Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Wlej drożdże piekarnicze z jedną kostkę jak nie masz nic pod ręką. Pojedź do weta i kup preparat typu uniruminal, rumen- active, ruchamax propiosan.
Jeśki chodzi o kurzajki to są to brodawki wywołane przez wirus brodawczaka. Są na to maści, np Lodiderm i inne. Kurzajek jeszcze nie widziałem a przynajmniej takich które byłyby kłopotem.

Opublikowano

Dzięki za pomoc, drożdże już wlane bo to starodawny sposób, mam nadzieję że pomogą jak nie skocze do weterynarza i kupię jeden z tych leków. 
Co do tych brodawe czy tam kurzajek to są bardzo uciążliwe bo jeden strzyk po prostu cały nim obrośnięty a zaczynają po woli przenosić się na pozostałe strzyki. 

Opublikowano

Te wystające można obwiązać mocną nicią. Po pewnym czasie odpadnie. To świństwo będzie przenosić się na inne strzyki i krowy. Trzeba smarować i zapobiegać. Środków jest sporo, tylko nie znam nazw. Jakiś czas temu były wymienione w artykule w Topagrar.

Opublikowano

Własnie tego się obawiam żeby nie poszło na kolejne sztuki. Pytałem już kilku weterynarzy ale żaden nic na nie nie posiada a pasowałby je zwalczyć. Szkoda że nie znasz nazw tych środków bo może któryś z nich znalazł bym na necie i zamówił. 

Opublikowano

Jeden już Ci podałem. Lodiderm. Szukajpod hasłem brodawczyca, wirus brodawczaka. Nie pamiętam w którym numerze to było i nie dam rady tego Ci znaleźć.

Opublikowano

Na kurzajki naturalnym sposobem jest glistnik jaskółcze ziele.

Opublikowano

Mojej jałówce też wyskoczyły takie guzy weteryniarz pw ze to jest z zaniku odpornośći i że jest jakiś proszek i nw jaki ale ja tego nie ruszałem i to jej samo poodpadało a jak podwiązałem to jeszcze większe się zrobiło.

Opublikowano

Też mam problem z bydłem ale w innym znaczeniu i nie wiem gdzie dodać posta. Mianowicie czy jest taki zapis w arimr, który mówi coś jaki musi być okres pomiędzy jednym a drugim wycieleniem u jednej krowy??? Czy można zarejestrować kolejnego cielaka jak nawet rok nie minął??

Opublikowano

Nie wiem czy jest zapis, ale system komputerowy jest tak ustawiony,że wyłapie takie coś. Od rejestracji jednego cielęcia do rejestracji drugiego musi minąć min 10 czy 11 msc. Oszustwa sobie odpuść, bo nikt Ci tu nie będzie pomagał.

Opublikowano

Czy ja coś wspominałem o oszustwach, pytałem się bo w agencji coś mieli źle w systemie i były wpisane bliźniaki zamiast rodzeństwa z różnicą prawie roku właśnie stąd moje pytanie i @Thomas2135 nie posądzaj jak nie wiesz o co chodzi dokładnie :P ale dzięki za pomoc, sprawa wyjaśniona ;)

Opublikowano

mają w systemie i tego nie da się ominąć, sam miałem jakieś zamieszanie drobne w papierach przy rejestracji i w systemie im wyskakuje że za krótki okres minął od rejestracji poprzedniego cielęcia od danej sztuki

Opublikowano

 

 

Panowie macie jakieś sposoby żeby zlikwidować kurzajki na strzykach u krowy?

Kolego kup w aptece brodacid ,nie znam lepszego leku . Testowałam wiele razy i zawsze pomogło . Po posmarowaniu ,kurzajki zrobią się białe  ,potem czarna i po paru dniach smarowania odpadną  .

