Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

Ocena kondycji krów mlecznych

galeria
Krowy
Opublikowano

witam byłem u znajomego dziś przy cieleniu krowy  i zaistniał taki przypadek a mianowicie wszystko przebiegało normalnie  pęcherz z cielakiem był przebity ostatniej fazie i od razu wyciągaliśmy cielaka duży  ok 70kg  ale cielak żył chwile i potem poszedł  z niego płyn jakby sie zalał  płyn ten był przezroczysty a potem czerwony i poszedł nozdrzami nie wiem co źle zrobione było mam pytanie czy odwapnienie w 6 miesiącu ciąży mogło mieć jakiś wpływ na to czy mógł się zalać w krowie nie mam pojęcia co był nie tak

Opublikowano

Może uszkodzenie mechaniczne. Tak duży cielak mógł zostać zgnieciony. Czasem pęka krowa, a jak widać czasem może cielak. 

Opublikowano

Moim zdaniem się zachłysnął płynami . Niema w tym niczyjej winy . Pępowina gdzieś się owinęła , przerwała i cielak zaczął za wcześnie oddychać . Tak sądzę .

Opublikowano (edytowane)

Wyszedł normalnie najpierw "przodem"?

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Przy zachłyśnięciu można cielaka podnieść za tylne nogi do góry, i wtedy się płyn wylewa, ale nie krew.

Opublikowano (edytowane)

Nie będę się sprzeczał bo lekarzem nie jestem , ale właśnie kilka tygodni temu też mi się cielak zachłysnął , ale przeżył . A że lubię wiedzieć to sobie podyskutowałem z weterynarzem o porodach krów i przyczynach zachłyśnięć .

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Przyczyna zachłyśnięcia płynem jest prosta. Cielak zachłystuje się gdy zamiast przednich nóg i łba rodzi się "tyłem" zrywa pępowinę. Zerwanie daje automatyczny sygnał do wzięcia wdechu(a łeb w środku). Czasem może też się zacisnąć i efekt podobny. Przy bliźniakach czesto spotykany problem.

Opublikowano (edytowane)

wyszedł przodem normalnie ......podnieśliśmy do góry ale po chwili może za póżno  bo przez ok 5 min było wszystko normalnie ale tego płynu wypłynęło dużo poród był nie aż tak ciężki krowa starsza znajomy zauważył 2 dni wcześniej ze ostro sie poruszał w krowie


a teraz ze swojego podwórka krowa dostaje rui wszystko ładnie pokazuje zacielam a po 3 dniach nie widać rui a pokazuję się tylko śluz nie wiem nie miałem takich rzeczy u siebie krowa się nie zacieliła inseminuje 2 raz i to się powtarza co jest grane

Edytowane przez tom79
Opublikowano

Witam problem to zatkany przewód pokarmowy. Nie jest to ani ketoza ani kwasica robiłem testy i robiłem wczęsniej wlewki buforów jak i glikolu jednak to nie to. Stan zauważalny od 3 dni pierwsze objawy apatia na pasze objętościowe wystapiły wieczorem coś już podejrzewałem jednak rano treściwe pobierała . Zarewagowałem od razu buforem i glikolem niby stan sie poprawił jednak to nie było to. Po Dobie zauważyłem całkowity brak zainteresowania paszami i spadek temperatury zmierzyłem . Podejrzewałem przemieszczenie trawieńca jednak nie byłem pewien. Zadzwoniłem po swojego sprawdzonego wet potwierdził cześć moich diagnoz że to nie kwasica ani ketoza a zapchany żwacz i zalegająca pasza . Profilaktycznioe zastosował na wzmocnienie wapno x2 potas i inne wlewki do pyska . 10 paczek drżdzy na start i gorzka sól . Dziś jest 3 dzień temperatura podskoczyła ale i tak do normy jej daleko . Brak apetytu ciagły prubuje coś pobierać ale sam jej to zabrałem by sie bardziej nie dopychała . Kał jest bardzo gesty i lepki a wiec wszystko na to wskazuje. Ilości jego są nie proporcjonalne do zwierzęcia  a stan strukturalny przypomina bobki wielkości jabłek. Czy dziś jej podac też 10 paczek czy mnie? Może coś jeszcze ?

Opublikowano

Stosujesz jakieś proszki typu Rumen-active, active-rumen? One są dość skuteczne i poprawiają ruchy żwacza i jelit. Z drożdżami byłbym ostrożny. Są dobre, ale nie w takiej ilości. Przeżuwa w ogóle? Ruchamax też jest wskazany w takich przypadkach. Podawaj tylko siano, bo od niego nie zachoruje. Ja robię mix rumen-active, propiosanu, glikolu i to zazwyczaj pomaga. Provitim ma takie tuby, provent-gel, które też pomagają rozbujać żwacz.

