Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No niestety ja przez Mastijet Forte nie dawno musiałem zapłacić karę w mleczarni ehh teraz za każdym razem gdy go stosuje to nigdy nie wychodzi karencja po 5 dniach. U mnie w okolicy wielu rolników przez Mastijet musieli zabulic kary.

Opublikowano

jak dajecie mleko do mleczarni do badania na antybiotyk to 1/4 próbki od tej krowy a resztę ze zbiornika i pomieszać. Kiedyś dałem na zasuszenie a po 2tygodniach poroniła. Poczekałem 5 dni i dałem zbadać był antybiotyk następne 5 nadal antybiotyk następne i dalej antybiotyk wkońcu kierowca mi powiedział że źle próbkę biorę na drugi dzień dałem tak jak mówił i było dobrze.

Opublikowano

Nigdy nie oddaję mleka po leczeniu krowy w ciemno. Zawsze próbka do mleczarni do zbadania. Wole dać kilka razy i zapłacić 12zł/próbka niż płacić za całą komorę (lub dwie) w aucie. Czasem okres karencji się wydłuża czasem nie. Poza tym nie stosuję już (lub bardzo sporadycznie) gotowych leków na mastitis - wet miesza glukozę z danym antybiotykiem (ma kilka wariantów) i podaję to dowymieniowo. Leku jest znacznie więcej niż w takiej tubce i kuracja jest często tańsza niż gotowe produkty. U mnie to się sprawdza, o ile zachodzi potrzeba stosowania.

Opublikowano

Wczoraj szwagra wuj był i coś się dzieje w stadzie ibr/bvd. Od kilku lat jak nie cielak to krowa to jalowka padnie, poronienia, biegunki u cieląt leczenie nie pomaga. Co dziwne 40% wycielen to bliźniaki. Somatyka szaleje czasem 50% mleka musi puszczać przez wirowke.Zaczęło się jak dostał od teścia w posagu 10krów
Jego wet wyjątkowo nie ogarnięty człowiek nie wie co z tym robić, jak zbadać i leczyć. Mój wet nie chce sie tym zająć bo nie jego teren. Czy jakiś zootechnik coś tutaj pomoże?
Co gorsza wymieniają się z sąsiadami bykami, jeden do drugiego prowadza krowy. Część cielakow sprzedaje,
I najważniejsze czy może przenieść to dziadostwo wchodząc do mnie do obory?

Opublikowano

Pedro niestety można każdy wet i inseminator może przenieść nawet na nogach, ale to nie znaczy, że zaraz się przeniesie. Niech szwagier zrobi krowom badania najlepiej wysłać próbki do Jędryczki i zacznie leczenie, szczepionki, bo będzie bez krów. Zdecydowanie odradzam też inseminację bykiem jakimkolwiek. Znam gospodarstwa z bvd i innymi chorobami, gdzie nie mogli dochować się cielaków, a po kompleksowym leczeniu jest dużo lepiej. I tak najgorsza jest paratuberkuloza. Jak to dziadostwo jest w stadzie to trzeba natychmiast eliminować ze stada wszelkie pozytywne sztuki i uwaga-ich potomstwo też, bo to się dziedziczy.

Opublikowano

Wczoraj szwagra wuj był i coś się dzieje w stadzie ibr/bvd. Od kilku lat jak nie cielak to krowa to jalowka padnie, poronienia, biegunki u cieląt leczenie nie pomaga. Co dziwne 40% wycielen to bliźniaki. Somatyka szaleje czasem 50% mleka musi puszczać przez wirowke.Zaczęło się jak dostał od teścia w posagu 10krów

Jego wet wyjątkowo nie ogarnięty człowiek nie wie co z tym robić, jak zbadać i leczyć. Mój wet nie chce sie tym zająć bo nie jego teren. Czy jakiś zootechnik coś tutaj pomoże?

Co gorsza wymieniają się z sąsiadami bykami, jeden do drugiego prowadza krowy. Część cielakow sprzedaje,

I najważniejsze czy może przenieść to dziadostwo wchodząc do mnie do obory?

