Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Można smarować maśćmi chłodzącymi które zawierają w składzie octan lub mentol

Opublikowano

Alta derm lub Balderm N, nie chce mi się sprawdzać która jest chłodząca, ale chyba ta pierwsza. Na 2-3 tyg przed porodem zabierz lizawki solne. Sód powoduje większy obrzęk.

Opublikowano

Thomas ta pierwsza jest chłodząca a druga rozgrzewająca, ja nie stosuje lizawek solnych

Opublikowano

Za takie porady powinni głowe urywać albo co najmniej banować. Nie odcinaj wody. Spokojnie wymię jej nie pęknie. Odstaw sód i czekaj az się wycieli, a potem jeżeli faktycznie długi czas po wycieleniu obrzek nie bedzie ustawał stosuj specjalnie maści albo wezwij wet niech da jej zastrzyk

Opublikowano

Nie znam sposobu z octem, ale u nas nie zaleca się dotykania, masowania wymienia przed porodem,

przepuszczanie mleka nie jest pożądanym zjawiskiem.

Opublikowano

Ok, dlatego napisałem, że nie znam tego sposobu.

Z pewnością wypróbujemy przy najbliższej okazji, bo też bywały z tym problemy. 

 

 

Opublikowano

Dzisiaj wycieliła mi się krowa (dała jałoszkę) i podczas wieczornego pojenia cielaka z pępowiny zaczeła lecieć krew i to dużo krwi (pewnie ponad pół litra). Jałoszce nic nie jest i trzyma się dobrze. Wie ktoś z skąd ta krew mogła się wziąc?  

Opublikowano

Zawiąż pępowinę i po problemie. A myślisz, że jak płód jest odżywiany wewnątrz krowy?

Opublikowano

Na pewno nie przez du*ę (pisze to w żartach żeby nie było że prowokuję do kłótni ) ;) Wiem jak jest odżywiany płód. A po za tym ja się nie pytam jak jest odżywiany płód tylko skąd ta krew...   

Opublikowano

Właśnie przez krew pępowinową jest odżywiany dzięki zjawisku osmozy, więc teraz wiesz skąd się wzięła. U ludzi ta krew jest bardzo ważna i przydatna w leczeniu.

Opublikowano

No i dopadła nieszczęsna wirusowka, dziś rano się zaczęło hfki leją dalej niż widzą mleko spadło i apetyt. mieszance z mo i nrf jeszcze się trzymają nie ma spadku, chyba nie ma co kombinować? Słomę chętnie jedzą teraz na noc dostały pod nos i siano 3pokos zamiast sianokiszonki. Żal patrzeć leją aż po ścianie

Opublikowano

Dzisiaj wycieliła mi się krowa (dała jałoszkę) i podczas wieczornego pojenia cielaka z pępowiny zaczeła lecieć krew i to dużo krwi (pewnie ponad pół litra). Jałoszce nic nie jest i trzyma się dobrze. Wie ktoś z skąd ta krew mogła się wziąc?  

 

Na przyszłość to jak zobaczysz, że leci krew to zawiąż jakąś dratwą, czy zwykłym sznurkiem. Rzadko się to zdarza ale czasem cielak krwawi z pępowiny. W skrajnym przypadku mógłby się nawet wykrwawić. Ja widziałem kilka razy coś takiego, i zawsze wtedy zaciskam supeł na pępowinie. 

No i dopadła nieszczęsna wirusowka, dziś rano się zaczęło hfki leją dalej niż widzą mleko spadło i apetyt. mieszance z mo i nrf jeszcze się trzymają nie ma spadku, chyba nie ma co kombinować? Słomę chętnie jedzą teraz na noc dostały pod nos i siano 3pokos zamiast sianokiszonki. Żal patrzeć leją aż po ścianie

 

Czy kreda pastewna nie zagęszcza przypadkiem kału?

Opublikowano

Właśnie dlatego pytam, więc wrzucić 1 pokos suchszej sianokiszonki?
krede dostają cały czas, coś tam czytałem o tym zagęszczanie kału. Ale nie wiem czy to cokolwiek daje. na to niestety nie ma lekarstwa, trzydniówka swoje musza przechorować

Opublikowano

3 pokosem to ich nie zagęścisz raczej.

 

jakie to ma znaczenie w sianie? Sianokiszonka to, rzeczywiście mogłaby być jakaś  cięższa i mokrzejsza, czy słabiej zakiszona. Jednak siano jak byłoby dobrze wysuszone?

Opublikowano

Nieraz obserwuję jak krowy jedzą sianokiszonkę z I pokosu to kał jest jasny i zwięzły a już II to czarny i rzadki. 3 raczej będzie podobny. Jak nie przejdzie szybko to zostają wlewki przeciwbiegunkowe z kory dębu itp.

Opublikowano

Trawa z każdego kolejnego pokosu ma mniej cukru, a więc gorzej się zakisza, ale siano to chyba całkiem co innego.

Opublikowano

Zakladam temat o problemach z krowami (choroby itd)

 

Napisze tu od siebie na 4 przypadki ostatnie przezylo mi 2 cielaki ( w tym jedna krowa miala blizniaki) 2 krowy poronily w 8 miesiacy, jedna sie szczesliwie ocielila ale teraz cos sie z nia dzieje nie je ( napewno ketoza) a wczoraj ocielila sie jedna miala blizniaki jedno przezylo a drugie nie (napilo sie plynow w srodku) a dzisiaj zachodze o 6 do obory zaczac odpasac patrze a ona zdechla szok po prostu dostala przed snem wapna i byl weterynarz a rano kip ;/ musiala dostac porazeniapoporodowego jak z tym walczyc co jest zle pasza?? skladniki??

 

Kolego skad jestes problemy o ktorych piszesz to albo bvd lub losowe zdarzenia

Na pewno nie przez du*ę (pisze to w żartach żeby nie było że prowokuję do kłótni ) ;) Wiem jak jest odżywiany płód. A po za tym ja się nie pytam jak jest odżywiany płód tylko skąd ta krew...

Pepowina sie nie zamknela zawiazac ja i zdezynfekuj

Opublikowano

Kryzys zażegnany mleczko wraca, jeden byczek tylko jeszcze trochę nie domaga. Potwierdziła się większa zdrowotnosc mieszancow, mo i nrf tylko z jednej się lało reszta nawet mleka nie urwały. Ale bez ofiar się nie obyło poszło po kieszeni wczoraj jedna powtórka po meridianie nie poprawialem bo nie wydobrzała do końca, dziś powtórka po balisto poprawiona. Możliwe, ze to przez tego wirusa? Krowy były sprawdzane, pewne, ruje ładne regularne mogły nie dac rady utrzymać

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v