Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kwasica połączona z ketozą, a może skręt trawieńca, a może padła wątroba, może ciało obce w żwaczu, może ble ble ble.Słuchajcie boli mnie chyba żołądek co to może być? Nie da się postawić pewnej diagnozy nie widząc krowy i środowiska w którym przebywa. Problemy zdrowotne krów to nie tylko kwasica,ketoza czy zaleganie.

Opublikowano

ale ona nie jest taka ospala pobiera pasze tylko malo bardzo podchodzi jej sloma no i te sruty gorzej z wyslodki do tego na pastwisku skubie trawe caly ba nawet ruje ma dosyc widoczne. weterynarz mowil to samo i zalecił wlewki energetyczne z waszego doswiadczenia jakie polecacie preparaty energetyczne ?

Opublikowano

ja bym z wlewkami nie szalał chyba że jest problem z jakimkolwiek pobieraniem pasz (ale to oczywiście każdy wedle uznania), osobiście preferuję po prostu śrutowane ziarno kukurydzy- tanie, skuteczne i bardzo energetyczne

Opublikowano

Witam kolegów 

Mam problem z krową , krowa zaczęła drugą laktację jest obecnie drugi tydzień po wycieleniu i strasznie  wydobywają się z niej  gazy , wyglada to tak jakby poprostu pierdziała  ( nie wiem jak to inaczej nazwać ) i dziej się to praktycznie co kilka minut  , był lekarz stwierdził kwasicę podał leki   kwasica ustąpiła a problem pozostał  próbowalem jej dawać wodę  z octem na ruszenie jelit ale nie pomaga , odchody o normalnej konsystencji .  miał ktoś kiedyś taki problem ?  lub wie jak pomóc ?

Opublikowano

Spróbuj inaczej. Weź wodę z sodą. Następnie podaj rozpuszczone drożdże. Oprócz tego można jeszcze podać siemię lniane. Jak już jej nic nie jest co stanowi zagrożenie życia to takie tradycyjne metody na pewno nie zaszkodzą.  

Opublikowano

A więc jest to zapalenie macicy. To pierdzenie to gazy z macicy wyprodukowane przez bakterie. Leczenie: antybiotyk ogólnie (dobrze działa oxytetracyclina), wlew do macicy antybiotyku, niesterydowe przeciwzapalne, prostaglandyna. Przyczyną jeśli zdarza się to częściej jest niewłaściwe żywienie po którym dochodzi do spadku odporności oraz braku prawidłowej kurczliwości mięśniówki często również po ciężkich porodach. Zwykle toważyszy temu ketoza i podniesione komórki soma

Opublikowano

owe odgłosy wydobywają się z  pochwy , dziś przyjechał kolejny lekarz i stwierdził ,ze  krowa pękła przy wycieleniu i kazał przemywać jej pochwę rivanolem oraz podać vetrimoxin  i  stwierdził ,ze w najbliższym czasie jej przejdzie 

Opublikowano

Mam problem z kilkoma sztukami które są nadmiernie wychudzone. Apetyt mają bardzo dobry i jedzą dość dużo, ale kondycja jest bardzo słaba. Żadnych biegunek nie ma. Są to sztuki konczące laktacje dają dosłownie kilka litrów mleka a nie są jeszcze cielne. Co może być przyczyną, albo w jaki sposób szukać przyczyny

Opublikowano

Odrobaczałeś kiedyś krowy? Możesz sam odrobaczyć praparatem typu Vermitan, Valbazen, ale one nie działają na wszystko. Wet. powinien podać jeszcze zastrzyk, który zwalczy resztę pasożytów.

