Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drodzy mam już czwarte zapalenie wymienia w przeciągu tygodnia, wcześniej w przeciągu roku się tyle nie zdarzało. Zaczałem stosować dipping od kilku dni a dziś zdarzyło się kolejne. Może płyn jest zły, bo wydaje mi się rzadki. Jeżeli chodzi o żywienie to zacząłem stosować chronioną śrute rzepakową, aktualnie ok 15% w paszy treściwej, poza tym żadnych zmian, pasze bez żadnych pleśni. W przeciągu ostatnich kilku miesięcy miałem przypadki zapalenia płuc, co mogłoby świadczyć o niskiej odporności. Co może być przyczyną tych zapalen?

Może tak być od tej  chronionej śruty ale i upały swoje zrobiły lekarz  mówi ze z zapaleniami to jest sodomia.

Opublikowano

Witam , potrzebuje pilnej pomocy, Od tygodnia w stadzie 80 kroq dojnych zaczela sie nagle plaga zapalen wymion., nigdy takich problemow nie bylo. na 80 krow z 8 ma zapalenie i z 4 sztuki takie jakby woda zolta leciala z strzyku i od razu w reszcie strzykow zero mleka. z dnia na dzien od razu nie ma mlekai zapalenie. pasza ciagle ta sama jest a tu takie cos nagle. juz niektore odwiezione sa jak mialy w wszytskich strzykach zapalenia ze az ropa zamiast mleka i nic nie przechodzilo. co robic?

Opublikowano

Jest jakaś mucha która roznosi bakterie powodujące zapalenia. Wabi ją zapach mleka. Bakterie te błyskawicznie atakują gruczoł mlekowy. Następuje bolesny obrzęk, zamiast mleka leci ropa a krowa ucina mleko. Objawy bardzo podobne do podanych. Pobrać osobne próbki od 2-3 krów i oddać do zbadania. Będziesz wiedział z czym walczyć i jak leczyć. Profilaktycznie polej krowy preparatem SpotOn. Odstraszy muszy i ryzyko zapaleń może będzie mniejsze.

Opublikowano (edytowane)

 

Witam Wszystkich

 

Dzis spotkalem sie z dosc dziwna sytuacja poniewaz krowa padla mi podczas wizyty weterynarza. A zaczynajac od poczatku to. Krowa po 4 tygodniach od wycieleniu podczas wieczornego dojenia (rano bylo wszystko dobrze dala prawie pelna kane mleka calkiem normalnie sie zachowywala miala apetyt zjadla codzienna dawke paszy i szrotu ktora podaje mojemu stadu od dawna i nic nigdy nie zaszkodzil zadnej krowie ) wiec podczas wieczornego dojenia widac ze cos z nia nie tak nie podeszla sama jak zawsze do dojarki tylko musialem po nia pojsc po czym idac z nia zauwazylem ze kuleje myslalem ze zle stanela okazalo sie ze traci sily i ciezko jej sie utrzymac podalem jej pasze powachala i nawet nie ruszyla jak nigdy dala okolo 5L mleka strasznie malo po czym odeszla kilka metrow i polozyla sie z braku sil a ze nie mam duzego doswiadczenia jestem mlodym hodowca popytalem znajomych i wszyscy stwierdzili ,,odwapnienie " 3 godziny pozniej okolo godziny 21.00 podalem wapno w plynie do pyska. Rano krowa lezala w tym samym miejscu co poprzedniego dnia nie zwlekalem wezwalem weterynarza ktory zjawil sie o 10.00 sprawdzil temperature stwierdzil ze jest dobra 37.5°C nw nie znam sie ale wydaje mi sie ze to nie jest norma, poczym otworzyl 3 buteleczki po okolo 250-300ml kazda potem do karzdej z nich wstrzykno po strzykawce leku z przezroczystej butelki a nastepnie po pol strzykawki leku z ciemnej fiolki (przepraszam ze nie znam nazw ale bylem w szoku i zapomnialem zapytac ale jesli ktos mi bedzie w stanie pomoc jestem w stanie zdobyc nazy lekow ) podal to krowie w formie kroplowi w szyje, po aplikacji 3 buteleczek i wyjeciu igly krowa w ciagu 5sekund zaczela konac wyciagnela nogi nie mogla zlapac tchu jakis wymaz lecial jej z pyska przewracanie oczyma proba wstania-podniesienia sie ostatnimi silami mruczenie...i serce stanelo przestala oddychac trwalo to moze jakies 2-3 min a weterynarz stal i zero reakcji tylko zucil tekst ,,no trrudno ,, i skasowal 200zl za wizyte. I tu mam do was pytanie jak uwazacie a moze ktos tez tak mial lub wie co powinienem zrobi. Czy weterynarz stojac nad zdychajaca krowa powiniec cos zrobic czy mogl cos zrobic ? Czy kropluwke podal zle ? Czy dawka byla zaduza ?zle leki ? Za silne ? czy wina weterynarza (ja uwarzam ze wina weterynarza) czy moze ja zawinilem ?zle odrzywoanie?za pozna reakca? Lub moze jeszcze inne powody... I czy to jesli on zawinil moglbym starac sie o odszkodowanie lub cos takiego ? Oczywiscie wiem calkiem mozliwe ze to wszystko zbiek okolicznosci i przypadem i poprostu tak mialo byc i nikt nie zawinil ale chcialbym poznac wasze zdanie.

 

Z gory dziekuje tym ktorzy bd chcieli pomoc,wypowiedza sie,i tym ktorzy pomoga pozdrawiam.

