Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Ja bym właśnie obstawał za tym co Thomas powiedział. Często do pełnego zdrowia dochodzi nawet kilka dni po zakończeniu działania antybiotyku, a może zwyczajnie do końca mleka nie oddaje i stąd serki

Opublikowano

na południe niby mniej tych serów było może ze dwa a co jeszcze odkryłam że ta krowa ma w tym strzyku dziurkę i jak się nie tak weźmie strzyk to leci mleko czy to coś przeszkadza może to  jest powód tych zapaleń kiedyś miała brodawki na tym strzyku ale chyba brodawka by nie była wstanie przebić kanału jak odpadała na ogół to były takie małe ranki jak by skóra zdarta i się goiły

Opublikowano

To już trzeba poczekać i wtedy stwierdzić, chociaż nie wydaje mi się żeby o to chodziło, ale konkretnie w którym miejscu ta dziurka? Bo chyba nie miałem styczności...

Opublikowano

Czy to pierwszy raz z tym zapaleniem? Czy tak dzieje się od dłuższego czasu? Jeśli pierwszy raz to jak koledzy wyżej piszą po antybiotyku serki mogą jeszcze występować w skrajnych przypadkach do 4dni. Co do tej dziurki to to w którym miejscu dokładnie jest? Jeśli umiejscowiona jest na wysokości do 2cm patrząc na strzyk od dołu jest prawdopodobieństwo rozrywania go od środka co powoduje zatrzymywanie się mleka i podczas udoju rozrywanie go od środka co niestety powoduje nie odwracalne zmiany powodujące zapalenie.

Opublikowano

ta dziurka bardziej jest umiejscowiona na połowie  strzyka może ciut wyżej to jest około 4 cm od końcówki zapalenie miała ponad miesiąc temu potem miała znowu a teraz w piątek miała e cole te dwa były leczone antybiotykiem bez karencji

Opublikowano

witam mam tkie pytanie co do mojej krowy z tym zapaleniem dziś rano poszło mleko do mleczarni przez sito i znowu były jakieś małe serki na sicie czy to możliwe żeby się jeszcze coś oczyszczało po tym zapaleniu ćwiartka normalna czy to coś nowego złapała prosze o szybką odpowiedz

 

jesli ta sama cwiartka to moze nie doleczone   nie do konca trafione leczenie ....   trzeba raz-dwa razy w roklu robic badania co siedzi w krowach .... ja robiłem ostatnio w wrzesniu 5probek i do tej pory jest to trafione

Opublikowano

niestety krówka  w piątek znowu spuchła chyba się nie doleczyła woziliśmy mleko do innego doktora dał linkocin forte i antybiotyk robiony mam nadzieje że to pomoże on stwierdził ę jak się miała wyleczyć skoro nie dostała nic do dujek

Opublikowano

Zacielalam  jalowke 2 razy, nie zalapywala,  inseminator mowil ze nie daje rady wsadzić słomki, tam gdzie powinien, dziś znowu miała ruje, znow ja inseminowal i ponownie napotkal problemy z wsadzeniem słomki. Sluz miała metny i taki gesty , ze można by nozem kroic,  wiec cos nie tak .  Czy wiecie co to może być, czy można to wyleczyć ? jalowka ma poltora roku i ok 400 kg.

Opublikowano

nie inseminatora a weterynarza jej trzeba, wsunie reke, wymaca, odpali usg i bedzie wiadomo co i jak. u mnie tez kiedys byla taka problemowa jalowka, co sie okazalo miala zdeformowana macice, jak sie nietrudno domyslec nadawala sie tylko na hak i tak tez skonczyla.

Opublikowano (edytowane)

Też mam taką sztukę, ale już na szczęście cielną. Miała niedrożną szyjkę. Mój mąż przeszedł przez nią pistoletem na siłę. Moja weterynarz tak mu kazała. Powiedziała, że jeśli całkiem się nie dało to insyminowała przebijając bokiem pochwę i macicę, patrząc przez usg. Więc pewnie i tak potrzebne jej badanie nalepiej przy następnej rui.

Edytowane przez przezuwaczka
Opublikowano (edytowane)

Przebijała bokiem pochwę i macicę patrząc na usg hmmm :rolleyes: .​ Nauka radziecka zna różne przypadki :D.​

Są cielaki z tego, a kobitka ma specjalizację z rozrodu. Dla niej niedrożna szyjka to nie powód do ubycia. Mówiła,że po porodzie szyjka się ładnie udrożnia. Ruscy w takim razie znają się na rzeczy :P

 

Ja bym insyminatora innego spróbowała, bo udrożnienie jest możliwe. Mnie ręce mdlały od trzymania krowy za ogon i pachwinę, jak mój mąż pół godziny manewrował w tej jałówce. Za drugim razem wystarczyło zdecydowane pchnięcie i już 3 mies cielna w tej chwili ;)

Edytowane przez przezuwaczka
Opublikowano

Witam

Słyszałem czy też gdzieś przeczytałem że jest możliwość zasuszenia ćwiartki krowy tak na amen rywanolem. Leczyłem już go kilka razy i się poddaje. Może wie ktoś z Was jak to się robi? Czy po tym jest karencja na mleko z innych ćwiartek? Jeżeli tak to ile? Czy będzie jeszcze coś z takiego strzyka w następnej laktacji? Z góry dzięki i czekam na info

Opublikowano

Napisz jak leczysz, że się nie udaje. Dużo czasu do zasuszenia zostało? Leczyłeś w zasuszeniu już tę krowę? Robiony antybiogram?