Opublikowano

Witam kolegów

Mam problem z krową , krowa zaczęła drugą laktację jest obecnie drugi tydzień po wycieleniu i strasznie wydobywają się z niej gazy , wyglada to tak jakby poprostu pierdziała ( nie wiem jak to inaczej nazwać ) i dziej się to praktycznie co kilka minut , był lekarz stwierdził kwasicę podał leki kwasica ustąpiła a problem pozostał próbowalem jej dawać wodę z octem na ruszenie jelit ale nie pomaga , odchody o normalnej konsystencji . miał ktoś kiedyś taki problem ? lub wie jak pomóc ?

Prawdopodobnie puściły więzadła macicy. Wytworzył się dołek w przedsionku pochwy i zbierają się tam gazy z innymi syfami. Jeżeli lekarz stwierdził że popekala to poród był ciężki? Jeżeli tak to jest to bardzo możliwe że wytworzyła się tzw. odma pochwy. Ogólnie sprawa ciężka do wyleczenia, później mogą wystąpić problemy z zacieleniem, znam lekarzy ktorzy to podszywali ale jakiś wielkich efektów to nie przynosiło.

Opublikowano

Krowa wycielona 25. października. Zaczęła 3 laktację. Już kilka dni przed porodem straciła apetyt. Poród był skomplikowany ale nie nadzwyczaj ciężki.

Po ocieleniu przestała jeść na dobre, qq je tylko aby aby, troszkę lepiej sianokiszonkę, ale śrutę jęczmienną z młótem suszonym w proporcji 1:1 spożywa z chęcią, zjada tej mieszanki około 5 kg dziennie. Dostaje też glicerynę.

Wstawanie też średnie, na początku nie mogła wstawać wcale ale była podnoszona turem przez 4 dni po wycieleniu, teraz czasem wstaje normalnie, czasem jest jej natomiast ciężko wstać, ostatnio przestała cały dzień bez leżenia i to pewne bo jest obserwowana. 

Kał jest rzadki, bardzo luźna konsystencja.

W ubiegłym tygodniu dostała antybiotyk x2, miała podwyższoną temperaturę i przechodziły ją takie ciarki po całym ciele podczas gdy nabierała powietrza. Teraz już jest ok, tylko kał nadal rzadki i brak apetytu. :( Wlewki, wapno itp, miała podane, wet do tej pory zgarnął za nią już 750 zł.... 

Może macie pomysły jak jej pomóc? Lub ktoś miał podobną sytuację? 

Dodam że to jest jedna z lepszych sztuk, je bardzo niewiele a mimo tego pompuje na dobę 30 litrów mleka... 

Opublikowano

Podwyższona temp. to prawdopodobnie skutek pękniętej macicy czy szyjki jeśli poród był trudny. Nie trzeba dużo siły, żeby porozrywać. Wet. sprawdzał czy z macicą wszystko ok? Być może trzeba dalej podawać antybiotyk. Kał luźny, bo sianokiszonki je za mało. Dobrze jej podawać środki zapobiegające ketozie, bo gliceryna może nie wystarczyć. Kup jakiś preparat zawierający propionian sodu. Możesz też podawać jej dodatki poprawiające trawienie razem z drożdżami. Zmień glicerynę na glikol, bo jest łatwiej przyswajalny i szybciej działaJak ma problemy ze wstawaniem dobrze byłoby podać kroplówkę. Koszt nieduży a pomaga. Czytałem, że te wlewki wapniowe są nieskuteczne. Był eksperyment i okazało się, że krowy dostające wlewki wapniowe przed porodem miały nieznacznie wyższy poziom wapnia we krwi niż te króre ich nie dostawały. Wniosek, wlewki są nieskuteczne.

Opublikowano

Sprzedaj ją bo szkoda kasy. Moim zdaniem lepiej zapobiegać niż leczyć jak widać na załączonym obrazku. Weterynarz nie ma laboratorium w oczach więc leczy w ciemno i dlatego często nieskutecznie. Wlewki wapna nie są panaceum na wszystkie choroby, są skuteczne przy hipokalcemii. Ma sraczkę nie dlatego że je mało sianokiszonki - tylko dlatego, że ma wątrobę w drzazgach. Nawet jeśli przeżyje to już nie zarobi na siebie. No ale wet będzie się cieszył.