Edytowane przez mariuszmlodyrolnik
Opublikowano (edytowane)

a czy jedna z druga tęga głowa widziała jakąś regulacje przepływu na wężyku kroplówki? zwężke tam miał zastosować z 3 do 1mm? mądrzy jesteście czy co

Edytowane przez lukbold
Opublikowano

Jedynie co mozna stwierdzic, bo nie znamy innych opcji przyczyn smierci krowy, to zbyt szybko podana kroplówka. Być może lekarz prawidłowo podał kroplówke. W kazdym bądź razie płyn powinien byc ciepły i podawany bardzo powoli.Ręka odpada od trzymania butelki, tak powolutku leci płyn i oczywiscie lekarz sprawdza czy igła jest cały czas w żyle. Chcąc stwierdzić przyczynę śmierci należałoby zrobić sekcję.

Opublikowano

Witam. Mi sie wydaje ze zbyt szybko weterynarz podal kroplowke slyszalem o takich sytuacjach ze wysoko trzymal butelke i wtedy za szybko leci kroplowka i krowa padnie

Prawdopodobnie mogło właśnie chodzić, jak u mnie podaje kroplówkę to z reguły jednak trzyma rękę z kroplówką minimalnie nad karkiem opierając rękę. Tutaj dopatrywał bym się osłabienia całego organizmu i jednocześnie podania zbyt szybko lub zbyt dużej ilości co w połączeniu dało taki efekt a przyszłość polecał bym jednak podawanie wapnia domięśniowo bo skuteczność wlewek przemilczę... A i bezpieczeństwo podania domięśniowego jest zdecydowanie większe.
Opublikowano (edytowane)

To wstrząs anafilaktyczny. Taki jak u ludzi. Moja wet opowiadała mi, jak krowa zaczęła jej schodzić w trakcie podawania dożylnie penicylin. Podała jej adrenalinę i jakiś neutralizator i przeszło. Podobno reakcja jest natychmiastowa. Mnie się krowa położyła po godzinie, ale dlatego, że wet się spóżnił i toksyny Ecoli zebrały żniwo. Teraz mam zestaw ratunkowy w domu.

Czemu położyła się dzień wcześniej ciężko stwietdzić. Może to zapalenie od Ecoli, ketoza lub wiele innych. Za mało danych by to stwierdzić.

Na przyszłość do leżącej zaraz weta wołaj, bo to żle wróży.

Edytowane przez przezuwaczka
Opublikowano

Myślę, że to nie ten temat. Rasy bydła znajdziesz w innym dziale kategorii Bydło. Rasa bydła opasowego nadająca się do ekstensywnego użytkowania. Więcej mi do głowy nie przychodzi.

Opublikowano

DO mariuszmlodyrolnik:

U nas Wet podając za szybko antiparen położył pierwiastkę i jałówkę wysoko cielną. W pierwszym przypadku mu darowałem bo myślałem że tak miało być ale w drugim przypadku nie dałem się już zrobić w konia. Wet ewidentnie się spieszył (zaaplikował dwie czy trzy butle antiparenu w kilka minut) i serce stanęło i krowa stojąca zrobiła fik. Powiedziałem że tego już mu nie podaruje, postraszyłem sądem i że nagłośnie sprawę. Skończyło się polubownie dostaliśmy 3500 tys( około 10 lat temu) z jego ubezpieczenia(są od tego ubezpieczeni i wszystko zależy od ich dobrej woli)

Opublikowano

Czy ktoś może ma pomysł, czym mogłoby być spowodowane całościowe pojawienie się krwi(w każdej ćwiartce) u wycielonej krowy. W pierwszym udoju dała 20 litrów czarnej smoły. Żadnych skrzepów, żadnych "serków", tylko czarna krew. W drugim było podobnie, tylko krew mniej czarna.  W każdym kolejnym trochę jaśniejsze mleko, ale po upływie już tygodnie, jeszcze ma różowawy odcień. Żadnych innych objawów chorobowych. Takiego czarnego mleka jak żyje jeszcze nie widziałem. Jak atrament. Krowa ocieliła się dzień przed terminem, łożysko odeszło, i żadnych innych problemów z nią nie ma.

Opublikowano

Mnie też to strasznie zadziwiło. Z tej całej sytuacji wynika jeszcze jedno pytanie Cielakowi tego mleka oczywiście nie dałem. Tylko zwykłe. Słyszałem jednak, że można się na podobne sytuacje przygotować i mrozić siarę. Gdy nie możesz dać z jakiegoś powodu siary od matki, to rozmrażasz, podgrzewasz i poisz. Czy ktoś się z tym spotkał? Czy takie mrożenie, i przechowywanie ma sens? Czy nie zniszczy tych przeciwciał? Praktykuje ktoś taką metodę?  

Opublikowano

Obora wielostanowiskowa. Krowy mleczne mają wybieg do dyspozycji, ale zasuszone siedzą w oborze.

Opublikowano

Adrian a krowy są utrzymywane na stałe w oborze czy pastwisko? Bo jeśli pastwisko i w pobliżu lasu to problem krwistego mleka nie musi być problemem...

Co ciekawego sugerujesz? Jakieś rośliny po zjedzeniu zmieniają kolor mleka? Buraki ćwikłowe rozumiem, ale na róż a nie czarny.

Opublikowano

Nie był to żaden zmieniony kolor. Zwykła krew. Po pewnym czasie normalnie skrzepła.

Opublikowano

U mnie jedne pastwisko znajdowało się przy lesie gdzie notorycznie pojawiało się mnóstwo samosiejek osiki (potrafiły zasłonić trawę). Krowy jedząc je miały zmieniony kolor mleka. W niektórych przypadkach była lekka zmiana na róż a u innych zmiany były na prawdę konkretne, jednak w żadnym przypadku nie było do tego stopnia aby dosłownie sama krew. Jednak nie wykluczył bym jakiejś rośliny która dostała się do paszy i która to powoduje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v