Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
soltys48 napisał:

24 minuty temu, patrykb2736 napisał:

Niestety krowa w nocy zmarła. Poprawialo sie duzo jej nie brakowało do wstania ale widocznie serducho nie wytrzymalo...

kolego w roli ścisłości UMIERAJĄ ludzie

zwierzęta padają/zdychają

Napisałem tak bo lubie zwierzęta, wiedząc że to nie poprawnie, a poza tym jak nie wnosisz nic do tematu tylko lapiesz ludzi za słówka to po co komentujesz?

Opublikowano

@Zenonim Wtorek dla tej krowy to naprawdę późno. 

Ja bym szybko zadzwonila do innego lekarza zeby antybiotyki podał i wlewy dożylne, albo pojechałabym do tego dobrego po leki i sama podała, ALBO tego starego poprosiła o wlewy i jednak o ANTYBIOTYK, kazda godzina się liczy jeśli stan jest zły. No, ale mozesz zacisnąć kciuki i liczyc na cud do wtorku, zdarzają się. Mam nadziejś, że to się dobrze skończy 👍👍👍👍👍

Opublikowano

Co do tego wolnego oddawania mleka i nie do konca to mleko leci normalnym strumieniem, z ciekawosci dzis oxytocyne zapodam jej wieczorem i zobacze czy cos pomoze. Na razie walcze z jalowka po ocieleniu, w kasku trzeba podchodzic. Wczoraj krowa sie ocielila i ma byczka ho 70kg wazy skubaniec,nigdy takiego nie mialem

Opublikowano (edytowane)

A mówiłeś ze u ciebie nie chorują i żadnych buforów i innych gówien nie stosujesz. Nie ładnie tak kłamać

PS. Jak wirus z powietrza to sam przejdzie. Kup worek czy dwa dobrych drożdzy, daj im dawkę max, aż worek się skonczy i powoli wróci do normy. I witamin trochę więcej

Edytowane przez kr9292
Opublikowano

Na jutro jedna z krów ma termin wycielenia u mnie ale trochę się obawiam. Krowa jak się kładzie to wychodzi jej taki jakby balon, pęcherz.Trochę czytałem tu o wypadaniu macicy i boję się ze to może być to. Dziś włożyłem rękę i anie widu cielaczka. Ostatnio miała ciążę bliźniaczą i boję że miało to jakiś wpływ negatywny na macicę. 

Czekać czy lepiej wezwać weterynarza?

Opublikowano

Wypycha pochwę, nic strasznego, mozna poczekac do wycielenia, słabe mięsnie czy tam zwieracze (nie znam sie na tym) nie trzymają pochwy w srodku a rosnacy plód ją pcha.

Przy chodzeniu pewnie to wciaga do srodka? Jak sie wycieli to bedzie ok. Ale juz nie do krycia

Opublikowano

Jak wstaje to wciąga do środka ją. To nie będzie przeszkadzać przy cieleniu? 

No i dlaczego nie mogłem znaleźć cielaczka? Czy to przez to że macica się tak bardzo powiększyła po tym ostatnim porodzie?

Opublikowano

Hej, mam takie pytanie. Co może być przyczyną braku objawów rui u jałówek. Krowy się latują jak trzeba, małe cielaki również się ujeżdżają. Zaś jak wchodzą w okres  w którym należałoby je kryć, nagle się zacinają. Utrzymywane są wolnostanowiskowo, karmione są resztkami TMR-u, z niewielkim dodatkiem czystej kukurydzy, a do tego jakaś słabsza sianokiszonka z beli, oraz słoma owsiana do oporu. Zacząłem sypać im dodatkowo witaminy i mają stale lizawkę z selenem, ale nic nie idzie ku lepszemu. U kilku ruja wywoływana była  zastrzykiem, i się zacieliły. Trzy zaczęły się latować jak już prawie mają dwa lata i bilet do rzeźni. U jednej zaś lekarz stwierdził, całkowicie nierozwinięte jajniki.  Jałówki odchowujemy tak samo od kilkunastu lat. Problem zaś tak naprawdę pojawił się dopiero od ubiegłego roku.  Jedyne co się zmieniło to ich liczba, ale wszystkie mają dostęp do korytarza paszowego, i mają stały wybieg(nawet w zimę). Nie ma tak, że depczą się nawzajem i nie mają gdzie położyć. Początkowo można było to uznać, za przypadek. Trochę mniej rui w okresie letnich upałów, ale upały minęły, a nic się nie poprawiło a nawet jest jeszcze gorzej. Macie może jakieś pomysły?

Opublikowano

Właśnie zapasione nie są, a większość to mieszańce można powiedzieć z takimi skłonnościami, więc mi się wydaje, że nie dostają za dużo białka czy energii(bo i z czego w sumie?) Witaminy na rozród? Może ktoś zna jakieś konkretne i sprawdzone? 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v