Opublikowano

Sprawa jak dla mnie prosta, zastrzyki wapniowe według zaleceń producenta (faktycznie wlewki mało skuteczne) do tego zapewne ketoza się plącze czyli wlewki z glikolu, ja osobiście na czas leczenia ograniczam treściwe białkowe a stawiam na energetyczne (u mnie działa). Do tego oczywiście nie zaszkodzi coś od żołądka czyli wyżej wspomniany propionian.
Gorzej jak by się okazało że pęknięcie pojawiło się przy porodzie bo wtedy komplikuje dodatkowo i dochodzą antybiotyki ale to już lepiej jak weterynarz sprawdzi czy te sprawy w porządku.

Ma sraczkę nie dlatego że je mało sianokiszonki - tylko dlatego, że ma wątrobę w drzazgach...


Co do tej teorii to chyba nie zgodzę się... Mam krowę z wieczną biegunką od kiedy jest w stadzie (kilka lat). Nawet jeśli nie dostaje treściwych to cały czas to samo, jedynie czasami minimalnie odpuści. Jakoś dalej u mnie jest i ładnie mleko daje no i ma się całkiem dobrze, teraz kolejna (4-5) ciąża 6-ty miesiąc.
Opublikowano

Tak weterynarz nie ma rentgenu w oczach, ale doświadczony jak słyszy, że poród ciężki to sprawdza czy z krową ok. Ja też miałem taki przypadek, że po ciężkim porodzie krowa straciła apetyt. Od czego to wątroba miała się rozpaść? Miałem jeden przypadek. Krowa Sm kupiona za 8 tyś. Poród naturalny niemożliwy, więc cesarka i to skomplikowana. Krowa się wygoiła, ale jeść przestała. To leczenie, podawanie antybiotyków, wlewek trwało 2 tyg, wciągnęło za 2,5 tyś, ale krowa z tego wyszła i jest w 3 ciąży. Mi też doradziłbyś wtedy, żebym oddał na rzeź? Jak widzisz nawet u takiej wątroba się nie rozpadła. Kał jest właśnie rzadki, bo w paszy brakuje struktury i włókna, jak je 5 kg śruty, trochę kukurydzy i sianokiszonki. Wet. może zrobić badanie krwi i będzie wiedział w jakim stanie jest wątroba. To tylko moje spostrzeżenia.

Opublikowano

Dokładnie, też miałem podobne przypadki tyle że bez cesarki. Zaraz po wycieleniu też rzadko, krowa ciężko wstaje, drżą jej nogi (ale nie koniecznie), dużo mleka i mała ilość przyjmowanej paszy daje ketozę, pęknięcie macicy i gorączka, jak bym sprzedawał każdą z którą miałem duże problemy to bym pozostał bez najmleczniejszych krów, tyle że u mnie koszty nie dochodziły nawet do 1000 zł, ale i tyle przy dobrej krowie szybko się zwróci

Opublikowano (edytowane)

Damianzetor co z tą krową?

Przy dzisiejszej cenie mleka 1000 zł szybko się zwróci? Ile wam zostaje po odliczeniu wszystkich kosztów (żywienie,inseminacja,weterynaria,prąd,woda,amortyzacja itd.)

To są wasze krowy czy rodziców? Kiedyś miałem taką krowę i ją uratowałem glikolem,drożdżami i podnoszeniem, a ile nie uratowaliście?

Zapytajcie rzeźników jak wyglądają wątroby krów po porodzie. Sraczka z powodu zaburzeń metabolicznych, stłuszczonej wątroby i zaburzeń wydzielania enzymów.

Ja nie przekreślam tej krowy, tylko dzisiaj trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem, a nie młodzieńczymi ambicjami. 

Edytowane przez zootechnik1982

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v