Opublikowano

Kilka podejść z leczeniem nie przyniosło skutku. Antybiogram zrobiony-gronkowiec złocisty szczep mssa. Ostatnio leczyłem tetrakcyliną(mastijet do wymienia plus oxytet domięśniowo). Trochę było lepiej ale nie na długo. Dlatego pytałem o rywanol i na czym to polega. Czy to chodzi o wyeliminowanie ćwiartki na zawsze czy tylko do następnej laktacji? Czy jak na amen to czy po takim zabiegu mleko z trzech ćwiartek nadaje się do mleczarni(nie ma karencji)? No i oczywiście dalej nie wiem jak to zrobić?

PS Chciałbym krówkę użytkować jeszcze przynajmniej jedną laktację a może i dłużej jakby wydajność nie spadła znacząco po wyeliminowaniu strzyka(ponoć jest to spadek o 10 - 15%).

Opublikowano

ja mam taką jedną krowe co doje na 2 strzyki jeden się zepsuł sam ostatnio a jeden od początku nie był dobry co do wydajności to nie widzę żadnej różnicy  tylko tyle ci mogę powiedzieć a co do zasuszania to nie wiem też mam taką teraz że już miała 5 zapaleń w 1 dujku i też zastanawiam się nad zasuszeniem ale nie wiem jak

Opublikowano

Kilka podejść z leczeniem nie przyniosło skutku. Antybiogram zrobiony-gronkowiec złocisty szczep mssa. Ostatnio leczyłem tetrakcyliną(mastijet do wymienia plus oxytet domięśniowo). Trochę było lepiej ale nie na długo. Dlatego pytałem o rywanol i na czym to polega. Czy to chodzi o wyeliminowanie ćwiartki na zawsze czy tylko do następnej laktacji? Czy jak na amen to czy po takim zabiegu mleko z trzech ćwiartek nadaje się do mleczarni(nie ma karencji)? No i oczywiście dalej nie wiem jak to zrobić?

PS Chciałbym krówkę użytkować jeszcze przynajmniej jedną laktację a może i dłużej jakby wydajność nie spadła znacząco po wyeliminowaniu strzyka(ponoć jest to spadek o 10 - 15%).

 

podstawa to higiena doju żeby tego nie roznieść na inne krowy,  

potej krowie zawsze czysta woda szmatka, 

dezynfkca aparatu udojowego kwasem octowym

a co leczenia gronkowiec i tak ci wroci np moze byc 100dni som <100 a potem  chwila cos zywieniowego obnizajacego odpornosc  a tu somatyk >1000  i wiecej   i brak objawow typu zachowanie kopanie

rivanol w tabletkach rozpuszczasz w wodzie i to podajesz kilka kolejnych dojów strzykawką a na ostatni doj wiekszą ilosc np 100ml

mialem 1 krowe co tym zamykalismy cwiartke zobaczymy coi bedzie po wycieleniu nastepnym

ostatnio lekarz na szkoleniu opowiadał ze mleko z tych podklinicznych cwiartek moga cielaki dostac ale nie wolno pozwolic aby sie lizały po karmieniu po cyckach

Opublikowano (edytowane)

Mam kilka krów w stadzie które nie chcą jeść treściwych. Większość to pierwiastki. Kiszonkę pobierają normalnie. Dużo polegują i nie za bardzo chcą wstawać. Konsystencja kału i kolor są wporządku. Krowy ok 3 miesiące  po wycieleniu. Rui nie pokazją. Co może im być?

Edytowane przez kr9292
Opublikowano

witam. jalowka była zacielana juz 4 razy, lekarz nie stwierdził ani torbieli ani cysty wcześnie ruje regularne po 4 razie myślałem ze załapala bo rui nie było itp teraz po nie całych 3 msc była ruje, co mogę więcej zrobić czy spróbować ja zacielic z hormonem? co proponujecie? jalowka wyrośnięta jak niektóre krowy.

Opublikowano

Nie zaszkodzi na pewno betakaroten, czasami bywało, że krowa u której nie było widać żadnych objawów rui, to kilka dni po podaniu domięśniowo pokazywały ruję- można połączyć betakaroten i hormon. A taka wyrośnięta jałówka to chociaż nie zapasiona? Bo jak tak to ciężka sprawa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v