Opublikowano

Niestety nie posiadam takich proszków u siebie na stanie . Wet też ich chyba nie miał bo by je podał . Tu juz nie zapobiegamy lecz leczymy a to co mówisz to raczej na zapobeganie chodzi mi o dorażne działanie nawet jak bym zamówił te proszki to przyjdą po świetach taka d*pa jest . ...

Opublikowano

Inaczej tego nie wyleczysz tylko takimi wlewami. Są zastrzyki wywołujące skurcze mieśni gładkich(np żołądka) , ale krowa nie może być cielna bo poroni. Nieraz już to przerabiałem. Te preparaty mają uregulować pracę i pobudzić działanie. Są tam zioła i inne zwiazki chemiczne. Jedź do Myszyńca, ul Poległych 7 chyba i tam wszystko dostaniesz. Kawał drogi, ale po świętach to możesz krowy nie mieć. W Wielbarku też kupisz, ale mniej znaczne mniej, ale rumen active mają.

Opublikowano

krowa po 2 wycieleniu, po pierwszym tygodniu zaczęła zalegać, nie chciała wstawać, został wezwany weterynarz dał jej glukoze i wapno, po 2 tygodniach u tej krowy wystąpiły objawy ketozy, drugi raz przyjechał weterynarz i dał jej leki (nie pamiętam jakie)

poprawa była na kilka dni, ale już od środy krowa coraz słabiej je, obcina mleko i objawy ketozy powróciły, krowa jest mocno wychudzona

mam pytanie, czy to może być stłuszczenie wątroby? 

Opublikowano

Fioletowy a czy ty myślisz że jak weterynarz poda trochę leków raz i już krowa ketozy nie będzie miała? Jak nie zaczniesz jej dostarczać odpowiedniej dawki energii to z ketozy krowy nie wyciągniesz a w rezultacie mleka nie będzie i przede wszystkim krowę wykończysz. Zacznij stosować np. ziarno kukurydzy które wychodzi chyba najtaniej a i jest to duża dawka energii, doraźnie najlepiej wlewka z glikolu.

Opublikowano

krowa po 2 wycieleniu, po pierwszym tygodniu zaczęła zalegać, nie chciała wstawać, został wezwany weterynarz dał jej glukoze i wapno, po 2 tygodniach u tej krowy wystąpiły objawy ketozy, drugi raz przyjechał weterynarz i dał jej leki (nie pamiętam jakie)

poprawa była na kilka dni, ale już od środy krowa coraz słabiej je, obcina mleko i objawy ketozy powróciły, krowa jest mocno wychudzona

mam pytanie, czy to może być stłuszczenie wątroby?

Wet ci ja osłuchiwał"?
Opublikowano

weterynarz ją osłuchiwał i stwierdził że żołądki słabo pracują, poza tym krowa ma ciut za niską temperaturę ( 37,8 - 38 stopni) tzn słabe krążenie

krowa dostaje śrutę z kukurydzy i śrutę owsiano-pszenną, dobrej jakości sianokiszonkę i siano, kiszonki z kukurydzy nie chce jeść.

w dodatku codziennie pół kilo cukru rozpuszczone w 2 litrach ciepłej wody (bardzo chętnie to wypija)

glikolu nie dostawała ale w poniedziałek kupię i jej dam

Opublikowano

Jednej rzeczy nigdy nie mogę zrozumieć: dlaczego tylu rolników zajmujących się krowami mlecznymi nie posiada w swojej "apteczce pierwszej pomocy" podstawowych rzeczy.
Nie są to jakieś gigantyczne koszty a mogą ułatwić życie i kieszeń uratować bo podając samemu wydaje się 3-4 razy mniej niż gdy zrobi to weterynarz.
U mnie na obowiązkowym wyposażeniu jest glikol chociaż nie muszę go stosować bo staram się paszą odpowiednio uzupełniać energię, dodatkowo jakiś środek na obniżenie gorączki typu biovetalgin, do tego antybiotyk w przypadku zapaleń płuc u cieląt, wapń do podawania podskórnego/domięśniowego, no i obowiązkowo środki na poprawienie pracy żołądka no i pojła (dodatki energetyczne) dla cieląt
Bez tych podstaw tylko sobie utrudniają niektórzy życie.
Sławek jak najbardziej prawidłowo!
Samemu można nie zjeść a przy krowie trzeba reagować od razu a nie czekać aż będzie zdychała z wycieńczenia.

Opublikowano

Witam państwa. Mam problem z krową mleczną po ocieleniu. Krowa je i pije tyle co przed ocieleniem. A nie chce dawać mleka tylko tyle co wykarmi cielaka. Krowa jest już po ocieleniu 2 tygodnie i nie widać poprawy. Jeśli ktoś spotkał się z takim problemem to poproszę o radę. Z góry dziękuje. :)

Opublikowano

Farmtrac to raczej nic z tym nie zdzialasz można z oxytocyna spróbować ale wątpię w efekty.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v