Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Że tak powiem kwasice najłatwiej rozpoznać po guwnie. Trochę rzadszy zoltawy kal z sluzawieniem równa się kwasica. nie zawsze widać to w tabulogramach.

A koledze radzie zrobić jakieś badania w kierunku zespołu rozrodowego.

Opublikowano

Nawet najmniejszy kłaczek ropy w śluzie dyskwalifikuje krowę do krycia, trzeba powtórzyć płukanie . Ileś lat temu, weterynarze zajmujący się rozrodem krów w PGR, zwracali uwagę na stosowanie lizawek u krów, aby przeciwdziałać zatrzymaniu łożyska. Wtedy były w handlu dostępne tylko białe lizawki. To tak dla ciekawości, resztę wątpliwości rozwiał ci kol. Thomas, a tak na przyszłość to problem do omówienia na forum napisz w komunikatywny sposób aby jak najszybciej otrzymać konkretną odp.

Opublikowano

Tak masz rację, ale mowa o śluzie z macicy po problemach z łożyskiem. Niedobory selenu powodują kłopoty z odejściem łożyska. Stosujesz witaminy, bo nie pamiętam? Nie skłamię jeśli napiszę, że większość problemów zdrowotnych zaczyna się w korycie niewłaściwym żywieniem.

Opublikowano

Ja lizawek z selerem i żadnych innych solnych nie dawał bym zasuszonym po to tylko by ograniczyć sód.
Witaminy dla zasuszonych można podawać w formie misek. Wsypuję się witam inni w nie i krówki same pobierają. Profos z jasery np jest chętnie pobierany.
Druga rzecz to ograniczenie potasu. Po prostu nie dajemy motylkowych i trawy wysoko nawozonej gnojowica i K

Opublikowano

Podawanie lizawek w okresie zasuszenia nie nadgoni niedoborów. Sód w nadmiarze w okresie zasuszenia powoduje jak pamiętam nadmierny obrzęk wymienia. Jeśli dodatki witaminowe są regularnie stosowane to zawsze mniejsze prawdopodobieństwo problemów po porodzie.

Opublikowano

Witam. Mam taki problem mianowicie z bakteriami w mleku. Mleczarnia pobiera próby i wychodzi dużo bakterii w mleku wszystkie gumy sa  wymienione i dalej to samo i to nie tylko u mnie jest taka sytuacja. Instruktor mówi ze to krowa może mieć bakterie w wymieniu i takie moje pytanie czy to prawda? Pozdrawiam

Opublikowano

na moje oko to ten instruktor coś myli albo mi się nigdy coś takiego nie trafiło, jak dbasz o czystość i szybko schładzasz mleko to bakterie nie powinny się namnażać

Opublikowano

Ja też tak myślę ze to jest nie możliwe zeby krowa miała bakterie. To jest tak z tymi bakteriami praktycznie u każdego co oddaje do tej mleczarni oni pewnie specjalnie tak robią aby mniej zapłacić. Rada nadzorcza wozi do innych laboratoriów próbki mleka i wychodzi całkiem mało 10-20tys.a z mleczarni potrafi przyjść nawet 2miliony a słyszałem o takim przypadku ze przyszło 5miliony.

Opublikowano

pobiera instruktor z mleczarni. Pierwsze wlacza mieszadlo w zbiorniku i później taka rurka jednorazowa pobiera. Kiedys u mnie tez tak samo było te 10tys a jak było 20tys to gora i swiat. Ja mam przewodowa dojarke i te 150l. tez do godziny schłodzi.

Opublikowano

Tak dla pewności To przejrzyj cały rurociąg. Na hali udojowej czasem jakieś złącze się poluzuje i tam się gromadzą bakterie. Sprawdź temperaturę wody przy myciu. Powinna mieć przynajmniej 40 stopni.

Opublikowano

rurociąg był sprawdzany przez specjaliste i wszystko ok. Temperature wody już ustawiłem na ponad 60stopni wcześniej była na 50 i było wszystko dobrze. Już nie mam pojęcia co się dzieje czy to mleczarnia cos kombinuje z labolatorium aby tylko obnizyc cene. Tak jak już pisałem to nie tylko u mnie takie cos się dzieje.

Opublikowano (edytowane)

 

Jak komuś wychodzi kilka milionów to już nie wiem jak zaniedbać, jakieś wpadki kiedyś się zdarzały ale nigdy nie przekroczyło 300 tys nawet przy rażących zaniedbaniach, fakt że sąsiad jeden dość m@ło rozgarnięty miał około 5 mln ale to już z dwóch dni włączał schładzalnik dopiero na sam odbiór, o myciu dojarki, zbiornika i strzyków już nie wspomnę... Nawet kierowca nie chciał brać mleka jak widział co tam się działo gdzie normalnie słoma pływała w zbiorniku.

Jeśli problem jest u kilku osób które wcześniej tego problemu nie miały to jasna sprawa...

Sam miałem stycznosść z jednym kierowcą po którym zawsze było dziwnie dużo bakterii, wystarczyło żeby przy wlewaniu mleka do pojemniczka polał sobie po palcu i rolnik ugotowany, kiedy po naszej interwencji zniknął z trasy to i problem zniknął.

Edytowane przez daremw
Opublikowano

Czy można ,,uszkodzić,, jalowke podczas badania usg ? Była zacielona, po ok 6 tyg miała robione usg, a po badaniu napinala się jakby cos wypychala i tak ze 2 doby, Na usg wyszlo ze nie cielna, a później już 3 razy była zacielana i znow powtarza, czy mogl weterynarz cos jej rozerwać w srodku, czy to nie ma nic wspólnego z tym, ze się nie zaciela. Jalowka ma 20 miesięcy.

Opublikowano

u nas tez był problem z bakteriami w mleku i daliśmy do badania sami mleko gdzie indziej i było ok. To zrobiliśmy dym w mleczarni i się okazało że facet co robił pruby był nowy i spierdzielał prace w lab.

Opublikowano

Pytałem już o to kiedyś, ale powtorze pytanie co może byc przyczyną nadmiernego wychudzenia krów??? Są już ponad rok po porodzie jedzą dość dużo mleka dają mało, są odrobaczane. Co z takimi sztukami robić?? 

Opublikowano

jeżeli chodzi o te bakterie, to może zmieniłeś płyny do mycia dojarki lub zmieniłeś na innego dostawcę tych samych płynów(mogą być podróbki)? My jak założyliśmy nową dojarkę przewodową z euromilku to po pewnym czasie mieliśmy także problem z bakteriami i poszło mleko przez 2 miesiące w pozaklasowe. Próbowaliśmy wszystkiego w końcu przez przypadek wyszło na to, że to wina płynów które firma euromilk sama rozlewała/produkowała. To nie był tylko jeden przypadek a z tego co wiem to spora ilość. Zmiana płynów z ich firmowych na mlex-y i problem jak ręką odjął a aktualnie średnia bakterii jest poniżej 10 tys. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v