po trzecim wlewie druga z ketozą 4 razy i nic dalej stała . Weterynarz kazał z nią uciekać bo jak to powiedział "ja przyjeżdżać mogę ale ..." . Więcej już nie wzywałem a ta pomału , po troszeczku i po tygodniu sama zaczęła normalnie jeść .

Także ja bym Ci radził  porobić te wlewy

sds-5-gr.jpg

sds-1-gr.jpg

Edytowane przez DarekD
Opublikowano

Bukat82 masz rację. Inaczej nie nawodni takiej sztuki jak sam dozylnie nie poda. Wlewki i dozylnie do 10 litrów na dobę wlewam i też na ogół rusza ale ja podaję jeszcze antybiotyk że względu na jelita i ogólne stany zapalne. Te zabiegi trzeba robić systematycznie i dopiero wtedy są efekty.  Doraźne podanie choćby cudownego leku nic nie da bo zmiany następują przewlekle i leczenie też musi trwać. Najważniejsze przywrócić równowagę elektrolitową a potem ożywić żwacz. Miałem dwa lata temu Hf z Danii zapadła tak samo po 3 tygodniach od wycielenie jako pierwiastka po miesiącu robienia cudów chwiała się jak wstawała czekałem aż po nocy kopnie w kalendarz a tu po pewnym czasie zaczęła zreć. Miała jeszcze dwie laktacje po tym. Myślę że to wątroba przyniszczona ketozą w ostatniej chwili podjęła swoje funkcje. 

Na stojącej sztuce doświadczony Wet przemieszczenie trawieńca zdiagnozuje w 2 minuty. Gorzej jak leży. 

Opublikowano
58 minut temu, DarekD napisał:

Kolego ,miałem podobnie  z dwiema pierwiastkami . Po około dwóch tygodniach czy nawet wcześniej zawiesiły się . Obie miały podane dużo wcześniej bolusy przeciw ketozie . Jedna pomimo ,że nie jadła nie stwierdzono ketozy  druga natomiast wpadła w głęboką ketozę . Żadna nie miała przemieszczenia trawieńca . Obie leczyliśmy podobnie - kilka razy sondą ,do żwacza, pompowanie wlewki (drench ) . Choć już byłem bliski zwątpienia  jednak w końcu ruszyły . Pierwsza dopiero po trzecim wlewie druga z ketozą 4 razy i nic dalej stała . Weterynarz kazał z nią uciekać bo jak to powiedział "ja przyjeżdżać mogę ale ..." . Więcej już nie wzywałem a ta pomału , po troszeczku i po tygodniu sama zaczęła normalnie jeść .

Także ja bym Ci radził  porobić te wlewy

sds-5-gr.jpg

sds-1-gr.jpg

po tygodniu????? to az tyle może zyc bez zżarcia??? zrobie takie cos ale co jej mogę wlac do wody?? drozdze zywe mam i siemię chyba nic wiecej

Opublikowano

Lekarze mają często swoje drenczery dla krów, preparatów jest tyle ile firm.

We wiekszości podstawą są drozdże, jesli masz żywe w kostkach to i dobrze, tylko to nie moze byc jedna kostka. Ja zawsze daję 0.5kg drozdzy czyli 5 kostek po 100g na jeden razy rozpuszczone w litrze letniej wody. To daje jakiś start dla żwacza.

A

Gość Robercik1
Opublikowano
3 godziny temu, nikolas29 napisał:

Mleka bylo jakies 28 litrów bo to montbeliarde po 2 laktacji.jadla sianokiszonke siano i kukurydzę kieszonkę. Moto browarniame śrubę rzepak.kiszonki jakiś 30 kg sianokiszonke do 20. kolor kalu ciemny.wet dziś rano mówił że jakby coś w zwączu stanęło bo tylko śluz i woda czarna w odchodach

przemieszczenie na prawo jak nic............. jak słabo zgazowany trawieniec to ciężko go wysłuchać.... jak bez skrętu to czasem sam sie odwinie ale bd nawracać ....i tak bd raz żreć raz nie

 

Opublikowano

Wez Ty kolego innego lekarza jeśli możesz.

Podejdz do krowy z jej prawej strony, zobacz czy obok dolu głodowego za ostatnimi zebrami jest wklęsnięcie czy raczej wypukłe, przyłóż mocno ucho w tym miejscu i pstryknij w skorę palcami jakbys dawał "prztyczka w nos", jeśli usłyszysz odglos pustego metalowego garnka to już wiesz co.

Ja mojego prawostronnego bez lekarza zdiagnozowałam, brak kału tylko sluz oznacza prawostronn przemieszczenie trawieńca i to już ze skrętem, bo treść się nie moze wydostać.

A tak poza tym, że nic nie je to nie ma problemow ze wstawaniem ? Chetnie wstaje? Bo jesli to trwa ktoryś dzień to już moze nie chcieć wstawać z bólu. Mam nadzieję, że to jednak oczywiscie nie przemieszczenie trawienca tylko coś innego. Dawaj znac co z nią. 

Opublikowano

Jeżeli Wet na stojącej sztuce przy pomocy stetoskopu nie wybadał przemieszczenia to go nie ma. Przy przemieszczeniu po czterech dobach to kropla wody z d*py nie wyleci a co wlejesz do pyska to powiększa wzdecie. Przykłądając ucho i pstrykajac to każda badana będzie miała. Prawostronne występują bardzo rzadko a lewostronne może się odbić ale na ogół i tak kończy się zabiegiem przewracania mućki do góry kołami i trokarowania. W ciągu ostatnich 20 lat pamiętam 4 przemieszczenia i wszystkie na lewo i wszystkie trokarowane. Jedna nie przeżyła bo za późno zrobione było trzy wróciły do formy i nie nawracało się później. 

 

Opublikowano (edytowane)

Chętnie wstaje nie wiem skąd ma siły na to skoro nic nie zre.juz od soboty.siemie lniane własnie rano troszkę siana śkubla jak królik i kal już bardziej przypomina krowi.byla płukania przez weta i lala prawie 24 godz.teraz wolałem jej pompka ok 12l wody z bufora i drożdżami.balem się wiecej

Edytowane przez nikolas29
Opublikowano

No tak tak, wszystko się zgadza. Tylko trokarowanie to ju trochę przeżytek, a trawieniec musi byc mocno zgazowany.

Przykladajac ucho nie kazda bedzie miała.

Lekarze sa rozni, chyba wiesz, a moze i nie. Taki z 20 letnim doswiadczeniem lekarz czesto nie umie wysluchac przemieszczenia trawienca, a co dopiero zrobić repozycję. 

Nie będę się sprzeczała, bo krowy na oczy nie widziałam :)

Opublikowano

u mnie krowa miala prawostronne przemieszczenie trawienca. lekarz dawal jej 10%szans na przezycie przy lewostronnym 90%, mimo wszystko postanowilismy zaryzykowac operacją. to bylo chyba 4 lata temu. dzis krówka jest najlepsza sztuka w stadzie 3msc po wycieleniu doji 60l/dzien.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v