Od 20 lat prowadzimy gospodarstwo mleczne i nigdy w życiu żadnej sztuki nie kupiliśmy z zewnątrz, wszystkie są z naszej hodowli. Zaczęły dziać się cyrki z krowami.Cały czas biegunki, spadki mleka, somatyka skakala jak szalona, problemy z zacieleniami. Wet wziął krew na badania, wysłał do laboratorium i wyszło że jest U nas w stadzie BVD i BRS. Teraz już od dwóch lat szczepimy i wszystko sie uspokoiło.Żeby usunąć te dziadostwo trzeba było by badać wszystkie sztuki osobno(a to są bardzo duże koszty) i po znalezieniu nosiciela pozbyć się ze stada. My nie badalismy wszystkich, tylko od tej pory co szczepimy badamy młode sztuki które sie rodzą i jesli okaże się że jest nosicielem to jest po prostu sprzedawana a wiadomo że matka tej sztuki tez jest nosicielem. Po kilku latach w rotacji stada usunie sie ta chorobę, ale zawsze może wrócić z powrotem.
Opublikowano

Matka takiego cielaka nie musi wcale być nosicielem bvd.wystarczy że będąc w ciąży ma kontakt z nosicielem wtedy cielak zostaje zarażony.także w takich przypadkach lepiej zbadać też krowę niż od razu się jej pozbywać bo może nie być takiej potrzeby.moim zdaniem trzeba pozbyć się nosicieli ze stada.potem szczepienia.

Opublikowano

Ok tylko kto mu to zrobi skoro wet się nie chce tym zająć. Zootechnik pomoże coś?
Więc na wszelki wypadek do obory zakaz wstępu.
On sam tego nie ogarnie bo nawet zastrzykow krowie nie daje, sąsiada woła. Ten wet jak dla mnie to nadaje się na dywanik do powiatowego, poważna choroba od kilku lat w stadzie i jeszcze sami sobie ją rozprzestrzeniają

Opublikowano

cytat: dzisiaj ocieliła mi się jałówka, przy porodzie pomagał lekarz, cielak był trochę źle ułożony z porodem wszystko okej termin miała na 14.01
ale już wczoraj ją doiłem bo w dwóch cyckach miała mocne zapalenie, za pierwszym razem dała ze 3-4 litry a potem to już tylko 1-2 litry, jest to mleczna jałówka dostała już po 4 zastrzyki w oba cycki dodatkowo smaruje balsamem pieprzowym NJP 
wymię nie jest jakieś mega twarde opuchniete też nie 
doradzi ktoś mi co tu zrobić, rano dawać kolejne zastrzyki?

wczoraj był weterynarz dał leki może będzie dobrze

mam drugą jalowke wcielenie 03.02 sprawdziłem ja i też już ma zapalenie

Opublikowano

Pobierz próbki od tej drugiej jałówki i daj do zbadania i niech zrobi badania rozszerzone a nie podstawowe

Opublikowano

też mam taki problem że krowom na godzinę przed udojem leci samo mleko na ziemie a nie są jakieś mega wydajne bo około 20l na udój a jak się położy to jest pod nią kałuża mleka :) macie jakieś sposoby na to? zasklepianie strzyków pomoże?

Opublikowano

radek tej krowie ewidentnie brakuje energi i hormony źle działają i przez to puszcza mleko . skąd wiesz że jest mało wydajna czy badałeś geny ? spróbuj przez jakiś czas dorzucić jej energi w jakiejś kolwiek formie powinno poskutkować a przy okazji wydajność wzrośnie .

Opublikowano

kolego a skąd wiesz że ona nie może dać 25 litrów na udój ? jestem w 100% pewny że to brak energi czasami nie wiemy co mamy w oborze o tym co wcześniej pisałem uczą na kursach inseminacji brak energi to zła gospodarka hormonami . niektórzy myślą że na kursach to uczą tylko grzebania w du .. a tam jest prawie połowa o żywieniu bo bez prawidłowego zywienia nie ma inseminacji .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v