Załączam link do leku.    http://www.wapteka.pl/produkt.html.562

Opublikowano

witajcie. mam pewien problem. krowa MM wiek jakieś 8 lat wycieliła się niecałe 4 tygodnie temu, poród nie był lekki ale we trójkę bez większego wysiłku wyciągnęliśmy byczka. w pierwszym tygodniu normalnie wyszła na pastwisko, wszystko w porządku z nią było. w drugim tygodniu raz się zatoczyła przed oborą i wywróciła, nie mogła wstać, ale wstała i wróciłam ją do obory. niby wszystko ok, je normalnie, pije "załatwia" się ok, postała dzień i puściłam na łąkę. w trzecim tygodniu znowu powtórka na łące tylko że nie wywróciła się a tylko znosiło jej zad na bok, tak jakby była pijana. wezwałam weta, stwierdził iż "nie wygląda na odwapnioną, ani aby miała ketozę", udar też odpada bo zaczęło się jak na polu było w miarę chłodno. dostała profilaktycznie wlewkę , w międzyczasie miała ruję stała dwa dni w oborze i niby wszystko dobrze, poszła z powrotem na pastwisko. dzisiaj przed wyjściem na łąkę nagle zaczęło jej prostować zadnie nogi, normalnie obie jechały do tyłu, w końcu się położyła, za chwilę wstała i znów wszystko ok, zjadła napiła się i stoi. na łąkę nie poszła. może ktoś coś doradzi bo zgłupiałam dzisiaj. wybaczcie tak długi post ale chciałam zobrazować sytuację, pierwszy raz widzę coś takiego. 

Opublikowano

O tężyczce magnezowej pastwiskowej nic nie wspominał? Nie miałem takiego przypadku, ale niedobór magnezu powoduje skurcze, zalegania itp.

Opublikowano

Potrzebna wlewka witamin z magnezem i to jak najszybciej. Mam nadzieję,że twoje zwierzaki codziennie dostają do paszy mieszankę wit-mineral oraz mają lizawki. Przy wlewkach dożylnych zwróc uwagę aby ten płyn w butelce miał temp. pokojową, teraz o to nie ma obawy bo mamy tropikalne upały, ale przezorny zawsze ubezpieczony i co najważniejsze to płyn  ma bardzo powoli  lecieć do żyły,bo inaczej może być żle.

Opublikowano (edytowane)

o tężyczce nic nie mówił, jednak mi objawy nie nie pasują. apetyt ma nie jest słaba ani apatyczna, na łące "rządzi". jedyne co to stwierdził że w trakcie porodu mógł jakiś nerw się uszkodzić.tak dostają codziennie porcje witamin i mają czerwone lizawki. co do kroplówki to już zadanie dla weta raczej ja się nie podejmę. teraz sobie stoi i jakby nigdy nic wcina sianokiszonkę

Edytowane przez marzencia
Opublikowano

Mam problem z krową od ponad tygodnia zauważyłem że strasznie ją dusi i nie może oddychać. Przyjechał jeden wet podał leki i mówi że ma pomóc ale nic nie pomogło zadzwoniłem znowu do niego przyjechał podał coś znowu i dalej bez zmian a krowa coraz bardziej nie może oddychać. Postanowiłem w sobotę zadzwonić po drugiego wet przyjechał i mówi że krowa jest już w zaawansowanym stadium choroby i mówi że może paść ale podał jej lek o nazwie Draxxin i kroplówkę ale jakoś była mała poprawa dzisiaj znowu podał jej te same leki i powiedział ze jak wyjdzie z tego to żeby ją sprzedać. I tu moje pytanie czy wgl ktoś miał taki przypadek i czy przejdzie tej krowie po tych lekach i obedzie się bez sprzedaży czy jednak trzeba się pozbyć tej sztuki??

Opublikowano

no wiesz czy przetrwa to nikt nie powie, draxxin jest w tym przypadku lekiem na zakaźne choroby płuc, podkreślam słowo zakaźne. jeśli stadium choroby jest zaawansowane to może być problem z wyleczeniem zwłaszcza że ten lek powinien być podawany nieco wcześniej czyli jakiś tydzień temu. uprzedzam też z góry że draxxin ma bardzo długą karencję na tkanki jadalne (ponad 1,5 miesiąca), więc ze sprzedażą też bym uważał...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v